Gospodarka

Chcą wznowić wydobycie

W podkrzeszowickim Dębniku ma ponownie ruszyć wydobycie wapienia. Sąsiadujący z kamieniołomem mieszkańcy przekonują, że kopalnia zaszkodzi rezerwatowi przyrody w Dolinie Eliaszówki i wypłoszy z gminy turystów.

Znów dowiadujemy się o naszej przyszłości jako ostatnia ze stron. Wiadomości czerpiemy z pism urzędowych, które przyszły tylko do kilku mieszkańców… Bez rozmów z całą społecznością. To w Dębniku właściciel kilku działek – firma Trans-Ziem uruchamia kamieniołomy. Najpierw jeden, a w niedalekiej przyszłości drugi, obie inwestycje silnie oddziałujące na środowisko – piszą na stronie internetowej mieszkańcy Dębnika. Pod koniec września złożyli do Urzędu Miejskie list protestacyjny „przeciwko planom ponownej, przemysłowej eksploatacji kamieniołomów” znajdujących się na terenie ich miejscowości.

Zarządca kamieniołomu postanowił rozbudować go o 50 ha, granicą byłby pas rozciągający się wzdłuż Doliny Eliaszówki – pisze Gazeta Wyborcza.

Żródło: Gazeta Wyborcza. Kraków, Blog Nasz Dębnik

To będzie produkcja przemysłowa w dwóch kamieniołomach na bardzo dużym obszarze – kruszywo, budulec drogowy, wydobywany bezpośrednio przy naszych domach i wywożony jedną jedyną drogą dojazdową do naszej wsi – piszą mieszkańcy.

Co na to władze gminy? Wiceburmistrz Żbik stwierdził w Wyborczej, że nowa inwestycja na pewno nie wpłynie na turystyczny charakter gminy, zwiększy za to jej dochody. – Jest kryzys, dochody z podatków są mniejsze. Musimy zarabiać, żeby budować drogi, rozwijać gminę. Tego samego zdanie jest wicestarosta powiatu krakowskiego Andrzej Furmanik. Dodaje również, że bez rozbudowy obecny kamieniołom przetrwa 10-15 lat.

W tej chwili Gmina Krzeszowice czeka na raport dotyczący oddziaływania złóż na środowisko. Jego sporządzeniem ma zająć się Akademia Górniczo-Hutnicza i Państwowa Akademia Nauk. Raport ma być gotowy w lipcu 2010 roku ponieważ naukowcy czekają do wiosny i okresu lęgowego ptaków – pisze Gazeta Wyborcza.

22 komentarze

22 Komentarzy

  1. Misiek

    26/10/2009 o 06:22

    No to wygląda na to że mieszkańcy chcą przepędzić kolejnego chętnego inwestora!
    Wspólczuję rządzącym takim mieszkańców!!!

  2. Ben

    26/10/2009 o 08:50

    Napiszę krótko:

    po pierwsze – rachunek potencjalnych zysków i strat dla Dębnika

    po drugie – sprawdzenie, czy wszelkie procedury związane uruchomieniem zakładu zostały spełnione

    po trzecie – wykonanie ekspertyzy dotyczącej ewentualnej uciążliwości dla mieszkańców i opracowanie programu ich zniwelowania oraz dyskusja, co Dębnik może uzyskać w zamian

    Cała reszta jest kwestią dogadania się mieszkańców z inwestorem.

    P.S.
    Misiek, rządzącym nie ma co współczuć, bo oni sami zdecydowali się pełnić taką funkcję. Jeśli im się nie podobają tacy mieszkańcy, to w każdej chwili mogą zrezygnować z piastowanego stanowiska. Uważam, że na dużo gorszej pozycji są mieszkańcy, gdyż szansę na „odwołanie” władz mają tylko raz na cztery lata.

  3. gość

    26/10/2009 o 10:22

    Kto nie zarabia na turystyce, ten powinien wykorzystać sposobność zarabiania na kamieniołomie. Mieszkańcy gminy Krzeszowice, a precyzyjnie: Dębnika nie zarabiają na turystyce (i nie ma się czemu dziwić), więc chyba otwiera się przed nimi pewna szansa. Ale może się mylę. Na pewno warto oddać im głos. I wpływ na ostateczną decyzję, tak znaczny, żeby
    go poczuli i mieli świadomość, że sami ją podejmują.

  4. Ben

    26/10/2009 o 10:41

    Gościu, ja bym jeszcze do Twojej mądrej wypowiedzi dodał:

    ” … ze wszystkimi konsekwencjami za nią idącymi.”

  5. gość

    26/10/2009 o 11:00

    Amen:-)

  6. Jak

    26/10/2009 o 11:24

    będzie wyglądał Dębnik w trakcie eksploatacji kamienia, proponuję zamieszkać albo przynajmniej przyj ść na osiedle Lipinówka w Czatkowicach i wsłuchać się w „ciszę” pracujących maszn kopalni KWC i powdychać zapylonego powietrza.

  7. Ben

    26/10/2009 o 12:22

    „Jak”, mam do Ciebie pytanie: czy kiedykolwiek zgłaszałeś problem do odpowiedniego wydziału ochrony środowiska? Jeśli tak, to czy były przeprowadzane u Ciebie pomiary hałasu i zapylenia? Jakie były wyniki badań?

    Tak tylko pytam, bo wiem, że czasami ludziom przeszkadza jakiś zakład produkcyjny, po czym przeprowadzone badania wykazują, że hałas nie przekracza dopuszczalnych norm, a powodem zapylenia jest pylenie drzew na wiosnę. Nie twierdze, że tak jest w Twoim przypadku, sugeruję natomiast zgłoszenie problemu i przeprowadzenie badań. Dopiero ich wynik
    daje Ci podstawę do wystąpienia o odszkodowanie za powodowaną uciążliwość.

  8. Palnik

    26/10/2009 o 12:36

    Do Bena – w jakim celu „po trzecie” skoro jest „po drugie”. Jeżeli wszelkie procedury związane uruchomieniem zakładu zostały spełnione, to teraz czas na szantaż? Co można wyciągnąć? Może coś w kieszeń?

  9. Palnik

    26/10/2009 o 12:36

    Do Bena – w jakim celu „po trzecie” skoro jest „po drugie”. Jeżeli wszelkie procedury związane uruchomieniem zakładu zostały spełnione, to teraz czas na szantaż? Co można wyciągnąć? Może coś w kieszeń?

  10. Palnik

    26/10/2009 o 12:37

    Do Bena – w jakim celu „po trzecie” skoro jest „po drugie”. Jeżeli wszelkie procedury związane uruchomieniem zakładu zostały spełnione, to teraz czas na szantaż? Co można wyciągnąć? Może coś w kieszeń?

  11. Jak

    26/10/2009 o 12:47

    z pomiarami, to bywa podobnie jak ze ZUS-em, ucięte dwie nogi nie kwalifikują człowieka do I grupy inwalidzkiej i trzeba nie mieć głowy, żeby ją uzyskać.
    Pomiary zawsze w dopuszczalnej normie, a ponadto nieodparty argument prezesa, że kamieniołom był żródłem pracy wielu pokoleń i wtedy nikomu uciężliwości nie przeszkadzły.

  12. Ben

    26/10/2009 o 13:18

    „Jak” – no to jak? Jeśli wyniki pomiarów nie wskazują na przekroczenia dopuszczalnych norm, to o co Ci chodzi? Jak dla mnie to jesteś malkontentem, żadne argumenty Cię nie przekonają, bo dla Ciebie liczy się tylko Twój punkt widzenia.

    Palnik, pisząc „coś w zamian” miałem na myśli przykładowo możliwość korzystania przez mieszkańców z drogi, którą będzie musiał wybudować i utrzymywać inwestor. Absolutnie nie brałem pod uwagę jakichkolwiek „podejrzanych układów”.

  13. Jak

    26/10/2009 o 13:36

    najbardziej przekonuje mnie tylko argument prezesa, bo tym badaniom nie do końca wierzymy. Ale pożyjemy, zobaczymy.

  14. Ben

    26/10/2009 o 14:52

    „Jak”, jeżeli masz podstawy, żeby podważyć wyniki badań, to udowodnij najpierw, że są nieprawdziwe. Rozumiem, że posiadasz dużo większą wiedzę i bogatsze doświadczenie w badaniach szkodliwego wpływu na środowisko niż fachowcy, którzy je przeprowadzali?

  15. Hinol

    26/10/2009 o 16:22

    Czy jest ktoś w stanie powiedzieć, czy przy ewentualnej eksploatacji tej kopalni, ciężarówki z urobkiem będą jeździć przez Paczółtowice i Czerną czy też drogą, do Krzeszowice przez os. Czatkowice?

  16. realista

    26/10/2009 o 17:35

    – spokojnie, spokojnie ….
    – po pierwsze należy ustalić czy dolina Eliaszówki podlega pod nieistniejący już zarząd jurajskich parków krajobrazowych – jeśli tak to żadne powiększenie obszarów eksploatacji nie wchodzi w rachubę …., eksploatacja bowiem w granicach tej strefy jest możliwa ale wyłącznie w granicach istniejących obszarów górniczych (aktualnie funkcję
    zarządzającą tymi parkami pełni RDOŚ lub Marszałek Województwa);
    po drugie żeby powiększyć teren eksploatacji to przede wszystkim trzeba mieć udokumentowane złoże i tytuł władania do nieruchomości, na których ma być prowadzona eksploatacja; śmiem twierdzić że inwestor nie ma ani jednego ani drugiego ….; ponadto w takim przypadku inwestor zobowiązany jest do opracowania raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia
    na środowisko celem uzyskania tzw. DUSia czyli decyzji uwarunkowań środowiskowych;
    – wydanie w/w decyzji poprzedzone zostaje tzw. oceną oddziaływania którą prowadzi w tym wypadku Burmistrz (jest on organem wydającym DUSia) w uzgodnieniu z RDOSiem
    – jeśli raport zostanie pozytywnie oceniony przez RDOŚ wówczas wydaje on postanowienie, w oparciu o które Burmistrz wydaje decyzję uwarinkowań środowiskowych;
    – pomijam kwestię możliwości urabiania wapienia metodą inną niż MW, które z uwagi na bliskość zabudowy mieszkalnej raczej nie znajdą zastosowania ….

  17. Ciekawy

    27/10/2009 o 11:15

    Czegoś nie rozumiem na poczatku infromacji jest takie zdanie:”To w Dębniku właściciel kilku działek – firma Trans-Ziem uruchamia kamieniołomy” a w materiale źródłowym mowa cały czas jest o kopalni Czatkowice.
    To kto w końcu chce otworzyć kopalnie w Dębniku??

  18. Ala

    28/10/2009 o 14:13

    To chyba informacja z blogu mieszkańców Debnika

  19. lokalny

    30/10/2009 o 17:49

    poza tym tutaj była informacja o wydobyciu wapienia a w Dębniku jest czarny marmur poza tym jak ktoś poczyta historię wioski Dębnik to pierwsi osiedleńcy byli włoskimi kamieniarzami sprowadzonymi do polski przez jednego z królów. Byli również zwolnieni z podatków jako jedyna osada w królestwie w zamian za wydobycie i produkcję ozdób dla królestwa

  20. jaro

    31/10/2009 o 01:15

    Muminku! Wygląda na to że po Krzeszowicach zostanie wielka dziura w Ziemi/dosłownie i w przenośni/Proszę Cię zorganizuj galerię fotografi, filmów,wspomnień dotyczących okolic Krzeszowic.Mam nadzieję ze wiele osób podzieli się pamiątkami z przed lat.

  21. jaro

    31/10/2009 o 03:22

    „Dziennik Polski” 30 pażdziernik strona B5.Badania fizykochemiczne bądż bakteriologiczne stwierdzają że woda ze żródła „Eliasza” w Czernej nie nadaje się do picia!!! Czy ingerencja w naturę przekroczyła pewną granicę..?

  22. jeszcze raz jaro.

    31/10/2009 o 03:43

    Czy żródło Eliasza i ujęcie wody dla Krzeszowic to ta sama warstwa wodonośna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę