PiS rządzi i dzieli. Stanowisko dyrektora ARiMR dla mieszkańca Krzeszowic

Trwa wymiana prezesów w spółkach skarbu państwa oraz instytucjach podległych administracji centralnej. Wiatr zmian dotarł też do Małopolski. Od połowy stycznia nowego dyrektora ma oddział Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Tak, Wy też znacie to nazwisko.

Powołany przez premier Beatę Szydło, Daniel Obajtek, nowy prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prace rozpoczął od wymiany dyrektorów regionalnych oddziałów ARiMR-u. Od połowy stycznia, w budynku przy ulicy Lubicz 25 w Krakowie, obowiązki dyrektora pełni były radny krzeszowickiej Rady Miejskiej, Adam Ślusarczyk.

adam_slusarczyk2

Agencja zajmuje się wdrażaniem instrumentów współfinansowanych z budżetu Unii Europejskiej oraz udziela pomocy ze środków krajowych. Małopolski dddział ARiMR corocznie przeprowadza kampanie wypłat płatności bezpośrednich dla ok. 120 tys. producentów rolnych. Obsługuje też Program Rozwoju Obszarów Wiejskich.

W latach 2010-2014 Ślusarczyk był radnym krzeszowickiej Rady Miejskiej z ramienia PiS-u. W ostatnich wyborach samorządowych do rady się nie dostał, w swoim okręgu przegrał z Wojciechem Poganem. W 2010 roku, bezskutecznie, o fotel burmistrza konkurował z Czesławem Bartlem. Wcześniej przez kilka lat pełnił funkcję prezesa GKS Świt, był też założycielem Fundacji Inicjatyw Lokalnych i Oświatowych. Do niedawna zawodowo związany Małopolskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Karniowicach, gdzie najpierw pełnił funkcję zastępcy dyrektora oddziału, a później kierownika działu.

Fot. materiał wyborczy PiS

Czytaj również:

51 komentarzy

  1. Kozley napisał(a):

    Nasza gmina PIS-em stoi. PIS-em, który współpracuje z burmistrzem i radą miejską. Mamy inteligentnych oraz pracowitych ludzi w starostwie, sejmiku i ministerstwie. Także to kwestia czasu kiedy odczujemy pozytywne zmiany.

    • Dobra zmiana napisał(a):

      Po najbliższych wyborach to i burmistrz będzie z pis

      • gówno prowda napisał(a):

        Już to widzę, chyba ludzie musieliby być ślepi. Dzisiaj w mediach pojawiła się wiadomość o przywróceniu przez wojewodę straży granicznej na zachodniej granicy Polski. Co ze wschodem?

  2. Korzyści napisał(a):

    Jest spora korzyść lokalni przedsiębiorcy odczują wydane duże zarobione pieniądze przez panów nominantów z klucza partyjnego na terenie gminy. Parę złotych nam z podatków wpadnie, więc na zamykane szkoły można przymknąć oko.

  3. Ronaldynio napisał(a):

    Ciekawe czy prezesem lotniska w Balicach też w niedługim czasie zostanie pan z Krzeszowic… ?

  4. jasiek napisał(a):

    czyżby cała „dobra zmiana” miała polegać tylko na wsadzeniu własnych nieudaczników w miejsce obcych nieudaczników?

  5. Anonim napisał(a):

    pod względem zasad i etyki to jednak osobniki zupełnie innej kataegorii

  6. Zmieniacz napisał(a):

    Dobra zmiana to tylko personalia i widząc nowe ustawy to będzie to powszechne. A i kilka pojedynczych przypadków zmian personalnych można odczuć. Aparatczyk za aparatczyka.

  7. Anonim napisał(a):

    Adamczyk pozałatwiał kumplom ciepłe posadki i co z tego za 4 lata inni ich wywalą.

  8. Jaber napisał(a):

    P. Adamczyk zasiada w fotelu Dyrektora małopolskiego oddziału ARiMR jako p.o. Dyrektora. Wymieniono chyba wszystkich dyrektorów oddziałów regionalnych – niektórym wręczono akty powołania na stanowisko, niektórym zaś powierzono pełnienie obowiązków Dyrektora. Ale przypuszczam, że same fotele się nie zmieniły; chyba, że wyposażenie gabinetów okaże się przejawem zbytku, jak w kazusie Komendanta Głównego Policji.

  9. Refleksja napisał(a):

    Coś mi się zdaje że pozbylismy się sprawdzonego i subtelenego układu na rzecz głodnych barbarzyńców.

  10. fan PO napisał(a):

    Nacieszcie się PIS-owcy władzą.Już niedługo wszystko wróci do normy i PO będzie rządzić i wróci doborobyt !

  11. pislamista napisał(a):

    a w międzyczasie w Kopalni Wapienia Czatkowice prezesem został Andrzej Szymkiewicz, dotychczasowy wiceprezes zarządu. Na stanowisko wiceprezesa rada nadzorcza powołała Pawła Danka. Dotychczasowy prezes Sławomir Kosiba został odwołany.

    • guru napisał(a):

      W tej chwili takie roszady to normalka. Nie znam zalet, czy wad tego odwołanego pana, ale np w Wieliczce odwołany człowiek odwalił tytaniczną robotę i to w czasie jego zarządzania to miejsce kwitnie. Pomimo tego wywala się go by wsadzić jakiegoś miernego, ale wiernego aparatczyka. Tak władza ludzi kompetentnych zastępuje byle jakimi, ale lojalnymi. Nawet tam gdzie wypracowują oni piękne pieniądze dla budżetu. Zresztą podobnie miała się sprawa z Orlenem.

      • Guru napisał(a):

        Niestety to nie jest „dobra zmiana” jak nazywa ją pani, która jest prawie premierem. Choć prawie robi wielką różnicę.

      • Anonim napisał(a):

        Znane są również dokładnie odwrotne przypadki, gdy wywala się kogoś miernego, żeby go zastąpić osobą kompetentną i doświadczoną. 😉 Nie mylić z elementarną lojalnością w stosunku do pracodawcy, która zawsze powinna obowiązywać.

        • dzedaj napisał(a):

          Z tym, że pracodawca to taki Pan z Żoliborza wg większości z nich.

        • Guru napisał(a):

          Podaj przykłady. Ja widzę wszędzie polityków lub samorządowców PiS-u. Zresztą najlepiej to widać w ustawie o służbie cywilnej. Nie ma żadnych kryteriów. Dlaczego? Będziemy przyjmować „naszych”, a oni niekoniecznie je mają. Nie rozumiem takiego postępowania i traktowania ludzi. Zwykłych szarych urzędników zatrudnionych w służbie cywilnej.Zastanawiam się z czego to wynika – taka niewiara w ludzi.

          • mieszkaniec napisał(a):

            Przykład idzie z góry. Popatrz na prezesa ten boi się własnego cienia za jego dzienną ochronę mogliby wypłacić 10-ciorgu dzieciom zasiłek 500+.

          • Anonim napisał(a):

            chyba mylisz ustawę o pracownikach samorządowych z ustawą o służbie cywilnej, w której kryteria są dosyć jednoznaczne, np. art. 4, pseudo-konkursy – to jedna fikcja,
            a dla ścisłości – ustawa o służbie cywilnej nie dotyczy gmin i starostw więc o co ten płacz?

          • Guru napisał(a):

            O czym ty mówisz? Przecież ta ustawa to przeszłość. Mówię o ustawie o służbie cywilnej, która została przyjęta przez PiS. Jakie to ma znaczenie, dotyczy zwykłych ludzi, bo to oni stanowią służbę cywilną. Dobrze wykształceni i przygotowani nie należący dotąd do żadnej partii. Rozumiem zmiany kierownictwa, według tych podejrzliwych muszą być „swoi”.

          • Jaber napisał(a):

            Obawiam się, iż w obliczu trwającej dyskusji ogólnonarodowej o in vitro, władze RP będą chciały także, w ramach dopełnienia całości obrazu ‚zapłodnieniowego’, urządzić czystki wśród urzędników Biura Nasiennictwa Leśnego. A to już może ostatecznie przekroczyć limes wytrzymałości narodu!

          • Anonim napisał(a):

            kompetentni i „niezaangażowani” politycznie urzędnicy chyba nie mają się czego obawiać 😉

          • Jaber napisał(a):

            Szczególnie, iż ich niezaangażowanie polityczne oceniać będą jak najbardziej politycznie zaangażowani. Zatem, oznacza to jedynie pospolite i obecne przy okazji każdej zmiany wachty przemodelowanie spojrzenia na niezaangażowanie – niezaangażowanie, lecz u politycznego przeciwnika. Natomiast każdy totumfacki, to na wskroś niezaangażowany, a także a priori kompetentny. A jakże!

          • Anonim napisał(a):

            W teorii – można by się z tym zgodzić, w rzeczywistości – pospolita histeria!

          • Jaber napisał(a):

            Napisałem bardzo spokojnie, bez histerii. Wystarczy prześledzić poczynania kolejnych rządów w spółkach skarbu państwa i instytucjach publicznych, co też uczyniłem, a bez cienia wątpliwości okazuje się, iż obsadzały one gremialnie co ważniejsze stołki nominatami partyjnymi. Politowania godne są także umysły ideologicznie splątane, które próbowały za każdym razem argumentować, iż owi nominaci to jedynie kompetentni i niezaangażowani partyjnie fachowcy. I tak się ten diabelski młyn partyjnej fikcji kręci w Polsce od 1989 r., stanowiąc godną kontynuację sowieckich praktyk z okresu Polski Ludowej – pod względem techniki obsadzania stołków swoimi towarzyszami, różnicy pomiędzy tymi dwoma bytami historycznymi praktycznie nie ma.

          • Anonim napisał(a):

            generalnie się zgadzam, bo taki właśnie obraz rzeczywistości nam się wyświetla niemal za każdym razem, gdy tylko nowa władza zaistnieje na parkietach!
            histerią, a może tylko przeczuleniem nazywam wyolbrzymianie skali zjawiska, chociażby na przykładzie miejscowej gminy; być może się mylę, ale zmiany po ostatnich wyborach nastąpiły głównie na stanowiskach kierowniczych, wcześniej chyba było podobnie, co uważam za rzecz zupełnie normalną w świecie, w którym rządzą na przmian partyjne kliki.

          • Jaber napisał(a):

            W tym podwątku nie chodzi o skalę samorządową, bynajmniej. Zresztą, sprawa wyszła od ustawy o służbie cywilnej, która dotyczy urzędników administracji rządowej, do województw włącznie. W rzeczy samej, ‚obsadzanie swoimi’ przez rządzącą kastę partyjną jest usankcjonowanym prawnie procederem kolesiostwa i kumoterstwa. Wciągnięty już został nawet w ramy oczywistości, a jego apologeci (i zarazem beneficjenci) podpierają się przyzwoleniem wyborców, obśliniają zasady demokracji, czy też bezrozumnie klepią, iż ‚zwycięzca bierze wszystko’.

          • Zmieniacz napisał(a):

            W naszej Gminie jakieś zmiany? Tylko burmistrz i wiceburmistrz się zmienili, stara ekipa trwa.

          • Anonim napisał(a):

            nie tylko, jeszcze co najmniej dwie inne osoby, mocno „zasłużone” dla gminy, poszły sobie w siną dal…

  12. mieszkaniec napisał(a):

    Bardzo ciekawa jest ankieta MON, którą maja wypełnić pracownicy SKW. Wszystko to obrazuje kto nami rządzi.

  13. Jaber napisał(a):

    Nieco a propos:
    Kukiz’15 wnosi o likwidację gabinetów politycznych, czyli jednego z nowotworów, który żre i ssie polski system administracji od lat i równie od lat mnie mierzi niepomiernie. Usadzają się tam aparatczycy grup rządzących na etatach dobrze płatnych: szef gabinetu politycznego ministra: jakieś 9400 zł, podrzędny asystent polityczny: jakieś 3500 zł. Łał, wow, cmok, miodzio… Za tą inicjatywę Kukizów – oklaski.

    Kto chętny, niech spojrzy na listę nowych wraz z uposażeńkami:
    http://gabinetypolityczne.pl/#zarobki

    A jak już spojrzał – czy coś swojskiego, takiego tutejszego na tej liście plasnęło w oczy? Ba…

Pozostaw komentarz