Park z pałacem może iść pod młotek

Po ponad godzinnej dyskusji i rozmowach z pełnomocniczką Jana Potockiego, radni doszli do porozumienia i z poprawkami przyjęli uchwałę dającą burmistrzowi zielone światło do dalszych negocjacji ze spadkobiercami. Czwartkowa uchwała pozwala na zawarcie przedwstępnej umowy sprzedaży parku wraz z tzw. nowym pałacem rodzinie Potockich.

sesja_potoccy_sprzedaz

Takiego zwrotu akcji w sprawie krzeszowickiego majątku rodziny Potockich chyba nie spodziewał się nikt. Gmina, która jeszcze niedawno chciała od spadkobierców kupić część nieruchomości podlegające zwrotowi, dziś sama chce wystąpić w charakterze sprzedającego park z pałacem. Co się zmieniło? 12 maja Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym orzekł, że decyzja administracyjna określająca prawo własności nie może być podważona po latach, nawet wówczas, gdy została wydana z rażącym naruszeniem przepisów. Zmiana decyzji po upływie lat na podstawie nowej linii orzeczniczej może bowiem spowodować ograniczenie zaufania obywateli do prawa.

Wyrok TK stawia w trudnej sytuacji rodzinę spadkobierców Adama Potockiego, która od prawie 14 lat starała się o unieważnienie decyzji komunalizacyjnej, na podstawie której majątek nabyła Gmina Krzeszowice. W związku z wyrokiem, władze Krzeszowic wniosły o wznowienie postępowań stwierdzających nieważność decyzji, na podstawie których gmina nabyła własność nieruchomości (tzw. postępowania dekomunalizacyjnych). Ten ruch, jak twierdzi gminny radca prawny, właściwie uniemożliwia wydanie majątku Potockim. Jak się okazuje, jego zwrot na razie i tak byłby niemożliwy, bo spadkobiercy nadal nie są wpisani do właściwych ksiąg wieczystych.

W oczekiwaniu na decyzję ministra administracji i cyfryzacji gmina postanowiła wyjść do Potockich z nową propozycją. By, jak tłumaczy, umożliwić spadkobiercom zagospodarowanie terenu pałacu i parku, chce zawrzeć z nimi przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości. By do niej doszło, potrzebna była zgoda radnych. Punkt dotyczący przedwstępnej umowy sprzedaży znalazł się w porządku obrad czwartkowej sesji i już na początku wzbudził spore emocje. Radna Michalina Nowakowska-Malczyk wskazywała, że uchwała jest bardzo ogólna i nie zawiera np. wysokości bonifikaty dla Potockich. Postulowała, by uchwałę przełożyć na kolejną sesję. Jej wniosek przepadł jednak w głosowaniu.

sesja_potoccy_lemanska

Ostatecznie radni przyjęli uchwałę z korektą, o którą postulowała obecna na sesji pełnomocniczka Jana Potockiego, Anna Lemańska. Umowa przedwstępna sprzedaży parku raz z pałacem zostanie zawarta pod warunkiem: zakończenia postępowania dotyczącego prawidłowości nabycia przez gminę nieruchomości w ramach komunalizacji, złożenia przez Potockich wniosku o nabycie nieruchomości, wydania zgody na transakcję przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Sprzedaż, o co wnioskowała pełnomocniczka, ma się odbyć w trybie bezprzetargowym. Gmina ma udzielić spadkobiercom bonifikaty. Jej poziom ma zostać ustalony w trakcie negocjacji. Wiadomo jednak, że z mocy ustawy, przy zakupie zabytku bonifikata już sięga 50%, jej wysokość, osobną uchwałą, mogę jeszcze podnieść radni.

Na czwartkowej sesji samorządowcy wystosowali też apel, w którym wyrazili zaniepokojenie brakiem ustawowych regulacji dotyczących kwestii reprywatyzacji, zaapelowali też o podjęcie w tej sprawie inicjatywy ustawodawczej. Dokument ma trafić do prezydenta, premiera, marszałków sejmu i senatu, ministra finansów, skarbu państwa, administracji i cyfryzacji, prezydenta elekta oraz posłów i senatorów z województwa małopolskiego.

Na pierwszym zdjęciu: Jolanta Tryczyńska-Celarek odczytuje apel Rady Miejskiej, po lewej Anna Lemańska, pełnomocniczka Jana Potockiego.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wraz z uzasadnieniem

Czytaj również:

46 komentarzy

  1. Gie napisał(a):

    Hmm, czyli do niedawna to Potoccy chcieli Krzeszowicom wszystko sprzedać a teraz to Krzeszowice sprzedają wszystko Potockim? Zamiast dołożyć zarobią na tym?

  2. realista napisał(a):

    A historia gdzieś obok niezły ubaw ma …

  3. aaa napisał(a):

    gdyby w odpowiednim czasie powstała i zadziałała ustawa reprywatyzacyjna, nie mielibyśmy takiego bajzlu prawnego 🙁 teraz trzeba trzymać kciuki, żeby gminie udało się pozbyć tego kukułczego jaja.

  4. Anonim napisał(a):

    ustawa reprywatyzacyjna jest i działa; to raczej opieszałość gminy i niekompetencja niektórych urzędników doprowadziła do takiej sytuacji, że po upływie 14 lat to kukułcze jajo zaczyna się psuć 😉

    • Anonim napisał(a):

      Jak do zarzutów które wysuwasz ma się stwierdzenie przez radę braku „ustawowych regulacji dotyczących kwestii reprywatyzacji” oraz decyzja Trybunału Konstytucyjnego w oparciu o nową linię orzeczniczą? Z tego wynika ze ustawa repryywatyzacyjna ewidentnie „nie działa”.

      • aaa napisał(a):

        pewno że nie działa. Ale umiejętność wyszukiwania informacji, czytania/słuchania ze zrozumieniem to wyjątkowo rzadka cecha w otaczającym nas świecie 😉

      • Anonim napisał(a):

        Po pierwsze, ani stwierdzenie rady, ani orzeczenie TK jeszcze nie oznacza, że ustawa reprywatyzacyjna nie działa. To ne te argumenty!
        Po drugie – są w Polsce miejsca, są takie gminy, w których z powodzeniem doprowadzono do uregulowania roszczeń i zwrotów majątków utraconych na mocy dekretu Bieruta. Być może to rezultat połączenia kompetencji urzędników i dobrej woli obydwu stron. Opieszałość nigdy nie popłaca! Warto uświadomić sobie datę tego orzeczenia, jakie zapadło przed TK. A te 14 lat do tyłu, to nagle stało się bez znaczenia?
        Po trzecie – zgadzam się z aaa! Warto posłużyć się umiejętnością wyszukiwania informacji i czytania/słuchania ze zrozumieniem. Na początek zachęcam do przeczytania ze zrozumieniem całego wyroku TK wraz z uzasadnieniem. Wnioski pozostawiam każdemu, kto ma wątpliwości, albo zbyt dużą pewność swoich racji. 😉

        • Anonim napisał(a):

          Nie gniewaj się, ale bzdury piszesz. Nie ma ustawy reprywatyzacyjnej- wystarczy wrzucić w Google hasło. Poczytaj może trochę więcej:

          http://reprywatyzacja.org.pl/index.php/reprywatyzacja-w-polsce-stan-w-2013-r

          • Anonim napisał(a):

            Z artykułu, którego link przytaczasz, można się dowiedzieć przede wszystkim o tym, że pewna kancelaria się reklamuje, że jest skuteczna w odzyskiwaniu utraconych majątków lub odszkodowań.
            Przy okazji można się również dowiedzieć z tego artykułu, że „roszczenia dochodzone w postępowaniach sądowych – administracyjnych i cywilnych – pozwalają często na odzyskanie znacjonalizowanych majątków lub uzyskanie odszkodowania w wysokości pełnej wartości tego majątku”. Z tego wynika, że jednak jakieś prawo w tej materii działać musi, bo inaczej sądy nie miałyby podstaw do zwrotu majątków.

          • Anonim napisał(a):

            Nie ma ustawy reprywatyzacyjnej. Koniec kropka. Są plany jej uchwalenia w najbliższym czasie. Nie odwracają kota ogonem.

        • Anonim napisał(a):

          Po pierwsze stwierdzenie radnych jest dość jasne i nie wymaga dodatkowej interpretacji. Po drugie, stwierdzenie że ustawa „nie działa” oznacz tyle, iż w oparciu o nią nie można doprowadzić do sprawnego odzyskania mienia przez prawowitego spadkobiercę, bo gdyby działała sprawnie, to mając na uwadze rozciągłość procedur adiministracyjnych i inne okoliczności, związane np z ustaleniem spadkobierców, zostałyby w niej ujęte zapisy chroniące przed przedawnieniem. Po trzecie warto rozpatrywać stan prawny na dzień dzisiejszy,a nie na „N” lat wstecz, bo tylko do niego można się odniesc.

        • Sebastian napisał(a):

          Żadnej ustawy reprywatyzacyjnej nie ma i nie było. Był tylko projekt który został zawetowany przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Był też projekt tzw Małej Ustawy Reprywatyzacyjnej dotyczący dekretu Bieruta w sprawie gruntów warszawskich który został przesłany przez Bronisława Komorowskiego do TK i też nie weszła w życie.

  5. jasiek napisał(a):

    Jaką im obiecali bonifikatę? i ciekawe, czy mają to na papierze…

  6. Miś z okienka napisał(a):

    do sprzedaży droga daleka, Potoccy dobra odzyskali, pojawił się wyrok, gmina złożyła wniosek i dopiero po jego zakończeniu będzie można rozmawiać o sprzedaży… czyli telenoweli ciag dalszy, nic sie tutaj nie zmieniło
    ustawy nie ma, ale inne samorządy jakoś bez niej potrafią się dogadać z dawnymi właścicielami, nie trzeba daleko szukać przykładów – powiat kupił od Potockich budynek liceum.

    • realista napisał(a):

      Gdyby sprawę zakupu przeciągał dłużej, tj. do czasu wyroku TK – nie musiałby kupować. Ale cóż, kto mógł przewidzieć taki obrót sprawy. Patrząc z nieco innej strony: 14 lat pisania wniosków, wydawania decyzji, ich uchylania, orzekania przez sądy administracyjne, zaangażowania wielu instytucji publicznych (urzędy, sądy) a tu jeden wyrok TK i reszta bierze w łeb.

    • Anonim napisał(a):

      No to mamy kolejne 3-4 lata popadania pałacu w ruinę. Gdy się już zakończy ten korowód przebierańców,
      ktoś wystąpi do ministra kultury o dotację na odbudowanie ruiny, ktoś inny postara się wyciągnąć środki z funduszy unijnych, powstanie stowarzyszenie „Ratuj Pałac”, media znów będą trąbiły, jaka to szlachetna grupa ratunkowa powstała, wszystko wróci do początku…

  7. y napisał(a):

    Od wyroku do realizacji długa b.droga. Najpierw ustawodawca( parlament) musiałby przegłosować zmiany w ustawie co w tej kadencji jest niemożliwe a i w następnej nieprędkie. Jeżeli nawet zostałoby to zrobione to kolejny czas na tzw vacatio legis czyli wejście zmian w życie. Potem należałoby udowodnić „rażące” naruszenie we wcześniej wydanych orzeczeniach a cały czas licznik bije od 2008 r. czyli wydania decyzji korzystnej dla Potockich przez wojewodę. W 2018 r mija prekluzyjny termin(10 lat) na zmiany decyzji i jeżeli do tego czasu decyzja wojewody nie zostanie zmieniona w oparciu o konsekwencje wynikające z wyroku TK z 12 maja 2015 r. to nic się nie zmieni i gmina będzie musiała oddać o 3 lata starsze i bardziej zaniedbane nieruchomości rodzinie Potockich. Dodatkowo należy pamiętać o protokole pokontrolnym NIK z 2009 r. w którym jednoznacznie obciążono wina za brak starań wobec Pałacu właśnie gminę Krzeszowice. Przedłużanie i kombinowanie w tej sprawie nic dobrego gminie nie przyniesie. Ponieważ przedłużanie niekorzystne jest także dla Potockich bo perspektywa ew. pozyskania środków unijnych 2014-20 może być bezpowrotnie stracona to trzeba się jak najszybciej bez żadnych podtekstów dogadać.

    • Anonim napisał(a):

      Wszystko się zgadza! Wnioski oparte na faktach, scenariusz bardzo realny, tylko z tym dogadywaniem się gminy ze spadkobiercami Potockich – bez dobrej woli szczególnie po stronie samorządu jakoś trudno mi sobie wyobrazić relatywnie szybkie zakończenie.

    • Anonim napisał(a):

      Możliwy jest też scenariusz najbardziej lakoniczny. Wystarczy, że konserwator nie zaopiniuje pozytywnie sprzedaży, albo złożenie wniosku będzie się opóźniało w czasie.
      Ustawa reprywatyzacyjna zostanie przegłosowana w nowej kadencji sejmu, być może jeszcze pod koniec tego roku (chodzą echa iż takie są zamiary)
      i nieruchomości wrócą do spadkobierców w trybie zwrotu.

      • aaa napisał(a):

        a tylko o zwrot chodzi. Forma najmniej ważna. Trzeba się tego pozbyć jak najszybciej.

        • Anonim napisał(a):

          Ale komu o zwrot chodzi? gminie? mam pewne wątpliwości. Jeżeli forma najmniej ważna, to po co burmistrzowi ten sklep z nieruchomościami? jedne kupuje, drugie sprzedaje, ciężko się połapać…

  8. Malekko napisał(a):

    No i nie dogodzisz. Tak zle i tak niedobrze. Czy lepiej oddać majątek i jednocześnie płacić dziesiątki milionów z budżetu Gminy spadkobiercom, czy wykorzystać szanse związana z wyrokiem TK i przy dobrych wiatrach finalnie nie płacić nic i nie zwracać nieruchomosci. Przecież jesli Gmina wygra, to Potockim zostanie tylko roszczenie odszkodowawcze do Skarbu Panstwa a nie do Gminy, czyli do nas wszystkich. Potencjalna korzyść dla Gminy jest zatem olbrzymia, bo nie musiałaby oddawać nieruchomosci i płacić za bezumowne korzystanie z działek i za inne oczekiwania Potockich. Trochę trzeba jednak pomysleć ale rozumiem, ze liczy sie tylko krytyka Gminy. Jak nie bedzie w Gminie inwestycji bo trzeba bedzie płacić roszczenia to wtedy bedzie sie krytykowało ze Gmina nie walczyła. No i tak zle i tak niedobrze.

  9. Anonim napisał(a):

    no dobrze, Malekko, to jeśli gmina wygra, a jeśli wygrają spadkobiercy Potockich? Przecież byłaby to najlepsza opcja dla gminy.

    • abc napisał(a):

      A czy nie lepszą opcją dla gminy jest jednak obecna sytuacja, w oparciu o decyzja TK? Własność gminy = sprzedaż = zysk (nawet po bonifikacie). Obecny problem nie dotyczy tylko tutejszej gminy. W całej Polsce sytuacja jest identyczna. Tajemnicą poliszynela jest że „u góry” zapadła decyzja o takiej a nie innej wykładni, by w obecnej sytuacji finansowej państwa nie doprowadzać do wielomilionowych odszkodowań na rzecz spadkobierców i nie „drenować”, znajdującej się i tak w złej kondycji, kieszeni państwowej.

  10. Malekko napisał(a):

    Jest odwrotnie. Wyrok TK powoduje właśnie potencjalnie powstanie roszczeń odszkodowawczych do państwowej a nie do gminnej kasy. Zatem jest on dla państwa niekorzystny i zachęcam do lektury uzasadnienia wyroku, żeby sie przekonać, ze nie obejmuje on tylko spraw tzw reprywatyzacyjnych, które wyszły raczej przy okazji i dobrze ze gmina sie w tym połapała. Ja wole żeby wygrała gmina bo Potoccy drogi raczej nie wyremontują i nie zrealizują innej potrzebnej Gminie inwestycji. Pozdrawiam

    • Anonim napisał(a):

      Pozwolisz Malekko, że ja jednak podążając za rozumowaniem aaa będę się trzymała tego nieco sarkastycznego pytania: czy wygrana Potockich, to nie byłaby najlepsza opcja dla gminy pozbycia się tego kukułczego jaja? Oczywiście, o ile gminni urzędnicy rzeczywiście mają taką intencję 😉

  11. y napisał(a):

    I znowu zaczynamy się taplać w naszym błotku argumentując bez ładu i składu. Czy to gmina zbudowała jeden, drugi czy trzeci pałac, zamek w Rudnie, uzdrowisko, kościół i inne? Bez Tęczyńskich, Czartoryskich, Potockich Krzeszowice byłyby zapyziałą wsią. Dzięki nim są zapyziałym miasteczkiem. Tylko dlatego, że dotychczasowe władze nie umiały wykorzystać tego co dostały, butnie potrząsały szabelką i przedłużały procesy pod byle powodem co korzystne było wyłącznie dla prawników robiących władzy wodę z mózgu. Krzeszowice nigdy się nie zmienią jeżeli nadal prezentować będą błędne podejście do cudzej własności.

    • abc napisał(a):

      Problem w tym że to nie problem stricte Krzeszowic a braku precyzyjnego i jednoznacznego ustawodawstwa w tej materii
      w skali całego kraju doprowadził do takich zawiłości. Jeżeli prawo w kwestii własności stało do tej pory po stronie gminy, trudno się odwoływać
      do zwrotu w oparciu jedynie o etykę. Potoccy wnieśli w rozwój miasta wielki wkład i nikt tego nie kwestionuje. Zabrał dekret prawny na szczeblu państwowym to i oddać powinien
      dekret prawny na szczeblu państwowym. Przekazanie „z dobrej woli” przez gminę być może byłoby gestem historycznie moralnym, oddającym rodowi „to co królewskie” z uznaniem dla wkładu w rozwój miasteczka,
      jednak w dobie prawnych regulacji wszem i wobec, pociągających za sobą duże zależności finansowe, trudno oczekiwać takiego działania na szczeblu gminnym jako oczywistego.
      Każda kolejna władza poprzednich kadencji miała do tego podejście najbardziej „bezpieczne”, czyli w ramach obowiązującego na dany czas prawa. Trudno też mieć za to pretensje.

      • y napisał(a):

        Oczywiście, że trzeba mieć pretensje za brak wyobrażni, brak dobrej woli do prawdziwego porozumienia, wreszcie brak gospodarskiego podejścia do cennych nieruchomości będących w zarządzie gminy co w 2009 roku mocno wytknął NIK. Nie ma czegoś takiego jak „bezpieczne podejście”. W ten sposób gmina przedłużała spory sądowe bez końca i bez sensu.Przy okazji po co gmina płaci za etaty w dziale prawnym z naczelnikiem włącznie. Prawdopodobnie tańszą i lepszą obsługę prawną zapewniłaby firma zewnętrzna podobnie jak np. w Starostwie Powiatowym w Krakowie dzięki czemu potrafili dogadać się z Potockimi.

        • abc napisał(a):

          Ty to nazwiesz sporami, inni negocjacjami. finał ? Na dzień dzisiejszy gmina sprzedaje a nie oddaje, czyli, jeżeli nic się nie zmieni w ustawodawstwie, ma z tego wymierny zysk,
          a wszystko w majestacie prawa. Interes gminy więc na piedestale.

          • y napisał(a):

            Zrozum wreszcie, że po pierwsze nic się na razie w ustawodawstwie nie zmieniło. Od wyroku TK do jego wprowadzenia w życie b.długa droga.Zrozum także, że przez 14 letnią batalię podsycaną przez gminnych prawników mamy w Krzeszowicach o 14 lat bardziej zrujnowany pałac i inne straty. Mamy za to zabetonowany rynek. 14 lat temu w Szczawnicy była nędza ale gmina dogadała się z byłymi właścicielami. fundusze UE za 2007-2013 bezpowrotnie stracone. Za 2014-2020 pewnie też. Prawnicy gminni przejdą na emerytury i nadal będą doradzać co zrobić, żeby spór bezsensownie przedłużyć. W międzyczasie beton z rynku się rozsypie, gladiatorek wpadnie do kartonu, gminy na około rozwiną się w ramach Metropolii Krakowskiej a w Krzeszowicach powstanie skansen nieudolności i straconych szans.

          • abc napisał(a):

            Dziękuję za objaśnienia, ale to chyba Ty nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Nigdzie nie pisze że
            w ustawodawstwie cokolwiek się zmieniło. O ile się dobrze orientuję dyskusja dotyczy sprzedaży majątku Potockich a nie rynku, gladiatora, etc. – nie mam sensu wrzucać wszystkiego do jednego worka,
            bo ucieka się od meritum dyskusji. A w kwestii sprzedaży – każdy kij ma dwa końce, a każdy może mieć w tej sprawie swoje zdanie. Nawet jeżeli uznać, zgodnie z Twoim zdaniem, że ostanie 14 lat zostało w tej materii stracone, to nadszedł w końcu czas, kiedy w kwestii przejęcia nieruchomości coś „posunęło się” do przodu i pałac może w końcu przestanie bezimiennie popadać w ruinę.

          • y napisał(a):

            Masz rację, poniosło mnie trochę ale ile jeszcze lat mamy czekać na ugodę z Potockimi. O 19.00 po Kronice Krakowskiej pokazywany był dzisiaj film o Majówce, w tym śniadanie pod zrujnowanym pałacem. Krzeszowice mają wszelkie możliwości aby stać się prawdziwą perełką licznie odwiedzaną przez turystów. Trzeba działać a nie przewlekać.

          • Anonim napisał(a):

            Nie pojmuję, skąd u niektórych tyle optymizmu, bo przecież w rzeczywistości nic się nie posunęło do przodu.
            Po 14 latach mieszania przez gminnych prawników gmina znów „robi wiatr”, widząc w wyroku TK zbawienne rozwiązanie dla siebie. Czy to nie jest aby szukanie pretekstu do bezsensownego przeciągania sporu na następnych kilka lat?

          • abc napisał(a):

            Anonimie, zamiast wszystko krytykować, nawiązując ciągle do przeszłości, której nie da się nijak cofnąć, określ konstruktywnie swoje stanowisko – za jakim rozwiązaniem optujesz w obecnej sytuacji, uwzględniając oczywiście
            stanowisko TK uniemożliwiające zwrot oraz brak ustawy reprywatyzacyjnej. Pozytywna argumentacja jaki ruch byłby właściwy wniesie więcej do dyskusji.

          • RUMCAJS!! napisał(a):

            SĄDY MUSZĄ MIEĆ ROBOTĘ NA DŁUGIE LATA!!
            NIKOMU NIE ZALEŻY NA ZAŁATWIENIU SZYBKIM SPRAWY!!! PROSTE I LOGICZNE!!INNE PROCESY NP.LUSTRACYJNE CZY POLITYCZNE DZIAŁAJĄ W TEN SAM SPOSÓB,CO MAJĄTKOWE CZY SPADKOWE!!!! 30 LAT A 40 JESZCZE LEPIEJ!!

  12. Anonim napisał(a):

    Brawo „y”!!!

  13. Anonim napisał(a):

    „abc”, zanim mnie naciągniesz na wypowiadanie się w sposób „konstruktywny”, ustalmy może najpierw jedno: w nawiązywaniu do przeszłości w kwestii zwrotu majątku Potockich bynajmniej nie jestem odosobniona na tym forum. Odwoływanie się w tej sprawie do przeszłości, która moim zdaniem, niestety, jest zmarnowanym czasem, ma o tyle sens, że pokazuje prawdziwe intencje gminy, co pozwala wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Poza tym, bez uświadomienia sobie, jaką rolę odegrała gmina w ciągu minionych 14 lat, ciężko sobie wyobrazić „konstruktywne” rozwiązania w obecnej sytuacji, a także na przyszłość. Trzeba by znać prawdziwe zamiary gminy, a tych niestety nie znam. Być może Ty wiesz więcej na ten temat. Naturalnie, jak słusznie zauważyłeś/łaś – każdy może mieć w tej sprawie swoje zdanie, więc ja także mam swoje. Jednakże świadomie unikam prezentowania na forum gotowych rozwiązań bez poznania prawdziwych zamiarów gminy (trudno tak nazwać ostatnie „posunięcia” na sesji), gdyż od razu trzeba by je zaliczyć do kategorii niepoważnych dywagacji. Mam nadzieję, że się rozumiemy.

    • abc napisał(a):

      Cóż, skoro zatem odwoływanie się do przeszłości jest wg Ciebie podstawą dalszego rozpatrywania tej kwestii, pragnę tylko nadmienić,
      że przytaczana przez Ciebie „gmina” jako strona w całej sprawie na przestrzeni 14 lat, była uosobieniem AŻ 3 rożnych burmistrzów oraz całego szeregu radnych i urzędników. Trudno zatem utożsamiać stanowisko obecnego magistratu z poprzednikami. Pamiętaj że każda zmiana związana z kadencyjnością, może też nieść zmianę stanowiska. Nie mam zamiaru, jak to ująłeś „naciągać Cię” na zawieranie jakiegokolwiek stanowiska. Masz swoje pobudki by zachować je dla siebie.

  14. Anonim napisał(a):

    A kto mówi o utożsamianiu gminy tylko z jedną ekipą? W rzeczywistości nie chodzi przecież tylko o 14 lat, bo tyle czasu upłynęło od złożenia wniosku przez spadkobierców dawnych właścicieli. Bezsensowne „ruchy” gminy zaczęły się dużo wcześniej. A to, o czym mówisz w kwestii rozbieżnych stanowisk poszczególnych ekip i braku jednej, konsekwentnej linii postępowania, to właśnie główne nieszczęście dla pałacu i nie tylko.

  15. hrabia napisał(a):

    Tak oto dzięki TK „panowie hrabiowie” są w czarnej d..e.
    Ciekawe skąd wezmą kasę na zakup tej nieruchomości.

  16. mieszkanka napisał(a):

    to zwykla nieudolnosc naszych beznadziejnych wladz.po co przedluzac sprawe ? szkoda palacu,parku.jedna ruina.a mogloby byc pieknie jak w wielu innych miejscowosciach posiadajacych takie zabytki.Nasza gmina od 25 lat postepuje jak „pies ogrodnika”.SAM NIE ZJE ALE DRUGIEMU TEZ NIE DA !

  17. WERNYHORA napisał(a):

    Powiadam wam,niech siądą i zagrają w szachy lub pokera
    o ten pałac!!!to będzie najszybsze rozwiązanie i honorowe!!
    bo co pokolenie to setki nowych koncepcji!!

  18. AGA napisał(a):

    Zainteresowanych i wszystkich dyskutantów odsyłam do
    najnowszego MAGAZYNU KRZESZOWICKIEGO!!Tam gościu napisał już 3 cz. KRZESZOWICKIE OBIECANKI-CACANKI!!!Podpisany jako TURYSTA.Ja zaniemówiłam z wrażenia,jak opisuje całą degrengolade naszego miasta i gminy!TAM JEST ODPOWIEDZ NA WSZYSTKIE NURTUJĄCE WAS PYTANIA!! Polecam!!Poprzednie
    częsci można też przeczytać w numerach z kwietnia i maja.
    Są dostępne w bibliotece i mają chyba te numery też w redakcji w vauxhalu!!!poczytajcie,a zaniemówicie,jak ja!!

Pozostaw komentarz