Co wisi w powietrzu i dlaczego burmistrz powinien zacząć się tym przejmować

Szwecja. Ostatni dzień stycznia. Sztokholmska stacja pomiarowa wskazuje na duże zanieczyszczenie powietrza. Stężenie rakotwórczych pyłów może się równać z tym, co od miesięcy wisi nad Pekinem. Po wnikliwej analizie okazuje się, że za ośmiogodzinny smog nad szwedzką stolicą odpowiada… Polska.

Przez ostatnie miesiące w powietrzu wisi prawdziwa bomba. Z palety różnorakich chorób, spowodowanych głębokim wdechem można wybrać sobie raka płuc, krtani, gardła, alergie, astmę, zawał, zator, nadciśnienie, udar, problemy z koncentracją czy bóle głowy. W powietrzu – jak twierdzi portal Smoglab powołując się na zagraniczne badania – wisi też demencja. Jest zatem w czym wybierać, a że wybór pochodzi z gatunku makabrycznych, suweren nie chce mieć go ani w nosie, ani w gardle, ani nawet tam gdzie ma go większość polityków i samorządowców.

Pan Grzegorz z Krzeszowic kupił oczyszczacz powietrza z filtrem HAPA. Producent twierdzi, że wydajność urządzenia to 1 800 godzin. Po 250 godzinach oczyszczacz odmówił współpracy, w tej chwili jest nie do użytku. – W instrukcji jest napisane by wymienić filtry jeśli miga kontrolka lub czuć nieprzyjemny zapach. Zapach jest wręcz wstrętny, a kontrolka miga jak szklanka policyjna – pisze do nas pan Grzegorz i podsyła zdjęcia filtra.

Po lewej nowy filtr od producenta. Po prawej filtr po 250 godzinach używania oczyszczacza powietrza. Zdjęcie nadesłane przez pana Grzegorza.

Gdy na stronie powietrze.malopolska.pl Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego informował o II stopniu zagrożenia zanieczyszczeniem powietrza dla naszej części Małopolski, krzeszowickie centrum kultury wrzucało na swój profil facebookowy zdjęcia z zajęć na „świeżym” powietrzu w ramach ferii w mieście. Mimo, że w komunikacie wyraźnie widniała informacja ostrzegająca przed długotrwałym przebywaniem w otwartej przestrzeni oraz ograniczeniu wysiłku fizycznego np. uprawianiu sportu. W komunikacie zwrócono uwagę, że osobami szczególnie wrażliwymi na zanieczyszczenie powietrza są m.in. dzieci i młodzież poniżej 25 roku życia.

1 lutego ostrzeżenie o złym stanie powietrza zawisło na stronie gminy. Razem z komunikatem Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego pojawił się też apel o „zwrócenie szczególnej uwagi na konieczność stosowania węgla wysokiej jakości, powstrzymania się od palenia w kominkach (tam gdzie jest to możliwe) oraz bezwzględnego zaprzestania spalania odpadów”. Kilka dni wcześniej na stronie gminy zamieszczono ankietę dotyczącą sposobu ogrzewania budynku. Formularz ma służyć inwentaryzacji kotłów i  – jak czytamy na stronie internetowej gminy – pomóc w zaplanowaniu działań na rzecz ochrony i poprawy jakości powietrza oraz rozeznać potrzeby i oczekiwania mieszkańców w zakresie ograniczenia niskiej emisji. W styczniu gmina zakupiła też specjalną szufelkę do pobierania odpadów paleniskowych oraz podpisała umowę z Centralnym Laboratorium Pomiarowo-Badawcze z Jastrzębia Zdroju na ich badanie. Umowa opiewa na kwotę 2 767,50 złotych.

W sprawę walki o czyste powietrze zaangażowali się mieszkańcy. W styczniu powstał pierwszy obywatelski projekt uchwały z apelem do władz gminy o zakup urządzenia do pomiaru zanieczyszczenia powietrza. Przez dwa tygodnie mieszkańcy mogli podpisać listę poparcia. Na początku lutego znalazło się na niej ponad 250 nazwisk mieszkańców gminy. W nadchodzącym tygodniu projekt trafi do biura rady. Zanim zajmą się nim radni dokument musi przejść m.in przed dział prawny. Jednak już teraz wiadomo, że obywatelska akcja odniosła pozytywny skutek. Pod koniec stycznia na swoją interpelację w sprawie zakupu pyłomierzy odpowiedź od burmistrz uzyskał radny Wojciech Pogan. Jak się okazuje burmistrz widzi potrzebą  przeprowadzania pomiarów. W tej chwili urząd miejski jest na etapie rozeznania kosztów zakupu pyłomierzy, kosztów eksploatacji i możliwości dofinansowania takiego przedsięwzięcia – czytamy w odpowiedzi. Pozostaje nam trzymać burmistrza za słowo. Z interpelacją radnego, oraz treścią odpowiedzi burmistrz możecie się zapoznać klikając w zdjęcia.

Czytaj również:

25 komentarzy

  1. lZA napisał(a):

    „W sprawę walki o czyste powietrze zaangażowali się mieszkańcy” – ale z kim oni chcą walczyć? Przecież za smog odpowiadają właśnie mieszkańcy.

    Z drugiej strony 250 nazwisk mieszkańców gminy widnieje pod obywatelskim projektem uchwały z apelem do władz gminy o zakup urządzenia do pomiaru zanieczyszczenia powietrza – to znaczy, że ponad 99,05% dorosłych mieszkańców naszej gminy nie poparło swoim podpisem tej inicjatywy.

    Teraz pytanie – czy zainstalowane pyłomierze pomogłyby filtrowi HEPA pana Grzegorza?

    Drugie pytanie – czy wiadomo ile kontroli palenisk w styczniu 2017r. wykonała SM?

  2. el Manu napisał(a):

    źle, źle i jeszcze raz źle. Za to lza wszystko wie lepiej, na wszystkim się zna – taki Bob Budowniczy Powiatu Krakowskiego :)))

  3. kicker napisał(a):

    @IZA
    Z prawnego punktu widzenia dla Rady nie ma to kompletnie znaczenia, czy pod projektem uchwały podpisało się 250 osób, czy 4000. Procedura jest taka sama czy to dla projektu uchwały podpisanego przez 250 osób co 4000.Poza tym wskaż mi jakąś krzeszowicką inicjatywę z ostatnich kilku lat, którą poparło wpisując na listę swoje imię i nazwisko + PESEL 250 lub więcej mieszkańców?

    • lZA napisał(a):

      Cały czas jest to mniej niż 1% dorosłych mieszkańców gminy – czyli bardzo mało – a problem jest poważny.
      Dla mnie te pyłomierze nie będą tak skuteczne w walce ze smogiem jak kontrole dobrze wyposażonej SM, o czym już pisałam.

      Równie dobrze można ludziom wmówić, że zakup termometrów pomoże walczyć a globalnym ociepleniem.

      • kicker napisał(a):

        @IZA
        Pyłomierze nie służą do walki ze smogiem, tylko są po to, żeby dać wiedzę na temat stanu powietrza. Od tej informacji zależy, czy w ogóle i jakie działania powinny być zainicjowane i prowadzone.
        Zgadzam się w 100 procentach, że powinny być prowadzone kontrolę palenisk przez dobrze wyposażoną straż miejską. A tak w ogóle to kontrola wykonywana przez straż miejską też nie poprawia jakości powietrza, a jedynie daje podstawę do ukarania smrodzącego delikwenta. Straż nie zmusi ani nie zachęci przecież nikogo do wymiany pieca.

        Nie ma żadnego globalnego ocieplenia, a przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza są.

        • lza napisał(a):

          Jak to SM nie zmusi? Kilka mandatów i jest na nowy piec.

          • Miś z okienka napisał(a):

            chyba kilkadziesiąt. najwyższy mandat SM to kilka stówek.
            Tutaj jest potrzebne działanie kompleksowe:
            1. informacja o zagrożeniu – media
            2. edukacja – szkoły/stowarzyszenia/fundacje/koła ekologiczne
            3. zaangażowanie parafii, ośrodków zdrowia, szkół
            4. pomiary
            5. kontrole SM
            6. dofinansowanie wymiany kotłów

            Czy jeśli nie podpisuje się pod jakąś petycja, to znaczy, że jestem przeciw niej? Nie wiemy jakie zdanie mają pozostali, ale wiem, że ponad 250 mieszkańców wykonało pewien wysiłek. Wyszło z domu, powędrowało do sweet stopu czy do tabaku, nie bało się podać PESELU i podpisało się na liście. Mimo, że ksiądz dobrodziej nie krzyczał z ambony, że Bóg daje życia a smog je odbiera, mimo, że nie było apelu lekarzy z krzeszowickiego ośrodka zdrowia, mimo, że burmistrz mówił o dobrym przewietrzaniu w gminie. Oni dostrzegli problem i chwała im za to, bo dzięki nim dostrzegli go tez inni. W miejscowości w której mieszkam do tej pory smog istniał tylko po włączeniu telewizora. Po publikacji wyników pomiarów, być może mało doskonałym narzędziem, z dnia na dzień ludzie poczuli to z czym żyli od dłuższego czasu – smog. Zaczęli pytać o pomiary, rozmawiać o smogu nim w sklepie, ba zaczęli nawet upominać publicznie własnych sąsiadów. Pierwszy, najważniejszy krok został zrobiony. Kolejne należą do naszych władz.

      • Anonim napisał(a):

        Szanowna Pani Iza troszeczkę się chyba pogubiła, bo najpierw pyta przekornie, „z kim oni (mieszkańcy) chcą walczyć?” i następnie sama sobie odpowiada, że ze smogiem 😉 A już się obawiałam, że naprawdę nie wie…
        Tylko co tu zrobić z tymi 99% mieszkańców?

  4. Gie napisał(a):

    Tak teraz zauważyłem:
    „W styczniu gmina zakupiła też specjalną szufelkę”
    Czy ma ktoś zdjęcie tej specjalnej szufelki? 😀 Tak mi się przypomniało że kilka lat temu po Krakowie chodziła Straż Miejska i pobierała próbki z pieców. Ludzie dostawali mandaty. Ktoś się postawił i okazało się że krakowska SM nie miała uprawnień do pobierania próbek. No ale jak czytam w Krzeszowicach mają specjalną szufelkę to pewnie wszystko będzie OK. 🙂

  5. Zefir napisał(a):

    „Wytwórcy” krzeszowickiego smogu palą legalnym paliwem tj. mułem i miałem węglowym zakupionym w legalnie działających składach opału. Do tego robią to w przestarzałych piecach, ale też użytkowanych legalnie, bo żadnych norm do pieców nie ma. Dlatego Straż miejska, ani nawet WIOŚ nic z tym nie może zrobić i nie zrobi. W okolicach Gwoźdźca, gdzie smog jest największy na terenach przemysłowych działają firmy, które ogrzewają całe hale takim właśnie paliwem (mułem, miałem). Kontrolujący rozkładają ręce, bo wszystko dzieje się zgodnie z prawem. I co nam po pyłomierzach? Za walka ze smogiem muszą iść zakaz palenia węglem i OGROMNE pieniądze – na wymianę kotłów i dopłaty do paliwa dla tych, których na to nie stać.

    • Anonim numer boczny 1313 napisał(a):

      Dokładnie.
      Ale jak piszę, że prawo w Polsce jest źle skonstruowane, to mnie tu co poniektórzy wyśmiewają.

    • Ragnar Lodbrok napisał(a):

      To jest Twoja opinia czy podlinkujesz oficjalne statystyki?

      „Kontrolujący rozkładają ręce, bo wszystko dzieje się zgodnie z prawem.” – a co to sądy są?

      „I co nam po pyłomierzach? Za walka ze smogiem muszą iść zakaz palenia węglem i OGROMNE pieniądze – na wymianę kotłów i dopłaty do paliwa dla tych, których na to nie stać.” – jak kogoś nie stać to może sprzedać dom i zamieszkać w bloku.

  6. Gie napisał(a):

    Ta ekipa jeździ z „kozami” i pokazuje różnice w paleniu od góry i od dołu. Może by wpadli do Krzeszowic, np. w poniedziałek, na jarmak zjeżdża się cała okolica to by się doedukowała. Pewnie za darmo nie przyjadą ale na początek walki ze smogiem by wystarczyli.

    https://www.facebook.com/CzysteOgrzewanie/?fref=ts

  7. Anonim napisał(a):

    Dziś siwo, jak nigdy.

  8. Kamila napisał(a):

    Smog na ulicy Sobieskiego w Tenczynku jest większy niż na Gwoźdźcu. A tymczasem w Bostarze ruszyła sprzedaż tzw. Ekomiału. Każdy kto chciałby powąchać jak cudnie pachnie palony Ekomial z Bostaru zapraszam w pobliżu ich punktu sprzedaży przy dworcu PKP w Krzeszowicach w każdy dzień roboczy o 7 rano.

Pozostaw komentarz