Krzeszowicki basen niczym netflixowa Łęcka… nareszcie dostępny. Czy będzie nas na niego stać?
Najpierw były lata obietnic, wpłacania cegiełek, kiełbasa wyborcza w programach, petycje do podpisywania. Gdy już wszystkim znudziło się czekanie, faza obietnic zamieniła się w fazę realizacji. Pozyskiwanie gruntów, pozyskiwanie pieniędzy, pozyskiwanie pozwoleń i wreszcie pierwsza łopata wbita na budowie.
Gdy już mury wspięły się do góry, czekaliśmy na otwarcie. Miesiące leciały, gminna spółka wybierała dyrektora, dyrektor rekrutował pracowników, a data otwarcia krzeszowickiego basenu wciąż pozostawała wielką niewiadomą. Na profilu w social mediach pojawiały się strzępki informacji o komercyjnej szkole pływania, której cennik już przyprawiał o zawrót głowy.
Atmosfera wokół krzeszowickiego basenu robiła się równie napięta co w sporze o to, kto powinien zagrać filmową Tosię w ekranizacji kolejnej książki Grocholi. Po tygodniach budowania napięcia wreszcie poznaliśmy datę otwarcia… tyle, że bez cennika usług, ten został opublikowany w poniedziałek przed 22:00.
Cennik to zbiór usług z przygłupiastymi nazwami. Czy można się tego było spodziewać? Ten kto czytał opisy stanowisk w ogłoszeniach rekrutacyjnych raczej nie będzie zdziwiony. Poziom grafomaństwa w wykonaniu ludzkiej lub sztucznej inteligencji osiągał tam swoje szczyty. To jednak nie nazwy są tutaj najważniejsze, ale ceny, a te, w porównaniu do tych samych usług na innych basenach, po prostu nie są konkurencyjne.
Cena biletu normalnego za godzinę to 30 złotych, 16 złotych jeśli basen będziemy odwiedzać w tzw. „godzinach martwych” – 6:00 – 8:00 lub 13:00 – 15:00. Dla porównania w Trzebini za 70-minutowy bilet zapłacimy 18 złotych, posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą liczyć na 40% rabat, a posiadacze Karty Trzebińskiej za bilet normalny płacą 16 złotych, ulgowy z kartą jest jeszcze tańszy. Nieco drożej jest w Zabierzowie, gdzie cena biletu normalnego waha się od 24 do 30 złotych za 60 minut. Przy czym 30 złotych to cena za bilet normalny w weekendy i święta po godzinie 13:00. Takich przykładów można znaleźć więcej. Pod zamieszczonym cennikiem liczba komentarzy oburzonych mieszkańców przekroczyła już pierwszą setkę, a nie minęła jeszcze doba od publikacji. To co dodatkowo uderza to brak wypunktowania wyróżników. Nie będzie nim na pewno sauna, ani „słoneczna polana”, za którą obowiązuje dodatkowa opłata.
W całej tej historii jest też kolejna rzecz, która może oburzać. Kilkadziesiąt lat czekania kończy się dwiema różnymi godzinami otwarcia. W sobotę o 10:00 wstęgi będą przecinać samorządowcy, urzędnicy i politycy. Dopiero cztery godziny później na basen wejdą ci, którzy za inwestycje zapłacili i dla których ona podobno powstała – mieszkańcy.
Poniżej zamieszczamy cennik opublikowany na profili Parku Wodnego Krzeszowice z dnia 21.09.2026




Mieszkanka
22/09/2026 o 20:31
Czy karty multisport są honorowane ?
wieśniak
22/09/2026 o 21:05
Od kiedy pojawiła się na krzeszowickiej ziemi pani kierownik wielu basenów zaczęły dziać się rzeczy dotąd niespotykane:
– wspomniane dziwne ogłoszenia o prace
– zapisy na naukę pływania bez informacji o godzinach i cenach
– cennik nauki pływania do którego nikt nie chciał się przyznać
– dramatycznie niski poziom fb basenowego (nie wierzę że za to komuś płacą)
– zmowa milczenia
aż na końcu bomba! cennik! nie chodzi o same ceny bo one są po prostu krakowskie ale poziom przekazanej informacji. Nie jesteśmy basenem, jesteśmy parkiem wodnym i to premium. Nasz park jest dla szlachty. nie chcemy tu plebsu. Z naszej sauny to magnaci mogą korzystać. A ty wieśniaku jak tobie się nie podoba to co najwyżej o 6 rano sobie przyjdź jak dwór ma przerwę. Jak to przeczytałem to jak by mi w twarz ktoś napluł…..Nie wierzę że prezesi burmistrzowie nie widzą tego co tu się odwala i na to pozwalają….
Anonim
22/09/2026 o 21:53
Trzeba napisać do Macieja Mazura z TVN. Jak nic będzie to numer 1 w jego rankingu. 🙂