Radni zaapelowali do burmistrza o rezygnacje z inwestycji
Czy w Dubiu powstanie ścieżka turystyczna z punktem widokowym? Gmina pozyskała na ten cel ponad 1,5 miliona złotych, ale budowie sprzeciwiają się mieszkańcy. W czwartek na sesję trafi apel do burmistrza w sprawie rezygnacji z niechcianej inwestycji.
To miała być kolejna po Dolinie Pstrąga i parku linowym, atrakcja turystyczna w niewielkim Dubiu. Choć gmina pozyskała już na ten cel dotacje, radni apelują, by burmistrz odstąpił od inwestycji. Powodem mają być protesty mieszkańców. Miejscowi uważają, że ze wsi na siłę, próbuje się zrobić centrum rekreacyjno-festynowo-rozrywkowe dla turystów. W tym samym czasie gmina nie potrafi jednak zaspokoić podstawowych potrzeb mieszkańców, które sprowadzają się do budowy chodników, kanalizacji czy postawienia wiaty przystankowej.
Sprzeciw wobec inwestycji narasta od miesięcy. Kulminacyjnym punktem była grudniowa sesja krzeszowickiej Rady Miejskiej. To na niej mieszkańcy jeszcze raz powtórzyli postulaty z przekazanej miesiąc wcześniej petycji. Opowiadali z czym muszą się mierzyć na co dzień. O pozostawionych przez turystów samochodach blokujących wjazdy do posesji, fekaliach na swoich działkach, dronach latających nad ich ogródkami i wiecznych imprezach w weekendy. – To co teraz się dzieje, to jest zamach na nasze wolności i prawa. Na prawo do odpoczynku, prawo do spokoju, prawo do bezpieczeństwa – podkreślała podczas grudniowej sesji jedna z mieszkanek Dubia.
Podczas sesji padło też pytanie czy Krzeszowice mogą bez konsekwencji wycofać się z zaplanowanej już inwestycji. Sprawa nie jest prosta, ponieważ zadanie jest elementem wspólnego wniosku gmin ze Stowarzyszenia Otulina Podkrakowska, obejmującego dziewięć samorządów z powiatów krakowskiego, myślenickiego, wielickiego i proszowickiego. Burmistrz na pytanie nie odpowiedział, odesłał za to mieszkańców do gminy Myślenice, lidera projektu. Jej włodarz skierował do urzędu marszałkowskiego pytanie w sprawie konsekwencji rezygnacji jednego z partnerów dla całego projektu. Odpowiedź przyszła na początku marca.
„Analiza dokumentacji aplikacyjnej oraz kryteriów oceny projektów wskazuje, że liczba partnerów w przedmiotowym działaniu nie stanowi kryterium punktowego na żadnym etapie oceny projektu (…). Poszczególni partnerzy projektu tj. gminy, realizują w projekcie odrębne zadania inwestycyjne, które nie są ze sobą powiązane w sposób uniemożliwiający realizację pozostałych zadań w przypadku wycofania się jednego z partnerów. (…) Rezygnacja przez partnera projektu – Gminę Krzeszowice z zadań (…) nie będzie skutkować utratą dofinansowania dla całego projektu (…)” – można przeczytać w odpowiedzi udzielonej przez urząd marszałkowski. Pismo wytraca więc jeden z argumentów przeciwko rezygnacji z inwestycji.
Co dalej? Radni z klubów Rzetelna Gmina Krzeszowice i Koalicja Obywatelska skierowali apel do burmistrza. Powołują się w nim na pismo z urzędu marszałkowskiego wskazując, że rezygnacja z inwestycji w Dubiu (budowa ścieżki turystycznej z punktem widokowym) nie grozi utratą całego dofinansowania, a jedynie jego proporcjonalnym zmniejszeniem, co podważa dotychczasowy główny argument za jej kontynuacją. Radni podkreślają również jednoznaczny i długotrwały sprzeciw mieszkańców, którego ignorowanie będzie prowadziło do dalszych konfliktów i narusza zasady partycypacji. Zwracają uwagę na wątpliwą funkcjonalność planowanego punktu widokowego, który w praktyce nie zapewni realnych walorów turystycznych. Wskazują także, że alternatywne zagospodarowanie terenu „Dolina Pstrąga” może być bardziej zasadne, o ile będzie realizowane w dialogu z mieszkańcami.
Czy gmina wycofa się z niechcianej przez mieszkańców inwestycji? Dyskusja na ten temat już w najbliższy czwartek.
