Wydarzenia

Gmina Krzeszowice. Tragiczny bilans 2021 roku. Liczba zgonów nadal rośnie, a urodzeń dramatycznie spada

Fot. pexels.com

W 2021 roku zmarło w Polsce ponad pół miliona osób, to najwięcej od czasów II wojny światowej. Niechlubny rekord padł także w gminie Krzeszowice. Ubiegły rok był kolejnym z rosnącą liczbą zgonów i najmniejszą liczbą urodzeń od co najmniej sześciu lat. 

W porównaniu z przedpandemicznym 2019, liczba zgonów w 2021 roku wzrosła o prawie 100, o 60 spadła za to liczba narodzin. Na 18 miejscowości gminy, w aż 10 liczba zgonów w 2021 roku była jeszcze wyższa niż 2020. Ten wzrost widać w ogólnych statystykach udostępnionych przez krzeszowicki magistrat. 

W niewielkich Paczółtowicach liczba zgonów w 2021 roku była o sto procent wyższa niż w 2020 roku. Więcej mieszkańców zmarło także w Krzeszowicach, Czernej, Miękini, Sance czy Tenczynku.

Z roku na rok systematycznie spada liczba narodzin. Jeszcze w 2020 było ich w gminie 303, w 2021 liczba ta spadła do 232. W niektórych małych miejscowościach jak Dębik czy Frywałd, według danych urzędu, nie urodziło się ani jedno dziecko. Tylko w 3 na 18 miejscowości gminy w 2021 roku urodziło się więcej dzieci niż w 2020. W Czernej, Rudnie, Woli Filipowskiej czy Sance, spadek urodzin rok do roku wyniósł prawie sto procent lub go przekroczył.

 

 

8 komentarzy

8 Komentarzy

  1. Grabarz

    11/01/2022 o 23:53

    Tak dobrze jak za PISu jeszcze nigdy nie bylo.

  2. Macica z mózgiem

    12/01/2022 o 07:40

    Sami sobie rodźcie w talibanie. Trzeba upaść na mózg, żeby ryzykować życie rodząc tu, bo jakiś dziad, który bez kościoła nie umie się utrzymać przy władzy, gra sobie życiem kobiet.

  3. LUCYFER

    12/01/2022 o 09:56

    …i co niby ma ten „artykuł” wnosić do sytuacji demograficznej w „naszej” gminie ? cytując wieszcza 🙂 „koń jaki jest każdy widzi ! ”
    witamy w polsce gdzie ludzie szybko umierają w czym pomaga keczupowanie a mniej urodzin ponieważ nikt o zdrowych zmysłach nie bedzie wychowywał dzieci w kraju gdzie tzw. rząd (chazarsko-żydowski !) ma głeboko pooopie swoich wyborców !!! itd. itd. itd………..

  4. Bo Janie

    12/01/2022 o 18:33

    Ja się nie dziwie takiej sytuacji. Jeśli bowiem chodzi o pana MORAWIECKIEGO z PISu to nie jego działka. Poza tym kto długo pociągnie na misce ryżu?

  5. Pizowiedz

    13/01/2022 o 12:21

    Czyli się pińcet plus działa wyśmienicie na demografię. 🙂

  6. Mash

    13/01/2022 o 22:30

    Od stuleci problemem ziem nad Wisłą był nadmiar ludzi, to poza okresowo zbożem, był główny surowiec tych ziem. Gdy w okolicy 2006 roku masowo zaczęły się wyjazdy do UE, nagle zmalało i bezrobocie i przestępczość. Czy policja zaczęła działać aż tak dobrze w prewencji, a gospodarka rozkwitła? Nie, jedni i drudzy po prostu wyjechali wyjechali. Zatem w dużej ilości zgonów nie upatrywał bym tragedii. Teraz sobie statystyczny Europejczyku czy statystyczna Europejko wyobraźcie, że statystyczny Afrykanin czy statystyczna Afrykanka chce zużywać dziennie tyle wody co wy i produkować tyleż samo śmieci co wy…

  7. Pablo

    14/01/2022 o 19:04

    Tragiczne wyniki zgonów jak i dzietności aż się proszą o komentarz. Jeśli chodzi o zgony to trudno tu nie ukrywać, że wpływa na to ta sam COVID-19, jak i stan służby zdrowia w Polsce w tym jakości działania ZOZ na terenie gminy (tak sprawności administracyjnej, jak i empatii pracownika służby zdrowia do chorych). Sam dobrze pamiętam jak wiosną ubiegłego roku (marzec), będąc zmuszonym do skorzystania z usług tut. Pogotowania Ratunkowego, czekałem JAK PIES, pod drzwiami jego placówki, bo wpierw trzeba było zadzwonić telefonem (stojąc pod drzwiami) aby ustalono, czy pacjent nie ma COVID-19 (Co ciekawe w marcu większość personelu medycznego powinna być już w pełni zaszczepiona). Jaka zatem służba zdrowia i jej jakość, takie wyniki w zakresie zgonów. Natomiast jeszcze bardziej nie zaskakują wyniki urodzeń. Od 2018 w Polsce dzietność regularnie spada, 2021 rok jest zaś najgorszy od 2005 r. Gdzie zatem pojawia się problem. Czy programy dla rodziny nie działają? Owszem, działają – tyle że nie służą celom które były zamysłem ich powstania, a skupiają się (dzięki ich takiej a nie innej konstrukcji)zaspokajaniu potrzeb konsumpcyjnych ich beneficjentów (samochód, wakacje itp). Nie jest to w sumie złe, bo sprawia, że żyjemy lepiej i bardziej komfortowo, a przy okazji rozwija się gospodarka. Problem tkwi raczej w myśleniu młodych ludzi o posiadaniu większej ilości dzieci. Tam gdzie młodzi małżonkowie są regularnie niańczenie przez swoich, rodziców, dziadków i rodzinę, którzy wspierają ich a wręcz wyręczają w wielu obowiązkach domowych i opieki nad dzieckiem (a nawet finansowych, tam o posiadanie dzieci jest łatwiej, bo dla jego rodziców obowiązek wychowawczy jest w istocie mocno ograniczony. Młoda część społeczeństwa jest przyzwyczajona do zbytniej wygody, nie lubi odpowiedzialności, w czym niewątpliwie przeszkadza posiadanie dzieci. Stąd też takie a nie inne wyniki urodzeń w gminie jak i w wielu częściach Polski.

  8. Absolwentka

    16/01/2022 o 13:55

    Nie wspomniałeś o innej istotnej rzeczy. Żeby planować powiększenie rodziny ważna jest stabilizacja i sprawnie działające formy pomocy nie w postaci pięćsetki do ręki,ale nianie, żłobki przedszkola, szkoły, służba zdrowia. Szczególnie jest to ważne w sytuacji gdy młodzi nie są”obudowani” pomocą rodziny ale funkcjonują samodzielnie. Życie ulatwia również mądre stabilne prawo w każdym zakresie życia. Kontynuacja tego co dobre i korekta tego co nie funkcjonuje należycie, nie ciagłe rewolucju w wyniku których wszystko się wali. Tak funkcjonują inne kraje. Kolejne rządy kontynuują prace poprzedników i to daje poczucie bezpieczeństwa. U nas brak takiej stabilizacji i robi się wszystko tylko po to żeby wygrać wybory dokopać przeciwnikowi czy na to zasługuje czy nie i się nachapać na państwowych posadach. Tak daleko ten kraj nie zajedzie zresztą już widać sygnały. W dodatku to co się ostatnio dzieje z mnożeniem ustaw, rozporządzeń, zarządzeń chyba tylko po to żeby przeciętny Kowalski nie potrafił się przedrzeć przez ten gąszcz przepisów i żeby nie zorientował się co mu się należy lub żeby go dorwać i ukarać bo czegoś nie dopełnił. Zresztą w powietrzu wisi tylko karanie za wszystko. Najlepszym przykładem są ostatnio wprowadzone kary dla kierowców. Zwlaszcza ich wysokość. Tylko władza jest bezkarna. W normalnym kraju po tych wszyskich wyciekach, karygodnych wypowiedziach lub działaniach „leciały by głowy” ale nie u nas, bo żyjemy w kraju w którym im wolno wszystko ale nie nam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

W górę