Jest wizualizacja nowego budynku krzeszowickiej biblioteki

Tam gdzie dziś stoją stragany z warzywami i niewielkie pawilony handlowe już za kilka lat ma powstać nowoczesny budynek krzeszowickiej biblioteki. Na czwartkowej sesji jego wizualizację mogli zobaczyć radni.

Na parterze czytelnie główna z wypożyczalnią, kawiarenka literacka, czytelnia prasy i sala komputerowa, na pietrze strefa dzieci i młodzieży, zaplecze socjalne, pomieszczenia administracyjne, wyżej hol wystawowy i sala kinowa na 80 miejsc a także trzy pomieszczenia które w przyszłości będzie można wynająć i toalety. W sumie około tysiąca metrów powierzchni użytkowej, w budynku znajdzie się też winda. Tak ma w przyszłości wyglądać krzeszowicka biblioteka.

Koszt budowy oszacowano na 2.8 miliona złotych. Pieniądze na jej powstanie mogłyby pochodzić z ministerialnego programu rozwoju czytelnictwa „Infrastruktura Bibliotek 2016–2020”.  Dyrekcja złożyła do niego wniosek już rok temu, ale bez powodzenia. Krzeszowicka biblioteka straciła punkty ponieważ nie dysponowała działką pod budowę obiektu. Od września sytuacja się jednak zmieniła. Radni zgodzili się na przekazanie bibliotece 16-arowej działki przy ulicy Szkolnej, gdzie dziś mieszczą się pawilony handlowe. Dzięki temu przy ocenie wniosku biblioteka może zyskać dodatkowe punkty.

O pieniądze na budowę nowoczesnej biblioteki gmina zamierza też zawalczyć w programie rewitalizacji. Jeśli uda się pozyskać fundusze nowy, wybudowany w technologii pasywnej obiekt, mógłby powstać już w 2020 roku.

Autorem wizualizacji jest krakowska pracownia Architektura Pasywna Pyszczek i Stelmach.

Czytaj również:

109 komentarzy

  1. R.Sz napisał(a):

    Piękny projekt! Trzymam kciuki, żeby końcowy efekt był równie ciekawy co wizualizacja.

  2. Gie napisał(a):

    Parking przy bibliotece jest przewidziany na ile miejsc?

    • Anonim napisał(a):

      Jest obok, przy placu Kulczyckiego.

      • Gie napisał(a):

        No OK, ale tamten parking jest chyba dla innych celów? I już jest i raczej wszystkie miejsca są zajęte. Jeśli dobrze kojarzę w Krakowie, jeśli powstaje jakiś budynek to inwestor musi zapewnić ileś tam miejsc parkingowych. Zależnie od liczby osób która ma przebywać w budynku. Jeśli w bibliotece ma być sala na 80 osób to wypadałoby zrobić jakieś 20 miejsc parkingowych na potrzeby tylko tego budynku. Może jak będą tam już ryć w ziemi to mogliby rozbić jakiś poziom -1 dla parkingu? Ot choćby pod tym placykiem widocznym na zdjęciu. Tym bardziej przydałby się tam parking że w tej okolicy pojawią się wszystkie urzędy.

        Tak na marginesie. Ten budynek nie mógłby mieć jednego piętra więcej? Krzeszowice raczej nie mają bólu głowy z nadmierną ilością powierzchni w budynkach. A chyba taniej „dorzucić” jeden poziom niż budować taką powierzchnię gdzieś ekstra. I dla czego ten dach ma skosy? Każdy kto zagospodarowywał strych wie jakie to marnotrawienie powierzchni. Ten budynek nie mógłby mieć płaskiego dachu na którym latem można by rozłożyć parasole i otwierać knajpkę z ładnym widokiem na okolicę?

        • gosz napisał(a):

          Wiesz o czym mówisz, człowieniu?
          Podziemny parking, wiesz jakie to koszta?

          może za budynkiem biblioteki będą jakieś miejsca parkingowe. Jeszcze nic nie wiadomo, ale już narzekajo 😛

          A dach jest spadzisty, żeby ładnie wyglądał.

          • Anonim napisał(a):

            …….i to ma być najważniejszy budynek, a urząd miejski po rozrzucany po innych budynkach.

          • Dyżurny satyryk napisał(a):

            No widzisz Anonimie, że diabeł tkwi w szczególe…
            …gmina bibliotekę wiedzy oddaje innym, a sama nie ma się podziać w ogóle.

            😉

          • Gie napisał(a):

            Nie wiem jakie to koszta ale chętnie się dowiem. Ile będzie drożej? 100%, 50%, 10%? To nie jest inwestycja na chwilę tylko na dziesiątki lat. Miejsca parkingowe tak czy siak muszą powstać:
            „Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne.”
            http://www.architektura.info/index.php/prawo/warunki_techniczne_budynki/dzial_ii_zabudowa_i_zagospodarowanie_dzialki_budowlanej/rozdzial_3_miejsca_postojowe_dla_samochodow_osobowych

            To już nie można zrobić płaskiego dachu, który można zagospodarować, tak by budynek wyglądał ładnie?

            Jeszcze mnie zastanowiło jedno. Biblioteka powstanie w tym a nie innym miejscu tylko dlatego że znalazła się działka czy ktoś ma wizję przyszłości Krzeszowic i to było najlepsze miejsce? Czy jest jakaś lista budynków które powinny powstać w ciągu najbliższych kilkunastu lat i jeśli jest to czy są plany gdzie je umiejscowić by miało to ręce i nogi? Czy może będzie tak jak w jednej scenie w filmie Poszukiwany, poszukiwana – gdzie dyrektor przestawia bloki na makiecie, przestawia nawet jezioro. 🙂

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        …najlepiej by było…
        …gdyby w samej bibliotece miejsc parkingowych przybyło…
        …wtedy by może publicznie bibliotekę odwiedzali…
        …gdyby swoimi wypasionymi furami do środka wjechali…

        😉

    • Anonim napisał(a):

      NA nogach można podejść nic się nie stanie.

      • Gie napisał(a):

        Skąd podejść? Z drugiego końca miasta? Z sąsiednich wsi? Z innego parkingu na którym i tak nie ma już miejsca?

        • ech, Gie :) napisał(a):

          na wsiach biblioteki majo, do kina do krakowa jeżdżo, w mieście miastowe bedom korzystać. Na nogach, bo to zdrowiej i czyściej. 😀

        • gruszek okruszek napisał(a):

          Na Sportowej nawet w największym szczycie jest mnóstwo wolnych miejsc. Korona nikomu z głowy nie spadnie, jeśli przejdzie te 200 m. Ludzie, to teraz chcieliby autem do środka wjechać.

          • Anonim napisał(a):

            Tak, chyba pod Czatkowicami…

          • Gie napisał(a):

            Wklejałem linka, nie wiem dlaczego go nie widać. Tu nie chodzi o czyjąś koronę, podejście, zaparkowanie gdzieś indziej. Prawo budowlane nakazuje wybudowanie parkingu przy takim obiekcie:

            „Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne.”

          • Anonim napisał(a):

            Dz.U.2015.0.1422 t.j. – Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie

  3. Dyżurny satyryk napisał(a):

    …byle jakiś mondry prawnik, od tak – bez przyczyny…
    …przejął, jak rewitalizacji… wirtualizację budynku gminy…

    😉

    • gosz napisał(a):

      He? Fajnie że jest rytm, ale zgubiłeś gdzieś sens.

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        Bez sensu wszystkich słów ze statystyk wynika…
        …że najlepiej się mają gaże… polityka i… satyryka…

        😉

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        … nie wnikam w gary Temidy…
        … bo po co wywarzonym ludzim robić jakieś wstydy…

        😉

        • gosz napisał(a):

          Uracz nas, drogi satyryku, swoją godnością. Bo nawet nie będzie jak Ci pomnika wystawić 😉

          • Dyżurny satyryk napisał(a):

            …w swojej anonimowej godności…
            …nie żądam pomników jakości…
            …ważnym jest, że w sercu gminnym…
            …apolitycznie jestem niewinnym…

            😉

  4. Mordeczka napisał(a):

    Piękny nowoczesny … oby się udało doprowadzić do finału

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      …nie wszysko jest złotem, co złotem sie mieni…
      …czasem i odkrywcy złota… szukają złota wśród kamieni…

      ;

      • Mordeczka napisał(a):

        Skąd u ciebie człowieku tyle jadu .. tyle negatywnego podejścia ??? Współczuje

        • Dyżurny satyryk napisał(a):

          Zapytaj innych, czy tak samo myślą…
          …a potem dopiero jadem odpłać mi, byle nie z zawiścią.

          😉

  5. Anonim napisał(a):

    Ty mierny satyryku te twoje wypociny są już nudne sam ze sobą rozmawiasz i myślisz że to bawi ludzi
    Te psełdo żarty są tak zabawne jak uroczystość pogrzebowa

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      Może i mierny…
      … ale kulturze i etyce wierny…

      😉

      • Anonim napisał(a):

        … ale kulturze i etyce wierny… – to naprawdę było śmieszne! Kulturalny i etyczny – 100 % kindersztuby.

  6. Mordeczka napisał(a):

    Dyżurny satyryku .. współczuje kompleksów, które powodują u ciebie same żale, frustrache

  7. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Prorokiem nie jestem, jak Ty Anonimie…
    … tylko na faktach konfrontuję nick i swoje imię.

    😉

  8. Dyżurny satyryk napisał(a):

    …i szacun dla Ciebie i Twojej wyobraźni…
    …by inni się nie domyślili, że masz polityczne rozdwojenie jaźni.

    😉

    • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

      Bydło, zwykle do domu powracać leniwe,

      Teraz zbiega się tłumnie, pasterzy nie czeka

      I opuszczając strawę, do domu ucieka.

      Buhaj racicą ziemię kopie, orze rogiem

      I całą trzodę straszy ryczeniem złowrogiem;

      Krowa coraz ku niebu wznosi wielkie oko,

      Usta z dziwu otwiera i wzdycha głęboko;

      A wieprz marudzi w tyle, dąsa się i zgrzyta,

      I snopy zboża kradnie, i na zapas chwyta.

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        Dawaj, dawaj…
        …i nie przestawaj…
        …chyba do pięt Ci doróść nie mogę…
        …wezmę więc u Ciebie korepetycje, a nie podatniczą zapomogę.
        Co sądzisz o tym przyjacielu…
        …bu mieć takiego ucznia, jakich nie ma wielu?…

        😉

        • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

          Ptastwo skryło się w lasy, pod strzechy, w głąb trawy;

          Tylko wrony, stadami obstąpiwszy stawy,

          Przechadzają się sobie poważnemi kroki,

          Czarne oczy kierują na czarne obłoki;

          Wytknąwszy język z suchej, szerokiej gardzieli

          I skrzydła roztaczając, czekają kąpieli;

          Lecz i te, przewidując nazbyt mocną burzę,

          Już w las ciągną, podobne wznoszącej się chmurze.

          Ostatnia z ptaków, lotem nieścigłym zuchwała

          Jaskółka, czarny obłok przeszywa jak strzała,

          Wreszcie spada jak kula.

          Właśnie w owej chwili

          Szlachta z Moskwą okropną walkę zakończyli

          I chronią się gromadnie w domy i stodoły,

          Opuszczają plac boju, gdzie wkrótce żywioły

          Stoczą walkę.

          Na zachód jeszcze ozłocona

          Ziemia świeci ponuro, żółtawo-czerwona;

          Już chmura, roztaczając cienie na kształt sieci,

          Wyławia resztki światła, a za słońcem leci,

          Jak gdyby je pochwycić chciała przed zachodem.

          Kilka wichrów raz po raz prześwisnęło spodem,

          Jeden za drugim lecą, miecąc krople dżdżyste,

          Wielkie, jasne, okrągłe, jak grady ziarniste.

          Nagle wichry zwarły się, porwały się wpoły,

          Borykają się, kręcą, świszczącemi koły

          Krążą po stawach, mącą do dna wody w stawach;

          Wpadli na łąki, świszczą po łozach i trawach,

          Pryskają łóz gałęzie, lecą traw przekosy

          Na wiatr, jako garściami wyrywane włosy,

          Zmieszane z kędziorami snopów; wiatry wyją,

          Upadają na rolę, tarzają się, ryją,

          Rwą skiby, robią otwor wichrowi trzeciemu,

          Który wydarł się z roli jak słup czarnoziemu,

          Wznosi się, jak ruchoma piramida toczy,

          Łbem grunt wierci, z nóg piasek sypie gwiazdom w oczy,

          Co krok wszerz wydyma się, roztwiera ku górze

          I ogromną swą trąbą otrębuje burzę.

          Aż z całym tym chaosem wody i kurzawy,

          Słomy, liścia, gałęzi, wydartej murawy,

          Wichry w las uderzyły i po głębiach puszczy

          Ryknęły jak niedźwiedzie.

          A już deszcz wciąż pluszczy,

          Jak z sita, w gęstych kroplach; wtem rykły pioruny,

          Krople zlały się razem; to jak proste stróny

          Długim warkoczem wiążą niebiosa do ziemi,

          To jak z wiader buchają warstami całemi.

          Już zakryły się całkiem niebiosa i ziemia,

          Noc je z burzą od nocy czarniejszą zaciemia.

          Czasem widnokrąg pęka od końca do końca,

          I anioł burzy na kształt niezmiernego słońca

          Rozświeci twarz, i znowu, okryty całunem,

          Uciekł w niebo i drzwi chmur zatrzasnął piorunem.

          Znowu wzmaga się burza, ulewa nawalna

          I ciemność gruba, gęsta, prawie dotykalna.

          Znowu deszcz ciszej szumi, grom na chwilę uśnie;

          Znowu wzbudzi się, ryknie i znów wodą chluśnie.

          Aż się uspokoiło wszystko; tylko drzewa

          Szumią około domu i szemrze ulewa.

          • Dyżurny satyryk napisał(a):

            No… tu już nie ma chwytu…
            …by się go trzymać – nie lecąc z zachwytu…

            😉

          • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

            Po zawarciu układów wyszedł z izby Ryków,

            A Robak kazał wezwać szlachtę wojowników,

            Do których Podkomorzy z powagą tak mówi:

            „Bracia! Bóg dziś naszemu szczęścił orężowi,

            Ale muszę Waćpaństwu wyznać bez ogródki,

            Że z tych niewczesnych bojów złe wynikną skutki;

            Zbłądziliśmy i nikt tu z nas nie jest bez winy:

            Ksiądz Robak, że zbyt czynnie rozszerzał nowiny,

            Klucznik i szlachta, że je pojęła opacznie.

            Wojna z Rosyją jeszcze nieprędko się zacznie,

            Tymczasem, kto miał udział najczynniejszy w bitwie,

            Ten nie może bezpieczny zostać się na Litwie;

            Musicie więc do Księstwa uciekać, Panowie,

            A mianowicie Maciej, co się Chrzciciel zowie,

            Tadeusz, Konew, Brzytew – niech unoszą głowy

            Za Niemen, gdzie ich czeka zastęp narodowy;

            My na was nieobecnych całą winę zwalim

            I na Płuta; tak resztę rodzeństwa ocalim.

