Mieszkaniec napisał do wojewody. Radni musieli zmienić uchwałę

Na czwartkowej sesji radni zmienili regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Krzeszowice. Podjęta uchwała to efekt pisma skierowanego przez jednego z mieszkańców gminy do wojewody małopolskiego Jerzego Millera. Krzeszowiczanin, powołując się na ustawę, wyrok sądu i rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody wielkopolskiego, udowadnia, że radni nie mieli prawa określać w regulaminie terminu w jakim mieszkańcy mają przyłączać się do kanalizacji.

regulamin_nadzor_wojewody_krzeszowice

Choć wymóg przyłączania się do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej wprowadzono do regulaminu już w 2013, dopiero rok później zapis zainteresował radnych. Na listopadowej sesji zajmowało ich od jakiej daty – odbioru, czy otrzymania zawiadomienia o możliwości wykonania przyłącza powinien biec termin.

Wątpliwości co do legalności zapisu miał radny Leszek Słota. W odpowiedzi na jego pytanie naczelnik wydziału prawnego stwierdziła – tu cytat z protokołu – „że taki zapis zawiera obowiązujący regulamin [od. red. z 2013 roku] i nikt go dotychczas nie kwestionował. Jest też pozytywna opinia Sanepidu”. Po chwili dodała jednak, że opinie prawne w zakresie określania przez Radę terminu przyłączenia do sieci kanalizacyjnej są różne. Radni nowy regulamin jednak przyjęli, dając mieszkańcom przyłączającym się do nowo powstałej sieci 6 miesięcy od dnia przekazania jej do eksploatacji. Zapis funkcjonowałby pewnie nadal gdyby nie jeden z mieszkańców.

W styczniu skierował do wojewody pismo, w którym prosi Jerzego Millera o interwencję. Wskazał, że zapis o 6-miesięcznym terminie przyłączy jest niezgodny z ustawą z 1996 roku „O utrzymaniu porządku i czystości w gminach”. Przytoczył również rozstrzygniecie nadzorcze wojewody wielkopolskiego unieważniające uchwałę RM w Rakoniewicach, oraz wyrok WSA w Gdańsku. W odpowiedzi, wojewódzki Wydział Prawny i Nadzoru skierował pismo do przewodniczącego rady z prośbą o zajęcia stanowiska w tej sprawie.

Na czwartkowej sesji radni zmienili zapis regulaminu z 2013 roku, wykreślając z niego termin wykonania przyłącza. W nowym brzmieniu mowa się także o możliwości wyposażenia nieruchomości w w przydomową oczyszczalnię ścieków.

Czy to już koniec kłopotów? Nie wiadomo. W lutym do Rady Miejskiej wpłynęły dwa pisma z Prokuratury Rejonowej w Krakowie, w sprawie skargi do WSA na dwie uchwały z 2013 i 2014 roku, dotyczące określenia wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, składanej przez właściciela nieruchomości.

Czytaj również:

23 komentarze

  1. erka napisał(a):

    Takich zonków są kopy 😉

  2. ktoś napisał(a):

    Trzeba tak dużo wymyślić przepisów żeby uzasadnić potrzebę rządzenia i polec pod paragrafami ,i stworzyć nowe przepisy obalające stare przepisy aby ukazać nowe rządy z przyjaznej dla ludzi strony,uzasadniając zasadność swego wyboru.A miasto dalej nieposprzątane,pałace nieoddane,parki osrane,

    • Rolnik napisał(a):

      Z Planem Zagospodarowania jest to samo. Który urzędnik przyzna sie do błędów?
      Jak sie nie wezmą do roboty od początku, to bedzie taki sam finał.
      Bo tego bubla juz sie raczej nie da naprawić.

  3. jasiek napisał(a):

    to się Lojańcia popisała 🙂

    • emil napisał(a):

      sekcja specjalna czesławowi lojalna

      • ŻYD napisał(a):

        Czy lojalna? Nie wiem. Jedno wiem, że za 9 miesięcy powinniśmy mieć uchwalone nowe plany miejscowe. Tak obiecał burmistrz. Czekamy więc cierpliwie 🙂

  4. Jeden z dziesięciu napisał(a):

    Ale jaja! Jak nie ma terminu przyłączenia się d kanalizacji, to znaczy że można to będzie zrobić na przykład za 5 lat. W tym czasie może opłaty za ścieki spadną o połowę. 😉

  5. opty napisał(a):

    To teraz tyle się zmieni, że nowo przyjęty naczelnik wydziału wydziału gospodarki i planowania strategicznego
    ( którego jeszcze nie znamy), będzie wydawał decyzje o obowiązku włączenia się do kanalizacji ( czy z terminem to zobaczymy), a burmistrz będzie je egzekwował w trybie administracyjnym ( najpierw upomnienie, później grzywna, przymus i wreszcie wykonanie zastępcze).

  6. Ja napisał(a):

    Wystarczy, że co miesiąc straż miejska będzie przeprowadzała kontrole wywozu nieczystości i szybko delikwent przestanie wylewać szambo na podwórko. W ten sposób „przymusza” do podpięcia się. Nie czarujmy się. Rzetelne opróżnianie szamba (wywóz beczką a nie na podwórko) wychodzi drożej niż kanalizacja, a poza tym odpada problem zamawiania beczki

    • opty napisał(a):

      do Ja. Oczywiście, że masz rację. Należy jednak podkreślić: rzetelne opróżnianie szamba. Po zapachu wieczorową porą w niektórych miejscowościach można sądzić, że rzetelność jest niektórym obca.

    • Iglo napisał(a):

      Jeżeli policzę przyłącz 4500 zł i potem abonamenty przy kanalizacji, to wywóz beczką jeszcze przez ćwierć wieku będzie opłacalny 🙂

      • db napisał(a):

        skąd taka kwota przyłączu???…mnie nigdy nie było stać na żadną kwotę…a przyłączli mnie i kxxxxxrwa muszę im płacić.

        Było zostać przy szambie 🙂

        • też wpuszczony w kanał napisał(a):

          Już Ci tłumaczę: mapa do celów projektowych – 300-500, projekt przyłącza średnio 500, uzgodnienia w WiK oraz w Starostwie (geodezja) w sumie ok. 200, jeśli robisz sam to ceny materiałów: kompletna studzienka fi 400 z „deklem” to koszt ok. 600, rura dł. 3mb fi 160 koszt +/- 70 (czyli za 15mb = 350 zł) do tego jakieś pierdoły (mufa, uszczelka/przejście szczelne, czasem kolano) ok. 100 – 150… Teraz sobie zsumuj! Jeśli robi Ci firma, to dodaj sobie robociznę, pracę koparki, itp. Powyższe kwoty (zwłaszcza te papierologiczne) dotyczą tych, którzy nie byli uwzględnieni w projekcie realizowanym przez WiK.

          • Anonim napisał(a):

            gdzie masz tak tanio za mapę do celów projektowych
            bo u tego technika-geodety na Krakowskiej przynajmniej dwa razy tyle!

      • Ja napisał(a):

        Koszt przylacza 12mb to okolo 3000zl
        Sam robilem projekt do nowego domu.
        Mapa 700zl
        Projekt 650zl
        ZUDP 150zl
        Uzgodnienie w WiK okolo 100zl
        Koszt materialu i robocizny ok.1400zl
        Jesli ktos byl ujety w projekcie to tylko pozostaje koszt materialu i ew. robocizna

        • mieszkanka pewnego osiedla napisał(a):

          W moim przypadku, tj. długość przyłącza 50 mb – wyliczono mi koszt całkowity na 10.000 – 11.000 zł (formalności + materiał + wykonanie przez firmę). Do tego dochodzi koszt odprowadzenia ścieków, który według obliczeń wyniesie ok. 200 – 210 zł/mies tj. średnio ok. 2500 zł/rok, to przez okres obliczeniowy 10 lat razem daje minimum 35.000 złotych! Gdyby to samo przeliczyć na zbiornik szczelny wybieralny dwukomorowy 4000 l (np. system Sotralenz – koszt 4.500 złotych) + koszt opróżniania 2 x na miesiąc x 50 złotych (1200 zł/rok) , to razem daje ok. 16.500 złotych, a więc znacznie mniej – niż połowa kosztów utrzymania kanalizacji.
          To ponad dwukrotnie taniej, nie licząc podwyżek cen za ścieki, które z pewnością będą rozły, nie malały.
          Tak się przedstawia arytmetyka i ekonomia. Oczywiście trzeba uwzględnić aspekt komfortu, którego nie daje niestety system wybieralny.

          • też wpuszczony w kanał napisał(a):

            Za 50 zł to raczej nie wywiozą już beczki (chyba że w pola…), ale ogólnie się z Tobą zgadzam.

          • mieszkanka pewnego osiedla napisał(a):

            Tyle płaciłam ostatnio za 3 m3, sąsiedzi też tyle płacą. Podobno ma być teraz trochę drożej.

        • loki napisał(a):

          pod warunkiem że budowa nie została zakończona formalnie, bo jeśli zamknięto to mimo że był ktoś ujęty w projekcie to musi ponownie robić projekt na nowo, ot taki polski absurd

  7. usb napisał(a):

    Czy pismo było anonimowe czy podpisał się ktoś konkretny?

  8. Iglo napisał(a):

    Ja mieszkam 34 m od studzienki dlatego poniżej 5 tys. raczej nie wystarczy

  9. NO napisał(a):

    Kolejny problem przed burmistrzem. Kończy się umowa dotycząca wywozu śmieci, a urząd nie ogłosił jeszcze przetargu, burmistrz i rada jakoś milczą, że szykuje się nam podwyżka opłat.

  10. hmmm napisał(a):

    info w GOPS-ie na korytarzu oficjalne na tablicy mniej więcej tej treści:”że jeśli ktoś nie czuje się zadowolony z obsługi GOPS to może zgłosić ten fakt do ich kierowników”. W sumie dobrze,że taka informacja jest (podejrzewam, że dzięki nowym władzom Gminy, bo dużo było skarg), ale minusem jest to, że swoje żale petent musi wylewać nadal w instytucji, w której został źle obsłużony (to bez sensu)- w mojej ocenie petenci zdecydowanie powinni skargi do Pana Burmistrza zgłaszać- to byłoby właściwe i powinna ta informacja być podana do oficjalnej wiadomości petentów. taka moja refleksja.

Pozostaw komentarz