Rekordzista robi to w niecałe 5 sekund. A ty ile czasu potrzebujesz?

Erno Rubik, węgierski profesor architektury, swoją pierwsza kostkę układał przez miesiąc. Dziś Feliks Zemdegs robi to w zaledwie 4.73 sekundy. Z kostką Rubika już w najbliższą niedzielę będą mogli się również zmierzyć mieszkańcy gminy. W samo południe startuje pierwszy turniej speedcubingu, czyli układania kostki na czas.

Na początku kwietnia ruszył projekt „Zakręcone Krzeszowice”. Ma skupiać wokół siebie pasjonatów układania kostki. Wspólne treningi, turnieje a docelowo także reprezentowanie gminy na mistrzostwach – to główne cele jakie przyświecają przedsięwzięciu.

Mimo, że projekt ruszył niedawno jego pomysłodawca – Kamil Kłosowski, już zaprasza na pierwszy turniej. W niedzielę, 23 kwietnia, między 12:00 a 15:00 w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych każdy może przyjść i sprawdzić się w kręceniu kostką Rubika. Zainteresowani, chęć udziału w turnieju mogą zgłaszać telefonicznie lub poprzez profil facebookowy wydarzenia.

Turniejowi ma towarzyszyć koncert składu ENEMENWU. Tworzy go czterech młodych, lokalnych raperów – Kucior, Esu, Grecks, K3RMIT.

Fot. Cubmundo via Foter.com / CC BY-SA

Czytaj również:

18 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Macie przestarzałe dane! Obecny rekord: Lucas Etter: 4,90 s. (River Hill Fall 2015).

  2. Anonim napisał(a):

    Mogę to zrobić w 12–15 sekund, ale interesuje mnie wyłącznie wysoka nagroda. Sprawdzić się w kręceniu kostką R mogę w domu, na turnieje jedzie się po to, żeby zarabiać 😉

    • Anonim napisał(a):

      Janusz biznesu.

      • Anonim napisał(a):

        Nie ten adres.

        • Anonim napisał(a):

          Jak startujesz w zawodach z niewielką ilością sponsorów dla wysokiej nagrody, to raczej jednak ten.
          Wysokie nagrody są na przykład w zawodach CS:GO, LOL – jeśli mówimy o tak zwanym pseudo sporcie – e-sporcie. Ale tam są gigantyczne nakłady sponsorów.
          Wysokie nagrody są na zawodach z dużą oglądalnością – bo również jest tam dużo sponsorów.

          Turnieje obracania kostką w PL nie mają jeszcze wysokich nagród.

          Bazując na powyższym można stwierdzić, że chęć zarobku wysokich nagród w niezbyt znanej dziedzinie można podciągnąć pod chciwość.
          Czyli Janusz, Mirek, Zenon, Marian, Marcin, Michał, czy Ambroży biznesu.
          Imię przypadkowe. Dobierz sobie swoje.

          • Anonim napisał(a):

            Sprawa prosta, nie ma dużej forsy – nie startuję. Niech się inni męczą za darmo! 😉
            PS. Żadne imię nie trafione. Kojarzę tylko jednego janusza biznesu, ale to podobno gdzieś przy Kościuszki, koło balneologii…

          • Anonim napisał(a):

            Nie da się startować od razu do dużej kasy. Najpierw trzeba się sprawdzić w mniej prestiżowych zawodach.
            Przecież pisałem, że imię przypadkowe, ja nie celuję w Twoje prawdziwe.

  3. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Pomysłowość ludzka nie ma już dziś granic…
    … nawet sportowa kultura nic nie robi – za nic.

    😉

    • Anonim napisał(a):

      Sportowa kultura to tylko wirtualne pojęcie… 😉 Niby dlaczego jedni mogą robić na sporcie biznes, a inni nie?

      • Anonim napisał(a):

        Wszystko zależy, czy znajdzie się odpowiedni sponsor 🙂 A znajdzie się wtedy, gdy „sport” będzie miał oglądalność.
        A oglądalność można albo „wygrać” mając coś ciekawego do zaoferowania, albo można ją narzucić, widząc w tym możliwość zysku.
        A potem wszystko zależy od sponsora i jego możliwości finansowych.

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        Sport to czysta rywalizacja, materializm zaś ciężka choroba…
        …coby tu nie mówić – po czystości została dziś tylko żałoba.

  4. Anonim napisał(a):

    Takie czasy. Powiedz to Lewandowskiemu 😉

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      Weźmy się za siebie, nie patrząc na innych…
      …wtedy nie trza będzie nigdzie szukać winnych.

      😉

Pozostaw komentarz