Kultura

Malczewski i jego zaczarowany świat

Już w najbliższy piątek galeria Pałacu Vauxhall uchyli drzwi do zaczarowanego świata dzieł Jacka Malczewskiego. Wystawa powstała przy współpracy Muzeum Narodowego w Krakowie.

Jacek Malczewski to jeden z najwybitniejszych polskich symbolistów. Od 1837 roku  studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie, dwa lata pod kierunkiem Jana Matejki.

Jego najsłynniejsze dzieła to ” Hamlet polski” (na zdjęciu), „Melancholia”, oraz cykle obrazów „Zatruta studnia i „Polonia”.

Wernisaż wystawy rozpocznie się o godzinie 19:00.

33 komentarze

33 Komentarzy

  1. Nu

    03/10/2012 o 22:07

    Już sobie ostrzę zęby na ten kąsek i okulary przecieram by lepiej widzieć 😀

  2. Błont

    03/10/2012 o 23:23

    Ja też. Mam nadzieję, że poogladamy coś fajnego.

  3. afro

    05/10/2012 o 08:49

    Na plakatach coś taki afropolak z Malczewskiego 🙂

  4. Jerzy

    05/10/2012 o 16:33

    Gratulacje dla Pani Dyrektor Wystawy za przygotowanie ekspozycji malarstwa Malczewskiego, która zapewne będzie cieszyć starsze i młodsze pokolenie.

  5. 'Młodzi Wykształceni z Miast'

    05/10/2012 o 17:55

    dlaczego nikt kultury nie skomentuje? A każdy drugiemu tyłek obsmaruje zawsze? Czy krzeszowicką jedyną rozrywką wykształconych klas średnich musi być tylko ‚bojcorzenie” ?

    • Joy

      13/12/2012 o 07:25

      Wojciech Klosowski pisze:Do WAM: Szanowny Panie: bardzo prrzepaszam za nieregularność mojej obecności na tym forum, ale jestem w tej chwili w podrf3ży i mam urywany dostęp do internetu. Pana komentarz zasługuje na szerszą odpowiedź i postaram się ją napisać, ale najwcześniej w czwartek 14-go, bo mam w tej chwili urwanie głowy. Jedno sprostowanie naprędce: całkowita moc osiągalna w polskim systemie elektroenergetycznym wynosi nie 17 a około 35 tys MW. Natomiast średni pobf3r mocy to trochę ponad 20 tys. MW. Te 17 tys. o ktf3rych pan pisze, to być może dane o średnim poborze z jakiegoś wcześniejszego roku. Może przy okazji byłby Pan zainteresowany moim wcześniejszym artykułem:

  6. Porada

    05/10/2012 o 20:27

    Tylko proszę to reklamować dla ludzi z poza Krzeszowic, niech przyjadą zobaczą, moze się spodoba, opowiedzą. Bo cóż z tego że elvis by nawet zagrał tylko dla krzeszowiczan, nic.
    ŚWIETNA WYSTAWA,GRATULUJE!!! Teraz tylko ją zareklamować aby przyjechali z zewnątrz. Bo dla 50 ludzi w Krzeszowicach robić, to trochę bez sensu. Elity u nas szerokie ale góra 50 chce naprawdę od serca to zobaczyć

  7. Nu

    05/10/2012 o 21:13

    Już reklama poszła, jak tylko pojawiły się plakaty 😀

    • Porada

      05/10/2012 o 21:21

      ale plakaty poza krzeszkami ? np plakat na stacji pkp w zabierzow-leming-park? tam mysle ze by znalezli sie ci do ktorych najlepiej celowac obcy-ciekawi swiata-z kasa

  8. Nu

    05/10/2012 o 21:48

    Nie, plakaty w Krzeszowicach. Podało się informację dalej „w świat”. Marketing szeptany to się chyba nazywa 😀

  9. Nu

    05/10/2012 o 21:50

    „Kasa” nie szkodzi, ale nie jest konieczna 😉

  10. Porada

    05/10/2012 o 22:09

    Niieeeeee…… kur by zapial….. w takim środowisku to nie nazywa się ‚szeptany marketing’ tylko JEDNA BABA DRUGIEJ BABIE a to na Malczewskiego za mało. Do tego malarza naprawdę potrzeba reklamy ZE w KRZESZKACH, a to naprawdę może dla miasta wrócić z nawiązką, tylko miasto musi wyłożyć tą kasę na tą reklamę w – dziennik polski – krakowska – cos w trzebini – chrzanowie – katowicach, bowszedzie do Krzeszek jest blisko

  11. Nu

    06/10/2012 o 06:53

    @Porada
    Dla ścisłości. O ile wiem, w sytuacji „jedna baba drugiej babie…” (jak to określiłeś) też działają zasady „marketingu szeptanego” 😀 Charakter rozmowy nie ma najmniejszego znaczenia, podobnie jak miejsce, w którym się toczy. Równie dobrze może to być jarmark, kościelna zakrystia, spotkanie przyjaciół, wieczór kawalerski albo spotkanie ministrów na najwyższym szczeblu.

    Co nie oznacza, że w reklamę w mediach nie należy zainwestować. Wręcz przeciwnie. Masz zupełną rację.

  12. niesia

    06/10/2012 o 09:20

    Prawda jest taka, że na wernisażu ludzi było mało….pytanie ilu przyjdzie na wystawę ale nie sądzę, żeby były tłumy. Niewątpliwie duży wysiłek organizacyjny i słaby odbiór społeczny, zgadzam się, że trzeba głośniej i szerzej reklamować tego typu wydarzenia

  13. pytanie

    06/10/2012 o 10:18

    czy sama reklama coś da – bo może w tym naszym miasteczku po prostu nie ma zapotrzebowania na kulturę ? Co z tego, że pojawiają się nazwiska jak Malczewski, że czasem wpadnie ktoś pokroju Sikorowskiego i zagra ? Ludzi mało. A jak przychodzą „dni krzeszowic” to nagle ludu kupa, bo piwska można się nachlać i posłuchać jakiegoś pseudoartystę, który udaje, że śpiewa. Oczywiście nie mówię o ostatnim Turnale, bo to akurat jest artysta rewelacyjny. Bardziej chodzi o poprzednie lata.
    Może po prostu jest tak, że dla Krzeszowic nie jest potrzebny ośrodek kultury z wielkimi nazwiskami ? Może wystarczy tylko kurs tańca, raz na pół roku ktoś z lokalnych malarzy, a pozostałymi atrakcjami to namiot piwny i „umc umc” do kotleta ?

  14. Nu

    06/10/2012 o 10:45

    @Pytanie
    Z poziomem „zapotrzebowania” na tzw. kulturę wysoką w całym naszym pięknym kraju jest raczej kiepsko. Co – moim zdaniem – nie oznacza, że nie należy w nią inwestować (i to nie tylko w wielkich miastach). Warto to robić, nawet dla stosunkowo niewielkiej grupy odbiorców i także w małych miejscowościach.. Jakkolwiek pompatycznie to brzmi, trzeba „kształtować smak i gusta”, powolutku, pomalutku…. Kropla drąży skalę, prawda? 😀 Inaczej zatoniemy w morzu tandety, piwa i „umpa-umpa” 😉

  15. y

    06/10/2012 o 11:01

    z przykrością trzeba powiedzieć, że gdzieś zgubiła się emocja towarzysząca wernisażom. Zaczyna to wyglądać jak fabryka podobnych spotkań bez nowego pomysłu. Vauxhall ma w założeniu b. dużo; jest wykształcona i kompetentna dyrektor, są dobrzy pracownicy a jednak zaczęła królować sztampa. Nie udało się też zrobić mody na chodzenie do Vauxhallu. Nie wiem na czym to polega. Promocja powinna też być skierowana w dużej mierze poza Krzeszowice gdyż na razie z miasteczka więcej się nie wyciśnie. Jak zaczną przyjeżdżać z zewnątrz to będzie też więcej miejscowych chociażby ze snobizmu.

    • Porada

      07/10/2012 o 00:21

      A można przyjść bez zaproszenia na wernisaż?

    • bo

      07/10/2012 o 13:01

      dyrektor to jest on, a Pani od wystaw niestety nie może podskoczyć dyrektorowi, który, niestety nie ma pojęcia o kulturze, bo jest od sportu. Pan dyrektor sprawę olewa, bo przecież co mu z jakichś obrazków na piętrze, skoro on musi dożynki, dni miasta i inne badziewne imprezy organizować – więc wyszedł z założenia, że i tak kultura wyższa w społeczeństwie krzeszowickim nie jest potrzebna.. i stąd na wernisaże przychodzi po 50 osób…

  16. podono

    06/10/2012 o 20:10

    złoci chłopcy platformu obywatelskiej w krzeszowicach tj pawełek ch i arturek b ( ten co to jego zona w urzed\zie od niedawna niby ze z konkursu|…) zajeli się Switem i efekt taki ze klub bankrutuje oj chłopcy pokazali w praktyce jacy w PO są fachowcy!

    • ale...

      06/10/2012 o 23:47

      jak zbankrutuje, to okazać się może, że ktoś na zgliszczach zrobi jakiś interesik 😉

    • Porada

      07/10/2012 o 00:28

      BOSZZZZEEEEEE….. jak to bosko brzmi: „…ten co to jego zona w urzed\zie od niedawna niby ze z konkursu|…”
      Czy AWS czy SLD czy PO partia nie miała znaczenia, zawsze chodzi o jedną partię ZNAJOMYCH KRÓLIKA.
      A czy społeczeństwo nie może tego sprawdzać? może o konkursie mało kto wiedział, może teraz tak się ‚wygrywa’
      A może to przy wódce, może ‚na piłce’ się mówi: ‚a wiesz… moja zona/mąz/kochanka szuka pracy a widzę ze dobra posadka jest, więc po kiego (…) mamy kapuchę dawać obcym, a w końcu ma ‚wyższe wykształcenie’

    • momo

      08/10/2012 o 18:53

      A co tam panie z jakimś pokojem gospodarczym czy inną izbą? Coś cichutko, a take fajerwerky na początku byli…

      • niesia

        08/10/2012 o 19:25

        Właśnie, właśnie, pompiasta inauguracja, wybory prezesa z taaaakimi osiągnięciami w biznesie i co? Nic, nawet strony nie ma. A tak miało być ładnie…

  17. IZA

    07/10/2012 o 14:11

    to jak to w końcu jest? dyrektor jest od sportu i ma pod sobą kulturę ze sztuką włącznie? czy już w tym mieście nie ma kompetentnych ludzi od zarządzania kulturą wyposażonych w doświadczenie i trochę polotu? Chyba nie ma! Gdy biorę do ręki Magazyn Krzeszowicki i spoglądam na jego okładkę i zawartość estetyczną we wnętrzu, od razu wiem, że nie robi tego nikt z odrobiną wrażliwości i umiejętności plastycznych. Drobna rzecz, a wykręca twarz. Same wystawy, to nie wszystko! Marna ta przyszłość miasta w dziedzinie kultury się rysuje z niedoszłymi sportowcami w roli głównej!

  18. Koneser

    07/10/2012 o 14:19

    Społeczeństwo należy kształcić i uwrażliwiać od dziecka. Może więc ruszą na wystawę panie od sztuki, plastyki, historii, polskiego, wychowawcy – oczywiście z naszą kochaną przyszłością narodu. Niech się edukują i odchamiają.

  19. y

    07/10/2012 o 14:36

    W Magazynie podobno jest redaktor ale decyduje płatnik czyli bardzo szeroko rozumiany WF. Efekty niestety tragiczne; tego się już nie da czytać.
    W Krzeszowicach kiedyś była kultura ale zeszła chyba do podziemia i jest sport.Żeby chociaż markowy ale znowu trzeba było wymienić trenera w w kobiecym Maratonie ze względu na brak wyników. Ech.

  20. kinia

    07/10/2012 o 18:36

    oj g bedzie a nie kultura i sport bo czesław tylko o kochance mysli a nie o robocie taka prawda jest zobaczcie ją!!!

  21. Nu

    07/10/2012 o 19:10

    Ale „Magazynu” przecież nie redaguje p. Bartl, tylko inni. Tu nie chodzi o zawartość merytoryczną poszczególnych artykułów (jako magazyn samorządowy niekoniecznie ma informować o wydarzeniach kulturalnych), ale o styl jakim niektóre są pisane: „naiwny i nieco trącący myszką”. Tak go chyba można łagodnie określić. Chociaż (ceniona przeze mnie do niedawna) „Ziemia Krzeszowicka” także bardzo obniżyła poziom.

  22. GODZINY OTWARCIA GALERII

    08/10/2012 o 10:34

    To jest jakaś tajemnica?
    Zazwyczaj przyczyny braku zainteresowania są prostsze niż się wydaje.

  23. Nu

    08/10/2012 o 14:11

    Na plakatach reklamujących wystawę są one wyraźnie wypisane. Ponieważ mnie interesuje głownie weekend, więc w pamięci mam dane dot. właśnie weekendu i mogę się podzielić wiedzą: w niedziele w godzinach 10.00-14.00. Sobota zamknięte.

  24. Nu

    08/10/2012 o 14:13

    A w sieci też można znależć informacje na temat godzin otwarcia 🙂
    http://www.kulturakrzeszowice.pl/

  25. mieszkanka

    11/10/2012 o 14:57

    Zgadzam sie z przedmowca to p.Anna Miga powinna miec pierwsze slowo.Jest to osoba bardzo kompetentna-cieszmy sie,ze mamy taka.zawsze swietnie przygotowana tematycznie.Potrafi pieknie ,spokojnie z taktem i duza kultura przyblizyc kazda wystawe.A co do uczestnikow wernisazy-przychodza Ci ktorych to interesuje,ktorzy o sztuce maja pojecie lub chca lyknac troche kultury- i mysle,ze to wystarczy.PRZECIEZ WYBORY NALEZA DO KAZDEGO Z NAS……ostatnio jak zawsze bylo b.milo.Przy tej okazji bo piszemy o p.Miga- chcialam zauwazyc ,ze nie doceniamy pozostalych Pan ,ktore rownie swietnie pracuja przy organizacji wystaw,spotkan…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę