Zdrowie

Środa w Małopolsce dniem solidarności z protestującymi lekarzami

fot. Foter.com

Małopolscy lekarze poparli protestujących rezydentów. Na sobotnim zjeździe regionalnego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy ogłosili środę, 25 października 2017 roku „Dniem Solidarności Lekarzy Małopolskich z Głodującymi”. 

„Ponieważ wielu lekarzy zdeklarowało absencje w pracy, nazwaliśmy ten dzień dniem bez lekarza” – podaje w komunikacie małopolski OZZL. Według lekarzy, podjęta decyzja jest wynikiem braku spełnienia przez rząd postulatów, złożonych przez związek. Protestujący domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 procent PKB w 2021 r. oraz podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej.

Na razie nie wiadomo ilu lekarzy przyłączy się do środowego protestu. Małopolski oddział związku zastrzega, że nie jest jego organizatorem, akcja jest oddolna. W komunikacie podaje, że „każdy lekarz podejmie we własnym sumieniu decyzje o formie wsparcia protestujących”.  Jeśli jednak planujecie w środę wizytę u lekarza, warto się upewnić, czy w tym dniu będzie on w pracy.

5 komentarzy

5 Komentarzy

  1. Ktoś

    22/10/2017 o 21:25

    Moje zdanie: 1. studia medyczne są bardzo kosztowne (my jako społeczeństwo za to płacimy), więc każdy lekarz rezydent po studiach winien odpracować te 5 lat,a nie wyjeżdżać za granicę i powinien umowę z uczelnią spisać przed rozpoczęciem studiów, a jeśli jej nie spełni to zapłacić za te studia.Tak uważam. 2.Inna sprawa, że zarobki rezydentów winny trochę wzrosnąć. 3.lekarze pracujący na 3 etatach (np. przychodnia, szpital, praktyka własna) to nieporozumienie – strach iść do przemęczonego pracą lekarza, a jak słyszy się, ze lekarz pracował cały miesiąc bez wytchnienie i tylko 1 weekend miał wolny, a później umiera z przepracowania to daje wiele do myślenia. może jakiś umiar…

    • Nawrócony komunista z jedynie słusznej partii

      24/10/2017 o 15:32

      Jako społeczeństwo płacimy za wiele kierunków studiów, mechatronika czy architektura to też kosztowne studia czyli ludzie, którzy je kończą też nie powinni mieć możliwości wyjechać?

  2. lza

    23/10/2017 o 08:37

    W wielu firmach podpisuje się dokumenty o zakazie konkurencji. Nie można prowadzić swojej działalności pokrywającej z profilem pracodawcy czy też pracować u konkurencji. Jak to jest możliwe, że lekarze mogą pracować w kilku miejscach? Jak to jest możliwe, że idąc prywatnie do lekarza dostaje się skierowawanie na zabieg do publicznej placówki gdzie pracuje ten lekarz z terminem kilkakrotnie krótszym?
    Może małopolscy lekarze poprą pacjentów, których nie stać na wizyty w prywatnych gabinetach (skracające czas oczekiwania na zabieg) i w środę będą przyjmować za darmo?

  3. Anonim

    24/10/2017 o 20:24

    Nie można przesadzać z tym „wyróżnianiem” niektórych profesji, zwłaszcza ludzi bez żadnego doświadczenia. Część lekarzy rezydentów w szpitalach – to katastrofa! Strach się położyć w szpitalu na cokolwiek i trafić na takiego nowicjusza. Oczywiście jest także wiele przypadków, które łagodzą ten obraz.

    • Anonim

      25/10/2017 o 09:02

      To gdzie mają się oni zawodu nauczyć ?? Nie da się ćwiczyć tylko na fantomach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę