Tenczyn. Historia z happy endem

Przetrwał najazd Szwedów, był świadkiem upadku rodu Tęczyńskich, stał się bohaterem kilku filmów, tylko czas nie był dla niego łaskawy. Przed kilkoma laty wydawało się, że to koniec i właśnie wtedy nastąpił przełom. Zmieniali się ministrowie, burmistrz, urzędnicy, a zamek trwa. 23 lipca, po wielu latach przerwy, turyści znów będą mogli przechadzać się wzdłuż jego korytarzy i dziedzińca.

zamek_tenczyn_2015

Takie historie lubimy najbardziej. Gdy siedem lat temu minister kultury odrzucił dwa wnioski gminy o dofinansowanie najpotrzebniejszych prac na zamku wydawało się, że Tenczyn nie ma szans. W 2009 roku gmina jeszcze raz wystartowała w konkursie, ale ówczesny burmistrz jeszcze przed jego rozstrzygnięciem stwierdził, że ruin trzeba się zrzec na rzecz Lasów Państwowych. Gdy okazało się, że na zamek znajdą się jednak pieniądze w ministerstwie, zrzec chciano się także dotacji. Po kilku miesiącach przyszło otrzeźwienie. Do krzeszowickiego magistratu wpłynął nakaz wojewódzkiego konserwatora zabytków w sprawie wykonania prac remontowych i konserwatorskich na zamku. Po otrzymaniu przez gminę dotacji, konserwator dał władzom wyraźnie do zrozumienia, że jej nieprzyjęcie będzie równało się z działaniem na szkodę zabytku i uruchomi odpowiednie procedur.

Gmina przyjęła dotacje i zaczęła działać pozyskując pieniądze na kolejne etapy prac. Działać zaczęło też stowarzyszenie Ratuj Tenczyn. Lekcje historii Tenczyna, wystawy, wykłady w bibliotece, gromadzenie pamiątek, dokumentacja postępu prac na zamku, książka o Tenczynie i wreszcie turnieje, które od kilku lat przyciągają tłumy turystów na zamkowe wzgórze. Gdyby nie Ratuj Tenczyn  historia małego Wawelu odchodziłaby powoli w zapomnienie. 23 lipca to właśnie członkowie stowarzyszenia będą oprowadzać turystów po ruinach.

Obecnemu burmistrzowi udało się porozumieć ze spadkobiercami rodziny Potockich i uzyskać pozwolenia od konserwatora zabytków oraz inspektora nadzoru budowlanego. Za tydzień, w sobotę, czeka nas niezwykła podróż. Otwarcie zamku już o godzinie 10:00. Za bilet normalny zapłacimy 5 złotych, za ulgowy 2 złote. Ruiny będą udostępniane tylko w weekendy od 10:00 do 18:00, przy czym ostatnie wejście na zamek będzie odbywać się o 17:30. Zwiedzanie potrwa do października. Historie zamku mogą poznać też obcokrajowcy, jak informuje nas Grzegorz Stępowski ze stowarzyszenia Ratuj Tenczyn, będzie możliwość oprowadzanie grup w języku angielskim.

Przypomnijmy, że na prace związane z zabezpieczeniem ruin zamku Tenczyn, gminie udało się już pozyskać ponad 5 milionów z ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Czytaj również:

29 komentarzy

  1. sandokan napisał(a):

    Super sprawa!!w końcu!!!ale przy okazji mogliby wyasfaltować
    kawałek drogi od STAWU WROŃSKIEGO POD PARKING .To ok. 800m.
    Nie zapomnijcie o odpowiednich toaletach !!!

  2. Anonim napisał(a):

    Czy do tej dotacji mógł się faktycznie przyczynić ówczesny minister infrastruktury Pan Janusz Żbik? Tak przez pewien czas o tym szeptano.

  3. Anonim napisał(a):

    …chyba tylko szeptano; gdyby tak było, pewnie byłoby o tym głośno

  4. :):) napisał(a):

    Wróciłem z nad morza i po tej miejscowości kursowała kolejka elektryczna, która obwoziła turystów po ciekawszych zakątkach kurortu i sąsiednich miejscowości.
    Może ktoś taką kolejkę uruchomi w weekendy do zamku Tenczyńskiego, a może też na inne trasy.

    • Anonim napisał(a):

      Chwalę pomysł z kolejką. Wystarczy zorganizować porządny parking w Tenczynku, np. przed Stawem Wrońskim i połączyć SW z podnóżem zamku Tenczyn kolejką wzdłuż drogi do Rudna skrajem lasu. Trasa bezkolizyjna, malownicza, piękne wrażenia, relaks i rekreacja połączone ze zwiedzaniem. Można także konno bryczkami – jak na trasie do Morskiego Oka. Prostych i łatwych do realizacji pomysłów można mieć wiele, ale czy kogoś to w gminie zainteresuje? Bardzo wątpię.

      • 😁 napisał(a):

        Pomysł nie jest nowy. Władza o tym myśli. Spoko.

        • Anonim napisał(a):

          Stary, czy nowy – jakie to ma znaczenie. Jak wiadomo – z samego myślenia władzy nic nie powstanie, trzeba przejść do konkretów 🙂

      • db napisał(a):

        …dobry pomysł z tym objazdem terenów wokół Krzeszowic, jest ich wiele i ciekawych…stwierdzam to osobiście przy rowerowych wyciezkach.

        Ale, żeby było bardziej regionalnie to zamiast bryczki, sprawdziłby się drabiniasty wóz.

        Patent na pomysł zastrzeżnony!!!!

        • db napisał(a):

          …patent oddam w dobre ręce pomysłowym lokalnym wizjonerom 🙂

        • :):) napisał(a):

          Nie przesadzaj z ta regionalnością, kolejka z wagonikami musi być przede wszystkim bezpieczna, z możliwością łatwego do niej wejścia i zejścia, w miarę wygodna i zadaszona, a już byłby mega wypas, gdyby była zradiofonizowana, kierowca mknie z prędkością 20 km na godzinę a przewodnik opowiada swoje „bajeczki” :):)

      • Anonim napisał(a):

        Kolejka to prywata inicjatywa. Jeśli znajdzie się przedsiębiorca i będzie mu się to opłacać to ją uruchomi.

        • Anonim napisał(a):

          A czy Gmina nie mogłaby być inicjatorem? Są jakieś przeszkody?

          • Anonim napisał(a):

            Gmina ma określone zadania(…), a nie prowadzenie działalności gospodarczej (ustawa o samorządzie)i chyba jeszcze zapominacie o Potockich…

          • Anonim napisał(a):

            To nie jest zadanie własne gminy

          • Anonim napisał(a):

            a kto mówi o działalności gospodarczej? są przecież lepsze rozwiązania 😉

        • :):) napisał(a):

          Oczywiście, że to jest podpowiedź na działalność gospodarczą, dwa wagoniki po 15 osób x 10,oo daje 300 zł za kurs, dla dzieci zastosować bilety ulgowe, ustalić rozkład jazdy, pod zamkiem uruchomić kuchnię polową z grochówką i… śmiem twierdzić, że zawsze będzie się na plusie.
          Należy tylko zainwestować, zrobić biznes plan i pomysł z pewnością się opłaci. Sezon trwać może cały rok!

          • Anonim napisał(a):

            Ach, jakiż to wspaniały biznes plan!
            Zatem propozycję mam taką: zgodnie z tym co piszesz, stwórz to.
            Przecież zawsze będzie się na plusie.

          • Anonim napisał(a):

            Będzie tłok turystów że ho ho ….
            Zwłaszcza w taki weekend jak obecny 🙂

            Widział ktoś Ogrodzieniec ? Rudno do niego do jak 20:1, a tam nie wychodzą na swoje bez pomocy sponsorów.

            Może Izba Gospodarcza która tak prężnie działa albo Stowarzyszenie Ratowania Tenczyna rozkręci biznes?
            Śmiało ….

          • Anonim napisał(a):

            DOBRE !

            Izba Gospodarcza ! Ha ha ha

          • Anonim napisał(a):

            Noo, w zimie płozy zamiast kół i jaka jazda…

    • Wacek napisał(a):

      Żeby takie coś mogło powstać w Krzeszowicach, pierwsze trzeba zacząć ją promować.
      Ostatnio zadzwioło mnie strona „Zakochaj sie w Krzeszowicach” na feacebook. To chyba pierwszy dobry krok, żeby poprawić turystykę w gminie.

  5. db napisał(a):

    Aleście złośliwcy 😉 Wy/wyżej wymienieni…

    Coś się robi,…żle czegoś się nie robi, też żle.. wiadomo wszystkich nie zadowolisz….

    Ale akurat ta inicjatywa „Ratuj Tenczyn” jest bezokonkurencyjna!!!!
    Chciałabym zwiedzić Tenczyn w w/w terminie ale może z pozycji zwykłego turysty….Jakie busy będą dostepne??? np. z Krzeszowic???

    Oczywiście domyślam się, że odpłatne ;))))

    • Anonim napisał(a):

      Żadnych busów nie będzie, a drogą koło stawu wrońskiego można stracić zawieszenie.

    • andi napisał(a):

      O busach w sobotę z Krzeszowic można powiedzieć jedynie ze są(w niedziele chyba wogóle nic nie jeździ) i tyle w tej kwestii. Prościej się dostać z Krakowa busem do Zalasu i pół godzinki spacerku przez las na parking pod zamkiem niż dojechać czymś z Krzeszowic.

      • Wacek napisał(a):

        Z tego co słyszalem to wgl już nie jeżdża busy (np. do nawojowej góry) nie wiem czy to prawda, ale tak słyszałem.

  6. michał napisał(a):

    dlaczego niemożna stworzyć trasy krzeszowice-nawojowa góra frywałd -zalas zakład tenczynek

  7. Jerzy napisał(a):

    Noże w weekendy nasi kierowcy busów nie chcą zarabiać, tylko odpoczywać ale to jest sprawa właściciela.
    Brak jest połączeń co Czernej, np. kiedyś były połączone kursy Czerna-klasztor-Paczółtowice, o której godzinie zatem, odchodzą busy do Tenczynka, o żadnej, że nie wspomnę o w/w trasie Krzeszowice-Nawojowa G.-Frywałd-Zalas.
    Czy tyle kierunków może być naprawdę nieopłacalne?

    Kierowcy może się zniechęcają tzw. pustymi przebiegami, ale należy wziąć pod uwagę wiarygodność rozkładu jazy, a nie widzi mi się kierowcy, nie ma pasażera to nie jadę, bo z drugiej strony trasy, ktoś chce tym busem wrócić.

Pozostaw komentarz