Gospodarka

Volvcar czeka na decyzję

Do 24 listopada mieszkańcu gminy mogą zapoznać się z raportem oddziaływania na środowisko firmy Volvcar – Recykling i złożyć do niego ewentualne uwagi.

Firma Volvcar – Recykling chce uruchomić na terenie gminy punkt demontażu pojazdów. Inwestor kupił już działkę i wystąpił do władz o pozwolenie na swoją działalność. Na przeszkodzie uruchomieniu punktu demontażu pojazdów stoi uchwała Rady Miejskiej z 2005 roku, która zabrania sprowadzania jakichkolwiek odpadów spoza gminy. Burmistrz Krzeszowic na marcowej sesji zaproponował poprawkę do uchwały, która złagodziłaby zakaz i pozwoliła na sprowadzanie pojazdów wycofanych z eksploatacji. Radni nie podzielili jednak zdania burmistrza i zakaz sprowadzania odpadów wciąż obowiązuje.

Mieszkańcy Krzeszowic i Woli Filipowskiej, na których granicy ma powstać punkt, nie chcą uciążliwego sąsiedztwa. Boją się huku i smrodu lakierów palonych przy przecinaniu wraków samochodów.

Firma przedstawiła raport oddziaływania na środowisko, z którego wynika, że podczas wykonywanych prac huk nie przekroczy czterdziestu decybeli. 1 grudnia o godzinie 15:00 w Sali Herbowej Urzędu Miejskiego odbędzie się otwarta rozprawa administracyjna w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla nowej inwestycji.

źródło: Polska. Gazeta Krakowska, BIP

69 komentarzy

69 Komentarzy

  1. Krzeszowiczanin

    05/11/2009 o 07:05

    Po pierwsze: jest uchwała Rady Miejskiej z 2005 roku, która zabrania sprowadzania jakichkolwiek odpadów spoza gminy.
    Po drugie: Burmistrz Krzeszowic na marcowej sesji zaproponował poprawkę do uchwały, która złagodziłaby zakaz i pozwoliła na sprowadzanie pojazdów wycofanych z eksploatacji.
    Pytanie: Czy można zmieniać prawo pod konkretnie jedną firmę?

  2. Ben

    05/11/2009 o 08:53

    Jeśli prawo jest złe, to należy je zmienić.

    Ja uważam, że powinno się dopuścić sprowadzanie do gminy odpadów, ale zabronić ich składowania. Jeśli firma recyklingowa chce działać na terenie gminy spełniając wszystkie normy związane z ochroną środowiska, to dlaczego jej tego zabraniać?

  3. Krzeszowiczanin

    05/11/2009 o 09:26

    Do Bena:
    „Jeśli prawo jest złe, to należy je zmienić.”
    Na czym to „zło” w niesprowadzaniu odpadów do naszej gminy polega?
    Na czym polegać ma zakaz składowania Twoim zdaniem?
    Przecież przez jakiś czas zarówno wraki jak ich zdemontowane części będą składowane. Jak to sobie wyobrażasz, w locie będą je demontować?

  4. gość

    05/11/2009 o 09:33

    Tak wyglądają efekty kilkunastu lat przeputanych przez lokalnych decydentów na piciu gorzały, jedzeniu kiełbasy i robieniu sobie dożynkowych fotek zamiast kreatywnego planowania rozwoju i wizerunku miasta i gminy. Kto mógł i zamierzał zainwestować w Krzeszowicach w mniej uciążliwą działalność gospodarczą na większą skalę, tego zniechęcono
    olewactwem i mnożeniem proceduralnych utrudnień. Teraz, co było do przewidzenia, zostały firmy – samotni strzelcy, których nigdzie nie chcą ze względu na smród i brud, a całe to gadanie o zmianie prawa przypomina debatę nad spuszczaniem wody w kiblu.

  5. Ben

    05/11/2009 o 10:49

    Na czym to prawo miało by polegać? Ano na tym, że odpady mogłyby być przywożone na teren gminy tylko w celu ich przetworzenia (w przypadku aut – demontażu) i wywiezione poza teren gminy w określonym czasie.

    Do Gościa – jak się nie ma, co się lubi, to trzeba polubić to, co się ma. Bo jak się nie polubi, tego co się ma, to może się okazać, że istniejące firmy pouciekają z Krzeszowic np. do Zabierzowa czy Chrzanowa.

  6. gość

    05/11/2009 o 13:19

    Ok, ale albo gmina ma mieć charakter turystyczny, albo nie. Odrzuca się oferty inwestorów, niekolidujące z powyższym założeniem, a rozwodzi się nad tymi, które w nie godzą. To jest hucpa. Małpi gaj.

    To wszystko pod warunkiem, że w ogóle istnieje jakieś założenie co do turystycznego charakteru gminy, a nie jest mydleniem oczu. Ja sądzę, że nie istnieje, a na pewno nie jest realizowane. Nic na to nie wskazuje.

    Właśnie dlatego całe to gadanie przypomina mi debaty nad spuszczaniem wody w kiblu, co nie ma sensu w sytuacji, gdy gówno leży na sedesie.

  7. Krzeszowiczanin

    05/11/2009 o 13:22

    Do Bena:
    Z tego co Ty piszesz to nie było by to sprowadzanie odpadów do gminy tylko przewóz przez nią, bo wrak w całości wjechałby rano na teren gminy a wieczorem wyjechał w częściach. Naprawdę myślisz że będzie to tak wyglądać?

  8. taaak

    05/11/2009 o 13:26

    gmina ma charakter turystyczny gdy przyjadą inwestorzy to Burmistrz traktuje ich jak turystów :głupio się usmiecha ,chce wyciągnąc kase i czeka az wyjadą .

  9. taak

    05/11/2009 o 13:28

    a teraz powaznie mowi władza ze gmina ma charakter turystyczny wiec dlaczego ilosc turystów ktorzy spedzili tu co najmniej 1 noc jest najmniejsza sposrod wszystkich okolicznych gmin(no moze w czernichowie jest tylko mniej)

  10. Ben

    05/11/2009 o 13:36

    Gościu, przecież gmina promuje się na Węgrzech i w Hiszpanii. Nieprawdaż? Ja bym na Twoim miejscu już zaczął uczyć się węgierskiego i hiszpańskiego. Jak przybędą zastępy wycieczek z Alhambry i znad Balatonu, to jak z nimi będziesz gadał?
    I co, łyso Ci będzie niedowiarku?
    😉

  11. gość

    05/11/2009 o 13:57

    No, łyso. Czas się uczyć. Ale… ale jeśli nie przyjadą? To jak wtedy z tym węgierskim zostanę jak głupi buc, tak?:-)

  12. Ben

    05/11/2009 o 14:43

    Żaden głupi buc! Wiedza to potęga! Wtedy złożysz podanie o przyjęcie do pracy w urzędzie podkreślając swój atut w postaci znajomości dwóch bardzo przydatnych w naszym urzędzie języków obcych. Robotę masz murowaną!
    Czyli – tak czy siak nauka nie pójdzie w las.
    😉

  13. gość

    05/11/2009 o 15:47

    Hiszpański hiszpańskim, ale węgierski to musowo musiałbym znać. Myślę sobie, że gdy władze naszego szabaśnika zejdą się na grillu i dobrze najebią, wtedy niezawodnie mówią po węgiersku.

    Natomiast przedtem obowiązkowym językiem naszych władz był turecki. Gdy zamykały się w lokalnych knajpach, żeby chlać, a człowiek, nieświadomy tej szacownej rezerwacji, chciał wejść, wtedy od stolika wytaczał się wezyr i wołał do kelnerki:
    nikoglu tu nie wpuszczoglu!:-)

    Aha, byłbym zapomniał – marzę o pracy w urzędzie:-)

  14. Kazimir

    05/11/2009 o 17:47

    Jó esti kivanok.Magyarul nem problema beselni czok tancolni.
    Akor nem lesz problema hogy nem irteted mind montom neket.Jó iszokat.

  15. najlepiej zakazać

    05/11/2009 o 20:26

    najlepiej zakazać sprowadzać wraki aut, tylko kto postawi straż na rogatkach gminy? A może lepiej punkty celne? I całe to Schengen będziemy mieć w du….żym poważaniu. Ludzie – kto taką uchwałę uchwalił, żeby zakazywać czegoś w granicach gminy? Ja proponuję naszym radnym uchwalić, żeby nie zwozić do nas wódki wyprodukowanej poza gminą Krzeszowice.
    Wódka też truje..

  16. świat jest super

    05/11/2009 o 20:39

    zobaczice, jaki świat jest naprawdę – pełen fajnych ludzi i małych bohaterów. Więcej radości na co dzień…

    http://www.tvn24.pl/-1,1627354,0,1,policjant-telefonicznie-uratowal-zycie-niemowlaka,wiadomosc.html

  17. do ostatnie zdjęcie

    05/11/2009 o 22:21

    chodzi Ci o przystojniaka w kapturze?

  18. jaki

    05/11/2009 o 22:39

    jaki prystojniak? Kto to jest?

  19. jak to kto?

    05/11/2009 o 23:14

    Czesław junior, a za nim szwagra syn. widać chłopcy kontynuują rodzinne tradycje przynalezności partyjnej.

  20. do powyżej

    06/11/2009 o 07:11

    A czy każdy zgłaszający swój udział w rozgrywkach organizowanych np przez harcerzy jest harcerzem?

  21. aga

    06/11/2009 o 09:55

    Łał, to Czesław wyhodował takiego ziomala, jestem pod wrażeniem, super rodzinka, szwagra syn też 🙂 ;)!!!

  22. no

    06/11/2009 o 11:55

    na fotce widac ze chłopak jest podobny do taty(podobny stopien niepełnosprawnosci)

  23. Ben

    06/11/2009 o 12:19

    Wiecie co, te słowne „wycieczki” pod adresem członków rodziny burmistrza są niestrawne. Rozumiem, że wypowiadamy się na temat władz (krytykując je lub chwaląc), ale to co niektórzy uskuteczniają na temat syna burmistrza to już spora przesada.

    Odpuśćcie sobie, bo takimi wypowiedziami sobie wystawiacie świadectwo, a nie rodzinie burmistrza.

  24. masz racje Ben

    06/11/2009 o 12:26

    Na fotce nr 14 widać wyrażnie miłościwie nam panującego wraz ze swym nadwornym brukarzem! Ech co się nie robi dla Młodych Socjalistów.

  25. no

    06/11/2009 o 14:18

    no nadworny brukarz się nic nie kryje ciekawe kiedy odpow słuzby sie tym zainteresują

  26. miga

    06/11/2009 o 16:20

    No,Ben ,ze wszystkim co dzisiaj napisałeś zgadzam się.Staram się na bieżaco śledżić komentarze i przyznam się, że jestam zniesmaczona tymi wpisami , które nic nie wnoszą a są chamskie i prostackie.Krytykować, wypowiadać swoje zdanie należy, bo w przeciwnym rażie naszej kochanej władzy poprzewraca się w głowie, ale wszysko winno mieć jakieś ramy. A
    wracajac do tematu, oczywiście bzdurne prawo należy zmienić i to szybko , bo niedługo w Krzeszowicach zostanie pare sklepów, do pracy będziemy udawac się do ościennych gmin , a wraki swoich samochodów będziemy składować we własnych ogródkach, jeżeli w sąsiednich gminach wpadną na taki pomysł jak niektórzy nasi mieszkańcy.
    Zastanawiajaca jest też ogromna troska o turystyczny charakter naszej gminy, spacerując ulicami naszego miasteczka ,jeżdząc po okolicznych wioskach jakoś trudno to dostrzec,a przecież ludzie wyjeżdżają za granice i chyba obserwują, że to wszystko może bezkolizyjnie współistnieć: przemysł , ktory daje ludziom pracę i zieleń dająca wytchnienie.
    Patrzmy naszym włodarzom na ręce i może ktoś podpowie coś konstruktywnego i w naszych warunkach realnego.

  27. Wiesz

    07/11/2009 o 10:05

    Miga – konstruktywnie to ja muszę myśleć jak utrzymać siebie, rodzinę, co czynię absolutnie z przyjemnością i za darmo.
    Natomiast „zespół” ludzi o których mówimy, z własnego wyboru, modernizuje gminę, powinien znać się na przepisach, wydawać mądrze pieniądze moje i innych podatników, bo otrzymują za to nie małe wynagrodzenia.
    A podpowiedzi niech szukają w plenerze, wycieczki kształcą.

  28. anty gościu

    08/11/2009 o 21:17

    skąd ty gościu wiesz o tym piciu gorzały i innych poruszanych przez ciebie sprawach????? ano stąd że było się w poprzednich kadencjach radnym gminy więc wiadomo co się robiło i co teraz gościu ci to przeszkadza?a co ty myślisz że każdy tak postępuje jak ty ?hucpa to ty i twoje towarzystwo.dlaczego jak byłeś radnym blokowałeś tych którzy chcieli
    podjąć jakąś działalność gospodarczą bo nie wiedziałeś jak sobie z tym poradzić albo przez lenistwo.a jeżeli o języki chodzi to czy to jest angielski czy węgierski czy niemiecki i tak byś się tego nie nauczył bo masz słabą głowę.zamiast tutaj głupoty wypisywać pokaż jakiś jest mocny w działaniu. przecież cię już nie chcą nigdzie więc tutaj się
    rozpisujesz.gratuluję inteligencji,odwagi i przenikliwości.a to co cię boli zarzucasz innym jesteś super

  29. oooooooooooo

    08/11/2009 o 22:04

    bartlowy piesek zaszczekał!!!!!!

  30. zainteresowany

    08/11/2009 o 22:20

    W Krze nic sie nie dzieje, zadnych nowych inwestycji, zadnych nowych miejsc pracy. Miała być montownia skuterów w dawnym Saxonie i poza pustą halą nic sie tam nie dzieje. A jak sie w gminie pytam na temat tej inwestycji to nic nie wiedza. To kto ma wiedzieć jak nie oni?? Tragedia jednym słowem:(

  31. do anty gościa

    08/11/2009 o 22:52

    to, że ktoś informuje, nie znaczy że mu to przeszkadza. ludzi zresztą takie informacje nie dziwią. wszyscy wiedza, że Czesław to imprezowy ziomal.

  32. do zainteresowany

    09/11/2009 o 06:40

    jeśli chodzi o „montowanie skuterów”
    to właściciel czeka co z tym kryzysem dalej i w jakim kierunku to pójdzie i chyba nikt nie jest go w stanie zmusić aby w tym momencie coś otworzył bo my tak chcemy.

  33. gość

    09/11/2009 o 08:43

    Antygościu, weź głęboki oddech. Wyluzuj. Radnym miejskim nigdy nie byłem – tyle o mnie. Ale rozumiem twoje fantazje, masz swoje fobie, dziwactwa, lubisz światy wymyślone – ok i tyle o tobie.

  34. do gościa

    09/11/2009 o 10:03

    jak widzisz pieskom bartlowym puszczają nerwy. Boją się ze ich pseudo -wodz przerznie za rok wybory. A podobno tak bedzie wielu nad tym pracuje:)

  35. Ben

    09/11/2009 o 12:31

    Obecny burmistrz przegra wybory tylko pod warunkiem, że znajdzie się kandydat na stanowisko burmistrza, który uzyska większe poparcie niż burmistrz aktualnie urzędujący. Niby to takie oczywiste, ale w praktyce może się okazać, że taki „ktoś” się nie znajdzie i wtedy – jak to często bywa – będziemy dokonywać wyboru pomiędzy (jak to niektórzy
    nazywają) „mniejszym złem”, którym może się okazać … Pan Bartl.

    Pan Bartl dzięki – nazwijmy to – przypadkowi poprzednie wybory „wygrał w cuglach”. Chodzi teraz o to, aby wystawić takiego kandydata, który jest w stanie przekonać do siebie i do swojego programu w czasie pierwszej tury wyborów przynajmniej 20-30% mieszkańców gminy. Pytanie, czy taka osoba się znajdzie? Czas pokaże …

  36. gość

    09/11/2009 o 13:32

    Ben, mi się wydaje, że poprzednie wybory mogła wygrać nawet Siudy Baba, tak zdeterminowani byli mieszkańcy i tak mieli dość dwunastoletniego marazmu. Co nie przeszkadzało poprzedniemu burmistrzowi w chęci ponownego kandydowania, ostudzonej przez wyrok sądu.
    Teraz widać, że rządy Bartla – a wiązano z nimi chyba pewne nadzieje – też należy ocenić negatywnie: zasadniczo okazały się kontynuacją leserstwa i próżności poprzedniej ekipy.
    Ale burmistrz – to jedno. Proponuję równie uważnie przyjrzeć się radnym, tak samo ponoszącym odpowiedzialność za obecny stan naszego miasta i gminy. Niektórzy stali się już radnymi zawodowymi. Gierek i Gomułka krócej byli przy władzy niż cześć naszych radnych, zbliżająca się do pobicia rekordu sprawowowadznia władzy przez Gierka i Gomułkę razem
    wziętych. O ile znowu zechcą kandydować w wyborach, a część z nich zapewne nie wyobraża sobie lepszego sposobu na dalsze życie, warto poważnie zastanowić się nad oddaniem swojego głosu na osoby zasiedziałe i bezproduktywne, mamiące nas przed wyborami, a zapominające o nas zaraz potem.

  37. Ben

    09/11/2009 o 14:17

    Gościu,

    ocena aktualnego burmistrza zależy od punktu odniesienia. Jeśli przyjmiesz oczekiwania i nadzieje, jakie zostały rozbudzone przed wyborami – nie wygląda to dobrze. Jeśli będziemy odnosić się do poprzedniego burmistrza – uważam, że ocena wypada zdecydowanie lepiej.

    Uważam, że porównywanie naszych niektórych radnych do Gierka i Gomułki nie jest trafne. Dlaczego? Gierek i Gomułka nie byli wybierani w demokratycznych wyborach, a nasi radni – tak. Wybór ich na stanowisko nie zależy od nich samych, ale od nas – wyborców. Tak mamy, jak wybraliśmy. My, nikt inny.

  38. a konkretnie

    09/11/2009 o 14:18

    może jakieś konkrety, bo na razie to wiesacie psy na radnych nie wiadomo za co!

  39. Może

    09/11/2009 o 16:49

    wreszcie powstanie jakiś ranking radnych? Co Wy na to?

  40. gościej

    09/11/2009 o 20:41

    proponuję na początek ranking – ile kto kasy bierze jako radny. Z tego będzie widać jaki kto jest pracowity!

  41. Ben

    10/11/2009 o 08:38

    Przecież radni nie „biorą kasy”, tylko mają wypłacanie diety za posiedzenia. Czyż nie?

  42. Mam

    10/11/2009 o 11:11

    rozumieć, że dieta to nie kasa, czyli pieniądze? Dietę otrzymują w naturze?

  43. Ben

    10/11/2009 o 12:35

    Dieta to dieta – nie żadne wynagrodzenie.
    Osobną kwestią do ewentualnej dyskusji jest wysokość tej diety.

  44. Osobną

    10/11/2009 o 13:30

    kwestią również jest czas trwania tych posiedzeń oraz wyniki, często, bardzo jałowe, wręcz nieskuteczne.
    Ale kto to sprawdza?

  45. Ponadto

    10/11/2009 o 14:40

    wysokosc diety wypłaconej czyli ilosc posiedzen na ktorych bywa radny to jedno a jego rzeczywisty udział (wpływ) na podejmowane decyzje to drugie. Zupełnie jeeszcze inna sprawą jest tzw ogolna aktywnosc społeczna radnego , inicjatywy społeczne kontakt z wyborcami itp w tej dziedzinie jest tragedia mam wrazenie ze wrecz unikają kontaktu z nami .

  46. Ben

    10/11/2009 o 15:42

    To dlaczego wybieramy takich radnych, którzy nie spełniają naszych oczekiwań? Za rok będziemy mieli znowu pole do popisu. Obym nie był złym prorokiem, ale obawiam się, że koronnym argumentem dla wielu mieszkańców gminy znowu będzie „kiełbasa wyborcza”, a nie merytoryczna ocena kandydata.

    Czy ktoś się ze mną zgadza?

  47. lokalny

    11/11/2009 o 10:54

    nie rozumiem tylko powodu takiej radości i poparcia dla sprowadzania wraków do rozbiórki samochodów, W 2005 roku zakaz był spowodowany próbą zalegalizowania firmy ALCOR, do Bena: jesteś za zezwoleniem sprowadzania wraków celem zdemontowania bez prawa składowania? Alcor też nie składował tylko przetapiał(czyli w pewnym sensie rozbierał puszki na
    lakier i aluminium) i sprzedawał dalej

  48. tak tak

    11/11/2009 o 12:01

    nasze władze nic nie pomogą zadnych solidnych przedsiębiorców nie sciągna a niektorych przegonią

  49. lokalny

    11/11/2009 o 17:39

    zgadzam się z tobą (tak tak) poza sortowniami śmieci i firmami utylizującymi różne odpady nie potrafią ściągnąć żadnej firmy. Poza tym przed wyborami nasz Czesio był przeciwny sprowadzaniu odpadów a podobno i jest członkiem klubu ekologicznego w Krzeszowicach

  50. Ben

    12/11/2009 o 08:10

    Cóż, dla mnie w dzisiejszych czasach „ekologia” ma charakter terrorystyczny. Jeśli komuś coś się nie podoba, to wystarczy krzyknąć: „to nie jest ekologiczne”. I nie pomogą żadne fachowe ekspertyzy, opracowania – jeśli komuś coś się nie podoba, to nie ma sensu szukać rzeczowych argumentów, tylko powiedzieć: to coś nie jest ekologiczne, koniec,
    kropka. Z takimi opiniami niestety dyskutować się nie da.

    A co ciekawe – zdarza się, że osoby „proekologicznie” nastawione palą w kotłach węglowych śmieci, worki foliowe, butelki PET, wylewają ścieki do rowów. Ale to dla nich nie jest „nieekologiczne”, to jest zwykła „utylizacja”.

    Porównywanie stacji demontażu samochodów do Alcoru to chyba nieporozumienie. Idąc dalej tym tropem należało by zlikwidować na terenie gminy wszystkie zakłady blacharstwa samochodowego i lakiernie. Tam też się tnie, spawa, używa środków chemicznych i rozpuszczalników. Czy tak bardzo degradują środowisko? Chyba jednak nie, bo nikt przeciwko nim nie
    protestuje. W każdym razie ja o takich protestach nie słyszałem.

  51. a podobno

    12/11/2009 o 21:52

    autorami wniosku byli nasi „specjalisci”
    http://www.lemtech.pl/index.php?d=4/aktualnosci

  52. a teraz

    13/11/2009 o 08:01

    Burmistrz powie że nasi „specialisci” pozyskalli duzo dotacji są b wydajnie wiec trzeba zatrudnic kolejnych zeby było jeszcze lepiej. Ciekawe których radnych to będą dzieci?

  53. no rzecywiście

    13/11/2009 o 09:41

    ale się nasi specjaliści napeacowali! ho ho!

  54. Ben

    13/11/2009 o 09:45

    Trudno tak naprawdę ocenić, co jest lepiej: pisać wnioski samemu czy zlecać to zewnętrznej firmie. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Na pewno specjalistyczna firma lepiej przygotuje wniosek i mniejsze będzie niebezpieczeństwo, że wniosek „przepadnie”. Niestety specjalistyczne firmy żądają za pisanie wniosków zapłaty, i to – jak sądzę – nie małej.
    Z drugiej strony można wnioski przygotowywać samemu, ale do tego trzeba mieć wykwalifikowanych, dobrze przeszkolonych i doświadczonych pracowników. Tylko wtedy wniosek będzie miał dużą szansę na „przebicie się”.

    No i dochodzimy do sedna sprawy: co się bardziej opłaca? Odpowiadam – nie wiem, bo nie znam stawek firm zewnętrznych, nie znam też kosztów szkolenia pracowników w zakresie pisania wniosków. Intuicyjnie czuję, że przeszkolenie pracowników jest korzystniejsze, ale mogę się w tej kwestii mylić.

    Najgorszym by było, gdyby urząd inwestował w „wykwalifikowane” kadry i równocześnie zlecał pisanie wniosków na zewnątrz.

  55. A

    13/11/2009 o 10:50

    prawdopodobnie, tak było na początku mądrych przedsięwzięć burmistrza.
    Jeżeli chodzi o sporządzenie przez specjalistyczne firmy wniosku o dotacje unijne np. dla prywatnych firm – mnie to akurat dotyczy – to sporządzający taki wniosek, istotnie biorą opłatę a ponadto przez okres dwóch lat, dotację tę rozliczają, za niestety następną kasę.
    W tym wszystkim jedynie było miłe 90-cio procentowe zapewnienie, że otrzymam wsparcie. Zaryzykowałem i warto było.

  56. do Bena

    13/11/2009 o 11:59

    wszystko znajdziesz w bip-krzeszowice, no przynajmniej powinieneś znaleść. Dziwi mnie że jak z bip-u wynika gmina zawarła w 2007 roku tylko dwie umowy
    http://www.wrotamalopolski.pl/root_BIP/BIP_w_Malopolsce/gminy/root_Krzeszowice/podmiotowe/Zamowienia+publiczne/Ogloszenia+o+zawarciu+umowy/default.htm?startDate=2007-01-01&stopDate=2007-12-31&od=2007-01-01&do=2007-12-31&groupyear=2007

  57. Czesławowi

    13/11/2009 o 19:09

  58. nowy

    14/11/2009 o 22:11

    co to za strona artykuły z przed wieków czy ktoś tego pilnuje

  59. kataryna

    15/11/2009 o 17:02

    do bena … a sprawdzałeś jak „pachnie”np latem zakład blacharski lub lakierniczy?Trochę mniej niż Alcor ale równie pięknie.Inaczej odbierasz zapachy w ciągu dnia ,a Alcor palił nocą wiec poza najbliższym sąsiedztwem lub domamai leżącymi na trasie wiatru wiejacego z zachodu nikt nie wiedział skąd tak niesie upojny zapach topionego lakieru.Jeśli
    chodzi o protesty-dadzą coś?jak długo trwała walka z Alcorem/o tym wiedzą chyba tylko Ci najbardziej zainteresowani/A czy ktoś wie czym była podyktowana uchwała Rady Miejskiej z 2005r?Niestey Polacy są narodem takim że jak dasz palec to przy okazji urwą rekę z całym płucem

  60. nastolatka

    15/11/2009 o 21:17

    eeee tam opada z tego co kolezanki moią juz dawno mu opadł..

  61. Ben

    16/11/2009 o 09:19

    Katarzyno, nie dyskutuję na temat Alcoru.
    I owszem, wiem jak „pachnie” zakład lakierniczy. Taka jego specyfika. Ja nie stawiam pytania, czy „zapach” jest ładny czy nie – ja się pytam, czy jest szkodliwy i czy przekracza dopuszczalne normy? Jeśli wszystko odbywa się zgodnie z przepisami o ochronie środowiska, to nie starajmy się być bardziej papiescy niż sam papież. Uważam, że nie można
    komuś odebrać prawa do prowadzenia zgodnie z obowiązującymi przepisami takiej czy innej działalności, ponieważ komuś się wydaje, to zgodne z przepisami to nie jest. Jeśli nie jest zgodne – to bardzo proszę – wykaż to, a nie opieraj się na własnym widzimisię.

  62. kataryna

    16/11/2009 o 13:21

    nikomu nie odbieram prawa do prowadzenia działalnosci ,a nawet jestem za.Chodzi tylko o to czy napewno wszystko odbywa się cyt.”zgodnie z przepisami o ochronie środowiska” i czy to ktoś sprawdza, a jeśli tak, to jak często i kto- czyli w czyjej gestii to leży-nas mieszkanców czy urzedu;Co z drugą częścią pytania-znasz może odpowiedż?I proszę nie
    atakuj tylko dyskutuj

  63. X.

    16/11/2009 o 13:29

    do kataryny
    przeczytaj artykuł, a potem pytaj. do 24 możesz osobiście zgłosić uwagi w urzędzie, potem możesz przyjść na rozprawę. weź sprawę w swoje ręce – tylko tu pewnie pojawi się problem większości z piszących tu „odważnych inaczej” – trzeba skończyć z anonimowością, czasem przeciwstawić się władzy, narazić na opinię oszołoma…

  64. do "X"

    16/11/2009 o 20:49

    z tego forum znam tylko jedną osobe która odważyła sie pisac pod swoim nazwiskiem, większość tutaj to albo tchórze albo pieniacze…….

  65. kataryna do X.

    16/11/2009 o 21:21

    druga część mojego pytania dotyczyła uchwały z roku 2005 i dziwi mnie dlaczego wszyscy oblatani w sprawach dotyczących dnia dzisiejszego i wczesniejszych Krzeszowic nie potrafia odpowiedziec na takie proste pytanie

  66. x

    16/11/2009 o 21:29

    czasem warto popatrzeć w przyszłość, bo na nią można realnie wpłynąć. przeszłość najczęściej dzieli i służy wzajemnemu „dowalaniu”.

  67. lokalny

    17/11/2009 o 19:23

    czy opary lakierów stosowanych do malowania samochodów są szkodliwe proponuję poczytać na opakowaniu tych lakierów. druga sprawa to wszystko jest ok przepisy, normy filtry itp z tym tylko że polak ma taką mentalność że jak już dostanie zezwolenie na działalność to olewa te dyrektywy i nie stosuje żadnych zabezpieczeń bo po co gdy tak jest taniej a
    gdy przyjdzie kontrola to się włączy i powie że była awaria

  68. kataryna

    17/11/2009 o 21:51

    drogi X patrzę w przyszłość z optymizmem i zastaniwiam się czy istnieje przyszłośc bez przeszłości?I czy zawsze służy to „wzajemnemu dowalaniu”nie sadzę,.wszystko zależy od ludzi-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę