Krzeszowicka MILA i Pepco szukają pracowników przez internet

W poniedziałek na największych portalach ogłoszeniowych pojawiły się pierwsze oferty pracy w powstającym przy ulicy Kościuszki markecie. Pracowników rekrutuje supermarket MILA i sklep Pepco.

mila_krzeszowice

Mimo, że otwarcie nowego obiektu przy Kościuszki zaplanowano dopiero na maj, w sieci już można znaleźć pierwsze oferty pracy w powstającym markecie. W poniedziałk na serwisie praca.pl pojawiły się dwa ogłoszenia od Pepco. Odzieżowy market do powstającego w Krzeszowicach sklepu poszukuje osób na stanowisko sprzedawcy-kasjera i zastępcy kierownika sklepu. W obu przypadkach jest mowa o zatrudnieniu na umowę o pracę.

Dzień później, na należącym do Grupy Allegro serwisie ogłoszeniowym olx.pl, pojawiły się oferty pracy w supermarkecie MILA. Firma szuka sprzedawców-kasierów, oraz osób na stanowisko magazyniera. Także w tym przypadku sklep ma zamiar zatrudnić pracowników na umowę o pracę. MILA w sumie zatrudni 25 osób. W powstającym przy Kościuszki obiekcie pracę będzie można znaleźć też w drogerii Rossmann. Na razie jednak firma nie rozpoczęła jeszcze rekrutacji.

Otwarcie dwukondygnacyjnego obiektu o powierzchni użytkowej 1 800 metrów kwadratowych zaplanowano na przełom kwietnia i maja.

Czytaj również:

82 komentarze

  1. Anonim napisał(a):

    a gdzie ma być ta druga kondygnacja? całe piętro, to jakieś konstrukcje stalowe.

  2. andi napisał(a):

    jest od strony strażnicy na czesci kondygnacji

  3. lZA napisał(a):

    Po tym jak krzeszowicki internet przyspieszył poszukiwania powinny zakończyć się błyskawicznie.

    http://krzeszowiceone.pl/archive/2014/04/13/krzeszowicki-internet-przyspieszyl-jest-alternatywa-dla-neostrady.html

  4. Mórek napisał(a):

    „Zastępca kierownika sklepu”… no pewnie, bo kierownik przyjedzie już z nadania 😉
    Zastępca to taki sam kasjer-sprzedawca, tylko ma jeszcze odpowiedzialność większą, bo musi być supervisorem tych wcześniej wymienionych…
    I ile ? 2300 brutto ?

    MILA to nawet zastępcę kierownika przywiezie z nadania…

  5. cecylia napisał(a):

    Ja się pytam po co kolejny market w Krzeszowicach. I to w dodatku naprzeciwko dużego i dobrze zaopatrzonego sklepu… Tak szybko jak się ta Mila otworzy tak się i zamknie. Nie da rady z Pawilonem, zwłaszcza teraz jak jest po remoncie i jest sporo atrakcyjnych cen i dużo promocji.

    • Qrka wodna napisał(a):

      Oj, nie byłabym tego taka pewna.
      Pawilon jest jeden, no góra kilka sklepów tej spółki, za to MILA to sieć ponad 150 „polomarketów”…
      Jak wygląda wojna z sieciówkami to widać po krzeszowickich aptekach – nie ma już żadnej „niesieciowej”.
      Kto ma większe możliwości w żonglowaniu cenami ?
      Nawet jak krzeszowicka MILA nie będzie przynosić przez chwilę zysków, tylko po to by cenami wykosić pawilon, to dla nich chyba warto…

      • witek napisał(a):

        Zgadzam się z Tobą. Wiadomo, że jednostka taka jak pawilon nie zrzeszony w żadnej sieci będzie miał ciężko konkurować ze sklepem sieciowym i tak jak mówisz może go ta konkurencja pogrążyć.

  6. tom napisał(a):

    Zobaczymy to już rozstrzygnie niewidzialna ręka rynku.

  7. Anonim napisał(a):

    Ano po to, cecylio droga, żeby nam się żyło lepiej, czyli taniej, żeby klient miał większy wybór. A może już zapomniałaś, jak to było w spółdzielczym pawilonie przed uruchomieniem Intermarche? A poza tym skąd ta pewność, że to właśnie Mila pierwsza padnie? A wiesz, ilu klientów, których można było dawniej spotkać w pawilonie, przeniosło się do odległego (pozornie) Intermarche? Sama często spotykam tam twarze widywane dawniej w pawilonie. Cieszmy się z każdego nowego sklepu, bo wtedy każdy znajdzie coś dla siebie…

  8. cecylia napisał(a):

    Nie rozumiem, jak było??? towar był i jest, obsługa była i jest, poza tym pawilon ma wielu lojalnych klientów, których spotykam tam na zakupach. Jedyne co sie poprwaiło to jest dużo więcej akcji promocyjnych. Przede wszystkim świeże wędliny i mięso, szeroki wybór towarów, miła obsługa. No ale tak jak mówisz niech otwieraja sie kolejne sklepy, przecież powinna być konkurencja i każdy z nas powienien miec prawo wyboru, Ja czuje się w pawilonie bardzo dobrze, ktoś inny w biedronce, a ktoś w domu towarowym. Tyle opinii ile ludzi.

  9. krzeszowice napisał(a):

    ludzie jacy jestescie naiwni, owszem miejsc pracy przybedzie sklepow itp iitd ale pomyslcie o tych co w tych sklapach pracuja, to jest wyzysk czlowieka przez czlowieka bo beda pracowali tam ludzie za marne grosze bo niestety tyle sklepow spowoduje to ze pracownicy beda pracowac za 1500zl bo nie zarobia wiecej na malych utargach, czy nie lepiej kilka ale pozadnych sklapow z godziwym traktowaniem pracownika i z godziwym wynagrodzeniem niz kilkanascie z marna pensja???widze ze ludnosc krzeszowic i okolic mysli tylko o cenach, ale nie o jakosci towaru i nie o tych biednych boguducha winnych pracownikach co beda tyrac za marne grosze dla sieciowek

    • Facio napisał(a):

      Jak się tak Martwisz Litujesz, że mało zarabiają i ciężko pracują, to zatrudnij ich i zapłać po 5000,00zł.

    • socjalista napisał(a):

      Jasne lepiej żeby kilka osób godnie zarobiło, a kilkanaście na bezrobociu było. Eh żelazna logika. Znam kilka firm które w gorszych czasach zawsze dawały alternatywę albo tniemy wypłaty albo zwalniamy. Ciężki wybór ale lepiej w ogóle pracować.

    • Anonim napisał(a):

      Ludzie Krzeszowic i okolic, by godnie zarabiać pracują na Śląsku, jak połowa mojej rodziny, bądź w Zabierzów ie jak Ja i druga połowa rodziny
      Dziwie się jak można pracować za 1500 netto, i na co to starcza, bo mi tylko na opłaty i jedzenie na 2 tygodnie, mimo że sama mieszkam i gospodarze

  10. franek napisał(a):

    To jest dno co proponuje „facjo ‚zejdż na ziemię .

  11. Wasyl napisał(a):

    A większość prywatnych sklepów to myślicie że jak zatrudnia pracowników. Umowa zlecenie i 1300 na rękę i to nie zawsze.I to przez 6 dni w tygodniu i nie zawsze po 8 godzin.Choćby nie wiem jakie mieli zyski to i tak się nie zmienią.A będą narzekać na markety. Tam chociaż umowa o prace na pełny etat .1500 na rękę i 40 godzin pracy w tygodniu.Na miejscu tych osób wybrałbym market i to jeszcze blisko miejsca zamieszkania.

  12. Anna napisał(a):

    Wreszcie ma być Rossmann w Krzeszowicach – Hurra!!!

  13. maria napisał(a):

    Do Cecylii. Nie rozumiem dlaczego aż tak się zachwycasz Supersamem. Co z tego, że wyremontowany jak obsługa dalej na poziomie zero. Wiecznie niezadowolone panie na kasie i stoisku mięsnym. Piszesz, że jest bogaty wybór towaru. Mamy 21 wiek i towar jest wszędzie liczy się jak jest podany i jak klient jest obsłużony.

    • irenka napisał(a):

      Do maria

      Kobieto droga.Robie zakupy w super samie od 13 lat.Nie mówię że co dziennie,bo sama pracuje w konkurencji.Jednak o ktorej bym nie weszła,nie ważne czy to 6 rano czy 21 wieczorem,dziewczyny służa pomocą,radą,są miłe.Zagadają posmieją sie ….czego wiecej chcieć.Towar jest jak w całych Krzeszowicach…..DROGI!!!!Nic nowego…..wie to każdy normalny klient.Więc nie przesadzaj że to jakas inna forma sprzedaży 21 wieku….Proszę bardzo …można kupować w Krakowie,ale jeżeli tam nie pracujesz to z dojazdem raczej się to nie będzie opłacać.Miłych zakupów

  14. lidka napisał(a):

    Dokładnie,Mario masz rację.Byłam wczoraj w „kółku”-brak obsługi na stoisku z wędlinami,brak towaru na półkach.Taka sytuacja kilkanaście lat temu nie mogła mieć miejsca!!!

    • maria napisał(a):

      ja do kółka nie chodzę, bo nic tam nie ma i jest strasznie ciasno. Chodziłam do supersamu, ale chyba przestane, bo tam nie ma żadnych promocji, akcji czy hitów jak to robi konkurencja.

  15. pati, napisał(a):

    Kochani,chcąc zrobić zakupy to z dala od Krzeszowic ,ceny wyższe niż na Krupówkach w Zakopanym,doswiadczylam na własnej skórze…….

    • Qrka Wodna napisał(a):

      Też zależy czego, bo jak dobrze poszukasz to podstawowe produkty żywieniowe masz w bardzo dobrych cenach. Co do zakupów innych, nie pierwszej potrzeby to pełna zgoda.
      Tylko teraz pytanie gdzie – Kraków ? Jak zaczniemy doliczać dojazd, parkowanie i inne to czasowo zaczyna się nie opłacać.

  16. Zenon napisał(a):

    kolejny sklep sieciowy – doskonała wizja rozwoju. Dla tych, którzy twierdzą że się „nie da inaczej”: http://wyborcza.pl/1,75248,17476775,Kaszubska_gmina_bez_Biedronki_i_Lidla.html

  17. rotstein napisał(a):

    krótko, kupując w sklepach RZSS czyli kółko, pawilon itd. więcej kasy zostaje w gminie Krzeszowice. Sieciówki, po zapłaceniu podatków, zyski przekazują poza gminę do swoich centrali. RZSS zyski zostawia w Krzeszowicach, co się wiąże, że je tutaj wydaje

  18. do rotstein napisał(a):

    a jakie korzyści z tego płyną dla mieszkańców, klientów? dlaczego mnie ma obchodzić, gdzie RSZZ lokuje swoje zyski? nawet jeżeli część podatku spółdzielnia pozostawia w gminie, to inne sieci handlowe także muszą zostawić w gminie podatek od nieruchomości.

  19. Makarewicz napisał(a):

    Niech sklepy RSZZ wprowadzą promocje, ale nie z nazwy tylko. Niech uszczuplą ceny, zwiększą asortyment – wtedy można rozmawiać.
    To nie może wyglądać tak, że mam kupować tam, gdzie lepiej dla gminy – ma być lepiej dla klienta.

  20. były klient napisał(a):

    Dokładnie konkurencja na rynku to zysk dla klienta, niestety dział zakupu w RSZZ słabo wygląda więc nic dziwnego że ceny wysokie. Ostatnio w Supersamie nie wiedziałem czy kasjer to pracownik czy uczeń ze szkoły, brak odpowiednego ubrania. Czekamy na MILE

  21. Lena napisał(a):

    Witam

    Chciałabym zapytać szanowanie Panie, czy któraś z was będąc na rekrutacji do Rossmanna, otrzymała później telefon, że jest przyjęta ??

  22. Lena napisał(a):

    ROSSMANN , PEPCO

    Czy został ktoś z was wyłoniony z prowadzonych rekrutacji do pracy w Pepco, bądź Rossmannie ?

    • Anonim napisał(a):

      Nie i nie znam takowych

      • Lena napisał(a):

        Osobiście mam wrażenie, że te cale rekrutacje do Pepco,czy Rossmanna to jakaś bujda na kółkach !!
        Dzisiaj przeglądając ogłoszenia o pracę, znowu zauważyłam, że ponowili poszukiwania, a z tego wychodzi, że osoby, które były zaproszę na rekrutację, zostały całkowicie „olane”.

        • jasiek napisał(a):

          poszukują, bo ci co się zgłosili nie spełniają ich kryteriów.

          • lidka napisał(a):

            szczerze,to spełniam warunki ale ich warunki mi nie odpowiadają.Pepco-jedna zmiana po 12 godzin.

          • Anonim napisał(a):

            Czyli mam rozumieć, że zadzownili do Pani z Pepco po rozmowie z informacja, że Panią przyjeli, a a Pani odmówila z racji niedogodnych dla siebie warunków ??

  23. Teresa napisał(a):

    Dostał się ktoś z was do pracy w Rossmannie?

  24. Anonim napisał(a):

    Czyli z ponad 100 osób, które wybrali na rozmowę kwalifikacyjną, ani jedna nie spełnila ich kryteriów, oj bardzo dziwne , nie wierze w to!

  25. Anonim napisał(a):

    jeśli zaproponują godziwe warunki, z pewnością chętni z kwalifikacjami się znajdą;-)

  26. Ewka napisał(a):

    W tym kraju, nikt nie zaproponuje godziwych warunków, tylko z jakiego powodu urządza się rekrutacje tzw. „widma”, jak później się okazuję, że do nikogo nie zadzwonili!

    • lZA napisał(a):

      Skąd wiesz, że do nikogo nie zadzwonili?

      • Anonim napisał(a):

        Takie pogłoski słyszy się na mieście, że tyle spotkań rekrutacyjnych, a później zero odzewu . Dlatego pytam tutaj, czy to prawda, czy nie ?

    • Anonim napisał(a):

      to dosyć powszechne zjawisko w naszym kraju – brak reakcji na złożony list motywacyjny + CV w odpowiedzi na ofertę pracy! Cóż, taka specyficzna kraina…..

      • Ewka napisał(a):

        Tutaj nie chodzi nawet o brak reakcji na złożony list m.plus cv, tylko tu chodzi o brak reakcji na kandydatki/kandydatów , którzy byli na rozmowach kwalifikacyjnych na pierwszych etapach i pytanie brzmi czy później dzwonili do ludzi, których wybrali do pracy ??

  27. lidka napisał(a):

    Anonimie,wysłałam do pepco swoje cv następnie otrzymałam wiadomość na malia z datą i miejscem spotkania w sprawie pracy.Opisane były również warunki,płaca itp. Po prostu nie poszłam na tą rozmowę ze względu na ich „warunki”.Być może więcej było takich osób nie wiem…

  28. Anonim napisał(a):

    Rozumiem, mnie ciekawi los osób, które poszły na spotkanie do Pepco, bądź Rossmanna, przeszły pomyslnie etap rekrutacji i czy dostali telefon z informacją, że będą pracowały ?

  29. Bigos napisał(a):

    Po co mają się chwalić na tym forum że mają oni robotę w pepsi albo rossmanie?
    Podaj jeden powód? 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Nikt tu nie pisał, żeby ktoś się chwalił tym gdzie pracuję, pytanie było zupełnie inne.., po drugie osoby, które się tu wypowiadają są anonimowe. Widział Pan, żeby ktoś tutaj podawał swoje dane personalne ?

  30. a napisał(a):

    tak, doszukujcie się intrygi i nie wiadomo czego..
    To PRYWATNA firma i mniemam, że ponosi dość spory koszt takich kilkunastu rozmów kwalifikacyjnych, więc wcale nie jest im raczej na rękę szukanie w nieskończoność.
    Co do wcześniejszych komentarzy „że mało” – eh jakie to Polskie.
    Bo przecież lepiej siedzieć na bezrobociu i czekać na „godziwą ofertę” niż brać co można, a w między czasie próbować się douczyć poprzez kursy i znaleźć inną pracę…

  31. karo napisał(a):

    zgadzam się w zupelności z opiniami nt Pawilonu: panie od lat te same i nauczone „żebrania” o towar (zaczynały bowiem w czasach kiedy tylko ocet był na półkach), może konkurencja nauczy je że:klient nasz pan
    miejmy jeszcze nadzieję, że poza miłym paniami ceny na paragonie będą się zgadzały z tymi na półce (ogromny problem krzeszowickich sklepów)

  32. Marie napisał(a):

    A ja wtrącę jeszcze trzy grosze do powyższych komentarzy. Każdy robi zakupy gdzie lubi, ja lubię kupować taniej 🙂 ale… No właśnie, byłam w Mili w sumie 3 razy, nie kupując nic za każdym razem. Dwa razy stałam w kolejce na mięsnym, przede mną było może z 4-5 osób, stoję, stoję i stoję i mam wrażenie, że ta kolejka nigdy się nie ruszy do przodu. Otóż obsługiwały dwie panie, ale ruszały się jak muchy w smole. Jak na wakacjach, w końcu podarowałam sobie i poszłam do Samu i tam zrobiłam zakupy. Aby nie być posądzoną o stronniczość powiem, że kto chodzi na zakupy w sobotę wie jakie są kolejki w mięsnym (i tu nie wymienię o który duży krzeszowicki sklep mi chodzi) i chociaż te kolejki są naprawdę długie, to stoję w nich krócej niż w tej 4-5 osobowej w Mili. Poza tym, obsługa w Mili jest beznadziejna, goniłam „Sklepową” żeby zapytać ją o produkt, a ta ucieka przede mną, no żenada. Kiedyś pytam o artykuł z gazetki, a „sklepowa” do mnie, nie ma, nie przyszły. Na co pytam kiedy będą, „ona”: jak przywiozą to będą jak nie, to nie, ona nie wie!!! Ludzie, kto takich pajaców zatrudnia??? Z tymi promocjami z gazetki bywa jak bywa, podobną sytuację miała koleżanka. Zaśmiecili klatkę gazetkami, poszła po produkt z gazetki… i co? Nie ma i nie wiedzą czy będzie…o! I tak nas szefostwo i obsługa sklepu ma w dupie.
    Co do cen, lód w kubeczku w lodówce jedna cena, przy kasie druga, wyższa (widziałam sytuację będąc na m-cu). Tak więc ceny to zmora wielu sklepów. Ponad to nie zdarzyło mi się, żeby ktoś w DT czy w Samie był dla mnie nie miły. Zresztą zwróciłabym uwagę tej osobie, gdyby tak było. Wystarczy porównać obsługę z Mili i z kosmetycznego obok. Między obsługą tych dwóch sklepów jest przepaść. Ktoś wspomniał o 21w. i jest w tym racja, ponieważ dzisiaj nie wystarczy być sprzedawczynią i podawać towar, dzisiaj sprzedajesz całą sobą… tzn. kulturą, radą i uśmiechem na twarzy, a zapomniałabym o dużej dawce cierpliwości 🙂 Dlaczego? Bo kiedyś trzeba było się dobrze „natrudzić” i nauśmiechać, żeby spod lady dostać. A dzisiaj klientowi się należy, bo płaci. Taka prawda, to klient wybiera sklep, bo dzisiaj towaru jest wszędzie pełno, każdy może otworzyć firmę, a niektóre hurtownie, aż się proszą o klienta. To jest ta ogromna różnica. Jakie będzie zarządzanie zasobami ludzkimi w danym sklepie, tak będzie traktowany klient. Uważam, że bez względu, czy to sieciówka, czy nie należy nagłaśniać sprawy dot. złego traktowania klientów. Skoro w jednym sklepie się da, to w innym też musi. To tak wolnym słowem, mam nadzieję że uczuć klientów nie obraziłam 😉 pozdrawiam

  33. mima napisał(a):

    obsługa -rossmann – na plus , pośrodku mila – na minus , pepco – na plus.

  34. llllllll napisał(a):

    W domu towarowym centrum robię zakupy, ale więcej nie kupię tam kury, filetów, kto to widział żeby filet ważył ponad kg!! To ile kura waży? 4 kg? Sprzedają filety z kością, wielką grubą. To już wolę podjechać i nawet w kauflandzie kupić małe fajne filety, a nie takie byki nafaszerowane nie wiadomo czym.

    • słonce napisał(a):

      Brawo !! O kurczaki trzeba dbac !

      • Józek Hodowca Drobiu napisał(a):

        Trzeba dbać o kurczaki, ale bez przesady. Kieszonkowego najwyżej 5 zeta na tydzień, dyskoteka raz w tygodniu, fryzjer i hydraulik raz na miesiąc.

        • słonce napisał(a):

          A małego kina jak w Krzeszowicach nie było tak nie ma ? Zyjemy w 21 wieku, a tu zero rozrywki !.

  35. Anonim napisał(a):

    Nie chcemy. Z naszych podatków pójdzie na nie więcej niż wydam na bilety w Trzebini.

  36. No, no napisał(a):

    „Anonim
    10/08/2015 o 22:22

    Serio ? Nie chcecie mieć w Krzeszowicach malego kina ?”
    Tak serio to chcemy, księża oddawać kino!
    W Krzeszowicach to można rzeczywiście spać, bo tu nic nie ma, dobrze że jeszcze biblioteka się zachowała, chociaż jak się zatrzymali wiele lat temu, tak trwają w tym samym momencie, zero nowości, zero rozwoju.
    A dlaczego mamy jeździć gdzie indziej, mamy swoją miejscowość i chcemy, wymagamy aby władza zajęła się w końcu tym czego chcą mieszkańcy, a nie żeby z Krzeszowic robiła się enklawa ciemnoty. No, no, to tyle 😮

    • Do No, no napisał(a):

      kina nie ma, ale jest kręgielnia…trzeba się ruszać a nie tylko przed monitorem czy ekranem.. a latka lecą, więc trochę ruchu się przyda!

  37. y napisał(a):

    Mija już prawie rok nowej władzy w Krzeszowicach i mimo złożonych konkretnych propozycji sprawa kina jest lekceważona podobnie jest z Informacją Turystyczną. W sali na Floriana podobno mają być jakieś próby tańca opłacane przecież przez gminę. Czyli znowu trzeba kogoś wspierać. Są pozorne działania w postaci odsłaniania tablicy na LO czy nieprofesjonalnego wprowadzania A.Solidarności gdzie nawet uchwału 2 osiedli są ze sobą sprzeczne itd. A rok mija. W ten sposób do niczego nie dojdziemy.

  38. ktoś napisał(a):

    Ile byś razy dał stary garnitur do pralni,to nowego miał nie będziesz,a plamy te same.

  39. AnonimowaAnonimowość napisał(a):

    Ja uważam, ze powinno się odbyć małe referendum odnośnie powstania kina w Krzeszowicach. Pokażmy naszej lokalnej władzy, ile tak naprawdę jest osob, które chcą w koncu jakiejś zmiany w naszym małym miasteczku, które rozwija się w bardzo spowolnionym tempie, porównywalnym do tego jakie prezentują ślimaki : ). To, że powstała kręgielnia, to oczywiscie plus, nie neguje tego, ale powiedzmy sobie szczerze, nie kazdy do tej kręgielni pójdzie, ze wzgledu chociażby na własne zainteresowania. Powiedzmy sobie szczerze, nie kazdego kregle „kręca”. Natomiast do kina na film, wybierze się już zdecydowana wiekszosc. Niektóre mniejsze miasta mają już nie tylko po dwie pływalnie, świetnie rozwinietą infrastrukturę, ale i nawet ze dwie galerie itp. A co my mamy ? My niestety nie potrafimy przez tyle lat zawalczyć o to, żeby chociaż powstało kino w naszej małej ojczyżnie, przy pobieraniu tak wysokich podatków, które z nas sciągają. Może warto w koncu podyskutować na ten temat, a nie wiecznie mówić, ze pieniedzy nie ma. Bo przy tak wielkim zadłuzeniu, w jakim znajduje się nasz kraj, tych pieniedzy zawsze bedzie brakowało..

    • Jeden z dziesięciu napisał(a):

      „Referendum” to było jesienią 2014 roku. Mieszkańcy pokazali byłemu burmistrzowi czerwoną kartkę, bo widocznie nie podobał im się styl zarządzania gminą prze poprzedniego burmistrza. Nowy burmistrz naobiecywał tyle, że obietnic starczyłoby na jakieś dwie kadencje. A co robi? W moim przekonaniu prawie dokładnie to samo, co poprzednik (z tą różnicą, że jego osoba nie jest tak kontrowersyjna).
      W gminie Krzeszowice są dwie galerie. Centrum i Vauxhall. Kino jest. W Czernej. Lodowisko co zimę też jest. Pływalnia podobno ma być. Nie wiadomo kiedy, ale będzie, bo na projekty wydano już kopę pieniędzy.

      • y napisał(a):

        Osoba nie jest tak kontrowersyjna jak poprzednik ale ale brak konkretnych działań martwi. Przecież mija rok nowej kadencji. Sprawa kina to olbrzymia wpadka nowego burmistrza. Wiele misiuęcy temu otrzymał wiele konkretnych informacji jak niedrogo dprowadzić do otwarcia kina w Krzeszowicach. W tym tempie nic nie zrobi w obecnej kadencji i trzeba będzie poszukać nowego włodarza gminy.

        • Anonim napisał(a):

          A na czym polegała kontrowersyjnosc poprzednika?

          • y napisał(a):

            na całokształcie praku kompetencji i lekceważeniu opinii mieszkańców

        • Anonim napisał(a):

          W programie było tylko kino letnie!

          • AnonimowaAnonimowość napisał(a):

            Nie licytujmy się nad tym, który burmistrz jest bardziej kontrowersyjny od którego, tylko skupmy się nad tym co zrobić, żeby nasze małe miasteczko w końcu zaczęło czymś żyć, a nie tylko ciągłym narzekaniem i sąsiedzkimi plotkami. Kino w Krzeszowicach uważam, że powinno być i nie tylko letnie, na jeden sezon, ale na długie lata.

  40. Czarno to widzę napisał(a):

    Pływalnia 🙂 Już projekt się skończył, stracił ważność chhyba. Może myślisz o kraulu na Krzeszówce

Pozostaw komentarz