Wydarzenia

Od stycznia zmiany w krzeszowickim pogotowiu

Fot. powiat.krakow.pl

W zespołach Państwowego Ratownictwa Medycznego brakuje lekarzy. Od 1 stycznia, nie będzie ich też w krzeszowickim pogotowiu. W poniedziałek podjęto decyzję o przekształceniu specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego w zespół podstawowy.

Do tej pory w krzeszowickim pogotowiu funkcjonowały dwa zespoły ratownictwa medycznego – specjalistyczny, z lekarzem, oraz podstawowy – z ratownikami medycznymi. Od 1 stycznia w obu zespołach wyjazdowych pozostaną tylko ratownicy medyczni i pielęgniarki. Zmianie ulegną także godziny funkcjonowania zespołów. Szesnastogodzinny dyżur zostanie zamieniony na opiekę całodobową.

Zmiany nie powinny być zaskoczeniem. Już w połowie 2017 roku władze Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, chciały przekształcić krzeszowicką S-kę w podstawowy zespół opieki medycznej. W uzasadnieniu wskazując na duże braki kadry lekarskiej. W tej sprawie do wojewody protesty słali zarówno burmistrz Krzeszowic jak i radni Rady Miejskiej. Swoje uwagi do planu przesłał też ówczesny wicestarosta Wojciech Pałka.

Likwidacja zespołów specjalistycznych nie będzie miała negatywnego wpływu na bezpieczeństwo mieszkańców. W naszych karetkach pracują wyszkoleni ratownicy medyczni oraz pielęgniarki systemu, którzy posiadają wysokie kwalifikacje i umiejętności – uspokaja rzecznik KPR.

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. agI

    04/01/2019 o 12:00

    Mieszkając taki kawał od szpitala, nie można robić takich manewrów. Głupotą jest to, co powiedział rzecznik KPR. Nawet najlepiej wyszkoleni ratownicy nie mogą podawać niektorych leków i w walce o ludzkie życie będą bezradni.
    Nie tu szukajcie oszczędności !!!

  2. kreszowiczanka

    06/01/2019 o 22:41

    albo oszczędzają na dzieciach w szkołach, albo na mieszkańcach w ogóle. szkoda słów

  3. bolo

    07/01/2019 o 13:45

    No to podziękujcie lokalnym „działaczom” od Adamczyków po Smółki.

    • carolina

      23/01/2019 o 13:47

      Podziękujemy przy urnach, oj podziękujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę