Awaria na kolei. „Pociąg stoi i ludzie panikują, nic nikt nie wie”.
W środowy wieczór na odcinku trasy kolejowej między Krzeszowicami a Trzebinią doszło do poważnej awarii sieci trakcyjnej oraz awarii urządzeń energetycznych. Opóźnienia pociągów sięgały nawet ponad 3 godzin.
Utrudnienia na trasie pojawiły się około godziny 19:40, ale informacja o uruchomieniu zastępczej komunikacji autobusowej trafiła do przestrzeni publicznej dopiero około godziny 21:00. „A kiedy zostanie uruchomiona? Stoimy w Krzeszowicach już dwie godziny”, „Zabierzowie to samo pociag z krk do osw stoi i ludzie panikują nic nikt nie wie” (pisownia oryginalna) – to tylko niektóre reakcje na pojawiające się komunikaty o utrudnieniach.
Z powodu awarii część pociągów została odwołana. Dalekobieżne kierowano na objazdy. Koleje Małopolski i Koleje Śląskie uruchomiły zastępczą komunikację autobusową. Przed północą, na portalu pasażera obok utrudnień związanych z awarią sieci trakcyjnej i energetycznej pojawił się także komunikat o wypadku z udziałem człowieka.
Choć początkowe PKP Polskie Linie Kolejowe informowały, że awarie uda się usunąć do północy, utrudnienia miały także pociągi wyjeżdżające z Krakowa po godzinie 1:00.

Rafau
04/06/2026 o 06:13
Ojej Ojej bo to pierwszy raz i kto jeździ pociągiem to nie wie, że kolej reaguje na sytuacje awaryjne jak ciężka lokomotywa co oliwą spływa. Ale żeście sensację zmontowali…
Maszynista przekwalifikowany z betoniarza
04/06/2026 o 18:32
Oj tam… Narzekać kaidy umie. Mogli się przesiąść do tramwaju. Daleko nie ma z dworca PKP. Wtedy by szybciej dojechali.
Czesio
04/06/2026 o 18:33
Dawniej, jak raz w latach 90tych zabrakło prądu to jednostki EN-57 z pasażerami przeciągali lokomotywami spalinowymi do punktu w Zabierzowie, gdzie już był prąd na sieci i się dało. Dziś puszczą pod rząd ze 4 składy i już podstację wywala.
Boguś
04/06/2026 o 23:19
Adamczyk miał remontować linię kolejową, a tylko pomalował dworce PKP i takie są efekty rządów PiS.