Odkryj na nowo krzeszowicką perłę

Do bibliotek trafiła właśnie nowa pozycja dotycząca historii krzeszowickiej balneologii. „Perłę Krzeszowic” będzie można otrzymać już w najbliższy czwartek podczas promocyjnego spotkaniu w miejskiej bibliotece.

belneologia_krzeszowice

Autorem opracowania na temat krzeszowickiej balneologii jest dr Przemysław Sanko z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Książkę, udało się wydać m.in. dzięki pieniądzom pozyskanym przez działającą przy ORNR Fundację Sanus w ramach konkursu „Mecenat Małopolski”. „Perła Krzeszowic” nie będzie dostępna w sprzedaży, ale trafi do bibliotek na terenie całej gminy. Mieszkańcy mogą ją także otrzymać podczas promocyjnych spotkań. Pierwsze z nich odbędzie się już w najbliższy czwartek (29.01) o godzinie 17:00 w krzeszowickiej bibliotece.

„Perła Krzeszowic”, to kolejna książka dotycząca wycinka naszej lokalnej historii. Niedawno Stowarzyszenie dla Szkoły w Tenczynku wydało „Tenczynek. 700 lat historii” – dofinansowane w ramach programu Leader. Od zeszłego roku w sprzedaży dostępna jest też książka autorstwa Macieja i Grzegorza Stępowskich „Tenczyn – historia rozkwitu i upadku zamku”. Naprzeciw oczekiwaniom miłośników lokalnej kuchni wyszło stowarzyszenie LGD Zdrój wydając książkę „Krzeszowickie palce lizać” – czyli zbiór przepisów na miejscowe przysmaki. Pod koniec 2014 roku w krzeszowickiej bibliotece odbyły się też  promocje dwóch książek o tematyce historycznej – „W  obronie  Ojczyzny żołnierze gminy Krzeszowice tom 1” autorstwa Krzysztofa Pachli i Kazimierza Korzyckiego oraz „Słownik biograficzny więźniów KL Auschwitz z gminy Krzeszowice” Gabriela Szustera.

Czytaj również:

15 komentarzy

  1. sm napisał(a):

    Gdzie można dostać „Tenczyn – historia rozkwitu i upadku zamku”. I w jakiej cenie?

  2. pimpuś napisał(a):

    A ja jak przeczytałem tytuł to myślałem, że to chodzi o biografię Jolanty.

  3. Magda napisał(a):

    a może by tak rozmowa na temat? Zdrój przygotowuje kolejną książkę – tym razem dotyczącą ciekawych miejsc w gminie. Teraz tylko trzeba o nie zadbać

  4. yes napisał(a):

    Wszyscy menagerowie co generują tylko straty won.Książki niech piszą za swoje.

  5. yes napisał(a):

    Oczywiście, tylko obowiązuje cisza. Trzeba zająć się wynikami ekonomicznymi spółek. To samo co w górnictwie, nic nie umieją przewidywać,1000m pod ziemią wydobywają węgiel, nie ma w Polsce kopalni odkrywkowych, bo miały być 30lat temu ale zagroziłoby to kopalnią śląskim. , generują straty bo tak trzeba , bo są z nadania. Ile można straty pokrywać z pulicznych pieniędzy.

  6. obserwator z boku napisał(a):

    Należy się cieszyć, że przybyła kolejna pozycja związana z Krzeszowicami, tym razem na temat krzeszowickiej balneologii. Jednak dopiero po przeczytaniu będzie można się przekonać, czego więcej się dowiadujemy na ten temat. Należy się również zasmucić, a przynajmniej zawstydzić, że ten tak piękny niegdyś zespół urbanistyczny, stanowiący fragment uzdrowiskowej zabudowy, po blisko 200 latach istnienia uległ tak bezmyślnej dewastacji w sensie przestrzennym. W ten sposób stał się jednym z wielu podobnych przykładów w Polsce, nie respektukjących zarówno walorów historycznych, jak też walorów uzdrowiskowych. Dostawienie do zabytkowego budynku „Zofii” tego nowoczesnego ‚giganta’ o skali sąsiedniego bloku niemal na styk, raz na zawsze pozbawiło Krzeszowice przemyślanego niegdyś i tak charakterystycznego dla naszego miasteczka wizerunku. Szkoda, gdyż były możliwości przeprowadzenia rozbudowy o wiele zgrabniej, a przede wszystkim z poszanowaniem wysokich walorów przestrzennych tego miejsca.

  7. alek napisał(a):

    W roku 2007 wybudowano tzw. przełączkę, która zasłoniła zabytkową fasadę budynku. I co na to konserwator zabytków?

  8. obserwator z boku napisał(a):

    I o tym właśnie jest powyżej. Można było zachować tę przeszkloną przewiązkę, pokazaną na fotografii w artykule tytułowym, a z rozbudową odsunąć się na „bezpeczną” odległość. Wszystko było do pogodzenia, ale do tego trzebaby więcej dobrej woli i kultury, której zabrakło urzędnikom i projektantom. A co do konserwatora zabytków, trudno mieć jakiekolwiek złudzenia, że dla tego pana jest to jakiś problem. To samo mieliśmy nie dawno w Rynku, gdy zezwalał na zabudowę w pierzeji północnej, to samo mamy teraz z nadbudową drugiego piętra na narożniku rynku, to samo mieć będziemy za chwilę koło Buzdyganówki! To są niestety efekty zaniedbań i skutki wieloletnich działań poprzez tzw. wuzetki „po krzeszowicku”.

Pozostaw komentarz