Wydarzenia

Pstrąg po raz siódmy, na dwa sposoby

Nadchodzący weekend zdecydowanie ma należeć do pstrąga. Przyrządzona na kilka sposobów ryba znów zagości na talerzach w pobliskim Dubiu.

Tym razem nie na dwanaście, ale na dwa sposoby przygotuje rybę firma Frykas. Poza stałym punktem programu – czyli sprzedażą pstrąga, w drugi dzień będzie można skosztować domowych wypieków pań z kół gospodyń.

Ponieważ w tym roku Dni pstrąga wypadają 2-3 czerwca, organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych mieszkańcach gminy. W niedzielę od godziny 10:00 przewidziano dla nich specjalny blok imprez w ramach Dnia Dziecka.

Sprawdź pełny program Dni Pstrąga w Dubiu

Fot: Derek Ramsey

45 komentarzy

45 Komentarzy

  1. Niewyspany Czatkowiczan

    01/06/2012 o 07:44

    Bardzo to zacne, ze organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych mieszkańcach naszej gminy. Dobrze z rana przeczytać czasem coś pozytywnego na KCEONE

    • Janasowski

      02/06/2012 o 08:30

      „czatkowiczan” to liczba mnoga on czatkowiczanie durniu, jak już tak sie solidaryzujesz z miejscem, w którym mieszkasz to raczej „czatkowiczanin” matole bez szkoły.

      • do Janasowskiego

        02/06/2012 o 09:16

        on przynajmniej Ciebie nie obraża. Interesujące, dlaczego ludzie nie potrafią w pierwszym zdaniu, na dzień dobry zepsuć dobre wrażenie. Jedyne co Ci przyszło do głowy to posłanie kilku inwektyw do człowieka, którego nie znasz ? Zamiast spokojnie to napisać i wytłumaczyć, to już zaczynasz od matołów i durniów. Szkoda, no ale rodziców się nie wybiera – widać nie do końca dobrze Ciebie wychowali.

        • loki

          04/06/2012 o 22:06

          sądzi drugiego według siebie samego

  2. ...

    01/06/2012 o 10:32

    nie wiadomo kto jest organizatorem tego Dnia?

  3. Niewyspany Czatkowiczan

    01/06/2012 o 13:41

    Czy w celu ułatwienia życia nas Krzeszwiczan nie było by warto by użytkownicy tego bloga gdzieś mogli wpisywać promocyjne (okazyjne) ceny w naszej lokalnej sieci sklepów Krzeszowickich. Coś na model:

    http://www.nhl.pl/index.php?s=f947b91c46f76e0414faf9517a570dc5&showforum=15

    Nasi rodzimi sklepikarze nie zawsze mogą się przebić do swoich potencjalnych klientów – dzięki takiej wymianie informacji na pewno będzie można wspomóc zarówno krzeszowickich handlowców jak i ich klientów.

    • Ben

      01/06/2012 o 14:19

      Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że krzeszowiccy sklepikarze nie mają pomysłów, aby przyciągnąć klientów. Przyzwyczaiłem, się do sytuacji, że po godzinie 18-tej w Krzeszowicach nie można kupić nic poza paliwem, artykułami spożywczymi i alkoholem, że jeśli jest promocja np. na masło – to termin przydatności jest bardzo krótki. W przypadku odzieży ceny wysokie, a wybór bardzo niewielki. Niezwykle rzadko kupuję buty, spodnie czy koszule w Krzeszowicach. Dla mnie lepiej jest pojechać np. do Chrzanowa, gdzie wybór dużo większy i ceny niższe.
      Myślę, że to handlowcy powinni pomyśleć o tym, jak przyciągnąć klientów. Jeden ze sposobów kiedyś już opisywałem, rodem z Niemiec. Polega on na tym, że w jednym ustalonym dniu w tygodniu (np. we czwartek) sklepy z odzieżą, AGD itd. (poza spożywczymi) otwierane są o godzinie 12.00 i są czynne do 21.00 lub nawet 22.00. Żeby dać szansę wszystkim mieszkańcom Krzeszowic pracującym do późnego popołudnia, aby mogli kupić w Krzeszowicach to, czego potrzebują. Gdyby zakupy w tym dniu dodatkowo były premiowane rabatami czy bonusami – dla nas mieszkańców byłoby to bardzo korzystne. Niestety handlowcy musieliby się skrzyknąć i zaryzykować, rozreklamować akcję, powtórzyć ją – raz, drugi, trzeci – potem sami stwierdzą że to dobry pomysł.

      • Niewyspany Czatkowiczan

        01/06/2012 o 14:24

        Spróbować można, nas to nic nie będzie kosztowało.

      • Plujka

        01/06/2012 o 16:34

        Krzeszowiec słyną z targi sklepów z ciuchami uzywanymi. Zobacz Ben po szyldach co króluje i zobaczysz że Twój pomysł jest średni.

        • Ben

          01/06/2012 o 16:46

          Nie widzę problemu, aby i one jeden dzień w tygodniu były czynne do późnego wieczora.

        • eeee

          01/06/2012 o 21:50

          Jeszcze jest chiński market na Woli.Ubrania podobne do tych z DT a o wiele tańsze.

          • loki

            04/06/2012 o 22:12

            jak już tak dokładnie mówisz gdzie jest to nie na woli tylko w Krzeszowicach na Trzebińskiej, do Woli jeszcze stamtąd kilkaset metrów

  4. oo

    01/06/2012 o 15:22

    jaki smuteczek. Już Enzo nie przygotowuje jedzoneczka ? Frykasik go zastąpił ? Ciekawe dlaczego ? Czyżby jednak fakcik, że kaski fiskalnej niezbyt często używali w czasie dzionka Zosieniek ?

    • Anonim

      01/06/2012 o 17:52

      Ja myślę ze to przez anty-reklamę jaką sobie zrobiło rok temu -drogo i nie całkiem smacznie

      • niestety

        01/06/2012 o 18:26

        dla mnie przygodę kulinarną z Enzo uważam za zakończoną 🙁 moje i mojego towarzystwa wnętrza zaprotestowały zbyt burzliwie 😛

        • eeee

          01/06/2012 o 21:51

          A dlaczego tak Cię zniechęcili?

          • :(((

            02/06/2012 o 10:50

            noc w pokłonach nad sedesem ….

  5. Plujka

    01/06/2012 o 16:31

    Dni są 2-3 czerwca a nie 3-4. Proponuję dokładność 🙂

  6. proste

    01/06/2012 o 20:54

    rok temu Dni Pstrąga organizował KCKiS, więc kuchnię obsługiwała Enzo, pdoobnie jak Zośki w tym orku. Tegoroczne Dni Pstrąga organizuje Dubie, więc wybrali Frykasa, czyli lepszych….T

    • BBB

      01/06/2012 o 21:48

      Wypieki oferują TYLKO panie z KGW w Dubiu.Nie dało się dopchac……a niech sobie kobitki zarobią!!!!

      • Obserwator

        03/06/2012 o 10:03

        Co na to fiskus?
        Panie z KGW w Dubiu odprowadza podatek?

        • Gość

          06/06/2012 o 09:53

          Jeśli ktoś jest ciekawy czy odprowadzony jest fiskus,to zapraszamy do urzędy skarbowego i tam się proszę dowiedzieć !
          Pozdrawiam

          • zatem

            06/06/2012 o 10:46

            dlaczego nie otrzymałem paragonu za nabyte dobra ??

      • Gość

        06/06/2012 o 20:36

        Napisane jest powyżej ,by się udać do urzędu skarbowego,tam na prawdę wszystko powiedzą 😉
        Pozdrawiam

  7. a od kiedy

    02/06/2012 o 00:43

    to Frykas jest lepszy od Enzo? W czym, bo chyba nie w jakości potraw i w poziomie obsługi? Atmosfera tych lokali i estetyka wnętrza także jest nieporównywalna na korzyść Enzo. Czy ktoś robi lepszą pizzę w Krzeszowicach?
    Czy gdzieś są lepsze sałatki, pierogi, dania z grilla? Bo ja nie znam.
    Jeśli czyjeś wnętrze zaprotestowało, widocznie ten ktoś ma po prostu kłopoty z wnętrzem.Posilam się tam od dawna ja i moi znajomi i nie miałam nigdy żadnych problemów. Po Frykasie i Warszawiance – niestety tak. Próbowałam kilkakrotnie w nowej Dolce Vita. Kuchnia niezła ale dość ciężka, wnętrze okropne. Ciemny fiolet i północne okna tworzą nastrój dość ponury. Lampy-zwisy jak z PRLu. Włąściciele nie mają w tych sprawach żadnego wyczucia. Poprzednia kolorystyka była o niebo lepsza, bardziej elegancka. Jedzenie bardzo smaczne.
    Nie próbuję robić rankingu krzeszowickich knajpek, to wyłącznie moje prywatne refleksje.

    • zatem

      02/06/2012 o 01:24

      Prywatnych refleksji ciąg dalszy, z innego punktu widzenia.
      Enzo – próba stworzenia pseudowłoskiej kuchni. Ciężko jednak stworzyć włoską kuchnię, mając nie do końca włoskie przepisy. Tu nie chodzi o to czy są czy nie ma problemów – mówmy o tym, o czym w restauracjach mówić się powinno – o jedzeniu.
      Zatem Frykas nie może konkurować z Enzo w jedzeniu – Enzo nie jest w stanie stworzyć kuchni polskiej, podobnie jak nie jest w stanie stworzyć prawdziwej kuchni włoskiej. Frykas ma dobrą kuchnię polską, tworzoną z polskich produktów, i jeśli chodzi o ilość jedzenia przewyższa Enzo o spokojne 30%. Enzo próbuje tworzyć z polskich produktów włoską kuchnię – jak większość restauracji. I jak większość restauracji udaje się to. Jedzenie jest smaczne, ale daleko temu do klimatu śródziemnomorskiego.
      Czy ktoś robi lepszą pizzę w Krzeszowicach ? Prawdopodobnie nie, chociaż dawno temu zapomnieliśmy już czym tak na prawdę pizza powinna być. Sałatki ? Cóż, lepszych gorszych się z tych produktów zrobić nie da. Pierogi ? Jednak Frykas.
      Reasumując – dobra, prawdziwie polska kuchnia (chociaż w dobie globalizacji ciężko stwierdzić, czy narodowe kuchnie są jeszcze w modzie) – wybieram Frykas.
      Testowanie, eksperymentowanie, ewentualnie chęć posmakowania „próby” kuchni śródziemnomorskiej – Enzo.
      Kuchnia typowo włoska – kilka dobrych restauracji w Krakowie. Jedna z nich na Mikołajskiej.

      Wystrój… cóż, rzecz gustu i na dobrą sprawę drugorzędna. Mimo wszystko smak najważniejszy.

    • sysunia

      02/06/2012 o 21:50

      pizza o niebo lepsza u „starego” „górala” …sałatka no właśnie ..sama sałatka bo reszty nie ma za główkę sałaty w jarzynikaku płacę trzy zety a w Enzo dychę ja też wybiwram Frrykasa

    • .

      03/06/2012 o 07:50

      Jeśli twierdzisz że Enzo robi najlepszą pizzę w Krzeszowicach, to chyba nigdzie indziej jej nie jadłeś.

      • .,

        03/06/2012 o 10:55

        jeśli twierdzisz, że w Krzeszowicach gdziekolwiek podawana jest prawdziwa pizza, to chyba nie wiesz co to jest pizza 🙂

        • .

          06/06/2012 o 01:59

          Nie twierdzę że gdziekolwiek w Krzeszowicach podawana jest „prawdziwa” pizza (takowej nie ma nigdzie w najbliższej okolicy), tylko mówię że Enzo na pewno nie robi najlepszej pizzy „w Krzeszowicach”

  8. a co

    02/06/2012 o 07:49

    z gospodarstwem Roko przecież to oni hodują pstrągi i serwują na wiele sposobów. Polecam ich odwiedzić przy okazji przyjazdu do Dubia i posmakować pysznego pstrąga ja przynajmniej tak zrobię.

    • a to

      03/06/2012 o 23:10

      pstrag po 20 zl i do tego nie najlepszy a sos w sorowce nie lezal nawet kolo winegret , a ponoc tam mial byc byl natomiast olej

  9. hermofrodyta

    02/06/2012 o 14:31

    widzę że dyskusja właścicieli albo zwiazanych z naszymi restauracyjami powstała i bardzo dobrze, bo przynajmniej temat o czyms a nie tylko i wylacznie i jeszcze raz tylko o Panu Burmistrzu miasta Krzeszowice i sołeckich włości mu podległych.

    a co do tematu, ile kosztuje pstrąg na dniach pstraga? bo sie chyba wybiorę coś zjeść.

  10. mysz

    02/06/2012 o 15:42

    Chociaż nie często korzystam z krzeszowickich resteuracjo-fast-foodów to widzę, że nic Tylko Geslerową na Krzeszowice nasłać żeby porządek zrobiła, bo połowa gminy zaraz będzie potrzebowała Stoperanu lub dużej ilości elektrolitów 🙂

    Iść, zjeść, bawić się a nie narzekać i tak 90% o konsekwencjach nie pomyśli wcale.

    • zaraz, zaraz

      02/06/2012 o 16:08

      myszko miła. kiedy idę do restauracji, mam prawo oczekiwać, że nie przypłacę tego chorobą, 🙁 która bynajmniej nie wynikała z przejedzenia i nie dotknęła tylko mnie.

      • mysz

        02/06/2012 o 16:26

        zaraz i jego siostra, duża bakteria zawsze królują na imprezach plenerowych co nie znaczy, że trza je zamknąć od zaraz. mimo to masz racje, trzeba dbać o nasze rodzime jadłopodajnie, a jeśli ma się co do nich duże wątpliwości wystarczy wykręcić numer sanepidu.

  11. ja

    02/06/2012 o 15:52

    tam i tak jestem w tych 10% 🙂

  12. niektórzy

    03/06/2012 o 12:00

    „znawcy prawdziwej pizzy” (.,) nie potrafią nawet przeczytać cudzego tekstu ze zrozumieniem, a rzucają się na formułowanie ocen ….

  13. rychoo

    04/06/2012 o 19:58

    za to panie z enzo bardzo fajne , pozdrawiam

  14. b

    04/06/2012 o 20:47

    A co na to burmistrz, też byl i z pania wiceprezeska………. A w urzedzie rzadzi wiceburmistrz J. a burmistrz tak ja slucha – taki posluszny jest. A ona w swoim zywiole – intrygi, intrygi i intrygi.

    • oj

      04/06/2012 o 21:19

      widać zazdrość. To, że ty w życiu zdziałałeś tyle, że pozostało Ci komentowanie wybryków innych w sieci nie oznacza, że trzeba po innych „jeździć”. Zajmij się sobą, póki jeszcze jest czas. Bo potem się obudzisz z ręką w nocniku, i będziesz miał pretensje do wszystkich tylko nie do siebie, że znowu Ci w życiu nie wyszło.

  15. degustatorka

    05/06/2012 o 14:52

    Bodaj 3 lata temu pstrągi przygotowywała jakaś ekipa pstrągarni z Rudawy. Wspaniałe pstrągi w bardzo wielu wydaniach. Było w czym wybierać. Ani w tym, ani w ubiegłym roku nie było wyboru i smaki takie sobie. Panie z koła gospodyń nie mają pojęcia o pieczeniu sernika. Zresztą śmiem twierdzić, że przeważał w nim budyń. Miałam problem ze zjedzeniem tego galaretowatego trzęsącego się i bez smaku „sernika”. W dodatku jedna z pożal się Boże firm kosmetycznych ogłupiająca ludzi – wygrałeś, ale … koniec końców już wylosowany prezent trafiał na powrót do konsultantek. Kto wpuszcza na tego typu imprezy takich oszołomów?

  16. do degu.....

    05/06/2012 o 15:51

    sernik był o.k jak na możliwości pań z KGW..To nie Aga albo Melba…..a o jakich oszołomów Ci chodziło, nie było przecież zadnych konsultantów jak ja byłem..

  17. degustatorka

    05/06/2012 o 16:40

    Produktu serniko podobnego nie nazywaj sernikiem. Tym bardziej sernik pań z KGW powinien być palce lizać. Bo to i ser od krówki i długoletni staż w pieczeniu.. a tu kicha.Były przedstawicielki firmy, ale nie warto robić im „reklamy”. Zaraz przy wejściu wręczały zdrapki i podejrzewam, że każdy wygrywał… tyle, że i tak wychodził bez prezentu.

  18. rychoo

    05/06/2012 o 21:53

    kiedyś pstrągi robiła firma roko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę