Chodził po wsi z wiatrówką. Policja wyciągnęła go z piwnicy
Jaka gmina taki Brudny Harry. W piątek policjanci z krzeszowickiego komisariatu zatrzymali 22-latka, który po Woli Filipowskiej spacerował z wiatrówką w dłoni. Przy mężczyźnie znaleziono też narkotyki.
Spacer z wiatrówką w dłoni na tyle zszokował mieszkańców wsi, że 22-latek z Krzeszowic najpierw został zgłoszony na policję, a później stał się „bohaterem” miejscowego spotted. Zdjęcie z jego przechadzki po Złotej Dolinie żywo komentowali internauci.
Policja zgłoszenie potraktowała poważnie. Mundurowi ustalili personalia mężczyzny i miejsce w którym może przebywać. – Po sprawdzeniu okazało się, że w obawie przed interwencją policjantów, mężczyzna ukrył się w piwnicy u swojego brata. Tłumaczył mundurowym, że zabrał swoją wiatrówkę do brata, żeby ten pomógł mu w jej ustawieniach, a nie posiadał na nią futerału – informuje Komenda Powiatowa Policji w Krakowie.
Policjanci znaleźli jeszcze trzy inne przedmioty przypominające broń, wszystkie należały do 22-latka. Przy mężczyźnie ujawniono też narkotyki. Mieszkaniec Krzeszowic została zatrzymany, usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności.

X
02/04/2026 o 16:30
A już myślałem, że w Krzeszowicach był widziany prawdziwy żywy policjant. A tu tylko człowiek z bronią.
Anty - x
05/04/2026 o 18:56
Normalna sytuacja , przecież z legalnym przedmiotem chodził, wiatrówka to nie broń, a gdzie miał ją sobie schować w odbyt?.A ugułem w tym kraju , to jedynymi niebezpiecznymi osobami, z bronią to policja , ile to już wysłali ludzi na tamten świat to już powinno się pomnik ofiar zrobić.
Zatem
06/04/2026 o 07:27
Maczety i długie noże kuchenne też są legalne. Można więc chodzić z nimi po ulicy, wsiadać do pociągu, odbierać dzieci ze szkoly, przychodzić na wywiadówkę, spacerować wieczorem po mieście…, tak? Czy lepiej nie?