Nocna akcja w Krzeszowicach. Służby postawił na nogi… przypalony garnek
W tej sytuacji Michel Morane musiałby zakrzyknąć „oddaj fartucha”! Wpadka z bloku przy Kościuszki nie wiązała się jednak z opuszczeniem słynnego kulinarnego show, ale nocnymi odwiedzinami straży i policji.
Było już po północy, kiedy zdenerwowani sąsiedzi, wyczuwając ewidentny zapach spalenizny, postanowili interweniować. W czwartek tuż przed pierwszą w nocy, przed budynkiem przy ulicy Kościuszki zameldowały się straże z OSP Krzeszowice i OSP Żbik, dojechali też policjanci.
– Po przyjeździe na miejsce i rozpoznaniu stwierdzono intensywny zapach spalenizny oraz zadymienie na klatce schodowej. Zlokalizowano również mieszkanie, z którego wydobywało się zadymienie — informują druhowie z OSP Krzeszowice. Po wejściu do mieszkania okazało się, że doszło do spalenia gotującej się potrawy. Tym razem skończyło się na wyniesieniu garnka i przewietrzeniu bloku.


Czesio
09/08/2025 o 01:00
Bo kto to dziś jeszcze gotuje…? W sklepoach jest tak bogaty wybór wspaniałych zup i dań gotowych, wsadza się na 4 minuty do mikrofali, zjada i po sprawie. Drugie dania są w specjalnych, plastikowych opakowaniach, z których można zjeść bezpośrednio, tak, że nawet mycia nie ma, a do zup można kupić talerze jednorazowe, nie ryzykując, że przypali się woda w zmywarce.
Gruby klient
09/08/2025 o 04:41
Kupię węgiel do grilla dobrej jakości. Ktoś coś wie na ten temat?
Złomiarka
09/08/2025 o 16:41
Mnie by się ten garnek bardziej przydał.
Malkontent
10/08/2025 o 07:40
Gulasz po węgielsku.