Kultura

15 maja wejdź do gry!

W ramach imprezy plenerowej Majówka Hrabiny Zofii (14-15 maj 2011) zapraszamy bardzo serdecznie wszystkich chętnych do wzięcia udziału w pierwszej grze miejskiej rozgrywanej w Krzeszowicach pod tytułem „W służbie hrabiny Zofii”.

Przed uczestnikami gry stoi nie lada wyzwanie. Niespokojny czas, w którym przyszło Ojczyźnie walczyć o niepodległość, motywuje nas do działań i wzięcia na siebie odpowiedzialności za wspólne losy narodu.

Zadaniem graczy będzie pozyskanie funduszy na organizację powstańczego wojska Rzeczypospolitej. Jak głosi plotka, w Krzeszowicach znajduje się skrzynia wypełniona po brzegi złotym kruszcem. Zewsząd słychać głosy, że w czasie imienin hrabiny Zofii, pojawią się osoby, które dysponują wiedzą o tym, gdzie ukryto owianą legendą skrzynię. Na uczestników gry czekają liczne zadania i szarady, konfrontacja z wrogami Ojczyzny, zawieranie sojuszy z przyjaciółmi, a wszystko to odbywać się będzie podczas imienin Solenizantki.

Zapraszamy wszystkich odważnych, a także tych lubiących wyzwania, intrygi i zagadki, jakie składają się na tę atrakcyjną rozgrywkę, w niedzielę 15 maja 2011. Gra rozpoczyna się przy Pałacu Vauxhall o godzinie 13.30 i potrwa około 3 godzin. Sformułujcie drużynę, (co najmniej 2 osoby) i zgłoście chęć uczestnictwa w grze, przesyłając imienne zgłoszenie na adres e-mail grupamv@gmail.com wpisując w treści maila: „GRAM!” oraz imiona i nazwiska członków drużyny, lub zadzwońcie pod numer 796 157 307. Liczba miejsc jest ograniczona, a o udziale decyduje kolejność zgłoszeń!

Wejdź do GRY i przyłącz się do zabawy!

Tekst: Marcin Ropka i Violetta Kijowska – Grupa MV

30 komentarzy

30 Komentarzy

  1. ktoś

    08/05/2011 o 16:08

    Nie 15 maja a 18 Stycznia 1945 r.weszły wadze do gry o pałac Potockich i efekt gry widać jeszcze powyżej ziemi ale jeszcze chwila i spadnie a hrabina Potocka jakby żyła to by was za to pobłogosławiła.No jeszcze rajd Toporczyków z Czernej pod zamek 22 .05 i wirtualne zwiedzanie bo wejście grozi śmiercią jak w czasie potopu szwedzkiego i po ptokach .

    • szkoda

      08/05/2011 o 21:48

      że jak zwykle wszystko widzisz w czarnych kolorach. No ale jak się całe życie jest nieudacznikiem, to cóż innego Ci pozostaje…
      I odpowiadam, na Twoje stwierdzenie, które pewnie napiszesz, że „nie uważasz się za nieudacznika” – subiektywna ocena samego siebie zazwyczaj jest pochlebna dla samego siebie, zatem pozwól, niech inni to zweryfikują. A że już to zrobili, stąd i wniosek – jesteś nieudacznikiem.

  2. ktoś do szkoda

    09/05/2011 o 07:47

    Żal jest wtedy jak teściowa wpadnie do studni a SZKODA jak ją żywą wyciągną.

    • zartownis

      09/05/2011 o 08:40

      Zart o tesciowej raczej idzie odwrotnie – szkoda gdy wpadnie (bo zabrudzi wode), zal – gdy wyciagna zywa. Dowcipy tez nalezy umiec opowiadac 🙂

    • żal

      09/05/2011 o 09:22

      jest wtedy gdy osoba twojego pokroju kupuje komputer, albo loguje się na stronie z zamiarem napisania kolejnej idiotycznej wiązanki słów, a szkoda tylko że takim jak Ty pozwala się w ogóle na pisanie.

  3. ktoś

    09/05/2011 o 09:48

    Ci co weszli 18.I.1945 r. uczyli pisać w innym języku a w polskim piszą do dziś w gównych wiodących polsko brzmiących których jesteś czytelnikiem a to powouje zanik mózgu.

    • ee

      09/05/2011 o 10:19

      no bo najlepiej to umieć tylko jedynie słuszny język polski. I co z tego że uczyli pisać w innym języku ? Ja się cieszę że potrafię rozmawiać tak po rosyjsku jak po polsku, angielsku i niemiecku. A co do gazet – dla Ciebie jest Ziarno i Gość Niedzielny. A jak chcesz to częstotliwość Radia Maryja chętnie Ci podam dla Twojej szerokości geograficznej.

  4. do ktosia

    09/05/2011 o 10:28

    strasznie jesteś zawzięty na wszystko co niepolskie. Szkoda tylko, że jedyne co potrafisz robić to wypisywać brednie i slogany na portalach internetowych. Owszem – jest to pewien sposób odreagowania swoich nieudolnych prób znalezienia się w świecie, którego nie potrafisz ogarnąć, niemniej jednak ciągłe odnoszenie się do historii i wspominanie kto i kiedy na nas napadł, co nam zabrał i jacy to my biedni jesteśmy prowadzi jedynie do sytuacji, w której zastanawiamy się „co by było gdyby”, lub też „trzeba było inaczej wybrać”, zamiast zająć się każdy swoim życiem, zarabianiem pieniędzy, wychowaniem dzieci i zapewnieniem im wykształcenia. Za pewne teraz padnie z Twojej klawiatury stek słów, o tym jak to nasze uczelnie rządzone są przez tych co w 45 nas uczyli innego języka, pewnie powiesz, że polskie uczelnie można porównać do gazet i pism przez Ciebie w ukryty sposób wspomnianych.
    Ale wiesz, świat teraz jest otwarty, a uczelni jest na świecie mnóstwo. Nie masz pieniędzy na to by wysłać tam swoje pociechy ? Cóż, zamiast siedzieć i użalać się nad losem polaka biednego trzeba zakasać rękawy i PRACOWAĆ.
    Teraz odezwie się w Tobie chęć stwierdzenia, że przecież pracuje się za marne stawki i jeszcze w większości przypadków dla właścicieli zza Odry. Może i masz rację. Ale póki dają zarabiać to trzeba to wykorzystywać. Uczyć się od nich. Bo jak widać sami zacietrzewieni ciągle w demonach historii nie uczymy się niczego nowego, trwając w przeświadczeniu, że przecież jest XVIII wiek.
    Tak więc zapi…aj do roboty, pracuj by Twoje dzieci nie musiały się wstydzić potem jaki los zgotowali im rodzice, których jedynym celem był „wieczny powrót do przeszłości i rozliczanie się z historią”.

  5. Marcin Senior Ropka

    09/05/2011 o 10:30

    Serdecznie wszystkich informuje, że gra miejska „W służbie hrabiny Zofii” jest szczególnie apolityczna współcześnie, natomiast jest ciekawym nawiązaniem do wydarzeń, w których nasza Ojczyzna nie istniała na mapie Europy. Zadaniem drożyn będzie uzyskanie jak największej liczby sztuk złotego kruszcu, które można będzie pozyskać od 4 bohaterów niezależnych. Złoto zdobyte przez drużyny będzie wyznacznikiem sukcesu każdej z drużyn, a także będzie pozwalało na sformowanie wojsk powstańczych (watek polityczny, niewielki aczkolwiek jest obecny.
    Pojęcia szkoda i żal mam nadzieje nie będą dotyczyły żadnego z uczestników gry 🙂
    Pozdrawiam

    • dzięki

      09/05/2011 o 10:33

      🙂 w końcu coś na temat 🙂

  6. ktoś

    09/05/2011 o 10:55

    Tylko osobnik którego przywódca odniósł nad nim zwycięstwo w 3 pokoleniu 9.05.1945 sam zadaje pytania i sam odpowiada na nie po 66 latach.

    • czyli

      09/05/2011 o 12:52

      jednak nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Pisz zatem sobie tu dalej swoje bzdurne komentarze nie mające nic wspólnego z tematem. Osobnik, który nic poza średnią krajową nie uzyskał nie może liczyć na nic więcej w życiu, bo zamiast pracować i myśleć jak się rozwijać został w historycznym błocie faktów i informacji. I takim właśnie osobnikiem jesteś.

    • poza

      09/05/2011 o 12:56

      pytaniem czy nie masz za co wysłać swoich dzieci na porządny uniwersytet nie zadałem Ci żadnego więcej pytania… czytaj uważniej, jesli umiesz.

  7. Ben

    09/05/2011 o 13:15

    Mam kilka pytań dotyczących gry miejskiej:

    1. Czy chcąc wziąć udział w grze należy uiścić jakąś opłatę?
    2. Ile maksymalnie osób może liczyć drużyna?
    3. Ile drużyn może brać udział w grze?
    4. W jakim wieku mogą być uczestnicy gry?
    5. Jeśli w grze mogą brać udział osoby małoletnie, to czy wymagana jest zgoda rodziców lub opiekunów?
    6. Jak uczestnicy gry powinni się do niej przygotować? Np. ubiór – jeśli organizator przewiduje czołganie się lub pokonywanie przeszkód terenowych, to lakierki i wyjściowy garnitur będą raczej niezbyt stosownym odzieniem…
    7. Czy przebieg gry planowany jest na obszarze prowadzenia prac rewitalizacyjnych w Krzeszowicach?
    8. Kto ponosi odpowiedzialność za ewentualne nieszczęśliwe wypadki czy zdarzenia którym mogą ulec uczestniczy gry?
    9. W nawiązaniu do punktu poprzedniego – czy organizator ubezpiecza uczestników gry od następstw NW, czy też uczestnicy mają/powinni/mogą się ubezpieczyć we własnym zakresie?

    Być może moja opinia jest bardzo subiektywna, ale precyzyjne wyjaśnienie zasad uczestnictwa w grze przed jej rozpoczęciem (czyli de facto napisanie i upublicznienie regulaminu) powinno leżeć w interesie organizatora. Ogłoszenie, które zostało zamieszczone na stronie http://www.kulturakrzeszowice.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=367 pokazuje, że organizator nie ma specjalnie pojęcia o tym, co robi – o profesjonaliźmie nie wspominając.

    • ad.7

      09/05/2011 o 15:13

      z pewnością na tym obszarze (wykopy) będzie największe prawdopodobieństwo znalezienia skarbu !!!!!!!!! a że przy okazji ktoś się zgubi 😉 nie szkodzi.. podczas kolejnej rewitalizacji za jakieś 5 😛 lat, znajdzie się kilka tajemniczych szkieletów i będzie robota dla archeo 😀

  8. y

    09/05/2011 o 14:42

    Ben, podniosłeś podstawowe nasuwające się pytania dla każdego myślącego organizatora.
    Ciekaw jestem teraz odpowiedzi !

  9. Marcin Senior Ropka

    09/05/2011 o 18:59

    Witam serdecznie
    Gry miejskie w swoim założeniu to idea, która polega przede wszystkim na zabawie oraz uczy w ciekawy sposób pewnych wydarzeń historycznych.
    Krok po kroku wyjaśniam powyższe wątpliwości:
    1. Gra jest całkowicie bezpłatna. Nie trzeba uiszczać żadnej opłaty.
    2. Minimalna liczba osób w drużynie to 2 osoby. Nie ma limitu maksymalnego, jednakże z doświadczenia wiemy, że najlepiej jest, by drużyna nie liczyła więcej niż 4 osoby.
    3. Gra jest tak zorganizowana, że może w niej wziąć udział 45 drużyn
    4. Nie ma limitu wieku, jednakże jedna z osób w drużynie musi mieć ukończone 16 lat.
    5. Gracz przystępując do gry bierze na siebie pełną odpowiedzialność prawno-cywilną na cały czas trwania gry za siebie oraz członka swojego zespołu. Odpowiedzialność obejmuje przede wszystkim szkody poniesione przez Gracza i/lub członka zespołu, a także szkody wyrządzone na Graczu i/lub jego członku zespołu.
    6. Uczestnicy nie mają obowiązku przygotowywać się do gry. Wskazane jednak jest zapoznanie się z historią rodu Potockich jak i topografią miejsca. Należy też wyposażyć się w wygodne obuwie, a w razie niepogody w nieprzemakalny strój.
    7. Teren gry obejmuje ścisłe centrum Krzeszowic, jednakże żadna z konkurencji nie będzie toczona na terenach, które są aktualnie rewitalizowane. Nie ma potrzeby więc, by uczestnicy gry poruszali się po w/w obszarach.
    8 i 9 – Organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez Graczy podczas trwania gry.
    Organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za szkody poniesione przez graczy podczas trwania gry.
    Organizator nie ubezpiecza uczestników gry od następstw nieszczęśliwych wypadków i innych.
    Regulamin gry będzie wręczany uczestnikom przed rozpoczęciem rozgrywki. Regulamin gry obowiązuje przez cały czas trwania gry.
    Zwracamy uwagę, iż gry miejskie nie wymagają od organizatorów zawierania szczegółowych umów z potencjalnymi uczestnikami, udział w grze jest całkowicie dobrowolny, a uczestnicy gry ponoszą całkowitą odpowiedzialność za swoje czyny.
    Służę uprzejmie dodatkowymi informacjami pod adresem grupamv@gmail.com
    Pozdrawiam

  10. rychoo

    10/05/2011 o 00:37

    a mozna wygrać telewizor albo cuś?

  11. Marcin Senior Ropka

    10/05/2011 o 00:47

    Hmm sama idea gier miejskich zakłada przede wszystkim dobrą zabawę, ale wiemy, że Centrum Kultury i Sportu przygotowało atrakcyjne nagrody dla zwycięzców. generalnie zwycięzcą będzie się można poczuć wówczas, gdy przed innymi odnajdzie się szkatułkę złota. Zapewniam, że łatwo nie będzie, co z pewnością zmotywuje kilka osób do podjęcia wyzwania.
    Btw. wczoraj uczestniczylismu w ciekawej grze opowiadającej o początkach zawiązania KOR-u – bardzo fajna lekcja historii.
    http://www.facebook.com/MuzeumPRLu

  12. ?

    11/05/2011 o 13:08

    podobno jest nowy prezes LGD ZDROJ Wiadomo moze kto nim jest?

  13. niedojszły/

    11/05/2011 o 16:54

    przyszły radny wojewódzki Wacław

    • centuś

      12/05/2011 o 10:35

      i kto za to zapłaci? chyba nie podatnicy.

  14. Ben

    12/05/2011 o 09:58

    Foch,
    powtórz ten post w temacie dotyczącym wycinki:
    http://krzeszowiceone.pl/archive/2011/04/13/wycieli-drzewa-bez-zezwolenia.html
    i poproś o skasowanie go z tego wątku.

  15. ktoś

    12/05/2011 o 10:15

    W normalnym wolnym kraju powinien burmistrz te 453 tys. zł. kary za wycięcie zapłacić ze swoich pieniędzy ale w POPRL-u zapłacą wyborcy pajaca na stanowisku.

  16. Ben

    12/05/2011 o 10:32

    „Ktosiu”, to co napisałeś jest porażające i przerażające … jeśli karę będzie płacić gmina, to nie mam słów, żeby wyrazić swoje oburzenie.

  17. Ben

    12/05/2011 o 10:42

    W informacji przytoczonej przez Focha stoi:
    „Starostwo Powiatowe w Krakowie ukarało burmistrza Krzeszowic, Czesława Bartla za nielegalną wycinkę drzew na rynku.”
    Jeśli ta informacja jest wiarygodna, to jest to kara nałożona na osobę – nie na gminę.

  18. Pingback: W ten weekend hrabina znów będzie świętować « krzeszowice.one.pl

  19. hmmm :)

    16/05/2011 o 10:08

    patrze na wasza rozmowe i az niemoge uwierzyc ze to pisza inteligentni ludzie,ciekawa jestem czy bedac na przeciw siebie tez byscie tak rozmawiali :)………. niestety pragne poinformowac ze obowiazek zapłaty spoczywa na podatnikach,gdyz to błąd burmistrza jako burmistrza ,to tak jakbys wyciał sobie na swojej posesji drzewo a okazało sie pomnikiem przyrody i kto za to płaci? ty ! a jesli burmistrz reprezentuje nasze krzeszowice to dlatego ze naraz wszyscy rzadzic niemoglibysmy a zaufalismy jednemu dlatego poniesiemy tz poniosą cene wyborcy ktorzy mu zaufali,przykro mi ze trzeba tłumaczyc jak dzieciakom ale jak chcecie poczytajcie sobie ustawy obowiazujace to moze troche bedziecie wiedziec na kogo w przyszłosci głosować…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę