Ławeczka z profesorem już stoi. Jutro oficjalne odsłonięcie

W sobotnie przedpołudnie na placu Franciszka Kulczyckiego zostanie oficjalnie odsłonięty pomnik profesora Kazimierza Wyki, urodzonego w Krzeszowicach historyka i krytyka literatury.

Przed południem trwały ostatnie przygotowania do jutrzejszego odsłonięcia. Pomnika na placu stoi już od kilku dni, w piątek wokół ławeczki dosadzano wrzosy. Naturalnych rozmiarów odlew z brązu to praca Michała Batkiewicza, artysta którego wystawę mieszkańcy miasta mogli podziwiać na krzeszowickim rynku w maju zeszłego roku. Pomnik kosztował 40 tysięcy złotych.

Oficjalne odsłonięcie nastąpi w sobotę, 19 września o godzinie 10:00. W tym dniu, w krzeszowickiej bibliotece będzie można zwiedzić wystawę poświęconą Kazimierzowi Wyce, zostanie też wyświetlony 30 minutowy film. 2015 to rok Kazimierza Wyki, w którym przypada 105 rocznica jego urodzin, 40 rocznica śmierci i 40 rocznica nadania jego imienia krzeszowickiej bibliotece.

Ławeczka z postacią profesora na placu Kulczyckiego i nazwa biblioteki, to nie jedyne ślady obecności Kazimierza Wyki w Krzeszowicach. W latach siedemdziesiątych jego imieniem nazwano jedną z krzeszowickich ulic, przy której stoi rodzinny dom profesora. W 1986 roku Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Krzeszowickiej z okazji 700-lecia lokacji miasta ufundowało tablicę upamiętniającą Wykę. Płaskorzeźba wraz z pamiątkowym wpisem zawisła na budynku przy ulicy Kazimierza Wyki 8.

Czytaj również:

17 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Szkoda tylko, że „posadzono” Go plecami do miasta, w dodatku w miejscu zupełnie przypadkowym, tak jakby brakowało godnego miejsca w Krzeszowicach dla wybitnego Krzeszowiczanina. Gdyby „ławka” nie była podpisana, nigdy bym na to nie wpadła, że to ma być podobizna Kazimierza Wyki.

    • pako napisał(a):

      wydaje ci sie miejsce wcale nie przypadkowe bo … w poblizu strazy miejskiej zeby zaden menel nie pil na laweczce

    • Anonim napisał(a):

      Cóż, może wypada postudiować trochę historii, by łatwiej rozpoznawać profesora 😉 nie wszystkie odlewy muszą być podobizną 1:1 – na tym polega dobra sztuka, by dokonać interpretacji, nie doslownej, a jednej z wielu, własnej dla każdego wykonawcy. Przykładów pomników wielu znamienitych osobistości na całym świecie właśnie tak sporządzonych – bez liku. To, co Ty nazywasz „miejscem zupełnie przypadkowym”, jest wbrew pozorom jednym z niewielu miejsc w obszarze centrum miasta, nakłaniajacym do zatrzymania, wyciszenia i kontemplacji, z dala od miejskiego zgiełku, w otoczeniu zieleni. Przyszłość pokaże, czy to miejsce nabierze dodatkowej wartości dla miasta (potencjalne przeniesienie Magistratu), jednak już teraz zyskało dodatkowe argumenty, by predysponowac do jednej z wartosciowszych przestrzeni miejskich. I tak na koniec, czy aby sam Profesor nie zechcialby odpocząć właśnie przy bibliotece, z dobrą książka u boku? 😉

      • Anonim napisał(a):

        Dzięki za pouczenia. Dane mi było poznać pana Kazimierza Wykę osobiście, więc studiowanie historii „by łatwiej było rozpoznać profesora” nie jest tu potrzebne 😉 Dobra sztuka polega na dobrej interpretacji. Po prostu tyle. Szczerze mówiąc – mniej mnie interesuje liczba „pomników wielu znamienitych osobistości na całym świecie”, a raczej ich jakość artystyczna. A z tym bywa bardzo różnie. Wystarczy zrobić sobie chociażby przegląd pomników JPII rozsianych po całym świecie (podobno już ponad 600) Większość – to karykaturalna interpretacja tej znamienitej postaci.
        W przypadku „ławeczki” pozostanę jednak przy swoim. Przypadkowość miejsca jest faktem, więc dorabianie scenariuszy z potencjalną obecnością Magistratu w przyszłości tej przypadkowości usytuowania nie poprawi, gdyż są to dwa niezależne elementy rzeczywistości, kierujące się odrębnymi prawami w przestrzeni miejskiej 😉

        • Anonim napisał(a):

          Kwestia potencjalnej lokalizacji magistratu, do której się przyssałaś stanowi argument drugorzędny – miejsce to posiada na dzień dzisiejszy inne wartościowe walory, o których napisałem, a które dyskretnie raczyłaś pominąć w swoim ustosunkowaniu się do tematu 😉 Znając lata życia Pana Profesora, domniemuję, iż dane Ci było poznać go w końcowym okresie jego życia, zatem przestudiowanie przez Ciebie zdjęć archiwalnych, jak zmieniał się w poszczególnych okresach swojego życia, nie zaszkodzi, a poszerzy choryzonty o wielorakość możliwych postur jego znamienitej osoby, a zatem możliwa rozbieżność w Twojej ocenie względem odwzorowania jego postaci 😉 Sztuka podlega przede wszystkim dowolnośćci interpretacji, a ocena jakości dobrej sztuki podlega krytykom, przy zachowaniu całej subiektywnosci oceny forumowiczów takich jak Ty i ja 😉 nie warto jednak dokonywać negatu dla samej idei negacji… pozwolisz,ze ja również pozostanę przy swojej – pozytywnej – ocenie całego założenia 😉

          • y napisał(a):

            anonimie z 11.12 dałbyś już spokój bo „hadko słuchać”. Miejsce dobre, postać dobra ,idea dobra. Wreszcie przy okazji coś pasuje wielkością do gladiatora.
            Kameralne rzeżby mogą być znakiem jakości Krzeszowic jako kameralnego miasteczka galicyjskiego.Kilka lat temu przy burzliwej dyskusji o gladiatorze proponowałem w zamian ławeczki. Może uda sie to teraz połączyć. Tylko na miły Bóg należy jak najszybciej coś zrobić z kartonem na którym stoi gladiator.

        • Anonim napisał(a):

          „y”, może gdybyś czytał trochę uważniej… ale powtórzę: nie kwestionuję samej idei ani też lokalizacji w sensie ogólnym, natomiast mam uzasadnione zastrzeżenia do usytuowania rzeźby,które uważam za nieprzemyślane, delikatnie ujmując. Mam również zastrzeżenia do szczegółów samej rzeźby, ale nie narzucam nikomu swoich racji więc również Twojej argumentacji (a raczej braku argumentacji) także nie zamierzam komentować.
          A tak na marginesie, nie Ty jeden proponowałeś w Krzeszowicach kameralne ławeczki w miejsce pompatycznych pomysłów „na pomniki”.

          • Anonim napisał(a):

            Wbrew twojej ocenie, wszyscy czytają uważnie… 😉 Uzasadnione – tylko w Twoim mniemaniu. Zastrzeżenia odnośnie lokalizacji i detali rzeźby tak samo bez jakiejkolwiek podbudowy merytorycznej.

          • Anonim napisał(a):

            Czy akurat wszyscy, mam pewne wątpliwości, ale skoro czujesz się kompetentny wypowiadać za wszystkich, Twoja sprawa 😉 Uzasadnione nie tylko w moim mniemaniu, gdyż bez trudu znalazłam wiele osób z podobnymi zastrzeżeniami. Podbudowy merytorycznej ode mnie nie oczekuj, gdyż ta wymiana zdań niewiele ma wspólnego z merytoryczną dyskusją 😉

          • Anonim napisał(a):

            Czuje się tak samo kompetentny wypowiadać się w imieniu „wszystkich” jak Ty czujesz się kompetentna pisać w imieniu „wielu osób z podobnymi zastrzeżeniami” 😉 Nie obawiaj się, nie śmiałbym oczekiwać od Ciebie jakiejkolwiek podbudowy merytorycznej 😉 Jak widać z powyższej dyskusji, głębsza analiza problemu wbrew Twojemu tokowi myślenia, poparta racjonalnymi argumentami, jest od razu przez Ciebie kategoryzowana jako nie mająca nic wspólnego z merytoryczną 😉 Znamienita większość mieszkańców umie docenić wartość nowego zjawiska artystycznego, choć oczywiście nie wszystkim musi się to podobać 😉 Na koniec dodam, że dużo bardziej wartościowe dla całej inicjatywy byłoby wnoszenie ewentualnych postulatów przed inwestycją, krytyka post factum nie wiele wnosi, wprowadzając ferment i niesmak dla tak ciekawej formy uhonorowania Tej wartościowej postaci dla miasteczka 😉

          • Anonim napisał(a):

            Żarty sobie stroisz ? 😉

          • Anonim napisał(a):

            Przykro mi,że cię rozczarowałem, ale w odróżnieniu od Ciebie – nie 😉

    • Ona napisał(a):

      To „przypadkowe miejsce” jest przed biblioteką, której od równo 40-tu lat Kazimierz Wyka jest patronem.

  2. Anonim napisał(a):

    racja, to wszystko wyjaśnia 😉

  3. Jerzy napisał(a):

    W całej Polsce jest dużo podobnych ławeczek, każda jest inna bo przypomina historię miasta i ludzi, którzy na tych ławeczkach przysiadali, jednym się one podobają, inni mają tych pomników-ławeczek dosyć.
    Cieszę się, że dzięki inicjatywie Pani Dyrektor Hubisz i nasze miasto ma swoją ławeczkę, z której należy się tylko cieszyć, gdyż upamiętnia postać naszego mieszkańca, osoby godnej, historyka, krytyka literatury itd.
    Gratuluję pomysłu i wyboru postaci.

  4. prawda napisał(a):

    brawo Panie Wacławie, więcej tak dobrych pomysłów (choć jak zwykle sukces ma wielu ojców.. sorki matek. Dzięki temu piszą o nas w onet, wyborczej , dzieje.pl i w różnych innych. To się nazywa promocja gminy…

Pozostaw komentarz