Kultura

Tenczyn. Popłynie kolejna dotacja

Kilkanaście lat temu patrząc na niszczejącą warownię niewielu wierzyło, że zamek uda się jeszcze ocalić.  Kilka lat temu działania gminy Krzeszowice ograniczały się do organizowania grupy strażaków, którzy co roku karczowali coraz bardziej zarastający zamek. Dziś miłośnicy dawnej siedziby rodu Tęczyńskich mają coraz więcej powodów do zadowolenia.

Na początku lutego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało listę ponad tysiąca wniosków, które otrzymają dofinansowanie. Wśród nich dwa z gminy Krzeszowice (100 tys. otrzyma parafia rzymskokatolicka w Krzeszowicach na prace remontowe kaplicy cmentarnej generała Józefa Chłopickiego). Tenczyn po raz kolejny otrzymał dotację – tym razem 900 000 złotych.

Dzięki pieniądzom z ministerstwa pierwsi turyści być może będą mogli przekroczyć progi zamku jeszcze  w tym roku.

Trzeci etap prac to przede wszystkim remont korytarza obronnego i dokończenie zabezpieczenia wieży bramnej oraz budynku północno-zachodniego. Jak informuje strona urzędu – prace zakończą się w listopadzie bieżącego roku.

Z budżety gminy na remont zamku  ma popłynąć 40 tys. złotych

– Urzędnikom Gminy Krzeszowice należą się wyrazy uznania za sukces który jest wynikiem systematycznych starań na rzecz pozyskania środków na zabezpieczenie Tenczyna. Jest to kolejny dowód pokazujący iż wspólne działania organizacji pozarządowych lobbujących przedsięwzięcia oraz nagłaśniających lokalne potrzeby oraz samorządu wykonującego prace projektowe i wykonawcze mogą doprowadzić do efektów jakie do niedawna były nie możliwe do osiągnięcia – pisze w mailu do nas Grzegorz Stępowski.

Tymczasem w miejskiej bibliotece w Krzeszowicach można już zobaczyć reprodukcję portretu Stanisława Tęczyńskiego, którą udało się stworzyć dzięki staraniom miłośników zamku ze stowarzyszenia Ratuj Tenczyn.

Reprodukcja portretu Stanisława Tęczyńskiego. Fot. dzięki uprzejmości stowarzyszenia Ratuj Tenczyn

Reprodukcja portretu Stanisława Teczyńskiego. Fot. dzięki uprzejmości stowarzyszenia Ratuj Tenczyn

Więcej informacji i wykaz wniosków:

www.mkidn.gov.pl

www.ratujtenczyn.org.pl

www.krzeszowice.pl

28 komentarzy

28 Komentarzy

  1. rychoo

    06/02/2012 o 23:13

    wyrazy uznania wyrazami uznania , nie ma się co spierac komu się należą . fajnie że coś się z ruinami dzieje

  2. Jerzy

    07/02/2012 o 11:54

    Całemu Stowarzyszeniu Ratuj Tenczyn wielkie wyrazy uznania, a szczególne dla Pana Stępowskiego.
    I pomyśleć, że na początku swojej kadencji Pan Bartl nie miał funduszy na remont, wręcz nie widział jego potrzeby, mówiąc „po co nam te ruiny”, a teraz, będzie się dopinał do sukcesu.

    • Jurku

      08/02/2012 o 21:16

      W 100% zasłużony sukces Gminy w tym i poprzednich naborach.
      Super warsztat urzędników w urzędzie miejskim oraz dobre słowo posła Tadzia Arkita i lobbing w ministerstwie – to źródło tego sukcesu 🙂

      Są i będą zawsze tacy, którzy myślą inaczej 🙂 🙂 🙂

  3. Ben

    07/02/2012 o 12:49

    Muszę z pokorą przyznać, że nie doceniałem stowarzyszenia Ratuj Tenczyn. Nie wierzyłem, że może osiągnąć takie sukcesy. Chylę głowę przed stowarzyszeniem Ratuj Tenczyn.
    Z drugiej jednak strony niezmiennie uważam, że w przypadku ruin Zamku Tenczyn najistotniejszą sprawą do uregulowania jest kwestia jego własności. Nie ma co liczyć na to, aby ruiny zamku w „państwowych rękach” odzyskały chociaż niewielką część dawnego blasku.

  4. aaa

    07/02/2012 o 14:48

    jak widać, tylko postawienie władzy pod ścianą może przynieść skutek. szkoda, że nie znalazł się nikt, kto uratuje pałac 🙁

  5. XXL

    07/02/2012 o 14:51

    To jasne jak słońce, że pan Bartl będzie się dopinał sukcesu, a wszyscy pamiętają, jak jeszcze niedawno zignorował publicznie te ruiny. To właśnie hipokryzja i „zmienność uczuć” toruje temu panu drogę do sukcesu od początku urzędowania na tym stanowisku. Tymczasem dopiero gdy Stowarzyszenie „RT”, domagając się interwencji władz, swoją aktywnością i determinacją pokazało, że uratowanie ruin jest możliwie, gminni urzędnicy podpięli się pod ten głos i zaczęli aktywniej uczestniczyć w tej szlachetnej akcji. Dzisiaj trudno się spierać, do kogo ma należeć ten sukces, liczy się to, że od jakiegoś czasu coś pozytywnego dzieje się z tym zrujnowanym do niedawna zabytkiem. Brawo!!

  6. obserwator z boku

    07/02/2012 o 15:23

    prostuję do „aaa”: od jakiegoś czasu znany jest w pewnych kręgach, na razie poufny, program kompleksowej renowacji oraz sensownego wykorzystania pałacu, jest również zapewnione finansowanie przedsięwzięcia, lecz – jak wiadomo – władze lokalne robią wszystko, żeby właśnie skutecznie w tym przeszkodzić prawowitym właścicielom. Dopóki ta sytuacja się nie zmieni i bezsensowny „opór materii” urzędniczej będzie wciąż blokował zwrot obiektu prawowitym spadkobiercom i oddalał w ten sposób możliwość przystąpienia do prac konserwatorskich i adaptacyjnych – dopóty będziemy niestety oglądać rozpadający się zabytek! Postawienie władz pod przysłowiową ścianą, to nic innego, jak wystąpienie na drogę prawną o odszkodowanie za doprowadzenie pośrednio tego unikalnego zabytku do stanu kompletnego zniszczenia. Taki powinien być finał tej kompromitującej burmistrza sprawy! Mam nadzieję, że taki właśnie będzie…

    • Ben

      07/02/2012 o 15:53

      Obserwatorze, mimo wszystko lekko przesadziłeś.
      To nie Gmina doprowadziła obiekt do takiego stanu, w jakim się obecnie znajduje, tylko Matka Natura. 🙂
      Zamek jest dla Gminy „kukułczym jajem”, nie ma się więc co spodziewać że władze zaczną traktować ruiny priorytetowo. Natomiast całkowicie zgadzam się z tezą, że Gmina już dawno powinna doprowadzić do uregulowania tej własności, mówiąc w skrócie – pozbyć się problemu. Powiedzmy sobie szczerze – naszej Gminy nigdy nie będzie stać na na chociażby częściową odbudowę, nie mówiąc już o użytkowaniu zamku. No chyba, że w naszej gminie zostaną odkryte bogate złoża złota, srebra lub chociażby miedzi. 🙂

      • 1

        07/02/2012 o 15:59

        mam wrażenie że obserwator pisze o pałacu Potockich a Ty Beniu o Rudnie jak się myle to mnie wyprostujcie.

        • Ben

          07/02/2012 o 16:24

          Tak, masz rację – pisałem o Rudnie. Ale tak się dziwnie złożyło, że napisane przeze mnie słowa na temat zamku w takim samym stopniu dotyczą pałacu. Obydwa obiekty są niejako „w jednym worku”. 🙂

  7. Maniak historii

    07/02/2012 o 15:52

    Każdy z nas może teraz ratować Tenczyn, każdy może być lokalnym bohaterem.
    Wszystko jest już przygotowane przez ludzi którzy bezinteresownie się tym zajęli.
    Teraz należy tylko wykonac prosty gest i oddać 1 % na stowarzyszenie.
    Dotychczas ci ludzie działali praktycznie bez żadnych środków finansowych.
    Pomyślcie co mogą zrobić gdy dostaną do dyspozycji pięniądze.

    http://www.ratujtenczyn.org.pl/jeden_procent.html

    • Już dostali

      08/02/2012 o 21:04

      i z dwóch lat uzbierali na obraz za kilka stów. Taka prawda.

  8. R.Sz

    07/02/2012 o 17:48

    ” Wśród nich dwa z gminy Krzeszowice.”

    Pierwszy wniosek dotyczył Zamku, a drugi?

  9. y

    07/02/2012 o 18:49

    Oczywiście, że nie żadna anonimowa „matka natura” a przede wszystkim kolejne władze z obecną włącznie doprowadziły do takiego stanu w jakim Rudno sie znajduje i Pałac Potockich też.
    Władze działały na zasadzie psa ogrodnika. 20 lat temu pałac w Niepołomocach był w b.kiepskim stanie a w jakim jest obecnie ?!!!

  10. Ratuj Tenczyn

    07/02/2012 o 19:09

    Tenczyn otrzymał też wsparcie od posła Tadeusza Arkita
    tutaj link:
    http://sejmometr.pl/wystapienie/4170

  11. obserwator z boku

    07/02/2012 o 20:49

    Benie, nie sądzę! Nie ma wątpliwości, że to właśnie kolejne ekipy władz lokalnych doprowadziły do obecnego stanu pałacu, należącego niegdyś do rodziny Potockich. Z ostrożności napisałem, że doprowadziły do takiego stanu pośrednio – metodami urzędniczymi, bo przecież jasne, że nie własnymi rękami! Ale nie można stawiać znaku równości pomiędzy przyczynami doprowadzenia do ruiny zamku Tenczyn, a dewastacją pałacu w Krzeszowicach i wkładać problem do jednego worka. Moja poprzednia wypowiedź nie dotyczyła jednak Rudna! W tamtym przypadku trudno jednoznacznie obwiniać władze gminne zwłaszcza, że stan stopniowego popadania w ruinę trwał od bardzo dawna. Tutaj, w Krzeszowicach sprawa jest zupełnie jasna i nie wymaga żadnych domysłów i spekulacji. Okres dewastacji rozpoczął się od chwili przejęcia pałacu przez gminę. Obecna dewastacja obiektu jest więc niekwestionowaną „zasługą” władz i konsekwencją zaniechania wszelkich działań w celu uratowania przed zniszczeniem tego unikalnego zabytku i zadbania o jego przyszłe przeznaczenie.
    Skoro władze lokalne od wielu lat utrzymywały, że pałac jest własnością gminy, powinny o niego dbać, jak o każde inne mienie publiczne. A że przerósł ich ten problem? Możliwe, ale należało wykorzystać wiele nadarzających się szans dla odbudowy pałacu, które bezmyślnie (a może właśnie z rozmysłem) zaprzepaszczono.

    • Ben

      08/02/2012 o 10:08

      Obserwatorze,
      sprawa nie jest taka prosta, jakby się wydawało. Remont takiego obiektu jak Nowy Pałac to kwestia kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu milionów złotych (przy budżecie gminy ok. 100 milionów). Tak szacuję – „na oko”. Gmina ma do dyspozycji ograniczone środki. Musi więc realizować te zadania, które są priorytetowe. Remont pałacu takim zadaniem na pewno nie jest. Jeśli do tego dołożymy kwestię wniosku spadkobierców Potockich o zwrot majątku, to już wogóle się nie dziwię, że pałac traktowany jest przez Gminę jak piąte koło u wozu.
      Czy zatem usprawiedliwiam Gminę? Absolutnie nie, ponieważ uważam, że największym błędem było (jest?) blokowanie decyzji o unieważnieniu przejęcia majątku Potockich przez państwo. To, co zrobił burmistrz jest dla mnie totalnie chore. Odzyskanie majątku przez spadkobierców Potockich to tylko kwestia czasu. Postępowanie władz może jedynie opóźnić przekazanie majątku – nie ma najmniejszych szans na odwróceniu biegu sprawy. Czyli gra urzędu polega na maksymalnym odwlekaniu terminu ostatecznego rozstrzygnięcia. Pytanie tylko – po co? Niestety – na to pytanie nie znajduję odpowiedzi.

  12. babajaga

    07/02/2012 o 22:21

    No właśnie !!!

  13. y

    08/02/2012 o 11:03

    Ben, podstawowy od lat problem to prawdziwa niechęć miejscowych władz do oddania czyjejś prywatnej własności. Słyszałem, że dla przedłużenia sprawy z Potockimi urząd podniósł iż nie wszystkie podmioty były w sporze. Chodziło o kilka kilkuarowych działek wykrojonych bezprawnie z majatku Potockich. Ciekawe co jeszcze mogą wymyślć aby pałac całkowicie się w międzyczasie rozleciał.

    • Ben

      08/02/2012 o 11:44

      Ja bym powiedział dosadniej – to nie niechęć, to jakaś fobia. Bez względu na to, czy władza będzie wynajdywać jakieś kruczki czy nie – sprawa i tak jest przesądzona. Po co zatem tracić czas, pieniądze i energię na kopanie się z koniem, skoro rezultat może być tylko jeden? Dla własnej satysfakcji? Dla zabawy?

  14. babajaga

    08/02/2012 o 14:56

    A może czyjeś urojone, zaściankowe ambicje? Czyhania „na kasę” nie podejrzewam, bo na razie nie ma na czyją….

  15. obserwator z boku

    08/02/2012 o 15:08

    Benie, zgadzam się w zupełności z Twoim rozumowaniem w kwestii pałacu. Kwota potrzebna na przeprowadzenie gruntownego remontu, konserwacji konserwatorskiej oraz adaptacji do nowych potrzeb jest już w przybliżeniu znana i oscyluje bliżej tej drugiej Twojej sugestii. Po odblokowaniu sprawy ze strony gminy (nie podejrzewam jednak takiego scenariusza) lub po wyczerpaniu do końca całej wymaganej procedury przysługującej spadkobiercom majątku potrzeba będzie jeszcze około 12-14 miesięcy, by można było legalnie rozpocząć tam prace remontowe i konserwatorskie przy założeniu, że gmina nie będzie nadal przeszkadzać i opóźniać czynności formalnych, z czego niestety jest znana.

    • Ben

      08/02/2012 o 15:19

      Ja cały czas mam nadzieję, że w końcu urzędnicy w Gminie przyjdą po rozum do głowy i raz na zawsze załatwią tą ciągnącą się latami sprawę.

      P.S.
      Adaptacja do nowych potrzeb? Jeśli wiesz coś na temat przyszłych losów pałacu, to uchyl rąbka tajemnicy. 🙂

  16. obserwator z boku

    08/02/2012 o 16:07

    Na razie – chociażby ze względu na poczynania Gminy – temat jest objęty tajemnicą; myślę, że w niedługim czasie będzie można uchylić jej przysłowiowego rąbka. Mogę jedynie zapewnić, że jeśli sprawy własności zostaną wreszcie wyjaśnione, inwestor jest zdeterminowany, by jak najprędzej przystąpić do konkretów.

  17. żałosne

    08/02/2012 o 22:23

    brednie, Jurku! Jaki warsztat? Bo chyba nie urzędniczy?

  18. Podejrzewam

    09/02/2012 o 16:11

    że chodzi tu o stanowisko `promocji gminy` aktywne ostatnio, że aż głowa mała. Zrobienie 1 wystawki na rok, wydanie paru folderów, to chyba zbyt mało na etatowe zajęcie. Wszystkie imprezy przejął Centrum Kultury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę