Wydarzenia

Kraków obronił Wincentego Danka. NSA przeciwko dekomunizacji ulicy jego imienia

Kraków zaskarżył decyzję wojewody w sprawie dekomunizacji ulicy Wincentego Danka. Miasto najpierw wygrało w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, a po wniesieniu przez wojewodę skargi kasacyjnej, także przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. 

Zdaniem sądu, wojewoda oparł się na niemiarodajnych opiniach Instytutu Pamięci Narodowej o dekomunizowanych patronach (chodzi o Wincentego Danka i Józefa Marcika) i , nie poddał ich ocenie, choć taki był ustawowy wymóg – informuje krakow.pl. W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną wojewody od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Decyzja NSA jest ostateczna, tym samym Wincenty Danek nadal może być patronem krakowskiej ulicy.

Wyrok sądu jest o tyle istotny, że podobną decyzję wojewoda wydał w sprawie nazwy krzeszowickiej ulicy. W styczniu, po negatywnym stanowisku Rady, do urzędu po raz kolejny trafiło pismo w którym Piotr Ćwik przypomniał, że według IPN-owskiej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, nazwa ulicy Wincentego Danka jest niezgodna z przyjętą w kwietniu 2016 roku ustawą dekomunizacyjną. Wojewoda dał też radnym czas do końca stycznia na zajęcie w tej sprawie stanowiska.

Ostatecznie, w opinii do wojewody, radni zaproponowali zmianę nazwy ulicy Wincentego Danka na Apteczną, ale tylko wtedy, jeśli okaże się, że ulica profesora podpada pod ustawę dekomunizacyjną. Czwartkowy wyrok NSA rozwiewa te wątpliwości.

15 komentarzy

15 Komentarzy

  1. Prawda ich wyzwoli

    18/11/2018 o 23:29

    Nazwiska utrwalaczy władzy ludowej w Krzeszowicach powinny byc podane do publicznej wiadomosci. Niech mlodziez pozna kim był sàsiad i z kad ma majatek

    • Słownik

      19/11/2018 o 16:51

      Prawda jest taka przedmówco, że robisz błędy ortograficzne

      Wstyd przed młodzieżą

      • Prawda?

        20/11/2018 o 22:58

        Słownik słownikiem szanowny nauczycielu jezyka ojczystego a tu sà emocje.

    • Głupi, ale ideowy

      20/11/2018 o 17:43

      I odbieramy wszystkie tytuły naukowe przyznane do 1989 roku! I nie liczymy do emerytur czasu pracy do 1989! I mieszkania otrzymane od władzy ludowej odbieramy! Alleluja!

      • Krzeszowiczanka

        20/11/2018 o 23:00

        A jaka to była praca? Za taka” prace “ wilczy bilet

      • Krzeszwiczanie

        21/11/2018 o 00:59

        A niechajze zachowaja owe tytuły docentòw marcowych ale zaprawdę powiadam ci zwròcá wszystko inne pochodzace z niechlubnej działalnosci

      • Nie idiota

        21/11/2018 o 01:04

        A zatrzymaj seeee ten tytuł “ nałkowy”

  2. antyubek

    19/11/2018 o 19:56

    Słowniku szanowny, chyba niczego sie nie boimy skoro atakujemy? Nieprawdaż?

    • Słownik

      19/11/2018 o 21:06

      Zwracamy uwagę!
      Nie atakujemy .. wstyd kaleczyć polski język

      Znaczna różnica

  3. Frater

    19/11/2018 o 20:35

    Sto razy lepiej być aktywistą partii komunistycznej niż nacjonalistyczno-katolickiej.

    • lZA

      20/11/2018 o 10:24

      Hmm…, sto razy? Równe sto Ci wyszło czy zaokrąglałeś?

    • Pamietamy PRL

      20/11/2018 o 23:02

      A moze sto hektaròw ? Bo rozne rzeczy przejmowano?

  4. Kat

    20/11/2018 o 22:56

    Jest killku PZPRowskich pieszczoszkow I ich potomatwa ktore nalezy rozliczyc. Robiło sie rozne rzeczy za PRLU a odpowiedzialnosci żasnej? No tak to nie bedzie.

  5. Jaber

    21/11/2018 o 10:44

    Przypomina się historia dekomunizaji ulicy Radzieckiej w Łomży sprzed dwóch lat 😉 Uliczka, która kilkaset lat temu wzięła swoją nazwę o siedziby rajców miejskich (radnych), została uznana przez jakże patriotycznie nastawionego prezydenta tego miasta za… pozostałość sowiecką, toteż zamierzał ją zdekomunizować! Jak pamiętam, proces uświadamiania ‚światłego’ prezydenta nieco trwał.
    Ej, wy kochane matołki pseudopatriotyczne! 😀

  6. Anonim-nie-Gall

    22/11/2018 o 00:41

    „Potomatwa” – a co to takiego???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę