Gospodarka

Browar Tenczynek wystawiony na sprzedaż. Można go kupić na OLX

O tenczyńskim browarze znów zrobiło się głośno. Jego nazwę odmieniają przez przypadki wszystkie największe media w kraju, od branżowego Forbesa, przez tabloidowy Fakt i Super Express, na satyrycznym donald.pl skończywszy. Powód nie napawa jednak dumą. Historyczne zabudowania wraz z zawartością znów idą pod młotek.

Informacja o konkursie na sprzedaż majątku po spółce Manufaktura Piwa Wódki i Wina, w której skład wchodzi Browar Tenczynek, syndyk postanowił wystawić m.in. na popularnym portalu ogłoszeniowym – OLX. Cena? 23,7 milionów złotych. Już wiadomo, że kwota ta nie pokryje wszystkich zgłoszonych wierzytelności, bo te opiewają na zawrotną sumę 240 milionów złotych.

Na sprzedaż idą zabudowane i niezabudowane działki tenczyńskiego browaru o łącznej powierzchni ponad 4,2 hektara, linia rozlewnicza, urządzenia warzelni, destylarni, leżakowni, urządzenia do filtracji piwa, wyposażenie laboratorium, wyposażenie kotłowni czy urządzenia chłodnicze i wentylacji. Pod młotek pójdą też znaki towarowe o charakterze słownym, słowno-graficznym, graficznym.

Warunkiem przystąpienia do postępowania jest wpłata wadium w wysokości 2 mln złotych (w przypadku zakupu całości). Środki trzeba wpłacić do 3 kwietnia. Z pełną treścią ogłoszenia można sie zapoznać na stronach olx.pl.

Przypomnijmy, że pod koniec 2024 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia ogłosił upadłość spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina S.A. W październiku tego samego roku pod Buczyną zjawiło się CBA. Wcześniej agenci zatrzymali Janusza Palikota, prezesa spółki, do której należał browar. Prokuratura zarzuca mu doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób.

O tym, co przez lata działo się w tenczyńskim browarze przeczytacie tutaj >>

16 komentarzy

16 Komentarzy

  1. Gie

    18/03/2026 o 20:50

    Jeśli dobrze liczę to tak pi razy oko gdyby każdy mieszkaniec gminy zrzucił się po 80 zł to wszyscy zostalibyśmy właścicielami browaru. 🙂 Może tak to powinno być? Przychodzi jakiś inwestor. Wykłada 3/4 kwoty a resztę „udziałów” wykupują mieszkańcy gminy. Z czasem mają jakieś tam zyski. No i chętnie piją wyroby z browaru. Ze swojego browaru. 🙂

    • Malkontent

      19/03/2026 o 14:06

      A na co mi udział w paskudnej szarej ruderze? Już byli tacy co tam mieli udziały teraz się w sądach udzielają. 😛

      • Głupota nie zna granic

        21/03/2026 o 11:20

        No właśnie. Akcje wykupowali, wpłacali datki, rodzinę na obiady tam zapraszali. Nie mogłam uwierzyć w głupotę tych światłych ludzi. Popierać kogoś takiego jak Palikot i spółka, to trzeba być ograniczonym nieźle!

    • Ekonom geostrategiczny

      20/03/2026 o 15:59

      W sumie, to jest rozsądna Twoja propozycja, Gie. Lepiej być akcjonariuszem (właścicielem) chociaż jednej cegiełki tego browaru, jako obywatel/ka Rzeczpospolitej Polskiej, bo przynajmniej w polskich rękach zostanie. W przeciwnym razie trafi do jakiegoś zagranicznego inwestora i Polacy będą znów mieli wielkie G. Będą tylko robolami na łasce innych, chociaż też nie wiadomo, bo może być tak, że właściciel zatrudni tańszą siłę roboczą z innej części świata. Kto mu zabroni?

      • szamil

        20/03/2026 o 22:33

        Ekonomie, przemawia przez ciebie polaczkowosc.

        • Ekonom geostrategiczny

          22/03/2026 o 12:07

          szamil, raczej Polonofilia, niż polonofobia. Potrafisz to zrozumieć, czy mam się domyślać, kim jesteś?

      • Ja

        22/03/2026 o 18:11

        Ja jestem robolem u polskiego przedsiębiorcy Myślisz że jest lepszy od zagranicznego?

        • M

          23/03/2026 o 15:45

          „Produkt polski” na opakowaniu żywności traktuję jako ostrzeżenie, nie jako reklamę. Mam w rodzinie rolników.

  2. Anonim

    20/03/2026 o 11:59

    Ten browar nie miał szczęścia do właścicieli.

  3. Siepacz urojonychu

    22/03/2026 o 22:40

    Ale bym się napił takiego prawdziwego jabcoka, takiego słodkiego,lepkiego, pachnącego że wszystkie osy z okolicy leciały , a twoja wątroba , czuła się jak żeberka w miodzie.To kawał matrymologi , no ale ludzie uwierzyli w nowe zachodnie , wykwitne że byle łyskacz w dyskoncie to prestiż a nie zaprawka o smaku .W sumie to nawet się nie dziwiota że to wszystko się rozpada bo w tym kraju głupi mają dużą szansę na sukces niż mądrzejszy.

    • Anonim

      23/03/2026 o 10:25

      To sobie go zrób. Na wsiach leży pod drzewami w sezonie mnóstwo jabłek. Dlaczego nie ruszysz dupska i ich nie pozbierasz? Ludzie zamiast zasilać nimi kompost ucieszą się, że „posprzątałeś” im w ogrodzie. Przejdź od gadania do czynu.

  4. tetryk

    23/03/2026 o 10:19

    Jeżeli w tym kraju pozostaną tylko polscy producenci, tylko polskie sklepy to spadniesz do poziomu kartonu na podłodze. Na nic nie będzie Cię stać. Teraz konkurencja jeszcze coś wymusza, tak będzie dla nich hulaj dusza piekła nie ma. Nie tęsknij za takimi czasami. Już to przerabialiśmy, a skończyło się na kartkach nawet na buty po które jeździło się na Floriańską do Krakowa nie mając gwarancji, że się je kupi.

    • Brutus Surrealism

      23/03/2026 o 18:19

      tetryku, skoro już poruszamy temat trunków na bazie fermentacji, to chcę Ci nieśmiało przypomnieć, że właścicielami kiedysiejszych polskich marek wyrobów spirytusowych – już nie są polskie ręce. To samo już jest z większością napojów typu piwo. Stare polskie marki, jak np. „Ż…” (celowo nie podaję pełnej nazwy, by nie łamać praw patentowych i nie robić kryptoreklamy) – również, już dawno są polskimi tylko z etykietki na butelce. Czy my-Polacy nie możemy już mieć czegoś swojego, polskiego? Niedługo nie będziemy mieli niczego, bo się dajemy wszystkim w koło rolować.

      • PL

        23/03/2026 o 20:04

        Nikt na nie roluje. Mamy, to co chcemy. Zawsze mielismy i zawsze będziemy miec.
        W ogóle co to naprawdę znaczy: Polacy? Więcej mnie łqczy z pierwszym lepszym Szkotem’ niż z wyborcą Nawrockiego.

        • Gruby riposter

          24/03/2026 o 21:20

          Taa…
          Chyba najwięcej szkocka whisky łączy Cię z Polską, PL…

      • tetryk

        24/03/2026 o 16:28

        Jesteśmy zawistni, pazerni i niestety najgorzej traktujemy rodaków. Patrz polskie firmy, kierownicy Polacy za granicą. Przykłady można mnożyć. W kraju najlepiej się pracuje w firmach zagranicznych. Oczywiście broń Boże Polak nie może być szefem, bo wtedy jest paskudnie. Pytanie dlaczego? Najgorsi są nowobogaccy. Dużo lepiej jest w firmach, które są rodzinne z dziada pradziada i dbają o markę. Niestety tych jest niewiele.

Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W górę