Wydarzenia

Potoccy mają kupca na budynek krzeszowickiego liceum

Niedawno władze Krzeszowic postanowiły wycenić miejskie parki, które po wyroku NSA mają w przyszłości wrócić do rodziny Potockich. Burmistrz o ewentualne nabycie przez gminą parku Bogackiego i Dzikich Plant chce zapytać mieszkańców. Zainteresowanych zakupem krzeszowickich dóbr Potockich jest więcej. Do rodziny trafiła propozycja odkupienia budynku liceum.

krzeszowice_liceum_zajawka

Potencjalnym nabywcą jest Powiat Krakowski, któremu podlega krzeszowicki ogólniak. W tej chwili starosta może liczyć na umowę najmu na 30-40 lat. Wstępne koszty wynajęcia budynku szacowane są na co najmniej 400 tysięcy złotych rocznie. Powiat liczy, że przedłużająca się sprawa zwrotu skłoni rodzinę do sprzedaży budynku.

W zeszłym roku starosta zdecydowało o przeniesieniu krzeszowickich filii Urzędu Pracy i Wydziału Komunikacji do zmodernizowanego budynku dworca PKP. Spółka za wynajem 400 metrów kwadratowych zaproponowała dużo niższą cenę niż Potoccy w obecnie zajmowanym przez urząd budynku.

W zawieszeniu wciąż pozostaje krzeszowicka szkoła muzyczna mieszcząca się na działce, która również będzie podlegała zwrotowi. Nie wiadomo również co stanie z  zajmującym pomieszczenia w Pałacu Vauxhal CKiS. Centrum nie stać na na wysokie stawki wynajmu.

W tej chwili wiadomo, że gminie udało się zbić kwotę roszczeń Potockich, ale ich poziom wciąż pozostaje bardzo wysoki. Przypomnijmy, że rodzina jeszcze w zeszłym roku domagała się ponad 500 mln złotych. Do kolejnych rozmów władz Krzeszowic z Potockimi ma dojść w pierwszej dekadzie maja.

73 komentarze

73 Komentarzy

  1. Ja

    01/04/2014 o 10:38

    Ale ludzie są pazerni na pieniądze. U co one dadzą Potockim ? Zdrowie czy może wieczne życie.

    • Aj

      01/04/2014 o 12:04

      Mając pieniądze i możliwości apetyt rośnie w miarę ich zdobywania.

    • gal-anonim

      02/04/2014 o 00:49

      Prawem KADUKA Ty nieuku zabrali a Ty myslisz jak KALI kalemu dac dobrze zabrac to GRZECH, poczytaj w pustyni i w puszczy …………. POLECAM Ty balwanie jeden

    • ktosik

      03/04/2014 o 23:16

      A gdybyś Ty był właścicielem takiego majątku, to rozumiem że oddałbyś dla gminy lekką ręką. Już to widzę.

    • aida

      28/04/2014 o 13:41

      a moze Pan wice-minister kupi ? aby poszerzyc dzialalnosc ? jest to czlowiek madry i przedsiebiorczy, a moglismy miec go za burmistrza….

    • gal-anonim

      04/05/2014 o 22:25

      ani wieczne zycie ani zdrowie Dadza bo sa sprawiedliwie osadzone jako bezumowne kozystanie z ich dobra. A moze nie naleza sie p.Potockim ???

    • anka

      25/07/2015 o 20:08

      Rozumiem,że tobie nic nie dają:)cieszysz się zdrowiem i to ci wystarcza,ale tacy jak Ty,niestety doprowadzali przez lata do komunistycznej władzy.W związku z tym cieszy cie kiedy Potockich pozbawisz majątku.Co im po nim??????????????
      To jest pytanie RETORYCZNE.

    • gal-anonim

      30/11/2015 o 12:04

      po co pieniadze ? a np; na remont tego co zostalo zniszczone!

  2. wm

    01/04/2014 o 10:57

    potrzebują kasę na remont pałacu

  3. Już

    01/04/2014 o 11:30

    na tym forum pisano, żeby oddać im wszystkie roszczeniowe nieruchomości, wtedy trochę spuszczą z tonu. Niech zobaczą jak to z własnych pieniędzy robi się remonty a nie czeka na jałmużnę gminy.

    • Ridge Forrester

      01/04/2014 o 12:15

      Część nieruchomości można sprzedać i z tego sfinansować remonty oraz utrzymanie tego co pozostało.

    • IZA

      02/04/2014 o 10:26

      Spokojnie, poradzą sobie! inaczej się widzi problem zza urzędniczego biurka w „niczyim” budynku, a zupełnie inaczej, gdy będąc prawowitym właścicielem – przez otwarte okno wpuści się powiew świeżego powietrza i wynajmie mądrych doradców. Kategorie nieprorównywalne!

    • ktosik

      03/04/2014 o 23:24

      dadzą sobie radę.uwierz mi.zwrot im się należy. Gmina miała dość czasu by postawić własny urząd.

  4. ktoś

    01/04/2014 o 12:10

    Co to z ludzi po 70 latach zniewolenia zostało,jakie mają pojęcie o prawie własności,to efekt pasera czyli PRL.

  5. IZA

    01/04/2014 o 16:02

    nie, to tylko próba wyegzekwowania po kilkunastu latach utarczek z gminą i powiatem tego wszystkiego, co stanowi własność tej rodziny. Rodzina Potockich ma prawo zrobić ze swoimi nieruchomościami to, co zrobiłby każdy inny obywatel tego kraju ze swoją własnością, czyli sprzedać, wydzierżawić  lub spożytkować w najkorzystniejszy dla siebie sposób. Niestety, ludzie myślący nadal jak w PRLu, nie mogą się z tym pogodzić,
    I niech burmistrz nie opowiada bredni, że za dużo żądają, bo obecne kwoty są wygenerowane tak wysoko właśnie m.in. przez jego błędną politykę w tej kwestii od początku, a także przez bezsensowny upór jego urzędników. Nawet nie będąc prawnikiem już dawno można było przewidzeć taki finał sprawy. Zarozumiałość doradców gminnych musiała w końcu przynieść spodziewany efekt.

    • Jaber

      02/04/2014 o 09:44

      Tutaj był potrzebny sprawny negocjator gospodarczy, a nie tam ludzie pokroju obecnych urzędników wyższego szczebla z UM w Krzeszowicach.

  6. olo

    02/04/2014 o 06:57

    tyle lat a gmina nic nie zrobiła ,na krzywy ryj siedziała w budynkach,a niech sprzedadzą takie maja prawo,

    • mieszkaniec

      06/04/2014 o 08:12

      wszystkim tym ,ktorzy uwazaja ,ze Potockim sie nie nalezy polecam 2 ksiazki:ARYSTOKRACJA aut.Marek Miller,oraz ARYSTOKRATA BEZ KRAWATA, -mozna sobie wyrobic poglad -czy sie nalezy ,czy nie….a ksiazki sa kopalnia wiedzy o rodzinach arystokratycznych zwiazanych rowniez z Krzeszowicami i polityce polskiego panstwa ,ktora doprowadzila te Rody do ruiny wszelkiej.

  7. zbych

    02/04/2014 o 08:48

    jak by wam zabrali z przed laty majątek to byście innaczej gadali. państwo zabrało im budynki w dobrym stanie to niech teraz odda w takim samym.

    • lol

      02/04/2014 o 13:40

      Zabrało, tyle że nie im tylko ich dziadkom i może pra. Oni obywali się bez tego. Władze Krzeszowic nic im nie zabierały, historia tkała się jak tka się i na naszych oczach raz korzystnie dla jednych innym razem dla drugich. Nie twierdzę, że nie należy im się rekompensata, ale bez przesady. To co próbują robić to czysta pazerność.

