W Sance interweniowało Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Dziurawa buda, wokół nieuprzątnięte odchody i zabiedzony pies na krótkim łańcuchu z wrośniętą, parcianą obrożą na szui. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zdecydowało o odebraniu mieszkańcowi Sanki czworonoga. Inspektorzy KTOZ złożą też zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa z Ustawy o ochronie zwierząt.

Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę – brzmi pierwszy zdanie Ustawy o ochronie zwierząt. Niestety, niektórzy właściciele czworonogów zdają się o tym zapominać. W Sance, po otrzymaniu zgłoszenia, interweniowali inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Na miejscu zastali zaniedbanego psa w typie owczarka, z mocno wrośniętą, parcianą obrożą na szyi. Jak informują inspektorzy KTOZ, zwierzę miało ogromne rany, które śmierdziały ropą, widać było, że pies cierpi. Interwencja zakończyła się odebraniem właścicielowi czworonoga. Przy obdukcji weterynaryjnej okazało się, że zwierzę ma na szyi zaciśnięty również pas ściągający z klamrami służący do przenoszenia i transportu ciężkich przedmiotów, oraz stare ślady po wcześniejszym wrośnięciu taśmy. W tej chwili pies jest pod opieką KTOZ, ma szansę na znalezienie nowego opiekuna.

Inspektorzy złożą zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z Ustawy o ochronie zwierząt. Apelują też do mieszkańców, by mieli odwagę i reagowali na sytuacje podobne do tej z Sanki.

Chcesz pomóc w ratowaniu zwierząt? Przekaż 1% podatku na KTOZ. Czytaj więcej >>

Fot. KTOZ

Czytaj również:

6 komentarzy

  1. lza napisał(a):

    Dramat biednego psa. Dlaczego musiał cierpieć tak długo? Czy na terenie posesji nikt oprócz właściciela psa nie mieszkał?

    • Anonim napisał(a):

      Dlaczego ? Bo ludzi interesuje tylko czubek własnego nosa. Niewielu jest takich, którzy widząc, że dzieje się coś złego, nawet „za płotem” przysłowiowym, ruszą się aby coś zmienić i poprawić.

    • mieszkaniec napisał(a):

      karac takich ludzi i to surowo.Albo tez ich tak potraktowac !!!!!!!!!!!

  2. db napisał(a):

    …a jak dalsze losy tego PSA??????

  3. Gie napisał(a):

    Na FB była chyba dopisana informacja że piesek miał krótki łańcuch. Wystarczy przejść się po wsiach by zobaczyć że ten piesek miał wyjątkowo długi łańcuch. 🙂 Wczoraj gdzieś w tv było o pieskach właśnie. Przypomniano że obecne prawo pozwala by piesek był góra 12 godzin na łańcuchu. Resztę czasu albo w domu albo w kojcu. Czy Straż Miejska kiedykolwiek w gminie sprawdzała jak są trzymane pieski i inne zwierzęta? Czy w ogóle SM „wizytuje” wsie. Raz ich spotkałem, chyba tuż po utworzeniu SM. Chodzili i straszyli mandatami za nieporządek przy domach. 🙂 Ludzi troszku to zmobilizowało sprzątania. 🙂 Dlaczego teraz nie chodzą? Przejść się po wsiach. Posprawdzać pieski. Posprawdzać gdzie są wyrzucane jakieś śmieci. Popytać czy w piecu nie pali się śmieciami. Jak sąsiad wskaże sąsiada to zaglądnąć mu do kotłowni. Wspomnieć o mandatach. Wspomnieć o dopłatach przy wymianach pieców. Popytać czy jest bezpiecznie.

Pozostaw komentarz