            Żegnam was nie na długo; są pewne nadzieje,

            Że nam z wiosną swobody zorza zajaśnieje

            I Litwa, co was teraz żegna jak tułaczy,

            Wkrótce jako zwycięskich swych zbawców zobaczy.

            Sędzia wszystko, co trzeba, zgotuje na drogę

            I ja pieniędzmi, ile zdołam, dopomogę”.

            Czuła szlachta, że mądrze Podkomorzy radził;

            Wiadomo, że kto z ruskim carem raz się zwadził,

            Ten już z nim na tej ziemi nie zgodzi się szcz�rze

            I musi albo bić się, albo gnić w Sybirze.

            Więc nic nie mówiąc, smutnie po sobie spójrzeli,

            Westchnęli; na znak zgody głowami skinęli.

            Polak, chociaż stąd między narodami słynny,

            Że bardziej niźli życie kocha kraj rodzinny,

            Gotów zawżdy rzucić go, puścić się w kraj świata,

            W nędzy i poniewierce przeżyć długie lata,

            Walcząc z ludźmi i z losem, póki mu śród burzy

            Przyświeca ta nadzieja, że Ojczyźnie służy.

            Oświadczyli, że zaraz wyjeżdżać gotowi.

            Tylko się to nie zdało panu Buchmanowi:

            Buchman, człowiek rozsądny, w bitwę się nie wmieszał,

            Ale słysząc, że radzą, głosować pośpieszał.

            Znajdował projekt dobrym, lecz chciał przeinaczyć,

            Dokładniej go rozwinąć, jaśniej wytłumaczyć,

            A naprzód komisyją legalnie wyznaczyć,

            Która by rozważyła emigracji cele,

            Środki, sposoby tudzież innych względów wiele;

            Nieszczęściem, krótkość czasu była na zawadzie,

            Że się nie stało zadość Buchmanowej radzie.

            Szlachta żegna się śpiesznie i już w drogę rusza.

          • Anonim napisał(a):

            No co jest dyżurny? Nie wyrabiasz?

  9. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Tak sobie po prostu myślę jakeś tam swoje dyrdymały…
    …że jakbym sam skorzystał z korepetycji, to pewnie za sobą pociągnąłbym pułk cały…
    …a może udałoby się poprosić nawet generała…
    …w końcu jak on on się nie da uprosić, to za nim też nie pójdzie armia cała…

    😉

    • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

      Lecz Tadeusz podbiega i z żywością mówi:

      „Czymże zdołam odwdzięczyć dobremu Stryjowi,

      Który tak o me szczęście ustawnie się trudzi!

      Ach, dobry Stryju! Byłbym najszczęśliwszy z ludzi,

      Gdyby mi Zosia była dzisiaj zaręczona,

      Gdybym wiedział, że to jest moja przyszła żona.

      Przecież powiem otwarcie: dziś te zaręczyny

      Do skutku przyjść nie mogą; są różne przyczyny…

      Nie pytaj więcej. Jeśli Zosia czekać raczy,

      Może mnie wkrótce lepszym, godniejszym obaczy,

      Może stałością na jej wzajemność zarobię,

      Może troszeczką sławy me imię ozdobię,

      Może wkrótce w ojczyste wrócim okolice;

      Wtenczas, Stryju, wspomnę ci twoje obietnice,

      Wtenczas na klęczkach drogą powitam Zosienkę

      I jeśli będzie wolna, poproszę o rękę;

      Teraz porzucam Litwę może na czas długi,

      Może Zosi tymczasem podobać się drugi;

      Więzić jej woli nie chcę; prosić o wzajemność,

      Na którąm nie zasłużył, byłaby nikczemność”.

      Gdy te słowa z uczuciem mówił chłopiec młody,

      Zaświeciły mu, jako dwie wielkie jagody

      Pereł, dwie łzy na wielkich błękitnych źrenicach

      I stoczyły się szybko po rumianych licach.

      Ale Zosia ciekawa z głębiny alkowy

      Śledziła przez szczelinę tajemne rozmowy;

      Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało

      Opowiedział swą miłość, serce w niej zadrżało,

      I widziała tych wielkich dwoje łez w źrenicach.

      Choć dojść nie mogła wątku w jego tajemnicach:

      Dlaczego ją pokochał? dlaczego porzuca?

      Gdzie odjeżdża? przecież ją ten odjazd zasmuca.

      Pierwszy raz posłyszała w życiu z ust młodziana

      Dziwną i wielką nowość, że była kochana.

      Biegła więc, gdzie stał mały domowy ołtarzyk,

      Wyjęła zeń obrazek i relikwijarzyk:

      Na obrazku tym była święta Genowefa,

      A w relikwiji suknia świętego Józefa

      Oblubieńca, patrona zaręczonej młodzi;

      I z temi świętościami do pokoju wchodzi.

  10. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Wszystko jest OK, bo mnie nie wzrusza…
    … nawet plagiat „Pana Tadeusza”…
    Natomiast będę mile zaskoczony…
    …jeśli „bohaterski” Anonim ubierze się w jakiś stały nick – niekoniecznie niemiło kojarzony.

    😉

    • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

      Lecz Hrabia, z Telimeną wszedłszy niespodzianie,

      Uważał młodej pary czułe pożegnanie,

      Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie:

      „Ileż – rzekł – jest piękności choć w tak prostej scenie!

      Kiedy dusza pasterki z wojownika duszą,

      Jak łódź z okrętem w burzy, rozłączyć się muszą!

      Zaiste! nic tak uczuć w sercu nie rozpala,

      Jako kiedy się serce od serca oddala.

      Czas jest to wiatr: on tylko małą świecę zdmuchnie,

      Wielki pożar od wiatru tem mocniej wybuchnie.

      I moje serce zdolne mocniej kochać z dala.

      Panie Soplico! Miałem ciebie za rywala;

      Ten błąd był jedną z przyczyn naszej smutnej zwady,

      Która mię przymusiła dostać na was szpady.

      Postrzegam błąd mój, boś ty wzdychał ku pasterce,

      Ja zaś tej pięknej Nimfie oddałem me serce.

      Niech we krwi wrogów nasze utoną urazy,

      Nie będziem się zbójczemi rozpierać żelazy.

      Niech się inaczej spór nasz zalotny rozstrzygnie:

      Walczmy, kto kogo czuciem miłości wyścignie!

      Zostawim oba drogie serc naszych przedmioty,

      Pośpieszymy obadwa na miecze, na groty;

      Walczmy z sobą stałością, żalem i cierpieniem,

      A wrogów naszych mężnym ścigajmy ramieniem”.

      Rzekł i na Telimenę spójrzał, ale ona

      Nic nie odpowiadała, strasznie zadziwiona.

      „Mój Hrabio – przerwał Sędzia –

      po co chcesz koniecznie

      Wyjeżdżać? Wierz mi, w twoich dobrach siedź bezpiecznie.

      Szlachtę biedną rząd mógłby odrzeć i przechłostać,

      Ale ty, Hrabio, pewien jesteś cały zostać;

      Wiesz, w jakim rządzie żyjesz, jesteś dość bogaty,

      Wykupisz się od więzień połową intraty”.

      „To niezgodna – rzekł Hrabia – z moim charakterem;

      Nie mogę być kochankiem, będę bohaterem;

      W miłości troskach – sławy zwę pocieszycielki;

      Gdy jestem nędzarz sercem, będę ręką wielki”.

      Telimena pytała: „Któż Panu przeszkadza

      Kochać i być szczęśliwym!” –

      „Mych przeznaczeń władza –

      Rzekł Hrabia – ciemność przeczuć, które ruchem tajnym

      Rwą się ku stronom obcym, dziełom nadzwyczajnym.

      Wyznaję, że dziś chciałem na cześć Telimenie

      U ołtarzów Hymena zapalić płomienie,

      Ale mi dał zbyt piękny przykład ten młodzieniec,

      Sam dobrowolnie ślubny swój zrywając wieniec

      I biegąc serca swego doświadczać w przeszkodach

      Zmiennych losów i w krwawych wojennych przygodach.

      Dziś otwiera się nowa i dla mnie epoka!

      Brzmiała odgłosem broni mej Birbante-rokka,

      Oby ten odgłos równie w Polszcze się rozszerzył!”

      Skończył i dumnie szpady rękojeść uderzył.

      „Jużci – rzekł Robak – trudno ganić tę ochotę;

      Jedź, weź pieniądze, możesz usztyftować rotę,

      Jak Włodzimierz Potocki, co Francuzów zdziwił

      Dając na skarb milijon; jak książę Radziwiłł

      Dominik, co zastawił dobra swe i sprzęty

      I dwa uzbroił nowe konne regimenty.

      Jedź, jedź, a weź pieniądze; rąk tam dosyć mamy,

      Ale grosza brak w Księstwie; jedź Wasze, żegnamy”.

    • Anonim napisał(a):

      Lepiej mieć Loðbrók’a nicka,
      Niż wyświechtanego dyżurnego satyryka

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        Anonimie drogi, być może mój kiedysiejszy kolego, za mało mi już życia, bym się bał zostało…
        … zanim odejdę, wyjawię publicznie to, przez co mnie boli serce i ciało…
        …nie po to, by mścić się na kimkolwiek…
        …lecz po to, by ciemna masa wiedziała cokolwiek…

        😉

        • Anonim napisał(a):

          Ciemna masa z Twoich wpisów niczego się nie dowie
          Co jakiś satyryk na łamach forum powie
          Bo nawet jeśli ów satyryk rymować umie
          To ciemna masa nieoczytana i nieobeznana tego nie zrozumie

          • Anonim napisał(a):

            widzę, że ciężko odpowiedzieć ? 🙂

          • Dyżurny satyryk napisał(a):

            Nie ciężko mi na Twą zaczepkę znaleźć odpowiedź…
            …ale podaruję ją sobie, by za nią nie czekała mnie spowiedź.

            😉

  11. Dyżurny satyryk napisał(a):

    I tu jest właśnie miłe potwierdzenie…
    …że go trzeba szukać w bibliotecznej arenie.
    …i właśnie stąd już się nie dziwe…
    …że tożsamość swą przed tłumem ukrywa chciwie.

    😉

  12. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Przykre jest to, że wśród niedouczonego narodu…
    …manipulacja jest celem politycznego wzwodu.

    😉

    • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

      Telimena, smutnemi rzuciwszy oczyma:

      „Niestety – rzekła – widzę, że cię nic nie wstrzyma!

      Rycerzu mój, w wojenne kiedy wstąpisz szranki,

      Obróć czułe spójrzenie na kolor kochanki!

      (Tu wstążkę oderwawszy od sukni, zrobiła

      Kokardę i na piersiach Hrabi przyszpiliła).

      Niech cię ten kolor wiedzie na działa ogniste,

      Na kopije błyszczące i deszcze siarczyste,

      A kiedy się rozsławisz walecznemi czyny

      I gdy nieśmiertelnemi przesłonisz wawrzyny

      Skrwawiony szyszak i hełm twój zwycięstwem hardy,

      I wtenczas jeszcze oko zwróć do tej kokardy.

      Wspomnij, czyja ten kolor przyszpiliła ręka!”

      Tu mu podała rękę.

      Pan Hrabia przyklęka,

      Całuje; Telimena zbliżyła do oka

      Chustkę, a drugiem okiem pogląda z wysoka

      Na Hrabię, który żegnał ją mocno wzruszony.

      Ona wzdychała, ale ruszyła ramiony.

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        …poczekamy sobie spokojnie do kończ 12 księgi…
        …i wówczas sprawdzimu, czy konkretny Anonim zna chociażby proste potęgi…
        …i jeśli zna i sumą rachuje…
        … to znaczy, że przebiegły, jak inna nacja swój schemat buduje.

        😉

  13. Anonim napisał(a):

    Ragnarr – chcesz zaspamować całą stronę ?? Żal Ci 4 litery ścicnął, że nie jesteś w stanie sam wymyślić podstawowego rymu, tylko musisz robić idiotyczne kopiuj – wklej ??
    Weź wyluzuj, maj idzie, wiosna. A Ty próbujesz za wszelką cenę podreperować swoje „ego”, pokazując niezbyt rozgarnięte swoje życie,

    • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

      Spam za spam.

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      …szybko ta moherowa armia się znużyła…
      …i 12 księgi w swym uporze nie dokończyła…
      …13 też jest w tzw. niechcianym 3-m obiegu…
      …będzie i 14 – napisana „satyrycznie” w biegu.

      😉

      • Ragnarr Loðbrók napisał(a):

        Ileż to razy chciałem serce me otworzyć

        I już się nawet przed nim do prośb upokorzyć,

        Lecz spójrzawszy mu w oczy, spotkawszy wejrzenia

        Zimne jak lód, wstyd mi było mojego wzruszenia;

        Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować

        O sprawach, o sejmikach, a nawet żartować.

        Wszystko to, prawda, z pychy, żeby nie ubliżyć

        Imieniowi Sopliców, żeby się nie zniżyć

        Przed panem prośbą próżną, nie dostać odmowy,

        Bo jakież by to były między szlachtą mowy,

        Gdyby wiedziano, że ja, Jacek…

        Soplicy Horeszkowie odmówili dziewkę!

        Że mnie, Jackowi, czarną podano polewkę!

      • Anonim napisał(a):

        Ale spamujecie forum tego bloga, są jakieś inne blogi dla poetów tam zaparaszamy…

        • Dyżurny satyryk napisał(a):

          Pewnie są, zarówno dla spamerów, szpanerów i innych odmienności…
          …zapraszam też zatem Was tam poczytać swoje tożsame słabości.

          😉

        • Dyżurny satyryk napisał(a):

          Nie zaskoczy mnie już nic w gminy aferze…
          …jak se pościelili, to niech tera siedzą pedałując na rowerze…
          I sygnały już pierwsze dostałem od innych…
          …że wytaczają działa… lecz nie do nieuczciwie pobranych poborów, ale do… za te nieuczciwe praktyki… do niewinnych.

        • Dyżurny satyryk napisał(a):

          I to na razie tyle wieści gminnych…
          …reszty zainteresowani – dowiedzą się od innych.

          😉

          • Anonim napisał(a):

            W ubogiej izbie gość zjawił się błogi:

            Słoneczny promień wiosenny, majowy!

            Wszedł przez okienko z szybami drobnemi

            I jasnym snopem rzucił się po ziemi,

            Jak złota strzała padł na stół sosnowy,

            Na deski starej, spaczonej podłogi,

            Na tapczan nędzny, zasłany barłogiem,

            Na komin pusty, zimny, bez ogniska,

            Na obraz, który jaskrawie wybłyska

            Złocistą glorią w poddaszu nędzarza,

            Tak, jakby mógł Ten, co biednych jest Bogiem

            I miłosierdziem, i smutnych odwagą,

            Gromadzić skarby u swego ołtarza

            I stać w purpury blaskach i kamieni,

            Gdy ludzie głodni, nędzni, opuszczeni,

            Korząc się przed nim, biją w pierś swą – nagą!

  14. rupieć napisał(a):

    Czekam z niecierpliwością na prezentację przez burmistrza projektu basenu. Jak gmina wydała tyle kasy na basen, to może warto się tym podzielić z mieszkańcami? Czy może papiery dotyczące basenu tak jak plan zagospodarowania są utajnione dla obywateli?

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      …no widzisz? to nie fair, że ci z góry, obywatela rupiecia….
      …olewają i traktują jak normalnie obywatelskiego – śmiecia.

      😉

  15. Dyżurny satyryk napisał(a):

    A mnie się marzy…
    …by w naszej Krzeszowickiej jakiekolwiek straży…
    …było tak, ja potrzebujący ich usług jakikolwiek obywatel – sobie tylko wymarzy.

    😉

  16. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Wymarzy przez RZ, w razie wątpliwości…
    …a nie przez Z z kropką trafia do świadomości.

    😉

    • Anonim napisał(a):

      Kiedyś Waryński, a dzisiaj ty –
      Czego więcej: dumy czy radości?
      Na śmierć za wolność tysiące szły
      I ginęły na stopniach wolności.
      Otwierasz – zwyczajne słowa,
      Druczek z nazwiskiem, pieczęcią,
      A krwią je przypieczętował
      Buczek i Pięćdziesięciu.

      Kiedyś oni, a dzisiaj ty –
      Czego więcej: dumy czy radości?
      Że tak jak oni teraz my
      Wznosimy piętra przyszłości.

      Zgiełk strajków i demonstracji,
      Pierś towarzysza salwą rozdarta –
      Przyjrzyj się legitymacji:
      Walka – Historia – Partia.

      Każdy dzień nas unieśmiertelnia
      W betonie, granicie, stali,
      Na sierpach, oskardach i kielniach –
      Socjalizm!

  17. JERZY napisał(a):

    Czy to co wyżej napisane ma nazywać się dyskusją nad celowością budowy? Wsparciem decyzji burmistrza i rady? Jakoś mi na to nie wygląda.
    Ponadto zastanawiam się jak taki duży, wielofunkcyjny budynek, parking, zmieści się na 16 arowej działce, jak zostaną zachowane wymagane odległości, które zwykłego obywatela obowiązują, no ale od tego są tęgie głowy aby te przepisy ominąć a ja nie znam dokładnych gabarytów budynku.

  18. Anonim napisał(a):

    TO ZŁE MIEJSCE= za małe na tą inwestycję!1 ta działka powinna być zapleczem dla szkoły-ławeczki ,zieleń,
    biblioteka bardziej pasuje na opuszczonym terenie na UL . SZKOLNEJ po spółdzielni za OLECHEM!!!!!!DLACZEGO?? DZIECI SĄ PRZYWOŻONE I ODWOŻONE PRZEZ RODZICÓW SAMOCHODAMI I TAM JESZCZE ROBIĆ RUCH PRZY BIBLIOTECE??? To lepiej zrobić bezkolizyjne rondo.

    • GUTEK napisał(a):

      NO PEWNIE! za tym sklepem zoologicznym??? tam 4 razy większy plac , wyburzyć stare budy i po sprawie! nawet zmieści się biblioteka z wewnętrznym placem z zielenią!! ale trzeba mysleć troszkę . a nie???

      • Dyżurny satyryk napisał(a):

        Trochę chyba za blisko Sądu…
        …by doszło do takiego gminy władz samosądu.

        😉

  19. MILKA napisał(a):

    A z okien szkoły dzieci będą patrzyły na ścianę molocha!!
    W cieniu ,bez promyków słońca!! brawo pseudo architekci.

    • Dyżurny satyryk napisał(a):

      E tam… czepiasz się MILKA architektonicznego molocha…
      …szkoła ma po ciemku kształcić obywatelskiego motłocha.

      😉

  20. :D napisał(a):

    czy w TYM mieście kiedykolwiek ktokolwiek zadowolon będzie? odpowiadam. Nie. Poniewuż każden jest mądrzejszy od aktualnie sprawujących władzę. I tak tu będzie na wieki wieków. Amen.

  21. Dyżurny satyryk napisał(a):

    No bo przecież po to jest taka wielka społeczna konsultacja…
    …by w końcu i tak na wierzch wypłynęła urzędu budżetu oraz… kieszeni urzędników i podatników racja.

    😉

  22. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Niech żyje demokracja…
    …i „demokracji” kreacja…

    😉

  23. :-) napisał(a):

    To jakiś zbok – adminie zablokuj gościa bo nie chce się wchodzić na to forum….

  24. Krzywy Piotruś napisał(a):

    No idiota. Z takimi nie wygrasz. Czasami lepiej takim odpuścić. Czasami nie warto, po prostu nie warto wchodzić w dyskusje.

    Może po prostu przestańmy tu pisać wszyscy, a Sratyryk zostanie sam ze sobą – czyli w miejscu, w którym czuje się najlepiej.

    • aaa napisał(a):

      to „forum” stało się miejscem wylewu frustratów, pseudopoetów, pseudosatyryków, pseudospołeczników, pseudowywrotowców… bez sensu. Nie ma już po co zaglądać. Pa. 😀

  25. Anonim napisał(a):

    Obserwuję to forum i myślę że jeżeli redakcja nie zareaguje na tą pseudo poezje będzie to koniec tego portalu.
    Poeta to nikt inny jak człowiek mający na celu ochronę włodarzy naszej gminy przed krytyką.
    Ciekawe jest też zachowanie redakcji
    W ostatnim czasie nie ma żadnych artykułów krytycznych
    Czyżby nasza gmina stała się krainą mlekiem i miodem płynącą?
    Padały pytania o radnych w spółkach gminnych miały być wyjaśnienia i cisza. Co z planami? Ile kosztuje nas praca komisji ds planów i co zrobili za te dwa lata.
    Tematów jest mnóstwo a tu cisza.
    Ciekawe zachowanie

    • Myśliwy z domku napisał(a):

      Za bardzo doszukujesz się „sensacji” w zachowaniu redakcji.
      Nie dopuszczasz innej możliwości, jak na przykład chwilowy brak czasu na zajęcie się ważnymi sprawami przez redakcję ?
      Każdy ma swoje życie, które niekoniecznie musi iść w parze z wymagającymi użytkownikami internetu. – to jest tylko spekulacja.

      Pseudo poezja niestety ma się dobrze, bo niestety w naszej naturze jest to, że kiedy słyszy się wyrażenie „wolność słowa”, to wydaje się, że można pisać wszystko, mówić wszystko, nie ważne, że nikogo to nie interesuje; nie ważne, że każdy ma tego dość. Tak to niestety wygląda.

      Gmina wiadomo, że mlekiem i miodem nie płynie – żadna gmina nie jest doskonała, ale byłbym dalece powściągliwy w ferowaniu wyroków, lub też w zadawaniu zaczepnych pytań w stylu stwierdzenia „ciekawe zachowanie”, które to stwierdzenie zmusza tak czy inaczej do reakcji i odpowiedzi.

      Pożyjemy, zobaczymy. Na razie cieszmy się wolną niedzielą 😉

      • Anonim napisał(a):

        Jako miszkaniec gminy chciałbym po prostu wiedzieć co się dzieje i gdzie są wydawane pieniądze z naszych podatków. Mam jak każdy do tego prawo.

        • Anonim napisał(a):

          Faktem jest ze o paniach doradcach było napisane.

        • Myśliwy z domku napisał(a):

          Ale Ty nie chcesz wiedzieć, tylko chcesz, żeby było o tym głośno.
          Jeżeli chcesz wiedzieć, to wystarczy wybrać się na sesję RM, albo wysłać zapytanie, poczytać BIPy, itp. Wtedy możesz się dowiedzieć.
          Zadawanie pytań na forum w sposób, w jaki zrobiłeś to w poście powyżej wymusiło moją taką a nie inną odpowiedź.

          Nie szukaj sensacji tam, gdzie jej nie ma.

          • Anonim napisał(a):

            Skoro można pisać o bibliotece, tablicy, pomniku itd to również można poinformować społeczeństwo o zagadnieniach trudnych i nie popularnych nie pisze do ciebie tylko do redakcji chyba że zakładamy że portal zmienił się w propagandowy chwalący wielkiego wodza
            A tak nawiasem mówiąc to myślisz że na sesji jest omawiane zatrudnienie radnych w spółkach gminnych brawo za widzę
            Myślę że dziennikarska etyka i dociekłość powinna skłonić redakcję do patrzenia władzy na ręce i informowanie społeczeństwa o tym co się dzieje
            Chyba że jest to medium propagandowe

    • Anonim napisał(a):

      Jaka redakcja? Przecież nawet nie wiadomo kto prowadzi ten blog.

    • krzeszowiceone.pl napisał(a):

      Uwielbiam takie komentarze, które działają na wyobraźnię 🙂

      Nie, w Krzeszówce nie płynie mleko, ani tym bardziej miód, a cisza, no cóż, czasami występuje przed burzą. Wiosna nastała to i burze przyjdą, a na razie miłej majówki.

  26. to może napisał(a):

    jeszcze jeden „temacik” – pieniążki z parkowania miały być podobno przeznaczone na rynek i co? I pstro. Drzew ubywa, dziur przybywa… słabiutko panie radny i pani przewodnicząca osiedla. O najwyższej władzy z małżonką już nie wspomnę 😉 wszystko ma zrobić jeden młody gniewny (ale śliczniutki 😀 ) młody De……a ? ojojojojoj.

  27. wasyl napisał(a):

    Kochany satyryku więcej w Twojej prozie ryku. 🙂

  28. Anonim napisał(a):

    Dziś Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego, a w Bibliotece ile jest dostępnych przekładów Biblii? Sprawdźcie sami, a przecież Biblia to najbardziej znana księga na świecie.

  29. ktoś napisał(a):

    wizualizacja znika a Gagarin zostaje jak zawsze.

  30. Gie napisał(a):

    Ci sami projektowali budynek w Miękini.
    http://www.architekturapasywna.pl/uzytecznosc-publiczna/
    I widać że osoba która wybiera projekty gustuje w oknach wystających pionowo ze skośnego dachu. I tu i tam ten element rzuca się w oczy. 🙂

    Jest więcej zdjęć tej wizualizacji?

    • krzeszowiceone.pl napisał(a):

      tak, ale to są przekroje poszczególnych pięter

      • Gie napisał(a):

        Ta sala kinowa to będzie stricte sala kinowa czy sala uniwersalna która od czasu do czasu będzie się zamieniała w coś na wzór sali kinowej?

Pozostaw komentarz