From Krzeszowice with Love
Jeszcze nie powstał, a już wzbudza ogromne emocje. Mowa o pomniku, który – jak dowiedzieliśmy się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej – ma przyozdobić przestrzeń miasta i podnieść jego prestiż. Na ten cel burmistrz wyasygnował z gminnej kasy kwotę 56 000 złotych. Postument o łącznej wysokości 2,7 metra ma przedstawiać dłonie układające się w kształt serca. Choć ma zostać wykonany z brązu, szybko stał się kamieniem niezgody.
Gdzie zostanie ustawiony? Tego niestety nie udało nam się dowiedzieć. Burmistrz, zapytany podczas sesji przez jednego z radnych o szczegóły inwestycji i planowaną lokalizację odpowiedział, że radni poznają ją, gdy rzeźba zostanie usytuowana.
Emocje wzbudza zarówno fakt nieinformowania społeczeństwa o szczegółach finansowanych inwestycji, ale także zasadność wydatkowania środków na taki cel w aktualnej kondycji finansowej gminy. Przypomnijmy, że podczas kilku ostatnich sesji Rady Miejskiej burmistrz wielokrotnie wskazywał zły stan gminnych finansów jako powód niepodejmowania inwestycji oczekiwanych przez mieszkańców. Skierowaliśmy do urzędu miejskiego zapytanie dotyczące planowanej inwestycji, w tym jej potencjalnej lokalizacji. Niestety, do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Wygląda na to, że urząd z mieszkańcami woli komunikować się za pomocą pomników. Trzeba by jedynie zastanowić się, czy pomnikowe dłonie nie powinny układać się w jakiś inny gest…
