Gospodarka

To już koniec linii dofinansowanej z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych?

Działająca od października 2019 roku linia autobusowa Olkusz – Krzeszowice wkrótce może zniknąć. Jak poinformowało Radio Eska – urzędu marszałkowskiego obecnie nie stać na utrzymywanie jej samodzielnie.

Rok temu na trasę z Olkusza do Krzeszowic wyjechały busy obklejone logiem Województwa Małopolskiego. Nową linię można było uruchomić dzięki dofinansowaniu z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. W zamyśle, miała pełnić rolę dowozową do organizowanych przez województwo połączeń kolejowych na trasie Krzeszowice – Kraków.

Umieszczony na stronach UMWM rozkład jazdy obowiązuje tylko do 12 grudnia. Co potem? Jak dowiedziało się Radio Eska, trudna sytuacja związana z pandemią spowodowała, że urząd marszałkowski nie chce już utrzymywać linii samodzielnie. Do samorządów rozesłano pismo dotyczące partycypacji w kosztach jej utrzymania.

Tymczasem w sieci już powstała petycja, w której mieszkańcy sprzeciwiają się likwidacji tej i kilku innych linii powstałych po dofinansowaniu z FRPA. Apelują też do władz województwa o stworzenie sześciu nowych połączeń. Pod petycję podpisało się już ponad 460 mieszkańców województwa.

 

14 komentarzy

14 Komentarzy

  1. Czesio

    07/12/2020 o 22:17

    I bardzo dobrze. Zmienić granice województw, zrobić porządek i włączyć z powrotem Olkusz do śląskiego. Mają linię kolejową do Katowic, to niech tam dojeżdżają do pracy, a nie naokoło, pod prąd, na przekór zdrowemu rozsądkowi, niezależnie od kosztów pchać się na siłę do Afryki, jak całe życie mieszkało się w iglo.. Jak taki bus w zimie utknie w lasach za Czerną, to kto sprowadzi pomoc, jak tam nawet telefon zasięgu dobrego nie ma? A jak pomoc drogowa sama zakopie się w zaspach, to kto będzie tych ludzi ratował, kolejarze…? Trochę trzeba pomyśleć, zanim narysuje się kreskę na mapie i powie, że to nowa granica województw. Ten, kto wymyślił absurd zmiany granic województwa z ostatniej reformy powinien ponieść koszty przywrócenia stanu poprzedniego.

    • iii

      09/12/2020 o 13:34

      Czesio Olkusz od zawsze był w województwie krakowskim, teraz małopolskim.
      nigdy nie miał nic wspólnego ze sląskiem, jedynie to, że leży na granicy województw.

    • prof.

      09/12/2020 o 13:38

      do szkoły Czesław, bo coś nie tak z twoją wiedzą. „””Do 1975 roku miasto Olkusz znajdowało się w województwie krakowskim, później w latach 1975–1998 w województwie katowickim, a od 1999 wchodzi w skład województwa małopolskiego.”””

  2. o8o

    08/12/2020 o 13:35

    przecież te busy wożą powietrze, 5 osób dziennie, kierowca narzeka,że na fajki nie ma z czego brać.

  3. Nie dla PISowskich chorych pomysłow

    09/12/2020 o 02:55

    Podobnie Trzebinia i Olkusz chca sobie przez Puszcze Dulowska zrobic obwodnice. A tu nie tak szybko cwaniaczki chcecie obwodnice to sobie na swoich terenach zrobcie obwodnice a nie niszczyc puszcze.

  4. Rychoo

    09/12/2020 o 12:38

    Widzę o8o że temat ci znany. Hahaha. :))))

  5. Anonim

    09/12/2020 o 14:16

    Kiełbasa wyborcza skończyła się.

  6. Paweł

    10/12/2020 o 12:55

    Najlepiej zawsze krytykować komunikację publiczną tym, co kupią sobie dryndę za parę groszy i udają wielkich Panów i fanów ochrony środowiska, przy okazji kpiąc z użytkowników komunikacji publicznej. Władze gminy się mogą się cieszyć, bo kolejne zadanie publiczne biorą na swój portfel mieszkańcy. Tymczasem niech inni budują metro, nowe linie tramwajowe, kupują autobusy elektryczne…itp. W Krakowie nawet nocą działa komunikacja. W gminie Krzeszowice, noc zaczyna się po wieczorynce, bo władze mają w nosie tych, co pracują lub uczą się dłużej niż do popołudnia. Żenada.

    • Anonim

      11/12/2020 o 15:16

      Zgadzam się z przedmówcą. Skoro dotujemy prywatnych przewoźników dlaczego nie wymagamy od nich aby przewozili mieszkańców np do godziny 22? Jeżeli nie chcą zabrać im dotacje. Podobnie z weekendami.

      • Anonim

        12/12/2020 o 20:02

        Też się zgadzam. Skoro upominali się o dotacje i dostali te dotacje to chyba powinni jeździć. Zapraszam na wieczorny spacer z Krzeszowic do Filipowic. Po 17-tej nie ma już żadnego kursu.

  7. Anonim

    11/12/2020 o 11:47

    Dofinansowania planowane są dalej a przewoźnicy i tak likwidują kursy.Wieczorem nie jeżdżą już busy. To po co są te dofinansowania? O co tu chodzi?
    https://przelom.pl/krzeszowice/33848-babice-i-krzeszowice-dostaly-pieniadze-na-komunikacje.html

  8. Paweł

    13/12/2020 o 14:12

    Filipowice to tylko jeden z przykładów, gdzie komunikacja lokalna po 17-tej nie działa. Proszę do tego doliczyć także inne kierunki, jak Czerna, Paczółtowice, Czatkowice-Kopalnia itp, a wkrótce okaże się, że kilka tysięcy mieszkańców gminy jest od popołudnia wykluczonych komunikacyjnie i nikogo to nie interesuje. Owszem, przewoźnicy dostali dotację, ale przy okazji obcięli połowę kursów w czasie pandemii. Kursy busów, które pozostały w godzinach szczytu są przepełnione, co w efekcie niemal gwarantuje „bezobjawowego” Covida-19 w prezencie z biletem. Czy władze gminy K. wykazują troskę o wymogi epidemiczne w komunikacji lokalnej (jak czyni to Kraków)? Oczywiście, że nie. Czy władze lokalne kontrolują sposób w jaki przewoźnicy wsparci dotacją realizują przewozy lokalne. Nie sądzę. Czy w ciągu ostatniej dekady wykonały jakiekolwiek kroki skutecznie likwidujące lokalne monopole transportowe (tj. jeden przewoźnik, jedna linia) Nie?
    Nie sztuka chwalić się budową kolejnych parkingów (dofinansowanych przez UE i PIS), stacji kolejowych (dofinansowanych przez UE i PIS), ale pokazać, że samemu ma się pomysł na lokalną politykę transportu publicznego (o ile słowo polityka publiczna jako pojęcie jest tutejszym władzom znana nie tylko ze słownika)

    • Anonim

      13/12/2020 o 17:48

      Świetna uwaga Pawle. Czy to jest tak, że przewoźnicy dostali dotację i zrezygnowali z kursów bo tylko o to im chodziło? Czy ktoś to sprawdza w Gminie i rozlicza przewoźników?

  9. Paweł

    13/12/2020 o 14:21

    Kończąc rozważania na temat transportu, warto powiedzieć wprost, że samochody, to przywilej ludzi młodych i w wieku średnim. Co zatem z młodzieżą do lat 18-tu, co z seniorami, których emerytura i koszty leczenia nie pozwalają na kupno samochodu. Mają zamawiać taksówkę, aby jechać popołudniem do lekarza? Czy wzywać telefonicznie wizytę domową bo nie mają jak dotrzeć? Problem komunikacji w gminie polega na fakcie, że gminę zwyczajnie nie interesuje rozwój komunikacji lokalnej innej niż samochodowa (w czasach gdy poważne samorządy budują nowe linie tramwajowe jak choćby Kraków). Bo jej rozwój oznacza koszty, które są bardziej sprawiedliwie dzielone społecznie (każdy chętnie skorzysta ze sprawnej, czystej i ekologicznej komunikacji lokalnej). Nie jest to zaś zwykle na rękę zwykle bogatszej części każdego społeczeństwa (w tym lokalnego), która w ten sposób pragnie podkreślić swoją wyższość ekonomiczną i społeczną. A że władzom lokalnym zawsze, zwykle bliżej do bogatych i sprytnych to wiemy nie od dziś. Dla ubogich i uczciwych są co najwyżej obietnice wyborcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę