Zamiast ulicy Sportowej będzie aleja Solidarności?

Krzyż w sali herbowej, święty na rondzie a niedługo doniosła nazwa ulicy przy której mieszczą się dziś trzy boiska sportowe i przedszkole. Zwyczajowa nazwa schetynówki biegnącej od placu Kulczyckiego do Batalionów Chłopskich może zmienić nazwę – tego chce burmistrz, dyrektorka szkoły w Zalasie, poseł i dwóch mieszkańców gminy związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

sportowa_krzeszowice

Do powstałej trzy lata temu ulicy Sportowej przyzwyczaił się już nawet Google, choć trakt biegnący od placu Kulczyckiego nigdy formalnie nie otrzymał takie nazwy. Schetynówka niedługo może więc zostać przechrzczona, a że w tym roku przypada 35 rocznica powstania najbardziej znanego związku zawodowego, ulica może otrzymać nazwę „aleja Solidarności”.

Jak donosi chrzanowski tygodnik, Henryk Woszczyna, radny i mieszkaniec Zalasu razem z pozostałymi członkami powstałego komitetu, już zaczęli zbierać podpisy poparcia dla tej inicjatywy. Nazwę musieliby zatwierdzić też radni. W planach jest posadzenie drzewa i umieszczenie kolejnego elementu na placu Kulczyckiego. Obok ławeczki profesora Wyki, fontanny i obelisku upamiętniającego 700-lecie uzdrowiska i 50-lecia nadania praw miejskich, ma stanąć kolejna tablica. Tym razem ze słowami Jana Pawła II.

Czy warto zmieniać nazwę ulicy, która od trzech lat nazywana jest Sportową? Ile solidarności, przez małe „s” w nas pozostało? Z czym dziś kojarzy się Wam solidarność? Czekamy na Wasze komentarze.

Czytaj również:

214 komentarzy

  1. ktoś napisał(a):

    A patronem zróbcie Lipniaka ma 1 boisko i piaskownice.

  2. Jerzy napisał(a):

    Rozumiem zmiany nazw ulic ze względu na np.”nieaktualnych patriotów” ale obecna nazwa, uważam, ma stosowny odpowiednik swojej nazwy, lokalizacji i co najważniejsze pozbawiona jest politycznych znaczeń, będzie ponadczasowa.
    Trafnie nazwana jest ze względu na topografię miasta, zwłaszcza nowe obiekty sportowe, miejsce spacerowe.
    Dany okres historyczny „s” już minął a zmiana nazewnictwa pociąga za sobą problem wymiany pieczęci, tabliczek itp. no ale to może drobiazgi.
    Uważam, że decyzja nowych burmistrzów jest za szybka a czym szczególnym uzasadniona, emocjami?

    • Wolak napisał(a):

      … zobowiązaniami partyjnymi?!

    • Anonim napisał(a):

      Myslę , że jest pan nie doinformowany ponieważ nie ma takiej nazwy jak ulica sportowa nikt nigdy nie nadał takiej nazwy tej ulicy. I dlatego, że nie ma ta ulica nazwy jest teraz proponowana nazwa Alei Solidarności. Twierdzenie , ze trzeba zmieniać pieczęcie, adresy itd. to żaden argument ponieważ tam nikt nie mieszka. A dlaczego Solidarności

      • Anonim napisał(a):

        Nikt nie mieszka, ale są instytucje publiczne, która ta zmiana dotyczy

      • loki napisał(a):

        więc proszę o info jakim sposobem czy kto zadecydował w gminie o wykonaniu tabliczek z nazwą „ul sportowa” jeśli nie miała nazwy to gmina wprowadza ludzi w błąd i samowolne nazwy i oznakowanie to wyrzucanie w błoto publicznej kasy

    • Henryk napisał(a):

      to nie jest zmiana nazwy ulicy, ta ulica niema nazwy,to jest nadanie nazwy. tak się interesujecie.

  3. Gustaw napisał(a):

    Ok. 87% spoleczenstwa to troglodyci. Kiedys nie rzadzili, ale teraz demokracja daje im takie prawo, wiec jest jak jest. Przepraszam za ostry tekst, ale bierze mnie na wymioty.

  4. Jeden z dziesięciu napisał(a):

    To ja proponuję podzielić Sportową na 21 odcinków i nadać im imiona radnych. Cała ulica będzie nosić potoczną nazwę „Radnych”, tak jak w Krakowie Aleje Trzech Wieszczów – Słowackiego, Krasińskiego i Mickiewicza. Po każdych wyborach samorządowych będzie się dokonywało oczywistych korekt wynikających z nowego składu rady.
    Problemem może być konieczność zmian pieczęci, tabliczek co 4 lata. Tutaj w sukurs przyjdą dwa rozwiązania. Pierwsze – newralgicznym odcinkom (ulicom), przy których znajdują się obiekty czy firmy należy nadać imiona tych radnych, którzy co najmniej od 3 kadencji zasiadają w radzie i prawdopodobieństwo ich zastąpienia przez inne osoby jest mniejsze niż strzelenie szóstki w lotto. Drugie rozwiązanie to zapis w planie miejscowym, że przy Alei Radnych nikt (z oczywistym wyłączeniem sierściucha, sierotki i ich rodzin) nie może wybudować żadnego nowego obiektu budowlanego.
    Poza tym przy Alei Radnych powinny powstać skwery, które będą miały specjalne nazwy. Na przykład: Skwer im. Krytej Pływalni, Skwer im. Kina na Dworcu PKP, Skwer im. Hurtowni Owocowo-Warzywnej. Jeszcze przy Alei należy wykopać dół, zalać wodą i zrobić sadzawkę, a w tej sadzawce umieścić przy pomocy helikoptera gigantycznego słomianego Misia…

  5. Anonim napisał(a):

    pierwsza refleksja, to niech może radny Woszczyna trzyma się bliżej swojej wioski i nie proszony niech nie uszczęśliwia naszej mieściny!

    • Rolnik napisał(a):

      Dokładnie, niech sobie Pan Woszczyna zrobi aleje Solidarności w Zalasie. Na pewno Solidarność będzie mu za to wdzięczna….

      • Jeden z dziesięciu napisał(a):

        Na pewno mieszkańcy Zalasu by się zgodzili. Już to widzę.

        • mieszkaniec napisał(a):

          to ten radny, który nie został wybrany, tylko automatycznie został radnym, bo nie było kontrkandytatów? Pomnik i ulica Woszczyny w Zalasie lub niech pokryje z własnek kieszeni opłaty za te zmiany i za pomnik (ale nie w Krzeszowicach!).

          • Anonim napisał(a):

            Trudno wybrzydzać na radnego z Zalasu, takie są uroki demokracji. Ludziom, którzy lizną trochę władzy wydaje się, że mogą kreować rzeczywistość w imieniu wielu tysięcy osób bez ich udziału i jeszcze oczekują za to aplauzu i nagród. Jedynie opłacenie takich pomysłów z własnej kieszeni mogłoby przytemperować pomysły takich lokalnych „kreatorów”.

          • Henryk napisał(a):

            Czytam i jestem dumny, że jestem członkiem NSZZ Solidarność, ponieważ możesz wyrażać swoje zdanie na każdy temat i to jest ta zdobycz Solidarności, którą chcę uhonorować.

      • Henryk napisał(a):

        Bardzo bym chciał, ale my w Zalasiu nie mamy takiej ładnej ulicy. Jeżeli ulica ma nosić nazwę Soilidarności to musi to być bardzo godna i ładna ulica powinna mieć taki ładny wygląd jak proponowana. Zapewniam Cię, żeby jakakolwiek ulica w Zalasiu miała taki wygląd to na pewno zgłosił bym taki wniosek, ale nam na wsi bardzo dużo brakuje do wyglądu ulic jakie są w Krzeszowicach i zapewne dużo wody upłynie w „Krzeszówce” zanim się to stanie.

    • Henryk napisał(a):

      Przepraszam, że się odzywam ale ten tekst to mi przypomina system nakazowy co kto ma robić nakazujesz mi trzymać się swojej wioski a to dlaczego????????????? chcesz ograniczyć moje prawa, to ta Solidarność dała Ci możliwość napisania tego tekstu bez jakich kolwiek konsekwencji. Ale ty trzymasz się swojego ego „mieszkasz w Mieście to wara wieśniakom” Napisz co zrobiłeś dla tej mieściny jak się o Krzeszowicach wyrażasz nawet nie wiedziałeś , że ta ulica nie ma formalnej nazwy gdzie byłeś żeby to zmienić lub formalnie nazwać.

      • Jeden z dziesięciu napisał(a):

        Henio, wyluzuj proszę …
        Prawdziwa „Solidarność” trwała około półtorej roku i skończyła się 13 grudnia 1981. W czasach okrągłego stołu zgubiła ją chciwość w dążeniu do władzy. I dostała tą władzę w zamian za pozwolenie uwłaszczenia się na polskim majątku tzw. nomenklatury i obietnicę braku rozliczenia władz komunistycznych za jej „dokonania”. A pamiętasz Heniu wzmacnianie „lewej nogi” przez Lecha Wałęsę? A pamiętasz, jak beznadziejna ustawa lustracyjna została wprowadzona w życie, która nigdy definitywnie nie oczyściła „elit” ze współpracowników służb bezpieczeństwa? A wiesz, jakie uposażenia emerytalne do tej pory pobierają byli SB-cy i UB-cy? Oglądnij sobie „Trzech kumpli”, film doskonale pokazuje nasze „przemiany” po 1989 roku.
        Tyle na ten temat.

        • kicia napisał(a):

          może lepiej by sięgnąć do źródeł historycznych a nie opierać się na filmach które zawsze (z założenia lub przekonań autorów) są mniej lub bardziej tendencyjne…

  6. y napisał(a):

    „Jeden z dziesięciu”, masz rację. W naszej mieścinie są dobre miejsca na ławeczki i budowanie z wyobrażnią i konsekwencją klimatu Krzeszowic przyjaznego mieszkańcom i turystom. Jest miejsce na kino czy działające muzeum. Ale przedwyborcze pomysły z wprowadzaniem 100 metrowej alei są nieprzemyślane. Szanujmy też naszego Ojca Świetego i nie wyciągajmy Go z kazdej lodówki. Po co dodatkowa tablica. Ile miejscowości ma kościół Jego imienia. Krzeszowice mają. Tochyba wystarczy.

  7. ZUZA napisał(a):

    Kolejne pozorowane działanie,aby nic konkretnego nie robić!!
    A jedynie zająć mieszkańców zastępczym dyskusyjnym
    i niepotrzebnym tematem!!Rzucić głupowaty temat-a niech się biją!!Dlatego właśnie w Krzeszowicach nie ma nic ciekawego!!

  8. eduardo napisał(a):

    Radny Zalasu niech pilnuje Zalasu a ulice krzeszowickie niech zostawią krzeszowiczanom. Niech znajdą pieniądza na naprawdę ważne rzeczy w tej gminie a nie kolejne tablice i nazwy ulic! Czemu tak mało z gminnej kasy idzie na najmłodszych ? Takie małe finansowanie przedszkola …. Co kilka dni jeździ myjka po mieście i podobno myje ulice jaki w tym sens? Zamiast pieniędzy w błoto i inne dziwne inicjatywy niech dadzą pieniądze na Przedszkolaków !

  9. Lokalny napisał(a):

    Niech radni PiS-u, na czele z posłem i Woszczyną uspokoją swoje pomysły a solidarni niech będą w konkretnych działaniach na rzecz miasta i gminy, a nie w jakichś bzdetach.
    Dziwię się Panu burmistrzowi,że poparł taką inicjatywę, nadzieja w mądrości radnych.

    • Wiesiek napisał(a):

      Z tą mądrością radnych bywa różnie…. Zazwyczaj odnosi się ona do korzyści jakie radni osiągną w swoich rejonach z oddanego głosu na „tak” lub na „nie”. Toż to nie wiadomo, że u nas radni handlują głosami? Np. Jak zagłosujesz mi na 100 metrów chodnika we wsi to ja Ci zagłosuje na coś innego….” I tak to działa od lat. Nie ma to żadnego związku z mądrością czy racjonalnym podejściem do problemów mieszkańców…

  10. wazelina napisał(a):

    …tego chce burmistrz, dyrektorka szkoły w Zalasie, poseł i dwóch mieszkańców gminy związanych z Prawem i Sprawiedliwością” Żenada i głupota zwykłe kolesiostwo i próba ustawienia się politycznie

  11. Nu napisał(a):

    Czy to aby nie lekka przesada? Ja rozumiem nasze kulturowe standardy, ale po co zmieniać nazwę podrzędnej ulicy (do tejże ulicy pasujące) na tromtadtracko-patriotyczny?

  12. Pati napisał(a):

    Jak to po co zmieniać ? Przecież to Krzeszowice są kolebką Solidarności, i wszyscy ci wielcy ludzie muszą dowartościować swoje ego…… A tak poważnie to ogarnia mnie pusty śmiech jak o tym czytam…….. Cholera czy my nie potrafimy wybrać ludzi na poziomie ? Czy nie stać naszego miasta na normalnych , interesujących sie mieszkańcami władz ? Panowie, urządzacie cyrk, zajmijcie sie zorganizowaniem czegoś ciekawego dla dzieciaków i młodzieży, zajmijcie sie pijaczkami na mieście, zajmijcie sie wyścigami samochodowymi na naszych ulicach……. Ale co tam , to problemy mieszkańców a wy wielcy politycy bawcie sie dalej w swojej piaskownicy…….

  13. yes napisał(a):

    Aleja Solidarności a obok ogródki działkowe księdza, kogut pieje, pies szczeka, bałagan takie życie w III Rzeczpospolitej, jestem za.

    • mieszkaniec napisał(a):

      bo na otwarciu byłby ksiądz i za pokropienie też by zarobił i delegacje samorządowe również, urzednicy niech zrobią porządek z nr domów i nazwami ulic w gminie. Zalas, Sanka, Rudno, Filipowice, Czerna, Miękinia, Nowa Góra, Ostręznica, Paczółtowice, Siedlec, Dubie, Żary, Frywałd, Dębnik (osiedle Czatkowice) czekają! Dlaczego w sąsiednich gminach Zabierzów, Alwernia, Trzebinia, wszystkie wioski mają nadane nazwy ulic i nr porządkowe i jest porządek, a w gminie Krzeszowice się nie da? A na zmiany ulic kasa jest. Na oświetlenie krzyża milenijnego przez całą noc kasa jest, a na oświetlenie ulic brak. Nie ma oświetlenia ulicznego nawet na głównych ulicach miasta (przykład: ul. Daszyńskiego – od ronda), nie mówiąc o oświetleniu na wioskach. Radni zajmijcie się gminą infrastrukturą drogową, chodnikami (np. Tenczynek, Nawojowa Góra przy ul. Krakowskiej, Gwoździec itd)

    • Anonim napisał(a):

      Masz rację, nie wiemy tylko co w nowych planach zagospodarowania jest w tym miejscu przewidziane. A nuż nazwa koreluje z planowanym przeznaczeniem terenu i będziemy mieć aleje z prawdziwego zdarzenia? Wypadałoby wypytac komisję od planów co tam przewidują? Może wtedy rozjaśni się skąd tak doniosła nazwa?

  14. pasztetnik napisał(a):

    Czytam ten portal pierwszy raz. I sorry ale nie wiedzaiłem , że jest tyle przeciwników Solidarności. Krzeszowice zawsze wydawały mi się „bezpułciowe” czyli brak SLD-wców i brak Soilidaruchów. Trochę szkoda, z tego co czytam to nie ma żadnej pozytywnej opinii. i co ciekawe komentarze się powtarzają czyli te same osoby piszą . a swoją drogą to ciekawe ilu czyta a ilu pisze bo jak policzyłem to jest tu towarzystwo 4-5 osób , ogólnie krytykujących. i to we wszystkich tematach jakie są opisywane na tym portalu.

    • NO napisał(a):

      Jesteś bystry, albo dobrze zorientowany, a jeżeli faktycznie jesteś tutaj po raz pierwszy to żałuj, bo one.krzeszowice jest SUPER!!!
      To profesjonalizm, rzetelność, obiektywizm i … wszystkie lokalne info w odpowiednim czasie.

    • Pati napisał(a):

      Jestes jak piszesz pierwszy raz , wiec powiem Ci ze rownież pojawiają sie pozytywne wpisy, ale jeśli ktoś wymyśli jakiś debilizm to nie dziw sie ze są taki które krytykują.

      • Wiesiek napisał(a):

        Jak na razie to tylko na forum tego portalu mieszkaniec gminy może wyrazić swoje poglądy. Więc jeśli tzw. „debilizm” wymyślony przez lokalnych notabli jest zbędny, generuje dodatkowe koszty, zagraża interesowi społecznemu, lub po prostu nie wiadomo czemu ma służyć… wiadra pomyj na gowy w/w urzędników i Radnych są nieuniknione… A bierze się to z tego że nikt nie raczy ze społeczeństwem konsultować swoich decyzji, tylko w sposób ignorancki uszczęśliwia się ludzi na siłę.
        Wydaje mi się, że ktoś kto wymyślił zmiane nazwy ul. Sportowej na Al. Solidarności może mieć jakiś kompleks? Może niech najpierw jedzie np. do Warszawy, Kielc, Lublina czy Krakowa i zobaczy jakie to są reprezentacyjne arterie miast, a nie odbiera nazwy uliczce o długości 550m. Moim skromnym zdaniem Ulica Sportowa nie pasuje do tak poważnego patrona a jej położenie geograficzne nie kojarzy się z niczym innym jak ze sportem.

        Co ciekawe, nawet w kolebce „Solidarności” – w Gdańsku nie ma Alei Solidarności (jest tylko Plac)

  15. FR do redakcji napisał(a):

    Drogi redaktorze z krzeszowiceone.pl wytłumacz mi co ma wspólnego krzyż w sali herbowej czy święty na rondzie do propozycji nazwania ulicy sportowej aleją Solidarności. Co mają znaczyć takie zbitki słowne. Uważam, że brzydko się bawisz i podważasz swoją rzetelność dziennikarską.

    • wr napisał(a):

      Ja świetnie rozumiem. Same świętości wokół i kolejne wzniosłe słowo proponowane jako nazwa ulicy, a jak się to ma do czynów? Pozory, pozory, pozory, a bliźni i solidarność potrzebne tylko przed wyborami. Co do krzyża to obok niego powinny zawisnąć inne symbole religijne: może gwiazda Dawida, krzyż protestancki itd. Poważnie: miejsce publiczne powinno być wolne od jakichkolwiek symboli religijnych, bo ich miejsce jest w kościele i w domach. Należy dodać jeżeli nie są bezczeszczone, bo ksiądz homoseksualista, pedofil czy żyjący na kocią łapę w konkubinacie odprawia przy nich Najświętszą Ofiarę. Jesteśmy ludźmi coraz mniejszej wiary przykrywamy to „obwieszaniem się” obrazami, krzyżami zapominamy, że najważniejsze są czyny, a z nimi jest kiepściutko.

      • Jeden z dziesięciu napisał(a):

        Od zawsze wszelkiej maści lewactwo chciało usunąć symbole religijne z przestrzeni publicznej. I chce tego do dzisiaj. Na dodatek lewactwo nie czyta Konstytucji, a w niej stoi jak byk:
        „Art. 25. 2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
        Jak się komuś marzy życie publiczne bez symboli religijnych, to niech się przeniesie do KRLD lub na Kubę.

        • Mati napisał(a):

          No właśnie dla ciebie tylko symbole są ważne. A ciekawe czy żyjesz zgodnie z przykazaniami, z naszą wiarą i słowami papieża ?

          • x napisał(a):

            Jego idolem jest raczej ostatnio na fali ks Stanisław Małkowski ;-))).

        • Muminek napisał(a):

          piękny komentarz, właśnie nim udowodniłeś, że jak nic masz skośne oczy 😉 A gdzie miejsce na pluralizm?

        • as napisał(a):

          Jest wielu w Polsce, którym się marzy szacunek dla symboli religijnych i dlatego uważają, że nie powinny wisieć tam gdzie posłowie na sali obrad kłamią i obrzucają się błotem. Tam gdzie wypieka się wuzetki i różne inne ciasteczka. To właśnie ubliża tym symbolom. Są inne godniejsze dla nich miejsca.

        • Nu napisał(a):

          Lewactwo i „dżender”. Zapomniałeś i „dżenderze”????

          • Anonim napisał(a):

            Jak dobrze, że ktoś tutaj czuwa, bo byśmy zapomnieli, że jak lewactwo, to i gender 😉

    • jasiek napisał(a):

      i ja rozumiem, czekam tylko jak któryś ze świętojebliwych zorientuje się, że jest w Balicach wolny pomnik do pozyskania…

  16. FR napisał(a):

    Redakcja działa metodami jak za komuny. Wrzuca temat mogący budzić kontrowersje, ze względu na pewne koszty oraz istnienie grupki osób przeczulonych na punkcie umieszczania w przestrzeni publicznej znaków kojarzących się z naszą tożsamością narodową, i jakby nigdy nic łączy go z krzyżem i św. JPII, przenosząc negatywne nastroje na te symbole.
    Po prostu chamstwo i manipulacja w czystym wydaniu!

    • wr napisał(a):

      Za komuny nie było kontrowersji i nie byłoby żadnej dyskusji. Jeden nurt, jedno zdanie, bo inaczej cenzura wycinała. Ja rozumiem, że z utęsknieniem czekasz na te czasy po wyborach. Tyle, że kierunek będzie odwrotny, nietykalni będą sukienkowi i skrajna prawica. Będziemy tylko poświęcać, nadawać imiona jedynie słusznych i tak dalej. To nie jest grupka przeczulonych ludzi, to jest coraz większa grupa ludzi. Dlaczego nazywasz ich lewakami, bo nie wolno im mieć innego zdania? Czy wrzucanie tematu jest przestępstwem? Nie podoba ci się, bo dyskusja przebiega nie tak jak byś sobie życzył? Zaczynasz się zachowywać jak wszyscy ci co im brak argumentów. To ty jesteś chamski.

      • FR napisał(a):

        Kochany WR!
        Proszę Cię przeczytaj spokojnie i ze zrozumieniem moje wcześniejsze dwa wpisy. Pisze w nich o dość perfidnym sposobie redagowania tekstów i tyle. Ty natomiast sugerujesz że piszę o lewakach i czekam z utęsknieniem na zwycięstwo prawicy. Niestety stwierdzenia te nie mają jednak żadnego potwierdzenia w moich wypowiedziach. Świadczą jedynie o Twojej tendencji do nadinterpretacji, może roztargnieniu albo o pewnych brakach w czytaniu ze zrozumieniem tekstów a na pewno o zbyt emocjonalnym i ślepym zaangażowaniu się w sprawy politycznej.
        Dobrej nocy i miłych snów! Wypoczywaj! Może po wyborach nie będzie tak strasznie.:)

        • Anonim napisał(a):

          A co w tym złego, że ktoś oczekuje zwycięstwa prawicy, jednocześnie nie przepadając za lewakami ? 😉

          • wr napisał(a):

            Kompletnie nie byłoby w tym nic złego gdyby to była normalna prawica. Wręcz taka zmiana bardzo dobrze by nam zrobiła, ale to nie jest prawica. Przeanalizuj to co plotą i to co robili gdy byli u władzy, albo raczej to czego nie robili.

          • Anonim napisał(a):

            Co by nie powiedzieć, generalnie to jednak prawica, a to, co ktoś na prawicy plecie lub robi „w pojedynkę”, nie ma większego znaczenia. Po każdej stronie występują różne odchylenia 🙂

        • wr napisał(a):

          FR czy był odnośnik, propwadzę dyskusję tylko z Tobą?

          • wr napisał(a):

            FR czy był odnośnik, że prowadzę dyskusję tylko z Tobą?

          • FR do wr napisał(a):

            Lokalizacja Twojego wpisu bezpośrednio pod moim oraz używanie takich zwrotów jak: „Dlaczego nazywasz ich lewakami.., Zaczynasz się zachowywać jak.., To ty jesteś chamski” jednoznacznie wskazuje do kogo był on adresowany.
            Jeżeli Twoje intencje były inne to musisz trochę popracować nad bardziej precyzyjnym wyrażaniem swoich myśli w formie pisemnej.
            Jednego mi tylko żal, że przekierowałeś dyskusję na inne sprawy a nie zająłeś się problemem manipulacji stosowanej przez dziennikarzy, w tym przypadku osobę redagującą tekst na temat którego dyskutujemy.

            Ciekawe dlaczego redakcja ciągle milczy i nie odpowiada na moje pytanie? Chyba głupio im przyznać się do błędu a wystarczy przeprosić.

          • wr napisał(a):

            Po prawej tych odchyleń jest za dużo i są zbyt głębokie, rzekłbym patologiczne. Co więcej nie bije z nich niestety prawda. Poza tym nie chcę żyć w państwie rządzonym przez starego kawalera, który o życiu wie tyle co nic, matkę księdza i skradającego się nocą po wskazówki prezydenta.

          • FR do wr napisał(a):

            Chłopie jak czytam Twoje wpisy to mi się słabo robi. Chyba za dużo czytasz newsweek-ów i oglądasz tvn-ów. Twoja argumentacja dlaczego osoba nie może sprawować władzy jest powalająca. Kobieta nie nadaje się na premiera bo ma syna księdza. Po prostu karygodne tak go wychować, gorzej nie można, tragedia! Lepiej żeby był np. złodziejem albo nie, celebrytką lub małym krętaczem jak młody Tusk, to jest coś.
            O reszcie już mi się nie chce pisać.
            Trzymaj się, otwórz szeroko oczy, oglądaj wokół siebie świat i włącz szare komórki.

          • FR do wr napisał(a):

            Chłopie teraz swoim wpisem, a dokładnie argumentami potwierdzającymi zawarte w nim tezy, powaliłeś mnie na kolana. Twierdzenie, że kobieta nie może być premierem, bo jej syn jest księdzem albo że chłop się nie nadaje do władzy bo jest kawalerem jest bardzo merytoryczne.
            Więcej mi się nie chce pisać, bo przy Twoim stanie umysłu szkoda czasu.
            Myślę, że za dużo czytasz newsweek-ów czy oglądasz tvn-ów. Proponuję Ci: odpocznij, otwórz szeroko oczy, uszy i zacznij analizować, przy używać większej ilości szarych komórek, co się wokół Ciebie dzieje. Na końcu wyciągaj wnioski.

        • krzeszowiceone.pl napisał(a):

          Nie jest mi głupio i nie uważam, że jest za co przepraszać. Krzyż, JP II i teraz Solidarność – same wzniosłe symbole, kojarzące się z poświęceniem, świętością, walką o lepsze jutro – tylko na ulicach, przy rondzie i pod krzyżem, egoiści, oportuniści i cynicy… i jak tu nie zgrzytać zębami.

          • Anonim napisał(a):

            No właśnie, ale czy ranga tych miejsc jest odpowiednia dla uczczenia tak wzniosłych symboli? Niegdyś wymyślono rondo imienia JPII, a teraz zwykła, peryferyjna w końcu ulica ma być zamieniona w Aleję dla upamiętnienia Solidarności tylko dlatego, bo garstka ludzi ma takie ambicje?
            Chyba ktoś czegoś tu nie rozumie. Wzniosłe symbole jako zaspokojenie ambicji? Ale co dalej…

          • FR do redakcji napisał(a):

            Myślę, że jesteś idealistą licząc że po ziemi będą chodzić tylko prawi ludzie. Jednak trzeba wiedzieć, że na ziemi nie będzie raju, już był. Jak dobrze nam pójdzie to znajdziemy się w nim po śmierci. Ale to nie znaczy, że nie warto przypominać i pokazywać dobre rzeczy, które nam uświadamiają że pomimo naszych słabości stać nas na wiele dobrego.
            A moje zastrzeżenia do Ciebie wynikają ze sposobu przekazywania informacji, którego intencją było uwikłanie tych symboli w często mało ciekawą dyskusję.

          • y napisał(a):

            ilość głosów świadczy, że warto było poruszyć ten temat zwłaszcza w świetle nieprzemyślanej propozycji niepotrzebnie popartej przez władze gminy.

          • wr do FR napisał(a):

            O stan mojego umysłu bądź spokojny. Fajny jest twój skrót myślowy, ależ ta kobieta będzie premierem jeżeli tak zdecyduje stary kawaler i oczywiście większość. Ja nie chcę, żeby była i mam prawo do subiektywnej opinii(póki co),a to pewna subtelna różnica. Nie będę wrzucał kamyczka do twojego ogródka co według mnie ty czytasz. Twoja reakcja jest typowa dla ludzi skrajnie prawicowych oni zawsze mają rację. Mało tego jak życie po wyborach pokaże narzucają ją innym czy tego chcą czy nie.

  17. waldi napisał(a):

    chcemy aleje solidarnosci bo ulica sportowa jest glupia kojarzy sie z wiocha

  18. Ja napisał(a):

    proponuję plac przy ul. Żbickiej, przy nowym kościele nazwać Placem Solidarności, miejsce godne i wydaje mi się, że wszystkie gusta będą zaspokojone.

    • Anonim napisał(a):

      a widziałeś/łaś tam jakiś plac? a przynajmniej jakąś uformowaną na kształt placu miejską przestrzeń? dotąd wszystko tam jakieś przypadkowe…

  19. y napisał(a):

    Członkiem Solidarności byłem praktycznie od początku i działałem konkretnie wtedy kiedy wielu obecnie odważnych chowało się pod pierzyną. Mówiąc o Solidarności mówię o tej prawdziwej a nie sygnowanej przez niejakiego P.Dudę bawiącego sie w politykę. Nazywanie Aleją uliczkę obok boiska piłkarskiego i przedszkola jest żałosne i nieprzemyślane. Apeluję do p. Burmistrza aby tego nie sygnował i nie popierał.

    • Wiesiek napisał(a):

      Brawo y – dokładnie o to chodzi!

    • URSZULA napisał(a):

      Czyli plany do końca kadencji mamy,to zmiana paru nazw
      i postawienie kilku pomniczków!! NO BRAWO!!Rok minął
      a prócz debat,glosowań i bezdennych dysput NIC!!!
      Zakończyli ludzi wkurzać ogródkami działkowymi z jednej strony Krzeszowic, to zaczynają uliczkami z drugiej strony!!NO COŚ MUSZĄ ROBIĆ,bo w gazetach nie mogą być same reklamy i ogłoszenia!!ZROZUMCIE TO!!

  20. wasyl napisał(a):

    Narzekaliście na Bartla i jego władze ciesząc się z nadejścia nowej lepszej. To teraz macie. Np woda jak była tak jest droga. A ta farsa z płatnym parkingiem przy dworcu kolejowym pod koniec kadencji , to może tylko taki zbieg okoliczności?!. Mam uwierzyć że dzięki nowemu burmistrzowi ten parking jest bezpłatny!

    • fiki miki napisał(a):

      pan Bartl przestał być burmistrzem nie przez płatny parking przy dworcu, został „nagrodzony” za całokształt w tym plany zagospodarowania.
      nowy jak widać lubi symbolikę, szkoda, że zmiana nazwy wyszła od osób związanych z partia polityczną.
      To, że dzisiaj się wykłócamy o nazwę ulicy to też wina pana Bartla, mógł wprowadzić nazwę ulicy Sportowej pod obrady rady (zaproponować uchwałę w sprawie schetynówki, która powstawała za jego rządów), radni pewnie by ją klepnęli i dzisiaj nie byłoby o czym dyskutować 😀

      • wasyl napisał(a):

        Nie chodziło mi że przez parking pan Bartl poległ.Masz rację że za całokształt.Chodziło mi raczej o to w jaki sposób pan Gregorczyk starał się wyeliminować urzędującego wtedy burmistrza. Nie wystawia mu to dobrej oceny jako przede wszystkim człowiekowi. Lubi symbolikę, patos a nie potrafił fer zawalczyć o stanowisko burmistrza.

  21. aaa napisał(a):

    nie jest źle, skoro podniecacie się takim tematem 😀

    • Anonim napisał(a):

      przeciwnie, musi być bardzo źle, skoro gmina angażuje się w tak ambitne tematy, jak zmiana nazwy ulicy „chowając” przed mieszkańcami rzeczy dużo ważniejsze 🙁

      • Anonim napisał(a):

        np.jakie? Co masz na Myśli? Co gmina „Chowa” przed mieszkancami, i na jakiej podstawie tak piszesz?

        • Anonim napisał(a):

          Próbujesz mnie sprawdzać? Jeżeli już o świcie zadajesz takie retoryczne pytania, to chyba dobrze wiesz, o co chodzi 😉

          • Anonim napisał(a):

            I znów dajesz się ponosić wodzy swojej fantazji – otóż zupełnie nie wiem dlaczego nazywasz moje pytanie retorycznym. Napisałeś konkretne oskarżenia to i weź odpowiedzialność za swoje słowa. Albo zamydlasz rzeczywistość, próbując szkalowac bez podstaw, albo masz jakieś konkrety i wtedy „czapki z Głów”. Jak narazie podwazasz swoją wiarygodność, robiąc uniki ;).Myślę, że ja, tak i wszyscy inni mieszkańcy chcieliby wiedzieć co jest przed nami „ukrywane”.

          • Anonim napisał(a):

            Człowieku, opanuj się! Skoro widzisz gdzieś tutaj efekt mojej fantazji, to masz problem. Nie po raz pierwszy na tym forum potwierdza się powiedzenie: uderz w stół, a nożyce itd.
            Jeżeli dla ciebie słowo „chowanie” ujęte w cudzysłów, to są konkretne oskarżenia lub szkalowanie kogokolwiek – współczuję porywczości i proponuję kubeł zimnej wody na głowę. O konkretach i owszem, ale nie w atmosferze nerwowych pretensji! I zdecyduj się może, czy wypowiadasz się w swoim imieniu, czy aby naprawdę reprezentujesz wszystkich mieszkańców? Kogo bronisz? A tak już „poza protokołem” ci poradzę, że w miejsce słowa „chowając” możesz sobie wstawić dowolny wariant na określenie oznaczające np. unikanie konsultowania ważnych decyzji ze społeczeństwem, nieinformowanie mieszkańców o losach planu miasta, czy chociażby brak wyjaśnienia powodów przeciągania w nieskończoność sprawy zwrotu majątku spadkobiercom rodziny Potockich. Odpowiedź sama ci wyjdzie 

          • Anonim napisał(a):

            Jeżeli komuś brakuje tutaj opanowania,to najpewno nie ja jestem tą osobą (patrz tryb wykrzyknikowy swojego wpisu). Nie wiem tylko dlaczego uzurpujesz sobie prawo do formowania tez, iż mam jakikolwiek problem, skoro to ty unikasz odpowiedzi na rzeczowe pytania 🙂 Sformułowanie o „fantazji” odnosiło się do twoich podejrzeń o rzekome sprawdzanie Twojej osoby czy też chybione i wyssane z palca hipotezy, iż wg ciebie miałbym „dobrze wiedzieć, o co chodzi”. Jako mieszkańca gminy interesują mnie oskarżenia o „chowanie” przede mną „czegoś” – tylko właśnie… czego? Pisanie iż, ktoś przed kimś coś „chowa” ma chyba znaczenie dość oczywiste, odnoszące się do ukrywania i zatajania, stanowiąc sformułowanie na tyle precyzyjne, iż nie wymaga ono głębszej interpretacji. Ciesze się, że ustosunkowales się do mojego pytania o doprecyzowanie swoich zarzutów, podając co stoi za tym enigmatycznym stwierdzeniem. Najbardziej rzeczowo brzmi argument o „unikaniu konsultowania ważnych decyzji ze Społeczeństwem” – można pod niego podstawić niemal wszystko, bo przecież niemal każda decyzja podejmowana w magistracie ma swoją wagę,a zatem wg Ciebie wymagałoby konsultowania ze społeczeństwem. Aby nie być goloslownym wypadałoby napisać jakie to ważne decyzje nie zostały z mieszkańcami skonsultowaćna, i czy aby istniał obowiązek takiej konsultacji. I tak poza protokołem, proponuje powściągliwość emocje – jako mieszkańca ciekawią mnie głoszone przez Ciebie rewelacje, staram się tylko o uwiarygodnienie pewnych kwestii, aby przekonać się co jest sianiem propagandy a co racjonalną argumentacją.

          • Anonim napisał(a):

            Nie do wiary, jak jedno powszechnie używane określenie, w tym przypadku użyte w dużym uproszczeniu i częściowo w przenośni, a więc nie w znaczeniu dosłownym, o czym świadczy cudzysłów, potrafiło zasiać czyjś niepokój. Czyżby coś było na rzeczy?
            Starałam się wymienić tylko niektóre oczywiste przykłady czegoś, co mi przeszkadza w relacjach samorząd – mieszkańcy, a ty w swojej nadinterpretacji podciągasz wszystko do kategorii zarzutów i oskarżeń. Ośmieszasz się próbując np. moje zdanie dotyczące konsultowania ważnych decyzji z mieszkańcami rozciągnąć w swoim wywodzie niemal na wszystkie decyzje podejmowane w urzędzie, a przecież dobrze wiesz, że gmina nie ma takiego obowiązku, a jednak stawiasz – doprawdy nie wiem, czy sobie czy mnie – takie pytanie…. Usiłujesz być precyzyjny, a nie odróżniasz (albo nie chcesz odróżnić) pomiędzy określeniem „ważne decyzje”, którego użyłam, a twoim „niemal wszystkie decyzje”, co zupełnie zmienia sens moich wątpliwości. W swojej specyficznej dedukcji wyręczasz mnie nawet w tym, co chciałabym powiedzieć, oczywiście według Ciebie. Wybacz, ale nie naciągniesz mnie na merytoryczną dyskusję na tym poziomie.
            Poza tym mam wrażenie, że polemika prowadzona w ten sposób może znudzić lub nawet zirytować forumowiczów, więc proponuję na tym poprzestać. Przynajmniej jak o mnie chodzi – na tym kończę i pozdrawiam.

          • Anonim napisał(a):

            Po raz kolejny uciekasz się do manipulacyjnej nadinterpretacji mojego wpisu. Weź odpowiedzialność za swoje słowa – skoro używasz sformułowania o „chowaniu” czegoś przed mieszkańcami, nie dziw się ze forowane przez Ciebie tezy, aby nie zostać uznane za goloslowne, wymagają rzetelnego doprecyzowania. Jeżeli ktokolwiek ośmiesza się swoimi wpisami, to tylko i wyłącznie Ty, poprzez pobieżną, lub też świadomie wypaczoną (?) ocenę tego, co staram się dogłębnie wyjaśnić i do czego odniosłem się precyzyjnie w swoim wcześniejszym wpisie, ustosunkowujac się do Twojego zarzutu o „konsultowaneiu WAZNYCH” (takiego sformułowania użyłem) a nie jak uciekając od merytoryki stwierdzasz, wszystkich decyzji na linii gmina – mieszkańcy. Skoro potwierdzasz, iż gmina nie ma obowiązku przeprowadzania takich konsultacji, po co czynisz z tego zarzut, nie mając żadnej merytorycznej podbudowy swoich roszczeń. Wiem, iż – jak to piszesz – nie naciągane Cie na merytoryczna dyskusje, bowiem takową wymaga posiadania twardych rzeczowych argumentów.

          • Anonim napisał(a):

            …może już się tak nad sobą nie rozczulaj i trzeba trochę uważniej czytać, co się samemu napisało 🙂

          • Anonim napisał(a):

            …daleko mi do tego – obca mi jest Twoja metodologia 😉 Napisać można wszystko, trzeba umieć jeszcze potwierdzić wartość swoich „tez” 😉

  22. Gminiarz napisał(a):

    Może nie ma odwagi podjąć tematów ważniejszych a „coś” trzeba robić. Choćby z nudów…:)

  23. KUNTA-KINTE-turysta z afryki napisał(a):

    Ale o jaką SOLIDARNOŚĆ chodzi, kochani???Bo nie wiem!!!
    Czy o NSZZ SOLIDARNOŚĆ z przed 40 lat,czy o SOLIDARNOŚĆ z uchodźcami z Afryki??Bo młodsze pokolenia za X-lat będą kojarzyły datę 2015 raczej z tą drugą SOLIDARNOŚCIĄ!!
    Skoro pomysłodawcy są tak na czasie,to niech dadzą również
    solidarny przykład innym i niech przyjmą po jednej rodzinie
    z SYRII LUB ARYTREI!!Wtedy nikt im nie zarzuci,że się banialukami bez znaczenia zajmują!!A radny z Zalasu to ma
    ułatwione zadanie,bo tam już wybudowali wioskę indiańską,
    więc przerobią ją tylko na murzyńska!!!A przy drodze postawią pomnik KUNTA-KINTE!!Turyści będą ściągać tysiącami,aby zobaczyć wioskę afrykańską na żywo i wypromują ZALAS lepiej,jak ZŁOTY POCIĄG koło Wałbrzycha!!
    A i dla tych ,,patriotów” też jest też miła perełka!!!
    Pod posągiem KUNTA-KINTE umieścić tablicę z przysłowiem
    solidarnościowców z okresu stanu wojennego;KAŻDY POLAK EMIGRUJE I CHCE ZOSTAĆ KUNTA KINTE,ALE PARTIA WSZYSTKO ROBI,ABY KUNTE ZMIENIĆ W TOBI!!I wtedy wszyscy będą pogodzeni i jednomyślni!!Dla młodszych roczników wyjaśnienie;że w tamtych latach leciał serial ,,KORZENIE”o niewolnikach z AFRYKI!!Powtarzali go 2 mies. temu na TVP 1.w niedziele.Można też obejrzeć na KINOMANIE!!TO TYLE NA TEMAT ,,PRZEAMBITNYCH”PLANÓW RADNYCH DOTYCZĄCYCH ROZWOJU MIASTA I CAŁEJ GMINY KRZESZOWICE !!!No to do roboty!!!

  24. Anonim napisał(a):

    To mi bardziej wygląda na parodię , nazwanie tej uliczki
    ALEJĄ !!! CÓŻ TO ZA ALEJA???
    To tak ,jak w kabarecie Bogdana Smolenia;cyt; idę sobie,idę
    A-LEJĄ ZASŁUŻONYCH !!!To właśnie humor z tamtych czasów!!
    Nic się nie zmieniło!! Dalej straszno i śmieszno!!

  25. Bit napisał(a):

    A ja jakoś pamietam, ze w tamtych czasach w Krzeszowicach było wiecej Zomowcow niż członków Solidarności….. Moze jakiś pomnik dla nich burmistrz ufunduje ? ……….. Oczywiście żartuje , ale jakby dobrze policzyć……

    • gig napisał(a):

      Gdyby ktoś zaproponował mi zabawmy się w skojarzenia i rzucił słowo: solidarność odzew byłby następujący: palenie opon, burdy na ulicach P.Duda, Kacperek, spółki, biznes, umowy śmieciowe, „koalicjant” PiS-u. Co zostało z tamtego etosu? Nic. To bardzo smutne. Solidarność zniszczyła Solidarność. Związek zawodowy stał się partią polityczną. Jedynym światłem w tunelu jest sympatyczny Kacperek.

  26. yes napisał(a):

    Etos to nie rozliczenie się ze mną ze składek związkowych /80,81/. Oraz z pieniędzy związków zawodowych krajów zachodnich przesyłanych kurierami do Solidarności.

    • gig napisał(a):

      Nie mam wiedzy czy się rozliczono czy nie, ale wiem jedno walczono. Trzeba było wykazać się nie lada odwagą. Chylę czoło przed tamtą Solidarnością. Ty jak zwykle jak każdy mały zawistny polaczek próbujesz zgnoić tamtych ludzi. Jestem w stanie to zrozumieć im mniej ktoś ma do zaoferowania tym bardziej dyskredytuje innych. Im jest większym tchórzem tym bardziej stara się im dowalić. Niszczenie autorytetów to nasza polska specjalność. Tak postępują ludzie mali – osobowościowe karzełki. Takich po prawej stronie sceny politycznej mamy teraz na pęczki. Wtedy siedzieli pod kieckami matek, a teraz kreują się na bohaterów i rozliczają innych.

      • Anonim napisał(a):

        Dużo racji w tym, co piszesz. Zgadzam się z tym, że to dowalanie drugiemu gdy tylko coś dokonał, to niemal nasza narodowa specjalność. Natomiast nie bardzo rozumiem, co chcesz powiedzieć przez sytuowanie tej wrednej patologii wyłącznie po prawej stronie sceny politycznej. To by znaczyło, że to po lewej stronie panuje sama szlachetność i uznanie dla etosu Solidarności? 😉
        A może to liberałowie na platformie są wzorem do naśladowania? A może tylko się zagalopowałeś z tą prawą stroną ?… 😉

      • yes napisał(a):

        Nawet mnie nie znasz ,a już musisz mnie obrażać za prawdy oczywiste i niepodważalne.

  27. BOCZEK napisał(a):

    ALEJE KOJARZĄ MI SIĘ Z WARSZAWĄ,KRAKOWEM LUB PARYŻEM!!
    Ale są tam ogromne i są to aleje ogromnych drzew po
    obu stronach!!!CZYLI UL.SPORTOWĄ NALEŻY POSZERZYĆ,PRZEDŁUŻYĆ DO CZATKOWIC ,a drzewa urosną przez
    najbliższe 50 lat i będzie GITARA,JAK MÓWI FERDYNAND KIEPSKI!

  28. Anonim napisał(a):

    DWA PYTANIA DO AUTORÓW TEGO ,,ZACNEGO’?’ POMYSŁU;
    1.Kto będzie w razie otwarcia przecinał wstęgę,bo
    solidarnościowcy tak skonfliktowani obecnie,że się pobiją!!
    2.Czy wypada i godzi się ,aby na ALEI SOLIDARNOŚCI
    w każdy poniedziałek handlowali gaciami i laczkami ???
    Ktoś tam już napisał,że to raczej żart i profanacja !!!

    • rudolf napisał(a):

      dało się tyle lat na Stadionie 10-cio lecia, to i będzie się dało przy alei Solidarności 😉

    • Anonim napisał(a):

      Ale nic nie rozumiesz, bo tu o solidarność działkowcow z handlarzami spod targowicy chodzi oraz solidarność przedszkolaków z piłkarzami! Ot cała
      zawila ideologia 😉

    • :-) napisał(a):

      Choćby dlatego ze gaciami to wypada – świetny pomysł )

  29. Anonim napisał(a):

    ALEJE kojarzą się każdemu raczej z defiladami,przemarszami wojskowymi czy
    uroczystościami rangi państwowej!
    A nie bardzo z jarmarkami i handlowaniem czym się da!!!
    Jak nasi radni coś już wymyślą,to musi być cenne !!!!!
    A przed Orlikiem Lech Wałęsa na ławeczce albo w jacuzzi !!!

    • Anonim napisał(a):

      Kraków ma Aleje Trzech Wieszczów, Warszawa – Jerozolimskie, Paryż – Pól
      Eliejskich, Berlin Karola Marksa, to i my dołączamy do grona Wielkich! Kto bogatemu zabroni? 😉 proponuje jeszcze zmienić rondo na im. De Gaulla…

    • Anonim napisał(a):

      :))))))))))

  30. Anonim napisał(a):

    Idąc tym tokiem myśli, proponuje zmianę nazwy stadionu przy alei Solidarności na „świt Arena”, tak aby nazwa rorelowala z dostojenstem arterii komunikacyjnej, przy której się znajduje 😉

    • Anonim napisał(a):

      A ja proponuję skorzystać z doświadczeń stolicy i wzorem historycznego już stadionu X-lecia przenieść poniedziałkowy bazar tuż obok, na boisko Świtu, i w ten prosty i tani sposób uwolnić ulicę Sportową od ulicznych handlarzy. Może wtedy będzie lepsza okazja nadać jej dyskusyjny statut alei i nazwać imieniem „kogosiękomupodoba” 😉 Polecam paniom i panom radnym do przemyślenia.

  31. Pati napisał(a):

    A kiedy jest sesja która to zatwierdzi ?

  32. z zalasu napisał(a):

    Niech Woszczyna nazwie sobie ulice w swojej wsi. W Zalasie nie ma nazw ulic, numery na chybił trafił. Więc sołtys i dyrektorka szkoły mogą sobie wybierać.

    • Anonim napisał(a):

      przepraszam, a co ma dyrektorka szkoły w Zalasie do nazw ulic w Krzeszowicach ?

      • czytający napisał(a):

        przeczytaj artykuł, a potem zadawaj pytania, czytanie ze zrozumieniem:”dyrektorka szkoły w Zalasie” też chce zmiany nazwy

        • Anonim napisał(a):

          Właśnie przeczytałam artykuł i zadałam pytanie ale widzę, że masz kłopot z jego zrozumieniem 😉

          • Anonim napisał(a):

            jest w komitecie honorowym razem z panem Adamczykiem, Marchewczykiem (to ten pan, którego twarz przed wyborami była widoczna w każdym zakątku gminy) i panem burmistrzem.
            Nie wiem czy przeczytaliście dokładnie, ale pod inicjatywną zmiany ulicy będą zbierane podpisy.

          • Henryk napisał(a):

            To źle rozumiesz wyglądasz na człowieka inteligętnego, ale nie wiesz, że podpisy pod uchwałą trzeba mieć od co najmniej 5 Radnych, lub tak jak ta uchwał to była opiniowana na zebraniach osiedlowych i uzyskała pozytywną opinię uczestników Zebrania Osiedlowego. Mogę tylko zapytać czy byłeś na zebraniu?????

      • Anonim napisał(a):

        NO WŁAŚNIE!! BRAK LOGIKI W TYCH INICJATYWACH OBYWATELSKICH!!!

    • Henryk napisał(a):

      Zgadzam się z tym wpisem, jestem sołtysem od 4 lat i od początku przygotowuje wraz z Radą Sołecką projekt do nadania nazw ul. w Zalasiu. Ale mogę zadać pytanie ja mieszkam w Zalasiu 8 lat to dlaczego teraz zarzuca mi się, że nie ma ulic ???????????????? zapytać poprzedników i innch!

      • Anonim napisał(a):

        Jak to? grupa ludzi dopiero od 4 lat przygotowuje projekt nazw ulic w średniej wielkości wiosce, to stanowczo za krótko jak na tak poważne przedsięwzięcie 😉 dwie kadencje, to chyba absolutne minimum 🙂

        • do roboty napisał(a):

          Większość wiosek w gminie Krzeszowice i Osiedle Czatkowice nie ma nazw ulic, gmina Zabierzów, Alwernia i Trzebinia daleko przed nami, tam to funkcjonuje od kilku lat. Krzeszowice dumają i dumają

  33. Anonim napisał(a):

    Jest gladiator, będą i Aleje! Jeszcze tylko tramwaj i mamy conajmniej powiat, o ile nie województwo 😉

    • Nu napisał(a):

      A co z metrem? Nie będzie „stolyca” pluła nam w twarz! Ja chcę podleczyć moje małomiasteczkowe kompleksy i chcę metro!!!!

      • Anonim napisał(a):

        Jedz do niepodległego grodu Kraka, tam rozdają „Metro” za darmo 😉 a tak na poważnie to może skoro ma już być ta aleja, to zamiast „Solidarności” to zrobić aleje „Gwiazd”, na wzór tej w Międzyzdrojach z odcinkami dłoni – tyle ze gwiazd… krzeszowickich 😉

      • Anonim napisał(a):

        wzorzec metra wciąż leży w Sevres 😉 też małe miasteczko, ale bez kompleksów.

        • Nu napisał(a):

          To może trzeba pracować nad tymi naszymi kompleksami? To długi proces, ale może się opłaci?

        • Anonim napisał(a):

          To nie jest chyba kwesta tylko kompleksów, a karykaturalnego przerysowania, niewyczucia i nieumiejętnosci dopasowania skali do kontekstu, uwzględniając szersze choryzonty. Brak wyczucia może, ale nie koniecznie musi wynikać z kompleksów..

          • Nu napisał(a):

            Fakt, nie musi. I to oczywiście nie jest tylko kwestia kompleksów. Ale odnoszę wrażenie, że mieszkańcy małych miasteczek (w zacznej części) nie chcą za takowych uchodzić. Stąd dążenie do posiadania „Galerii Centrum” zamiast domu handlowego, ulicy zwanej szumnie „Aleją” etc. A co jest złego w małych miasteczkach? I małych ulicach? I małych sklepach? Małe jest ładne.

          • Anonim napisał(a):

            W tym rzecz, że aleja może istnieć nawet na terenach pozamjiejskich ( czytaj „na wsi”), czego przykładem jest np Aleja Kasztanowa. Tu chodzi przede wszystkim o szumną „Solidarność”, niewiele mająca wspólnego z ogrodkami działkowymi, wiata targową, boiskami piłkarskimi, przedszkolem i peryferyjną lokalizacją bocznej uliczki stworzonej głównie w celu obsługi przedszkola.

          • Anonim napisał(a):

            Małe jest piękne! A skąd się biorą kompleksy? Niekoniecznie małomiasteczkowe. Spotkałam kiedyś w dużym mieście wielki szyld nad witryną: CENTRUM PARASOLI. Weszłam do środka, sklepik może 3 na 4 metry, maleńka lada, za ladą miła ekspedientka, na dwóch ścianach awangardowe podświetlane półki, a na nich wyeksponowane może 5, może 6 modeli parasoli. I to wszystko. To także rodzaj kompleksu.

          • Anonim napisał(a):

            W tym przypadku akurat to nie kompleks. Taka nazwa ma uzasadnienie medialno-marketingowe, nawet jeżeli skala dystrybucji jest niewielka. Na 12 M2 zamieścisz cala game różnorakich modeli parasoli 😉

          • Anonim napisał(a):

            Nie żartuj! A skąd to się bierze, jak nie z kompleksów. Kompleks może mieć rozmaite odmiany, różne podłoże, ale prawie zawsze ociera się o śmieszność, czasem w połączeniu z megalomanią.
            Powiadasz, „uzasadnienie marketingowe”. Zdarzają się wiejskie boiska bez trybun, z dwiema drewnianymi bramkami bez siatek, trawa po kostki, a nad bramą napis: STADION JUTRZENKA. Miejscowi wierzą, że mają stadion, który też jest pewną odmianą lokalnych kompleksów.

          • Anonim napisał(a):

            Otóż co do pierwszego przykładu, umieszczenie w nazwie dodatka „centrum” to zwykła zagrywka marketingowa, mająca podnieść range sklepu w oczach klienta, przyciągnąć nabywców i wyeksponować przewagę nad konkurencją, czyli zwykłymi sklepami. Taka zagrywka stwarza wrażenie profesjonalizmu i wabi bardziej niż inny zwykły sklep. Czysta socjotechnika, ja przynajmniej nie widzę w tym żadnego kompleksu. Przykład drugi – w kategoriach formalnych każde boisko, na którym swoje spotkania rozgrywa jakikolwiek zarejestrowany klub, nosi nomenklaturę stadionu i tak jest zarejestrowane. Boisko to tylko cześć składowa stadionu, po której biegają zawodnicy.

          • Anonim napisał(a):

            Niech będzie. Wygląda na to, że znasz się na tym 😉 Dotąd myślałam, że prostokąt trawy z dwiema bramkami, i wokół pustka, to zwykłe boisko.
            A taki przykład: w Krakowie na tej samej ulicy są trzej wulkanizatorzy obok siebie, a tylko jeden ma szyld: CENTRUM OPON. Opony u niego takie same i chyba tyle samo, jak u innych. Jak to nazwiesz?

          • Anonim napisał(a):

            inteligencją biznesową.

          • Anonim napisał(a):

            Mnie się to jednak kojarzy z jakimś kompleksem. Klienci spoglądają na to raczej z pobłażliwym uśmiechem, niż z uznaniem dla zapobiegliwości marketingowej czy inteligencji biznesowej 😉 Mnie także śmieszy takie zadęcie. To tak jakby jeden straganiarz na targu z warzywami wywiesił baner nad swoim straganem CENTRUM WARZYW 🙂 To także inteligencja biznesowa?

          • Anonim napisał(a):

            Także. Klienci działają intuicyjnie i podświadomie, często odruchowo i kierując się pierwszym wrażeniem. Należy jeszcze rozróżnić jakiego charakteru usług dotyczy takie zagranie. Nie ma co porównywać usług o charakterze ciągłym (spożywcze itp) gdzie większe znaczenie ma wypracowana renoma i sprawdzone obserwacje na podstawie dłuższego użytkowania, do usług jednorazowych (zakup produktu). Klienci raczej mają stosunek obojętny do nazewnictwa i działają intuicyjnie. W biznesie nie ma kompleksów, przynajmniej nie definiowałbym w ten sposób tego zjawiska. Kompleks to karykaturalnie i nieadekwatne przerysowany stosunek do swojej osoby, brak dystansu, ujawniając się w zachowaniu.

          • Anonim napisał(a):

            Ahaaa…

  34. Anonim napisał(a):

    Z ostatniej chwili;tego chce dyrektorka szkoły w Zalesiu,pracownicy ubojni w Tenczynku i pracownicy PGR-u w Karniowicach!!

  35. egon napisał(a):

    Niestety 🙂

  36. Archibald napisał(a):

    Jeżeli wy, mieszkańcy, macie tak małostkowe problemy jak kwestia nazwy ulicy… no faktycznie ten kraj nie ma prawa przetrwać, a jego tubylcy faktycznie lepiej będą czuć się na obczyźnie, z daleka od ujadania.
    ponad 100 komentarzy, i praktycznie 85% z nich to ujadania, albo skamlenia jak to wszystko się nie podoba.
    Ludzie, mówimy tu o nazwie ulicy, nie o kolejnym podatku, nie o problemie uchodźców, którzy jak tu przyjdą i się osiedlą, to za 20 lat i tak wam tą uliczkę zmienią na Aleje Bhur-Dzhan Shokoran Gezila.
    Szukacie problemów tam, gdzie ich nie ma. Ulica nie będzie się nazywać ani od zbrodniarza wojennego, ani od żadnego więźnia odbywającego karę w więzieniu (zaraz mi tu ktoś wyjedzie komentarzem o więźniach Solidarności, już to czuję).
    100 komentarzy o nazwie ulicy, ale jak przychodzi do komentowania rzeczy naprawdę ważnych, mających wpływ na jakość życia… to już większość ogon pod siebie i do budy, byle ciszej, byle nikt nic nie widział.

    Jak się ludzie o takie „pierdoły” kłócą, a nie widzą prawdziwych problemów, to jak ma tutaj być dobrze ?

    • Anonim napisał(a):

      Wy, mieszkańcy? A ty skąd, z Marsa? Jeżeli tu jesteś, to chyba sobie przy okazji też nawtykałeś! Jeżeli już chcesz sypać mądrościami i ustawiać mieszkańcom miasta hierarchię ważności problemów powinieneś wiedzieć, że prawdziwe problemy zaczynają się od takich właśnie, pozornie małych spraw jak zmiana nazwy ulicy. Właśnie takie małe problemy pokazują, jak władze samorządowe podchodzą do poważniejszych kwestii i czym naprawdę zajmują się na co dzień. Nawet te 100 komentarzy ma sens i daje do myślenia, gdy ludzie wykazują odmienne od pomysłodawców zdanie. Jeżeli bliże Ci są problemy uchodźców, którzy tu przyjdą i się osiedlą – pociągnij temat, może ktoś się załapie.

      • Archibald napisał(a):

        Nikt się nie załapie na ten temat, bo wszyscy mają w głębokim poważaniu poważne problemy i tematy – gdyż w wielu przypadkach po prostu nie mają pojęcia z czym to się wiąże.
        Stąd też lepiej jest faktycznie zostać przy problemach w stylu nazwa ulicy, a całą resztę będziemy komentować i znowu ujadać jak już się sama wydarzy, wtedy też z pretensjami do wszystkich dookoła, tylko nie do siebie.

        • Anonim napisał(a):

          Może nie zauważyłeś, że tematy wpisów wynikają bezpośrednio z treści artykułu tytułowego 😉 A dla Krzeszowiczan kwestia zmiany nazwy ulicy cieszy się może większą uwagą, niż problem uchodźców, z którym nasza gmina jeszcze się nie zderzyła…

          • Archibald napisał(a):

            Zauważyłem, że w większości przypadków tematy wpisów mają się nijak do prezentowanej treści 🙂
            Nasza gmina bezpośrednio się z problemem nie zderzy.. ale na pewno każdy z nas odczuje na własnej skórze obecne działania na górze 🙂
            Tymczasem proponuję zakończyć – bo i tak dalej będziecie ujadać nad nazwą, bez znaczenia kto i co tu napisze – obserwacja z innych dyskusji na tej stronie, niekoniecznie tych najnowszych.

          • Anonim napisał(a):

            Problem uchodźców w naszej gminie to jest dopiero temat zamyła 😀

          • Anonim napisał(a):

            W takim razie zostajesz sam ze swoim ujadaniem. Temat do wyboru. Powodzenia! 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Brawo Brawo, nasza narodowa wada

  37. Lokalny napisał(a):

    Ażeby wzmocnić nazewnictwo tej ulicy, proponuję zamontowanie tam plenerowej siłowni, takiej, na której ćwiczyła niedawno pani premier, podczas kampanii wyborczej. Dobra sprawa, nawet dla emerytów.
    Niech lepiej pan radny Woszczyna zbiera nie podpisy w sprawie zmiany nazewnictwa ulicy, a szuka kasy na instalację takiej sportowej fanaberii, która powinna sprawdzić się w naszym miasteczku.

  38. Anonim napisał(a):

    Obecna nazwa – Sportowa całkiem dobrze koreluje z otoczeniem i waga miejsca. Alternatywne nazwy to np.ul. Przedszkolna, Działkowa, Targowa (juz istnieje) wiec zamiennie Handlowa lub Bazarowa 😉 określenie Aleja jest akceptowalne, ale w zestawieniu z sensowna i adekwatna do miejsca nazwa, np. aleja Sportowa. Jestem ciekaw, czy postulat zmiany nazwy będzie poparty jakimś elaboratem uzasadniającym wybór nazwy Solidarnosciowej właśnie w tym konkretnym miejscu – to powinna być podstawąa wyjściowa rozpatrywania możliwości jakiejkolwiek zmiany.

  39. Anonim napisał(a):

    Aleja Lecha Wałęsy!! Skoro jest air port,to u nas choć ALEJA!!Pogodzeni??SOLIDARNOŚĆ nadana w 2015 roku będzie się kojarzyć potomnym z uchodźcami!!

  40. dyrektorka szkoły w Zalasie napisał(a):

    Uprzejmie informuję, że ja, dyrektorka szkoły ” w Zalesiu”, „w Zalasie” nie jestem zaineresowana nadaniem nazwy ulicy w Krzeszowicach, nie zbierałam żadnych podpisów i nie planuję tego robić. O tym, że to robię i marzy mi się Aleja Solidarności dowiedziałam się z tego portalu (który czytuję regularnie).
    Nie czytałam artykułu w ”Przełomie”, a w komitecie (którego głównym zadaniem (moim zdaniem) jest przygotowanie uroczystości patriotycznej w listopadzie, jestem z przyczyny wsparcia programu artystycznego i szacunku dla Solidarności 80).
    Dla mnie sierpień 80 to historia i dobro narodowe, w czerwcu w naszej szkole urządziliśmy dla środowiska szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych debatę „Czy drzemie w nas duch Solidarności” i uważam, że należy świętować rocznice.
    Nie chcę wdawać się w dyskusje, które tu Państwo prowadzicie, chciałam tylko wyjaśnić sytuację.
    Pozdrawiam Dyrektor Zespołu Szkół w Zalasiu
    („w Zalasiu”, taki mamy statut, pieczęcie, akt nadania imienia, 43 letnią historię itp.) Zawsze jednak mogę zacząć zbierać podpisy by na wsi naszej prawidłowo odmieniać jej nazwę , wszak sprawa ważna i miejscowa jak dziury w naszych drogach.

    • Jaber napisał(a):

      Zawsze jednak mogę zacząć zbierać podpisy by na wsi naszej prawidłowo odmieniać jej nazwę , wszak sprawa ważna i miejscowa jak dziury w naszych drogach.

      Gdybyż to się tak dało, aby wiedzę m.in. o gramatyce polskiej można było szerzyć poprzez zbieranie podpisów 😛
      Niemniej, bardzo proszę o komunikat w przypadku, gdyby ta metoda zadziałała. Można wtedy pomyśleć o zlikwidowaniu szkół, zaś wiedzę wszelaką szerzyć się będzie w oparciu o ‚zbieranie podpisów’!

    • gig napisał(a):

      Dyrektorka zaczyna działać w myśl idei pewnej partii: obywatele mają o wszystkim decydować. „Kto z kim przestaje takim się staje”. Tyle, że już nie o nazwie ulicy. Jak widać będzie wybiórczo, żeby można było przy złych wyborach powiedzieć sami tego chcieliście.

  41. Anonim napisał(a):

    DZIĘKUJEMY UPRZEJMIE ZA WYJAŚNIENIE!!To wiemy wszystko!!
    Ale dlaczego ,,w ZALESIU” jest błędnie???Wszyscy tak mówili,łącznie z mieszkańcami Zalasu==zawsze!
    A jak się rozwija wioska indiańska,bo w tym roku nie byliśmy??/ POZDRAWIAMY !!! KRZESZOWIANIE!!

    • Anonim napisał(a):

      w Zalasie, poprawnie również w Zalesie 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Może niech Pani dyrektor jakoś uzasadni tę dziwną odmianę, ale „w Zalesiu” brzmi nie logicznie, bo wówczas w mianowniku powinno być chyba „Zalesie” a nie „Zalas”, to samo „w Zalasiu”, to wówczas „Zalasie”.
      Tak na logikę.

      • mieszkaniec napisał(a):

        Oczywiście, że w Zalesie. Jest Kopalnia Portfiru w Zalesie (od Zalasu). To nie Zalesie tylko Zalas. Najpierw połatajcie dziury w drogach gminnych, uporządkujcie nr domów, a potem zajmujcie się mniej istotnimi sprawami, a do redakcji Przełomu napiszcie sprostowanie, zgodnie z Prawem Prasowym

    • Jaber napisał(a):

      Nazwa ‚Zalas” nie jest jakimś wyjątkiem językowym. Odmienia się analogicznie do rzeczownika ‚las’: Zalas, Zalasu, Zalasowi, Zalas, Zalasem, w Zalesie, Zalesie! W Zalesie jak w lesie:-)
      Ale też lokalne uzusy językowe mogą stworzyć z czasem (i już stworzyły) inne użycia, modyfikacje odmiany powyższej nazwy. Zatem, historycznie dopuszczalne będą dwie używane i dobrze znane: Zalesie i Zalasie, z adekwatną odmianą każdej z nich (czasami, bez językoznawcy, poprawna odmiana nazw historycznych nie jest taka prosta).

      • Anonim napisał(a):

        Chyba pomyliłeś miejscowości. W gminie Krzeszowice jest tylko Zalas i odmienia się tak jak podpowiedział mieszkaniec z 9:34. Zalesie i być może Zalasie (nie słyszałam)istnieją w innych regionach Polski.

        • Jaber napisał(a):

          Zalesie i być może Zalasie (nie słyszałam)istnieją w innych regionach Polski.

          Co do Zalasu i odmiany, to przecież zgoda – to nazwa urzędowa. Natomiast, być może, nie usłyszysz już o nazwach historycznych, Zalesie i Zalasie (może na jakimś wykładzie monograficznym o historii tych ziem!?). Być może powinnaś o tym przeczytać, dowiedzieć się więcej, poszperać, aby zabrzmieć wiarygodnie? Jak już to uczynisz, to wtedy zrozumiesz, dlaczego są obecne w dokumentach i języku mówionym wielu mieszkańców. Zrozumiesz także, że te trzy nazwy dotyczą jednej miejscowości.

  42. kierowca napisał(a):

    Czy tak trudno drogowcom pwostwić znak A-11a: próg zwalniający, na ulicy Leśnej od strony Tenczynka (Sztolni)? Co na to służby drogowe, policja, starostwo powiatowe? Brak tego znaku przed progiem, może spowodować uszkodzenie pojazdu i stworzenie zagrożenia w ruchu lądowym. Proszę Szanowną Redakcje o zainteresowanie sie tą sprawą.

    • Anonim napisał(a):

      Zgadza się, rozwalisz miskę olejową, koło , zawieszenie, dzwoń po policję o natatkę i odzyskaj kasę za naprawę od zarządzcy ulicy. Może wtedy dadzą znak. Inne głupie znaki to potrafia stawiąc co 5 metrów, a właściwego od miesiąca jeszcze nie. Wstyd!

    • Anonim napisał(a):

      A ciekawe dlaczego większość kierowców ulicą Gwoździec jeździ 50 albo szybciej i nie dostrzega znaku drogowego ograniczającego prędkość do 30? Przy takiej prędkości chyba żadne progi nie są groźne dla samochodów. I może to my mieszkańcy zadzwonimy na policję żeby zainteresowała się przestrzeganiem przepisów prżez kierowców

      • kierowca napisał(a):

        Są groźne po przy inych progach od strony Nawojowej Góry jest ograniczenie do 10 km/h, widzisz różnice?

    • Ja napisał(a):

      A widziałeś tam znak drogowy ograniczający prędkość do 30? Ciekawe co policja na nagminne łamanie przepisów?

      • Anonim napisał(a):

        Zgodnie z Kodeksem Drogowym KAŻDY próg zwalniający ma być obowiązkowo oznaczony:… Ud16 (ograniczenie do 20 km/h)

  43. wasyl napisał(a):

    Zamiast zajmować się nazwą ulicy.To może Pan Redaktor tak by coś napisał o remoncie trasy kolejowej przebiegającej przez naszą gminę i miasto. To jest ważna kwestia dla mieszkańców. Bo za nie długo pozostaną tylko busy i własny transport.Przez co i droga szybciej ulegnie zniszczeniu.

  44. Anonim napisał(a):

    Trzeba nadać nazwę ul.Solidarności w miejsce ul. Batalionów Chłopskich i potwierdzić urzędowo ul. Sportową pasującą do otoczenia.

  45. Chłopski Batalionista napisał(a):

    178 komentarzy o nazwie ulicy. A i tak nikt z Was nie ma głosu aby cokolwiek zmienić.

  46. Anonim napisał(a):

    Podziwiam ludzi, którzy swój prywatny czas marnują na liczenie wpisów 😉

    • Anonim napisał(a):

      Ależ drogi Anonimie, nie musisz liczyć wpisów, informacja o ich liczbie znajduje się w czerwonym polu przy nagłówku każdego artykułu 😉

  47. Anonim napisał(a):

    Nie muszę, bo nie mam takiej potrzeby 😉 Wiem gdzie szukać takich informacji, ale dzięki za podpowiedź. Użyłam w tonie nieco sarkastycznym w reakcji na ten pełen zachęty komentarz 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Gdybyś jednak miał taką potrzebę, możesz użyć prostszych metod niz liczenie, zwłaszcza ze forum nam to umozliwia ;)dobrze, że wiesz gdzie szukać takich informacji – dałeś temu wymownie przykład w swoim pierwotnym wpisie 😉 nie podkreślają juz tak w każdym swoim komentarzu tego „tonu nieco sarkastycznego” 😉

  48. Anonim napisał(a):

    Podziwiam ludzi, którzy swój prywatny czas marnują na pisanie w tonie sarkastycznym 😉

  49. Lokalny napisał(a):

    No i nieuchronnie zbliża się kolejna sesja a w jej programie wyżej opisany temat, czyli zmiana nazwy ulicy Sportowej na Al. Solidarności.

    Podjecie uchwały w tej sprawie powinno być poprzedzone jakąś formą konsultacji ze społecznością lokalną, a przede wszystkim z mieszkańcami miasta, nikt nie zna nawet stanowiska odpowiedniej komisji problemowej Rady. No, za pewien rodzaj konsultacji, można uznać tutaj zgromadzone liczne wpisy, które wyrażają zdecydowany sprzeciw na dokonanie takiej zmiany.

    Ostateczną decyzję i tak podejmie Rada Gminy ale osobiście liczę na mądrość naszych radnych, którzy nie dadzą się oszołomić banałom, związanym w dodatku z wyraźnymi kosztami, które w całości w tym wypadku poniesie gmina – nowe tablice informacyjne, zmiana pieczątek firmowych, zmiany w ZUS, US itp.

    • Anonim napisał(a):

      Ciekawe, jak się na to zapatrują lokalne stowarzyszenia, społeczny komitet mieszkańców, rady osiedlowe? konsultował ktoś z nimi ten temat? a może zwyczajowo wolą się do tego nie mieszać?

    • e tam. napisał(a):

      Nie ma się co podniecać. Jak można zmieniać pieczątki, jeśli tam nikt nie ma adresu? 😉 a co do społeczeństwa, to z tego co wiem, mieszkańcy osiedla centrum na zebraniu zagłosowali za nadaniem tej nazwy. 🙂 taka procedura.

      • Anonim napisał(a):

        nie ma się czym podniecać, przecież ta ulica ma już nazwę – ulica Sportowa, jak informuje tabliczka stojąca na początku ulicy od placu Kulczyckiego. Jeśli nazwa zostanie „zmieniona” komuś powinno się ściągnąć kasę z konta za podjęcie decyzji bez przegłosowania jej przez radę – czyż nie?

        • no właśnie. napisał(a):

          jesteś pewny, że ma nazwę? czyli że ta nazwa była głosowana przez radę?

          • Anonim napisał(a):

            właśnie dlatego przy zmieniona daje cudzysłowie. rada nie głosowała, ale tabliczka jest, pieniądze poszły z budżetu a uchwały nie było. Kto nam zwróci kasę?

          • Anonim napisał(a):

            A dlaczego ktoś miałby Ci zwracać ‚kase’? Powinieneś cieszyć się, że ktoś nieformalne, mimo braku uchwały, oznaczył nazwę uliczki, by nie była anonimowa. Takie „groszowe” roszczenia przypominają nieco całą ostatnia zabawna „aferę” z „alkoholowym” świętowaniem naszych pilkarzy – bycmoze ktoś postąpił wbrew prawu, jednak w dobrej wierze, a poniesione koszty są niewspółmiernie małe wobec calego larum. Nie wiadomo nawet czy tabliczkę postawił ktoś z gminy, skoro nazwa nie była formalnie głosowania i zarejestrowana..

          • Anonim napisał(a):

            Oczywiście, że ktoś z gminy, ta tabliczka jest dokładnie taka sama jak inne tabliczki z nazwami ulic, które w Krzeszowicach istnieją. Mam się cieszyć, że ktoś postawił tabliczkę wbrew prawu, wydając na to publiczne pieniądze? Ta schetynówka powstałe 3 lata temu, do tego czasu można było usankcjonować jej nazwę, a nie stawiać bezprawnie tabliczki. Najpierw zaczyna się od bagatelizowania błahych spraw, później błahą sprawą staje się prowadzenie konsultacji – bo i po co, a na końcu władza robi co chce mając mieszkańców w 4 literach.
            „Zważaj na niewielkie wydatki; mały przeciek może zatopić wielki statek” – ku przestrodze.

          • Anonim napisał(a):

            Co do zasady masz rację, jednak w tym konkretnym przypadku przerysowujesz problem, popadając w skrajności. Mimo tego, że nazwa nie została formalnie zaakceptowana,dobrze ze tabliczka przez 3 lata jednak była i spełniała swoją funkcję. Wydaje mi się ze warto zwracać uwagę na bardziej znaczące rozliczenia…co do samej zasady – zgoda.

  50. DO napisał(a):

    redakcji krzeszowice.one.pl prośba i podpowiedź co mieszkańcy mogą zrobić, gdyż na czwartkowej sesji, zgodnie z planem, będzie podjęta uchwała zmieniająca nazwę ulicy Sportowej na Al. Solidarności, prosimy więc o pomoc aby pozostała dotychczasowa nazwa.
    Żadnych konsultacji wśród mieszkańców nie było a z luźnych rozmów z mieszkańcami, że nie chcą takiej zmiany, gdyż jest ona adekwatna do miejsca, gdzie przychodzą z dziećmi, z wnukami na orlik, na rower czy na spacer. Prosimy o pomoc, gdyż jest chyba zbyt mało czasu na interwencję u burmistrza, który popiera ten pomysł radnego z Zalasu, a na sprzeciw radnych chyba nie można liczyć, gdyż oni są teraz bardzo upolitycznieni.

  51. y napisał(a):

    jakiś anonim uporczywie(ostatnio o 25.10 o godz 01.07)broni jednej z wielu po prostu nieprzemyślanych decyzji poprzedniej władzy. Wystarczy sprawdzić jaki był koszt wykonania i umieszczenia tabliczki z nazwą ul. Sportowa. Prawdopodobnie od kilkuset zł do kilku tysięcy wraz z osadzeniem. Wydanie tych pieniedzy jest tylko wtedy uzasadnione jeżeli radni podejmą uchwałę o ul. Sportowej. W innym wypadku ktoś to musi zapłacić nad czym czuwać ma obowiązek nowy burmistrz wystawiając stosowne żądanie zapłaty. To jedna oczywistość a druga to przeciwdziałanie niemądrym pomysłom z Aleją.

  52. Anonim napisał(a):

    Obecna Rada to przysłowiowe cieniasy. Krzeszowiccy radni i przewodniczący osiedli pozwalają sobie na pomysły innych, nawet pani Latawcowa, wbrew swojemu rozsądkowi, przytakuje tej zmianie, kiedyś potrafiła sprzeciwiać się burmistrzowi Bartlowi a teraz nie ma własnego zdania. Ciekawi mnie ilu mieszkańców zadecyduje o zmianie tej nazwy, co na tę zmianę Stowarzyszenie Rynek, chyba już nie funkcjonuje, bo nie wypada sprzeciwiać się vice burmistrzowi.
    Ktoś mówił, że sprzeciwy w tej sprawie można składać u pana Wojtka Styrylskiego w kiosku na Krakowskiej.

    • :D napisał(a):

      o tak. Pan Wojtek z pewnością z odwagą się tym zajmie 😀 (ciekawe, dlaczego nie radny z tego osiedla pan Ciężki – coś słabiutko z aktywnością?). A tak na marginesie, to Wy chyba jesteście stuknięci, albo nie czytacie poprzednich wpisów. Odpowiedzcie sobie tylko na pytanie – kto decyduje o nazwie ulicy, z kim się to konsultuje i tyle. I tak naprawdę, kogo to obchodzi 😉 kilku kombatantów, którym zachciało się alei Wojska Polskiego i wkurzyli się, że ktoś ich ubiegł? Bo i takie głosy słychać na tzw. mieście. P.S. Ogromnie, strasznie i okropnie nie podobają mi się nazwy ulic w Tenczynku i na osiedlu Żbik. Nie rozumiem, dlaczego nikt tego ze mną nie konsultował. Skandal. 😛

  53. Carlos53 napisał(a):

    Miałem nadzieję że nowe władze miasta są bardziej rozsądne, ale widzę że nic z tego.
    Rak na marginesie niech radny Woszczyna zajmie się swoją wiochą i odwali się od miasta.

  54. Anonim napisał(a):

    Radnego Woszczynę należy zaangażować mocniej w sprawy Krzeszowice, to dopiero będzie się działo, bo miejscowi radni to słabeusze, no cóż w jedności siła.
    Za „Przełomem”- w uroczystości 35-lecia Solidarności wezmą udział najwyższe władze państwowe, tzn. te które były za zmiana nazwy czyli poseł, który w czasie trzech kadencji nie spotkał się z mieszkańcami, burmistrz gminy Krzeszowice i może młody Pęk, którego korzenie sięgają Zalesia.
    Taka nowa nazwa ulicy, to będzie COŚ a nie jakaś Sportowa, którą wymyślił Bartl, ale tęskni za nim coraz większa ilość mieszkańców.

  55. Obiektyw napisał(a):

    Tak się Zastanawiam czemu na 2 zebraniach osiedlowych była słownie jedna osoba, głosująca przeciw nazwie aleja Solidarności. Myślę, że dla tego że ludzie mają gdzieś swoje osiedla a interesuje ich burza dookoła tego. To tak jakby te 48% osób co nie głosowało w ostatnich wuborach miało pretensje ze wybrano inny sejm niż im odpowiadał.

  56. Anonim napisał(a):

    No nie wiem!!Może korzystniejsze byłoby dla pasażerów
    z ZALASU zadbać o dworzec autobusowy!! Zima idzie,a syf
    totalny!! Wejść się nie da!!Ale piękne nadania to specjalność u nas!!Piękną ALEJĄ również upamiętniono
    CZYCZA- droga polna z ruderami!!A na tej będą handlować
    gatkami i laczkami co poniedziałek!!NIEZBYT TO WZNIOSŁE!!

  57. Anonim napisał(a):

    Kolejny przykład na to, jak w sposób powierzchowny traktuje się w naszej gminie upamiętnianie ważnych wydarzeń lub zasłużonych osób. Byle „odfajkować temat” i po sprawie. Gdzie tu miejsce na głębsze przemyślenie lokalizacji, kontekstu, w ogóle uzasadnienia nowych nazw miejsc publicznych (chociażby przykład ronda im. JPII)? Gdzież więc ma być miejsce na wzniosłość? 😉

  58. DOMINIK napisał(a):

    Zmiana nazw to łatwizna i nie wymaga żadnego wysiłku przecież!!I o to chodzi!!!BO INNE SIĘ TYLKO PLANUJE LUB
    NIE ZAUWAŻA!TO TECHNIKA ZNANA OD WIEKÓW!!Był plan zagospodarowania=dno! Wielki plan strefy biznesowej na
    ogródkach działkowych=dno!!Tylko ludzi powkurzali!!
    Inne plany-basen,kino,muszla koncertowa==wiadomo.każdy wie!
    A pomnik czy nazwa uliczki zawsze się uda,czyli SUKCES@

  59. Anonim napisał(a):

    No i Dominik odpowiedział krótko i treściwie na sporą ilość postów pod tym artykułem a m.in. na to dlaczego na zebrania osiedlowe przychodzi niewiele osób, co chce burmistrz, to zrobi przewodniczący osiedla, bo potem mogą być niepotrzebne zgrzyty z władzą, a ostatnie zebrania osiedlowe obfitowały natomiast w kandydatów politycznych.
    A że pan burmistrz chce nie wiele, to i sukces mierny.

  60. DOMINIK napisał(a):

    A kiedy uroczyste przecięcie wstęgi koło ŻABY???
    W końcu się dzieje!!Same sukcesy!! Wzniosłe Otwarcia!!!
    Za 2 lata ponoć odsłonięcie pomnika Jurija Gagarina,bo
    tak chcą absolwenci uczcić swojego patrona Szkoły Podstawowej nr 2 w rocznicę 50-cio lecia wybudowania !!!
    Na PLACU KULCZYCKIEGO przy barokowej fontannie będziemy mieli już obecność wszystkich epok
    historycznych!!Prawie jak w Gabinecie figur woskowych!!

  61. Anonim napisał(a):

    Czesław wracaj szybko, bo mnie cholera weźmie

    • prosty napisał(a):

      No przecież niedawno wrócił i dostał łupnia od Pani Oczkowskiej. Tego gościa już nic nie wyniesie tam, gdzie ludzie mają na to wpływ.

  62. Lokalny napisał(a):

    Bartl przegrał z Oczkowską tylko 20 głosami, więc wcale nie tak źle. Niektórzy już są zmęczeni starszą Panią, a starzy mieszkańcy tudzież psiapsiółki, głosują za nią bo tak wypada.

  63. Lokalny napisał(a):

    Zatem „na baczność” przed radnym z Zalasu – bez konkurencji z 238 głosami i pokazał kto tu rządzi.

  64. Jeden z dziesięciu napisał(a):

    @krzeszowiceone.pl

    Napisałeś, że:
    Do powstałej trzy lata temu ulicy Sportowej przyzwyczaił się już nawet Google, choć trakt biegnący od placu Kulczyckiego nigdy formalnie nie otrzymał takie nazwy.

    Na skrzyżowaniu Alei Solidarności i ulicy Batalionów Chłopskich jest postawiony słupek z nazwami ulic. Batalionów Chłopskich i Sportowa. Kto w takim razie wydał pieniądze na tabliczkę z nawą ulicy bez nazwy? To pytanie retoryczne, nie do krzeszowiceone.pl.

    Jeśli w urzędzie jest bajzel i urzędnicy nie orientują się, jakie ulice są w centrum miasta, to czego możemy oczekiwać na przykład od przygotowywanego podobno w pocie czoła planu zagospodarowania? Temu urzędnikowi, który zadecydował o postawieniu słupka z tabliczką „Sportowa” powinno się tą tabliczkę przykręcić na drzwiach jego biura. Żeby wszyscy wiedzieli, kto za to odpowiada.

  65. y napisał(a):

    Druga tabliczka z ul. Sportową jest jeszcze od strony pl.Kulczyckiego a obok na wielkiej tablicy informacyjnej mówiącej o prawie 3 mln inwestycji także w sposób jasny jak słońce wpisano ,że dotyczy ul. Sportowej. Tą tablicę i tabliczki wykonano na zlecenie gminy Krzeszowice, ktoś to zapłacił i powinien teraz zwrócić pieniądze chyba , że radni wycofają się z niemądrej uchwały i potwierdzą prawidłową uchwałą wcześniejsze decyzje zwiazane z akceptowaną przez mieszkańców nazwą ulicy.

  66. Sportowiec napisał(a):

    My nie chcemy żadnej zmiany w nazwie tej ulicy. Należy zrobić kolejne zebrania osiedlowe i wyraźnie w ich planie zaznaczyć, że będzie głosowanie nad zmianą nazwy a nie zrobione jest coś pod stołem, przy aprobacie zaledwie kilku osób.
    Prosimy też redakcję o pośrednictwo w wyjaśnieniu, kto odpowiadał, że umiejscowienie istniejących tabliczek z nazwą „Sportowa”, bilbordu i jaki to był tego koszt. Dziękujemy.

Pozostaw komentarz