Czy Twój pociąg przyjedzie? Lepiej sprawdź zanim ruszysz na dworzec
Koleje Małopolskie odwołują część pociągów i wprowadzają zastępczą komunikację autobusową. Na swoich stronach przekonują pasażerów do korzystanie z aplikacji KiedyPrzyjedzie.pl. Co się dzieje w spółce podległej Województwu Małopolskiemu?
Od kilku dni poranne kursy pociągów z Oświęcimia do Krakowa przez Trzebinię są regularnie odwoływane. W ich miejsce Koleje Małopolskie uruchomiły zastępczą komunikację autobusową. Informacje o tym, czy pasażerowie do celu dotrą pociągiem czy autobusem podawane są dosłownie z dnia na dzień. Na infolinii można usłyszeć porady by śledzić podawane przez spółkę komunikaty, a na pytanie o przyczyny odwoływania pociągów odpowiedz brzmi – nie jesteśmy upoważnieni do rozmów na ten temat.
Nie jest jednak tajemnicą, że w spółce podlegającej Województwu Małopolskiemu trwa spór zbiorowy w sprawie podwyżek pensji. Na razie rozmowy zarządu ze związkami zawodowymi nie przynoszą rezultatów. Masowe stało się za to korzystanie pracowników ze zwolnień lekarskich. Prezes spółki, Radosław Włoszek, zgłosił sytuację do Sanepidu jako potencjalne zagrożenie epidemiologiczne.
Na ruch prezesa Kolei Małopolskich zareagował Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych. W piśmie skierowanym do Radosława Włoszka można m.in. przeczytać, że związek stanowczo sprzeciwia się „wszelkim formom wywierania presji na pracowników, w szczególności maszynistów, przypominając, że jest to zawód wymagający szczególnej sprawności psychofizycznej”.
Sytuacja w spółce wpływa na rozkład jazdy. Zastępcza komunikacja autobusowa pojawiła się na liniach Kraków – Oświęcim przez Skawinę i Kraków – Oświęcim przez Trzebinię, Kraków – Słomniki czy Kraków – Niedźwiedź. Jeśli spółka nie dojdzie do porozumienia ze stroną społeczną, kolejarze nie wykluczają strajku.

Pasażerka
22/02/2026 o 18:10
To są jakieś jaja, co się obecnie wyprawia na kolei. Opóźnienia, wieczne przepuszczanie pośpiechów, przepełnione składy i chaos, który staje się codziennością. Pasażerowie stoją jak sardynki, tracą czas i nerwy, a odpowiedzialnych brak. Panie Marszałku, niech Pan wreszcie coś zrobi z tym bajzlem, który Panu podlega, bo kolej w Małopolsce właśnie przestaje być dogodnym i szybkim środkiem transportu, a zaczyna być kpiną z ludzi (i do tego nie tanią)!