Gospodarka

Tymi busami już nie pojedziesz. Przewoźnicy zawieszają linie i kursy

W gminnej komunikacji trwają przetasowania. Z rozkładów jazdy wypadają kolejne kursy. Przewoźnicy chętnie za to startują w przetargach na linie dotowanie z budżetu. Jaka przeszłość czeka lokalną komunikację?

Na linii kolejowej E30 modernizacja trwa. W drugim półroczu 2018 roku podróż z Krzeszowic do Krakowa nie zajmie więcej niż 25 minut. Do tego na siedząco, co patrząc z perspektywy podróży busem, może stać się dla wielu pasażerów, obok ceny, warunkiem decydującym o zmianie środka transportu. Do zakończenia prac PKP pozostały jeszcze kilkanaście miesięcy, ale przewoźnicy już teraz powinni zacząć się zastanawiać co mogą zaproponować pasażerom, by ci nie zwiali im do pociągów.

Zmiany na poziomie komunikacji miasto – sołectwa już są widoczne. Na linii Krzeszowice – Filipowice, gdzie do tej pory przewozy świadczyło dwóch przedsiębiorców, zniknęła jedna linia. Z jazdy zrezygnował przewoźnik, który do tej pory kursował także w niektóre soboty. Jak się okazało wybrał pewniejsze pieniądze. Wybrał gminny przetarg i od nowego roku jeździ na dotowanej z budżetu linii Krzeszowice – Stara Wola. Drugi z przewoźników obsługujących linię Krzeszowice – Filipowice czeka na zatwierdzenie nowego rozkładu jazdy. Nie znajdą się w nim jednak kursy weekendowe.

Od połowy stycznia zmiany nastąpiły także w Ostrężnicy. Z rozkładu jazdy Stan-Busa zniknęły kursy popołudniowe na linii Ostrężnica – Kraków. Jak informuje przewoźnik – pasażerowie posiadający bilety miesięczne mogą na tym bilecie korzystać z busów kursujących na linii Ostrężnica- Krzeszowice.

12 komentarzy

12 Komentarzy

  1. REX

    21/01/2018 o 20:38

    Pociąg Kraków -Szczecin zatrzymywał się w Zabierzowie i Krzeszowicach jechał planowo 24 minuty do Krzeszowic w 1978r. W czasie projektowania modernizacji linii kolejowej do Krzeszowic byłem na spotkaniu referent mówił :” 15minut do Krakowa , 35 do Katowic”. Teraz już się mówi o 35 minutach. Przed 1940rokiem jeżdził 45 minut i ponoć bardzo punktualnie.

    • stiopa

      22/01/2018 o 10:18

      I zmieniono artykuł…myślę że mój post nieopublikowany miał tu znaczenie …ale mimo wszystko pozdrawiam

      • krzeszowiceone.pl

        22/01/2018 o 12:25

        miał, dzięki za zwrócenie uwagi

        • stiopa

          22/01/2018 o 12:48

          To teraz trzeba się modlić żeby te 25 minut faktycznie okazały się prawdą…no i wypadałoby dorzucić parę pociągów bo jakoś mało się zrobiło ostatnio…wtedy jazda busem faktycznie stanie się mało opłacalna…podobnie jak i swoim samochodem

          Po otworzeniu linii do Skawiny nota bene też 25 minut jedzie pociąg do Kraków Główny miasto i okoliczne wsie masowo przerzucają się na pociag…wiem z dobrych źródeł…wyraźnie też wśród Krakusów rośnie zainteresowanie tamtejszymi nieruchomościami…podobnie stało się wcześniej z Wieliczką (chociaż teraz ich z powrotem przytkało na kolei z uwagi na kolejny remont)

          U nas przy dobrej niedrogiej akcji reklamowej spokojnie można sprowadzić tłumy turystów na szlaki rowerowe i piesze w gminie oraz na co nieco na ryneczku…

  2. Czesio

    23/01/2018 o 00:51

    Żeby przyciągnąć turystów można by było całą zmodernizowaną trasę obsługiwać kultowymi jednostkami EN-57, najlepiej w oryginalnych żółto-niebieskich barwach. A do obsługi busikowego ruchu gminnego Nysa byłaby odpowiednim modelem na mniej uczęszczanych trasach a Ogórek na bardziej zatłoczonych.

    • lZA

      23/01/2018 o 10:49

      Ciekawe pomysły, można też wykorzystać bocznice kolejowe do kamieniołomów na organizację przejazdów składami retro.

      • Gie

        23/01/2018 o 20:47

        Nie wiem jak jest teraz ale z 15-20 lat temu w Czatkowicach tory dobiegały to takiego mostku który jest o rzut kamieniem od Klasztoru. W niedziele chyba kamieniołom nie pracuje. Latem puścić kilka kursów jakąś ciufcią i będzie lokalna atrakcja. 🙂

        • lZA

          24/01/2018 o 08:00

          Nawet jak nie ma, to możnaby zainwestować w te kilkaset metrów torów, wybudować małą stację kolejową w Czernej i uruchomić połączenie Krakowem.

    • stiopa

      23/01/2018 o 13:27

      Żebyś nie wykrakał….bo wtedy ani turystów ani szybkiego wygodnego dojazdu do Krakau

  3. Anonim

    23/01/2018 o 14:39

    W Krzeszowicach nie dba się o turystów, planowane inwestycje chcą zniszczyć takie cuda jak Puszcza Dulowska. Planowana ścieżka rowerowa od mostu dębnickiego do Puszczy Dulowskiej natrafi na obwodnicę Trzebini!!!!!

    • szym

      28/01/2018 o 20:22

      to nie obwodnica a droga z Olkusza przez Trzebinię i jesli już to stanowi doskonałe uzupelnienie systemu drogowego … krzeszowic. droga jest potrzebna.

    • Ewa Z.

      20/02/2018 o 16:16

      Racja. Gmina totalnie nie dba o mieszkańców i ch zdrowie i rekreację. Ten sam błąd do niedawna popełniał Kraków i teraz budzi się z ” ręką w nocniku”. Stawiając jakieś niby wieże czyszczące powietrze, które totalnie nic nie dadzą. Władze reperują swój wizerunek, A mieszkańcy się duszą. Krzeszowice fundują dokładnie to samo mieszkańcom, co Kraków kiedyś. Wszystkie tereny zielone i przede wszystkim kompleksy leśne przecinane są przez drogi lub pochłaniane przez dorastające się kamieniołomy. Gminy sąsiednie nie zgodziły się na drogę która nieważne jakiej rangi będzie, będzie w praktyce obwodnicą Trzebini. Skutki tych decyzji będą niestety nieodwracalne. W kompleksie leśnym koło Paryża i Ostręznicy będzie obwodnicą, podobnie w Woli Filipowskiej i otaczającej ją Puszczy Dulowskiej. W lesie wokół Czernej i Paczółtowic rozrasta się kamieniołom Czatkowice, wycina się drzewostan w stronę Siedlca. W Zalasie rozrasta się kamieniołom w stronę Sanki. Ja się pytam co z zieleni zostanie dla mieszkańców Gminy? Tylko nie zasłaniać się jedną maleńką Doliną Racławki która i tak biegnie w samych granicach naszej gminy i może dzięki temu ocaleje.???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę