Jak robotnicy na Krakowskiej „pocisk” wykopali

Poniedziałek, 8:15. Dzień jak co dzień. Na placu targowym tłok, poza tym cisza i spokój, Krzeszowice powoli budzą się do życia, mieszkańcy spieszą na pociąg i busa do pracy. Na komisariat dzwoni spanikowany robotnik, jeden z tych, którzy pracują przy modernizacji ulicy Krakowskiej. Coś wykopali, wygląda jak… pocisk artyleryjski.

policja

Na Krakowskiej zjawia się policja, taśmuje miejsce zdarzenia, prace stoją, czas biegnie, niepewność rośnie. Po 15:00 do Krzeszowic przyjeżdżają saperzy. Rozgarniają ziemię i… „w toku podjętych czynności ustalają, iż ujawniony element stanowił część stożkową rury starej instalacji kanalizacyjnej”. Hipotetyczna bomba stała się prawdziwym informacyjnym niewypałem.

Wieść o „pocisku” znalezionym na Krakowskiej lotem błyskawicy rozniosła się po mieście i najwyraźniej na tyle rozpaliła umysły mieszkańców, że informacje o trefnym niewybuchu, który okazał się być tylko starą rurą kanalizacyjną, prostowała też gminna strona. Dziś robotnicy firmy wrócili ponownie do pracy. Koniec modernizacja w październiku.

Fot. Lukas Plewnia / Foter / CC BY-SA; źródło: inf. wł, gminakrzeszowice.pl

Czytaj również:

35 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    ci saperzy to chyba na nogach szli,

  2. ostrężnica 202 napisał(a):

    Swoją drogą ciekawe ile takich pocisków jest w ziemi?

  3. Gie napisał(a):

    Nie ma ktoś zdjęcia jak to wyglądało?

  4. Andre napisał(a):

    I taki krótki odcinek będę remontować jeszcze pół roku? Przecież tak się nie da żyć ze rano wyjeżdża się 15 minut a po południu wjazd jeszcze dluzszy. …
    Przetarg był ogłoszony na roboczo godziny ze tor czasu im to zejdzie. ..no anie jak każda rura to nie wybuch albo nie wypali. …to nie ma się co dziwić że ten remont to nie wypali, jak coraz więcej rzeczy pod rządami nowego burmistrza i jego świtu

    • Krogulec napisał(a):

      To wyjedź wcześniej, jak ruch jest mniejszy, albo weź L4, jak się żyć nie da. Sugeruję też czytać więcej książek, bo Twoja składnia językowa jest porażająca…

      Nie było remontu – źle, bo dziury. Jest remont – źle, bo długo. Gdyby było krótko – źle, bo za krótko, pewnie będzie fuszerka odstawiona.

      Kiedy wam ludzie i w jaki sposób można dogodzić tak, żebyście przestali szczekać, ujadać i jątrzyć i chociaż RAZ powiedzieli, że „no, wreszcie ktoś się za remont zabrał”.

      • Anonim napisał(a):

        Ruch miał być sterowany ręcznie przez policję albo straż miejską, anie niedostosowaną do obecnej sytuacji sygnalizacją. Korki sięgają wiaduktu i przychodni.

        • Anonim napisał(a):

          Przejście na ruch sterowany ręcznie od razu wydłuży korki dwukrotnie 😉

        • Krogulec napisał(a):

          Niemożliwe! korki ?? Woooow.
          No raczej jasne, że korki bo jest REMONT.
          Jak w Krakowie zamknęli estakadę Powstańców Śląskich, to korki sięgają kilometra.
          Też źle ?

          „Fachowców”, którzy wszystko zrobiliby lepiej od wykonawców jest na tym portalu mnóstwo. Szkoda tylko, że to perfekcyjni fachowcy od narzekania, ale jak już by przyszło do prawdziwej roboty, to nagle by się okazało, że też źle robią…

          • mieszkaniec napisał(a):

            Mów za siebie. Tylko, że w Krakowie drogowcy robią na dwie a nawet trzy zmiany. A w Krzeszowicach juz po południu fajrant.

          • Krogulec napisał(a):

            trzeba było otworzyć firmę zajmującą się remontami drogowymi, zgłosić się tutaj i wygrać przetarg, a nie teraz się skarżyć, że nic nie pasuje.

          • Anonim napisał(a):

            Nikt nie pisze, że „nic nie pasuje”. Obowiązuja pewne standardy, chyba, że Krzeszowice są poza nimi. Jeżeli w jednym mieście można remontować całą parą, a u nas podchodzimy do tego lajtowo i to akceptujemy, to chyba jesteśmy tymi „fachowcami” co tak podchodzą do pracy.

  5. ktoś napisał(a):

    Jak pocisk wykopali i jak go nasi obrońcy 7 godzin pilnowali.

    • m napisał(a):

      A Przełom na pierwszej stronie ma tą plotkę o niewybucha wraz ze zdjęciem „pocisku”. To się nazywa „profesjonalizm” dziennikarski…

      • krzeszowiceone.pl napisał(a):

        papier nie nadąża za życiem
        z artykułu wynika, że zamykanie wydania zaczęli przed wykopaniem rury, więc jeszcze nie wiedzieli, że pocisk nie był pociskiem

        • Anonim napisał(a):

          Oby się nie okazało (odpukać w nie malowane…), że gdy następnym razem robotnicy wykopią prawdziwy pocisk, wszyscy będą spokojni, że to kawałek starej rury …

        • Anonim napisał(a):

          Jak się nie wie, to się nie pisze, a nie sieje panikę.

          • krzeszowiceone.pl napisał(a):

            na moment, w którym pisali wiedzieli, że jest pocisk, błędem był brak sprostowania na stronie internetowej, pewnie dlatego info później znalazło się na stronie gminy
            Tak czy siak, tygodnik Przełom ma już słaby zasięg, spadki się utrzymują i będą utrzymywać. Niedługo papierowe wydania będą kupować już tylko tradycjonaliści, reszta odpłynie do internetu, pod warunkiem, że za treści nie będzie musiała płacić. W necie niestety też są problemy – lawinowo rosnąca liczba blokujących reklamy adblocków (20-25% na polskim rynku) Jednym słowem wydawcy mają cały czas pod górkę.

            Jeśli kogoś interesuje nakład i sprzedaż lokalnych tygodników tu znajdzie informacja
            http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tygodnik-zamojski-na-czele-tygodnikow-lokalnych-wiekszosc-tytulow-na-minusie-w-lutym

  6. db napisał(a):

    Przyłączę się do narzekania na remont ;)…skoro ma trwać tak długo, to czy nie można by było uruchomić na ten czas prowizorycznego przystanku gdzieś w zakolu przed barierkami remontowymi?

    • BTW napisał(a):

      A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!

  7. qwerty napisał(a):

    jak widać nie. Skoro ma to trwać tak długo, wykaż się, zgłoś gdzie trzeba takie zapotrzebowanie, może zorganizują 😉

    • db napisał(a):

      „zgłoś zapotrzebowanie”????…a czy to nie było oczywiste przy planowaniu remontu, że przeniesienie przystanku z Krakowskiej w jej najbliższy możliwie punkt, jest koniecznością?!

  8. vr napisał(a):

    Dlatego uważam że ten portal jest tylko pretekstem do tego ,aby grupa malkontentów i ludzi sfrustrowanych miała o czym pisać. Wystarczy napisać o byle czym,np;że świeci słońce a wielu nie będzie to pasować ,albo z tym opisem nie będą się zgadzać!

    • Anonim napisał(a):

      To chyba całkiem normalne, bo nie wszystko musi wszystkim pasować. Na tym polega pluralizm. Czy większość nie tęskniła za czymś takim? 😉

      • Anonim napisał(a):

        Oczywiście, pełna zgoda.
        Problem tutaj jest inny – tutaj NIC i NIKOMU nie pasuje.

        • Anonim napisał(a):

          Problem chyba został błędnie postawiony; zawsze jest tak, że jeżeli jednym coś nie pasuje, musi pasować tym drugim i na odwrót. Innej opcji nie ma! 🙂

          • Anonim napisał(a):

            Jak na razie to wszyscy tylko narzekają tutaj 🙂

          • Anonim napisał(a):

            Eeh tam, nie wszyscy, ja na przykład nie narzekam. Odmienne zdanie nie koniecznie musi być narzekaniem.
            Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy wiedzą o czym mowa 🙂

  9. vr napisał(a):

    do Anonima.Dałem taki może głupi przykład .Ale są pewne oczywiste oczywistości.Jak naprawdę świeci słońce to będziesz z tym polemizował? Czy jak piszesz to będzie Twoje odmienne zdanie.

  10. Anonim napisał(a):

    Wcale nie uważam, że ten przykład ze słońcem jest całkiem głupi. Chodzi o to, żeby rozróżniać dwie zupełnie inne kategorie spraw i nie robić z tego wyolbrzymionego problemu. Bo chyba czym innym jest polemizowanie z faktem, że słońce świeci, co zaliczam akurat do głupich „tekstów”, czego zresztą nie zauważam na tym portalu aż tak często, a czymś zupełnie innym jest wyrażanie odmiennego zdania, bo ktoś może zdecydowanie preferuje dzień pochmurny od słonecznej pogody, biegun północny od Sahary, penetrację jaskiń od wchodzenia na wysokie góry itd. Czy to jednak musi być od razu frustracja lub malkontenctwo? Czy nie ma prawa mówić o tym równie głośno, jak ci wszyscy hura-zadowoleni? Mam wątpliwości… 😉

    • vr napisał(a):

      No i po co tak się rozpisujesz na prosty przykład. Właśnie o to mi chodziło.Słońce świeci i to wystarczy. A czy ktoś preferuje taką czy inną pogodę, to już inny temat.

      • Anonim napisał(a):

        to, że słońce świeci, to akurat wszyscy wiedzą, ale nie udawaj, że nie słyszałeś nic o deszczu 😉

  11. Anonim napisał(a):

    największe bojcorze KRZESZOWICKIE maja najwięcej do narzekania,oczywicie tylko umią krytykować wszystko,

  12. Gie napisał(a):

    Czy te roboty nie zaczęły się zbyt późno? Wg. planów całość ma być gotowa na 31 października. Jeden dzień opóźnienia już jest. Latem pewnie przyjdą upały i robotnicy w południe nie będą mogli pracować. Jak będą upały to jakieś oberwanie chmury gwarantowane. Niech w październiku sypnie śniegiem to będzie po zawodach. Nie rozsądniej było wszystko zacząć z początkiem marca?

  13. Anonim napisał(a):

    Oby się nie okazało, że i na Krakowskiej wyskoczą takie „kwiatki”, jak koło cmentarza 😉
    Remontowana ulica od Parkowej do Chłopickiego, to istny festiwal absurdów. Za publiczne pieniądze gmina funduje nam popis niczym nie uzasadnionych udziwnień. Kto nie wierzy, niech sobie zrobi spacer i sam się przekona. Podobno wymyślili to ci sami projektanci, którzy teraz mają okazję pokazać, co potrafią na Krakowskiej.

  14. robotnik z krakowskiej napisał(a):

    Są jednak pewne nieścisłości w artykule np. fakt że prace dalej były prowadzone, a nie na drugi dzień 🙂

    Panowie niebiescy tylko sobie stali, taśma była firmowa 🙂

    Pocisk / rura kanalizacyjna to generalnie reszta sprzętu od przewiertów, co nie znaczy że takich ciekawych materiałów nie wypada jednak nie zgłosić odpowiednim służbom, lepiej dmuchać na zimne.

    Jak komuś bardzo zależy służę zdjęciami, bynajmniej nie tymi z Przełomu.

Pozostaw komentarz