Radni z Krzeszowic w krakowskich spółkach. Gibała zapowiada weryfikację zatrudnienia
We wtorek Łukasz Gibała złożył ślubowanie i objął urząd prezydenta miasta Krakowa. Jedną z jego ponad 150 obietnic jest weryfikacja zatrudnienia w krakowskim magistracie i podległych mu spółkach. Partyjny klucz ma przestać otwierać działaczom drzwi do pracy w urzędzie oraz jednostkach i spółkach podlegających samorządowi.
– Panie prezydencie, nie chciałabym, żeby to była kadencja kolesiostwa – mówiła podczas sesji Rady Miasta Krakowa senator Monika Piątkowska. Wystąpienie byłej kontrkandydatki Łukasza Gibały w walce o fotel prezydenta Krakowa, brzmiało jak ponury żart. W sieci wciąż można znaleźć listę niemal siedemdziesięciu nazwisk osób powiązanych z Koalicją Obywatelską, które znalazły zatrudnienie w spółkach podległych miastu za rządów Aleksandra Miszalskiego.
Czy Gibale uda się uniknąć błędów poprzedników? Wątpliwe. Pewne jest jednak to, że będzie podejmował próby posprzątania stajni Augiasza. Wśród 157 złożonych przez niego obietnic znalazła się również ta dotycząca weryfikacji wszystkich osób zatrudnionych w ciągu ostatnich dwóch lat w urzędzie i podległych mu spółkach. Chodzi o ustalenie, ile osób zatrudniono ze względu na ich kompetencje, a ile dzięki politycznym powiązaniom. Z oświadczeń majątkowych lokalnych samorządowców wynika, że ta weryfikacja może dotrzeć również do Krzeszowic.
W 2025 roku w Wodociągach Miasta Krakowa umowę-zlecenie otrzymała krzeszowicka radna KO Monika Mnich. Jak wynika z jej oświadczenia majątkowego, zajmowała się pomocą w biurze sprzedaży. W tym samym roku radna została również zatrudniona na umowę o pracę w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej, tym razem na stanowisku samodzielnej ekonomistki. Obie spółki podlegają Krakowskiemu Holdingowi Komunalnemu, na którego czele stoi wieloletni działacz KO Bogusław Kośmider (jedną z obietnic Gigały jest jego odwołanie). Krzeszowicka radna jest również społeczną asystentką posłanki KO Doroty Marek.
Jeśli Gibała na poważnie zamierza zająć się weryfikacją zatrudnienia w miejskich spółkach, z pewnością nie ominie ona również radnego Sejmiku Województwa Małopolskiego Grzegorza Małodobrego. Nazwisko działacza KO znalazło się zresztą na internetowej liście „epidemii Miszalskiego”. Od 7 października 2025 roku Małodobry widnieje jako członek rady nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. W swoim oświadczeniu majątkowym radny podaje datę 19 września. W związku z pełnioną funkcją działacz KO otrzymał w ubiegłym roku 12 620,13 zł netto.
Dla Małodobrego nie byłoby to pierwsze tego typu pożegnanie. Po zwycięstwie PiS w wyborach do sejmiku województwa przestał pracować w urzędzie marszałkowskim. Zatrudnienie znalazł za to m.in. w urzędzie wojewódzkim, zarządzanym przez koalicjanta z PSL, gdzie w 2025 roku otrzymał 35 298,40 zł netto. Dziś Małodobry jest już zastępcą dyrektora krakowskiego oddziału podlegającej MON Agencji Mienia Wojskowego. Z tego tytułu uzyskał w 2025 roku 84 721,74 zł netto. Jest również członkiem rady nadzorczej Państwowego Zarządu Powierniczego, za co otrzymał w 2025 roku 18 334,44 zł. Z tytułu pełnienia funkcji radnego sejmiku otrzymał dodatkowo 51 850,50 zł netto, a za zasiadanie w radzie programowej Radia Kraków – kolejne 2 tys. zł. W radzie tej zasiadał od maja do października 2025 roku.