      • y

        02/04/2014 o 15:42

        Jaka Pazerność ? A jak nazwać okradanie pałacu i innych zaraz po wojnie

  8. wm

    02/04/2014 o 14:03

    dziadkom – a wiesz może w jakich warunkach musieli później żyć ich rodzice, wiesz co to był wilczy bilet.
    Teraz wyobraź sobie siebie, że zabierają Ci mieszkanie/dom, z pracy wyrzucają, a może nawet wywożą do obozu karnego albo na Syberię…. fajnie nie? najlepiej zalajkuj

    • Wolanin

      02/04/2014 o 16:14

      A czy ktoś rozważał kwestię tego, czyim kosztem wcześniej ci dziadkowie i pra… zbudowali taką fortunę?! Też musieli komuś zabrać, odjąć od ust! Teraz każdy rząda zwrotu, to dlaczego potomkowie takiego chłopa pańszczyźnianego (czyt. niewolnika), który FIZYCZNIE i FAKTYCZNIE na to wszystko zapindalał za miskę kaszy, nie upomni się o swoje? Ot, taka sprawiedliwość dziejowa dla ubogich…

      • Anonim

        02/04/2014 o 16:34

        Oczywiście, że ktoś rozważał tą kwestię – komuniści

      • Anonim

        02/04/2014 o 16:36

        widzę że duch rewolucyjny jeszcze w narodzie nie zginął po tylu latach

        • aaa

          02/04/2014 o 22:38

          jak widać i tutaj i w urzędzie, szczególnie żywo ten duch trzyma się na woli 😉

          • Ridge Forrester

            03/04/2014 o 07:14

            Za niecały miesiąc 1 maja, w czasie pochodu lub uroczystej akademii można ten temat poruszyć.

    • lol

      03/04/2014 o 10:12

      Interesuję się ich losami i jakoś o Syberii nie było mowy. Więc nie przesadzaj. Oni nie są związani z Krzeszowicami i nie kierują się żadnymi sentymentami i ja obserwując ich działania również nie czuje do nich sentymentu. Co do sprawiedliwości dziejowej to proponuje nam ją Żyrynowski popierasz? Nie tylko oni stracili domy im było łatwiej, byli powiązani z wieloma rodami europejskimi i wielu z nich i tak pomimo strat brylowało na salonach.

  9. jaber

    03/04/2014 o 09:12

    Tak się zastanawiam – skąd obecnie pochodzą fundusze na ewentualne odkupywanie przez gminy (miasta, powiaty) dóbr nacjonalizowanych np. podczas reformy rolnej: z funduszy tych podmiotów czy środków centralnych dedykowanych na ten cel?

  10. lokalny

    03/04/2014 o 11:01

    skoro bylo ich przodkow to teraz potomkom sie nalezy takie jest prawo i nikt sie nie powinien dziwic ze sie ubiegaja o swoje
    kazdy by chcial zeby to byla wlasnosc gminy ale nie jest potoccy stracili to na dzisiatki lat, przez wojny i polityke, maja pelne prawo wyprostowac sytuacje wlasnosci, sprzedac wynajac itp

    • lol

      03/04/2014 o 11:12

      Tak, ale w imię dziadów podejść do tego po ludzku.

  11. lol

    03/04/2014 o 11:16

    Gest z podarowaniem liceum byłby jak najbardziej na miejscu. Gdyby nie dbałość o ten budynek to podzieliłby los pałacu. Byłby to gest nie w stosunku do władz, ale lokalnej społeczności.

    • Anonim

      03/04/2014 o 12:27

      lol może Ty wybudujesz liceum i podarujesz je miastu, byłby to gest nie w stosunku do władz, ale lokalnej społeczności.

      • Wolanin

        03/04/2014 o 13:45

        Sęk w tym, że to nie współcześni Potoccy budowali, tylko ich przodkowie, a współcześni tylko w imię utworzonego na nowo prawa stają się powoli nowymi posesjonatami, niestety kosztem społeczeństwa…
        Kościół, gdzie nie mógł odzyskać budynków, czy nieruchomości, otrzymał rekompensatę, czy tu nie można z takiego prawa skorzystać, Potockim przyniosłoby to tylko dodatkowy „splendor”, młodzież miałaby gdzie się kształcić, a Państwo zgodnie z prawem rozliczyłoby się z „zaległości”!

        • wm

          03/04/2014 o 13:49

          państwo przeważnie woli oddać nieruchomość bo nie ma kasy na wypłatę roszczeń. Zresztą sądzisz, że państwo nie nie my?
          A starosta właśnie próbuje odkupić budynek liceum, czyli będzie OK

  12. wm

    03/04/2014 o 12:39

    najłatwiej rozdaje się nie swoje…

    • Anonim

      03/04/2014 o 13:11

      tak jest, towarzysze byli w tym najlepsi

  13. Jaber

    03/04/2014 o 14:15

    Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest, aby burmistrz wynajął ponownie Instytut Rozwoju Miast i zlecił takie poprawki w projekcie MPZP, aby przez budynki Państwa Potockich założyć poprowadzenie np. trasy szybkiego ruchu w kierunku Olkusza. A zastępca, Pan architekt Żbik, wyjaśniłby Potockim, jak to wyjaśnił mieszkańcom os. Żbik, iż źle się kiedyś wybudowali, gdyż miasto zamierza poprowadzić tamtędy ruch kołowy. Miasto musi się rozwijać, a Instytut Rozwoju Miast już o to zadba! Acha, a tereny na których znajdują się ich posesje, należy przemianować na ‚tereny zieleni nieuporządkowanej, ochrona lokalnych powiązań przyrodniczych’, żeby radykalnie obniżyć ich wartość przy wykupie przymusowym. I niet problema!

    • Anonim

      03/04/2014 o 15:32

      Stary, jesteś cudowny! Masz dowcip z pierwszej ręki nieprzepuszczony przez maszynkę do mięsa. Pozwól ścisnąć sobie pazurki!

    • Czerna

      03/04/2014 o 15:33

      No i jeszcze trzeba Państwa Potockich z całą pewnością siebie uświadomić, że to wyłącznie dla ich dobra i w ich interesie, te ew. drogi i tereny zielone się zrobi.. 🙂

      • Jaber

        03/04/2014 o 16:59

        …, ponieważ dobro wszystkich mieszkańców oraz właścicieli nieruchomości nam leży. [podpisano: UM w Krzeszowicach]

    • Rolnik

      03/04/2014 o 15:43

      Dobrze że są wśród nas ludzie, którzy z niesamowitą dozą humoru potrafią celnie ująć różnorakie problemy.
      To bardzo poprawia nastrój i powoduje przynajmniej u mnie chęć zaglądnięcia do tej strony z zaciekawieniem czy ktoś jakieś śmieszne rzeczy wpisał.
      Bardzo brakuje mi na tej stronie „kącika satyry i humoru” czyli czegoś na kształt zbioru najśmieszniejszych tekstów i komentarzy, oraz śmiesznych sytuacji z życia gminy.
      Na redaktora naczelnego proponuję JABERA…..!

      • krzeszowiceone.pl

        03/04/2014 o 16:33

        jeśli się zgodzi udostępnimy mu miejsce 🙂

        • krzeszowiceone.pl

          03/04/2014 o 17:05

          PS już chyba wiem skąd ten polot, ale nich to zostanie naszą małą tajemnica 😉

          • Jaber

            03/04/2014 o 17:39

            Wiem, wiem. Człowiek sobie golnie ociupinkę i ma wizje: koczkodany na rynku, szosa przez pałac. A za chwilę – białe gryzonie na dywanie i muchy w puszce na zwoje 🙂

          • wm

            03/04/2014 o 19:41

            Jaber do komitetu wstąp. Przyda im się człek z poczuciem humoru 🙂

        • Rolnik

          03/04/2014 o 20:17

          Moment – nie o to mi chodziło….
          Chciałem aby Jaber został redaktorem naczlnym sekcji SATYRA I HUMOR a nie portalu….

          • Batman

            03/04/2014 o 20:26

            Ooo, jakby Jaber wstąpił do komitetu, to chyba wszyscy łącznie z urzędnikami pękliby ze śmiechu…nawet tego przez łzy…
            To też jakaś metoda np. na rozluźnienie już i tak napiętych jak przysłowiowe „baranie jaja” sytuacji i relacji interpersonalnych w naszej małej klitce.

          • krzeszowiceone.pl

            03/04/2014 o 20:46

            wiem o co Ci chodziło. Jeśli Jaber będzie chciał przejść od krótkich do dłuższych form, to z naszej strony nie ma problemu.

          • Jaber

            03/04/2014 o 21:30

            Rolnik, ja przepraszam, że zapytam, ale sadzę kalafiora w krzeszowickiej ziemi już czwarty rok i nijak nie otrzymuję zwartego kwiatu, tylko luźny wiecheć – nawet dla Joli na imieniny by było wstyd przekazać. Wiem, że odnoszę się tylko do Twojego nicka, lecz zakładam jego prawdziwość. Czy jest jakaś rada dla kalafiorowego dyletanta, żeby wyhodować tutaj kalafiora!? I z góry dziękuję za zrozumienie!

          • Rolnik

            03/04/2014 o 23:23

            Bardzo proszę Jaberku.
            Poniżej masz wszystko….
            http://drzewki.blogspot.com/2011/02/kalafiory-sadzenie-i-uprawa.html

          • Jaber

            04/04/2014 o 00:57

            No dziękuję! Mam nadzieję, że te porady działają także na ziemi krzeszowickiej – absolutnie wyjątkowej z uwagi na jej aktualnych włodarzy. Kalafior też roślina i lubi wzrastać w przyjaznej atmosferze przyrodniczej, nie zaś, na przykład, być straszony specustawą drogową o przymusowym wylaniu na niego asfaltu. Zdam relację pod koniec sezonu, czy też kalafiory trzymają się mocno 🙂

    • Jaber

      03/04/2014 o 16:50

      Bo wiecie, to jest tak, że powszechny u nas wszystkich mechanizm obronny, zamienia się u niektórych, chyba u mnie również, w ‚mechanizm ataku ironią’ – może lepiej zdaje czasami egzamin, niż racjonalizacje, substytucje, czy takie tam inne. Słucham zatem wybranego pierwszego urzędnika lub jego prawej ręki – ręki, która mówi. A obydwoje, pierwszy urzędnik oraz jego prawa ręka, zgodnie twierdzą, iż istnieje grupa podatników, która upatrzyła sobie domy i ogródki należące do innych podatników i zamierza po nich przemieszczać się w przyszłości swoimi pojazdami, w tym pojazdami o znacznych rozmiarach. Toteż pierwszy urzędnik chwyta ołówek dłonią prawej ręki i wyrysowuje przyszłe drogi po tychże domach i ogródkach. A prawa ręka dodaje: „niedobrze, że akurat tutaj mieszkacie”. A to tylko przykładowe rozumowanie i działanie pierwszego urzędnika i jego prawej ręki. I wtedy nachodzi mnie ochota, by rzucić na to jaskrawe światło ironii – w świetle tym absurdy są najlepiej widoczne. Tak jak neonowe lakiery do paznokci są najlepiej widoczne w ultrafiolecie.

  14. wm

    03/04/2014 o 14:17

    obryzgałem kawą monitor 🙂 Jaber, litości 🙂

    • Jaber

      03/04/2014 o 14:40

      Dobrze, że tylko monitor. Mnie się kiedyś, po chyba trzydziestej kawie, ulało jak niemowlęciu i wpłynęło do laptopa w okolice wentylatora. I serwis producenta nie chciał mi naprawić sprzętu na gwarancji! Jakby to była moja wina, że mi się ulało, co nie było moim celowym działaniem. Przy okazji ostrzegam przed niesolidną firmą (nie podam nazwy, bo mi nie zapłacili za antyreklamę).

    • aaa

      03/04/2014 o 14:49

      ewentualnie poprosić o pomoc referat ds ochrony środowiska – zapewne znajdzie na każdej działce „element środowiska, który należy chronić” 😀

      • IZA

        03/04/2014 o 23:49

        to w tym referacie zajmują się także środowiskiem? w jakim sensie?

  15. ryba

    03/04/2014 o 18:41

    ciekawe, ciekawe… 🙂 http://komitetkrzeszowice.pl/?p=209

    • IZA

      03/04/2014 o 23:51

      poszli ostro…. ale innej metody nie ma!

  16. wasyl

    03/04/2014 o 21:01

    Bardzo dziwne podejście niektórych forumowiczów. Jak coś przeciwko Potockim,to komuniści.Sami jesteście komunistami, bo przeciwko innym też można mówić i pisać.A Potoccy to tacy święci raczej nie byli.Poszukajcie w historii i to profesorów , którzy mieli dobre zdanie o tym rodzie. Ja sam ich nie potępiam, i doceniam ich wkład w rozwój Krzeszowic .Jednak na pewne sprawy ,które im nie przysporzyły chluby nie mogę przejść do porządku dziennego.

  17. Biba

    03/04/2014 o 23:18

    Kocham ten Komitet :):):)

  18. Jasiek

    11/04/2014 o 10:20

    Proszę bardzo oddajemy Potockim, ale niech zapłacą wcześniej zaległy podatek od(wszystkich) nieruchomości na konto gminy ponieważ wszyscy mieszkańcy ze swoich podatków utrzymywali te posiadłości, to co za darmo im oddać i dalej płacić pańszczyznę.!!!!!!!!
    Oni sobie uciekli- wyjechali za granicę. Cwaniaków ja bym pogonił i tyle to jest dobytek pokoleń ludności Krzeszowickiej jak już a nie rodziny Potockich.

    • Ridge Forrester

      11/04/2014 o 10:44

      Już widzę jak byś ich pogonił, już się Ciebie boją.
      Po swoje sięgają a Tobie nic do tego.

    • W/W

      11/04/2014 o 13:31

      Pewnie zapłacą podatek, gdy TY, JA i inni zapłacą im za bezumowne korzystanie z ich własności przez lata.
      Boję sie że im się to będzie opłacać kilka razy i to z nawiązką !

  19. Jaber

    18/04/2014 o 19:08

    W rozmowie z „Przełomem” przed laty, ówczesny burmistrz, W. Jagiełło, mówił, iż podpisał „[…]ugodę z Antonim Potockim. Gmina zgodziła się oddać tej rodzinie pałac i park, a oni w zamian zrzekli się praw do innych swoich nieruchomości, których dawniej mieli w Krzeszowicach niemało.”

    Widać się nie zrzekli, a ugodę trącał Azor mokrym nosem.

  20. Anonim

    18/04/2014 o 22:15

    Moim skromnym zdaniem, uważam że nastapiła znaczna szkoda dla gminy że W. Jagiełło nie dokończył tej sprawy. Ale to nie jego wina, bo podstawili mu syfa i nie mógł być wybrany na kolejną kadencję. A obecny burmistrz Cz. Bartl wraz z swoim pełnonocnikiem J. Tryczyńską to już wogóle nie ma nawet krzty pomysłu na negocjacje z potockimi. Wstyd !

  21. Jaber

    23/04/2014 o 00:13

    Burmistrz chce zapytać mieszkańców o nabycie plant! No, to mieszkańców kopnął zaszczyt niemały. Trzeba docenić demokratyczną postawę burmistrza, który ‚zapytowywuje’ mieszkańców o istotne dla życia w mieście sprawy. Może także mistrz naszego burga zacznie pytać mieszkańców, czy ewentualnie mógłby rozjechać ich posesje – oczywiście dla ich dobra – drogami, celowość budowy których jest, jak na razie, owiana mgiełką tajemnicy unoszącej znad wyrobisk kopalń w Czatkowicach oraz Dębniku.

    • ryba

      23/04/2014 o 00:16

      czyżby asekuracja? 😉

      • Jaber

        23/04/2014 o 00:39

        Żenująca pokazówka i pozoranctwo.

        • wm

          23/04/2014 o 08:04

          Jak chce zapytać? Rozesłać ankiety czy zrobić – wzorem Krakowa – referendum?

          • Jaber

            23/04/2014 o 10:12

            Jakby nie chciał, to zasłona dymna.

  22. wm

    23/04/2014 o 10:58

    kolejne dno przechodzi w denko..

  23. gal-anonim

    04/05/2014 o 22:33

    Ludzie podpbno z odsetkami nalezy sie p.Potockim cos ok. MILIARD a to jest 5 lat zbierania podatkow przez Urzad w Krzeszowicach !!!
    bez zadnych inwestycji ROZUMIECIE ???
    nalezy zapalcic za bledne decyzje tylko dlaczego nie urzednicy ???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę