Kultura

Zielona światło dla zamku

Posłowie Tadeusz Arkit (PO) i Jacek Krupa (PO) zamierzają spotkać się z ministrem Zdrojewskim, by porozmawiać o sytuacji zamku Tenczyn.

Zanim jednak posłowie spotkają się z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego, chcą najpierw porozmawiać na temat zamku z burmistrzem Krzeszowic i szefem stowarzyszenia „Ratuj Tenczyn”.

Posłowie Platformy Obywatelskiej są realistami. Sukcesem według nich, byłoby zdobycie pieniędzy na zabezpieczenie zamku – i właśnie o tym zamierzają rozmawiać z ministrem Zdrojewskim.

Walący się zamek to jednak nie jedyny problem Krzeszowic. W tym roku gmina wyda 232.6 tys. zł na zabezpieczenie Pałacu Potockich.

źródło: Przełom 38/2009

43 komentarze

43 Komentarzy

  1. ktoś

    30/09/2009 o 18:51

    Włączyć zielone światło i dup w bramę o 3 kłódkach.

  2. czas wyborów

    30/09/2009 o 20:06

    czas kampanii, pokazać się czas…

  3. wiewióra

    01/10/2009 o 06:03

    To bardzo dobrze, jeśli z tego „pokazywania” urodzi się coś dobrego. Do wyborów i kampanii jeszcze daleko. Pan Krupa bardzo często bywa w Krzeszowicach, widać i bez kampanii o nich pamięta.

  4. Ben

    01/10/2009 o 07:22

    Nie wiedziałem, że pod nickiem „realista” piszą na forum Panowie posłowie.
    Szacunek.
    😉

  5. nowoćś

    01/10/2009 o 12:36

    Ważne dla mieszkańców

    Uprzejmie informujemy, że od dnia 5 października Burmistrz Czesław Bartl będzie przyjmował interesantów w każdy poniedziałek w godz. 14.00 – 16.00.

  6. CZYLI teraz

    01/10/2009 o 13:10

    bedzie przedłużał sobie weekend i znów tak trudno sie będzie spotkac…

  7. Ben

    01/10/2009 o 13:28

    Tak sobie myślę, że gdyby burmistrz chciał wszystkim dogodzić i chciał przyjmować w godzinach które odpowiadają wszystkim interesantom, to musiałby przyjmować strony od 6 rano do 21 wieczorem. Dlatego ja bym nie roztrząsał się nad tą informacją. Jeśli ktoś ma sprawę do burmistrza, a nie może przybyć w czasie przeznaczonym na przyjmowanie
    interesantów, to niech zadzwoni po prostu i postara się umówić na rozmowę w innym terminie, który by odpowiadał i jemu, i burmistrzowi.
    Sam jestem ciekaw, czy nasz burmistrz jest skłonny do takiego elastycznego podejścia do interesantów. Czy ktoś ma w tym jakieś doświadczenie? Jeśli tak, to niech się nim podzieli z nami.

  8. a co

    01/10/2009 o 14:04

  9. Ben

    01/10/2009 o 14:41

    Co zrobią władze? Ja myślę, że potulnie oddadzą wszystkie budynki, innego wyjścia nie widzę.
    Zaskakujące jest to, że przegrany stawia warunki. I na dodatek nazywa to kompromisem.

  10. do Bena

    02/10/2009 o 05:49

    Dokładnie jest tak jak mówisz z burmistrzem można spotkać się w każdym terminie. Ja nawet byłem u niego „prosto z ulicy” bo akurat nikogo u niego nie było i bez żadnych ceregieli mnie przyjął.

  11. o tak

    02/10/2009 o 11:41

    wspaniałego mamy Burmistrza : można się z nim spotkac i to nawet w każdym terminie .Ludzie wy nie widzicie ze jestescie smieszni a co łaske robi ze sie spotka pomslcie to on jest dla nas a nie odwrotnie Zenujące te komenty

  12. Ben

    02/10/2009 o 13:14

    „o tak”, może wyobrażasz sobie, że burmistrz powinien być jak call girl, dzwonisz i za 10 minut jest u Ciebie w domu, bo masz akurat sprawę do niego?
    I owszem, uważam, że fakt przyjmowania poza urzędowymi godzinami przyjęć świadczy o szacunku dla interesantów. Bo robi (zrobił) to, chociaż wcale nie musi (musiał). I tyle.

  13. lokalny

    02/10/2009 o 14:19

    Ja też kilka razy spotykałem się z Burmistrzem poza godzinami przyjmowania interesantów. Nawet łatwiej mi było spotkać się z nim (Burmistrzem) osobiście w urzędzie niż porozmawiać telefonicznie bo panie sekretarki zawsze tłumaczyły że jest zajęty. Podchodzę do urzędu i za kilka minut jeśli nikogo nie było u Burmistrza przyjmował.

  14. Mila

    02/10/2009 o 18:27

    Mnie też się udało dostać do burmistrza poza godzinami przyjęć i to był w dodatku nie dzień przyjmowania stron. Poszłam się umówić i o dziwo od razu pan burmistrz zaprosił mnie do siebie. Przyznam byłam w szoku i troche zaskoczona ale udało mi się na gorąco przedstawić problem i wiecie co pomógł mi załatwić sprawę! Super gość!!!

  15. lokalny

    02/10/2009 o 20:12

    widzę że jest dużo ludzi za burmistrzem, jest też wiele przeciw ale wydaje mi się że to są ci którzy mieli problemy edukacyjne i jako nauczyciel wszedł im za skórę

  16. macie rację

    02/10/2009 o 20:22

    Bartl jest skuteczny, kompetentny i wykwalifikowany. To on wyprowadził Krzeszowice i całą gminę z „mroków średniowiecza”. Burmistrz wart wszystkich pieniędzy, oby pełnił tą funkcję jak najdłużej. Można w nieskończoność pisać o jego zasługach i ośiągnięciach, a on sam? skromny milczący ale pamiętajcie „mowa jest srebrem a milczenie złotem”.
    Czesław! jesteśmy z Tobą (wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których męczy głód…)

  17. do lokalnego

    02/10/2009 o 20:49

    święta racja! pewnie nie potrafili zrobić fikołka i mieli przerąbane… do dzisiaj ich to męczy i próbują walczyć z takim poczciwym człowiekiem. przyjmuje poza godzinami (bo w dni dyżurów najczęściej bywał na urlopie), załatwia Mili sprawę, nie pytany milczy (pytany zresztą też), takiego burmistrza nam trzeba. proponuję dożywocie, a potem
    dynastię.

  18. aga

    03/10/2009 o 15:32

    Do „macie rację”
    Człowieku z jakich mroków i kogo wyprowadził co Ty chrzanisz. Zachowujesz się jak ten biedny Rosjanin z Syberii który po 50 latach zlazł z zapiecka i zorientował się że już się wojna skończyła. Co Ty nie bywasz nie widzisz jak wokół zmieniają się miasta i miasteczka, a tu jak był grajdoł tak jest. Jak były dziury w chodnikach i drogach tak są.
    Jakie osiągnięcia, chyba, że za takie uważasz wybudowanie jakiejś sali gimnastycznej w miejsce tej która groziła zawaleniem. Bał się pierdla to musiał coś zrobić w dodatku dostał na to pieniądze. Czytając te Twoje egzaltowane głupoty myślę że jesteś radną nowych Krzeszowic lub panienką która upadła na głowę, bo ją źle asekurował w czasie stania na
    rękach.

  19. realista

    03/10/2009 o 20:28

    – skoro posłowie chcą się spotkać z ministrem w sprawie, która raczej jest oczywista to znaczy że kończy się kadencja i zaczyna kampania wyborcza ….
    – tak na zdrowy rozum: po co obaj panowie mieliby sie spotykać z ministrem ? – jaką oni mają w tym zakresie wiedzę i kompetencje ?
    – w tej sprawie powinni raczej zacząć się spotykać przedstawiciele marszałka, starosty i burmistrza z jednej strony oraz pełnomocnicy Potockich z drugiej …..

  20. " o tak" do Bena

    04/10/2009 o 06:21

    Ben b często zgadzam się z tym co piszesz jednak nie przekrecaj moich wypowiedzi nie chodzi ło mi o t aby Burmistrz był dostępny na każde zawołanie ale nie uprawiajmy na tej stronie demagogi bo:
    – fakt ze przyjmuje poza wyznaczonymi godzinami ,jak twierdzisz wtedy gdy nie musi, nie jest zadnym ułatwieniem to raczej w naszej mentalnosci tkwi ze to jakas łaska a przeciez to nor,normalne- Jagiełło tez tak robił
    -nieprawdą jest ze burmistrz jest łatwo dostepny ilosc odwołanych dyzorow jest b duza.
    A cały problem jest gdzie indziej burmistrz nie ma zbyt wiele mieszkans=com do zaoferowania jest do swojej funkcji nie przygotowany i prowadzi wszystko do chaosu ,

  21. lol

    04/10/2009 o 10:37

    Wszystkie problemy Krzeszowic można załatwić jednym pociągnięciem pióra. Odebrać im prawa miejskie jak kiedyś zrobiono Nowej Górze. Miarą utrzymania tych praw powinien być rozwój miasta. Nie ma rozwoju, nie ma praw miejskich. Zresztą ta miejscowość ma krótszą historię niż niejedna wieś w tej gminie. Już widzę krówki (które trudno zobaczyć we
    wsiach tej gminy) spacerujące po kocich łbach Krzeszowic. Zresztą dla mieszkańców nie będzie to nic nowego, wszak do niedawna mieli z tymi zwierzątkami kontakt na żywo na placu targowym. Nie będziemy potrzebowali pieniędzy na rewitalizację, a sołtys jest tańszy od burmistrza, a wierzę, że temu stanowisku podoła pan B.

  22. problem

    04/10/2009 o 15:19

    burmistrza polega na tym, że zmienił stanowisko ale w głowie dalej jest dyrektorem wiejskiej szkoły, któremu wydaje się, że ma do czynienia z dziećmi i zastraszonymi nauczycielami
    i nie ma tu miejsca ani na rozwój własny ani gminy.

  23. bolo

    04/10/2009 o 18:19

    Kilka ważnych faktów w temacie…

    1. Posłowie Tadeusz Arkit (PO) i Jacek Krupa (PO)w maju na zaproszenie grupy „Ratuj Tenczyn” podejmowali działania w celu rozruszania działań przy ruinach.
    Od maja rozmawiają z kolegą Zdrojewskim (PO) i nic.

    2. Do końca kwietnia przekazywaliśmy 1% podatku na zaprzyjaźnioną grupę aby zgromadzić spore fundusze na ratowanie ruin.

    3. Zarejestrowane zostało kilka miesięcy temu formalne stowarzyszenie grupy „Ratuj Tenczyn”. I co z tego. Żadne efekty.

  24. jak to zadnych efektów?

    04/10/2009 o 18:55

    podobno na you tobe można zobaczyc kogoś z urzędu……..

  25. popieram

    04/10/2009 o 19:03

    goscia problem
    Bartl to niestety cwok cwoki wybrały cwoka i mysla ze sa wazni ze jest dobrze a jest do dupy i bedzie jeszcze gorzej bo wsiowy cwok bartel tylko o kase swą dba

  26. problem

    04/10/2009 o 19:41

    niestety, może być tylko gorzej (dla nas wszystkich), ponieważ „złote usta” pana burmistrza głoszą takie sukcesy, że chyba sam w nie nie wierzy, ale czego się nie robi dla kasy, a koniec kadencji tuż, tuż…
    czy pojawi się jakaś alternatywa?
    bo jeśli nie, to obawiam się, że przepowiednia lola może się spełnić.

  27. gdzie?

    04/10/2009 o 20:14

    gdzie na you toube jest ktoś z urzędu? podaj link proszę.

  28. eeee,

    04/10/2009 o 21:19

    ciekawsze filmy z urzędu na ratuj tenczyn (tvpkrakow)

  29. Ben

    05/10/2009 o 07:21

    „o tak”, chyba przesadzasz z porównywaniem Jagiełły do Bartla. Wiele spraw, a w zasadzie sposobu ich prowadzenia czy załatwiania przez burmistrza Bartla nie podoba mi się, jestem zdania, że urząd inaczej powinien je poprowadzić (przykład – spór z mieszkańcami rynku). Natomiast jeśli mam porównać Krzeszowice za rządów burmistrza Jagiełły i za
    rządów burmistrza Bartla, to … lepiej może nie porównywać. Dla mnie burmistrz Bartl to co najmniej dwie klasy wyżej. Gdybym miał oddać głos na Pana Jagiełło lub na Pana Bartla, to nie miałbym żadnych wątpliwości …

  30. o tak

    05/10/2009 o 08:17

    widac ben ze nie patrzysz na fakty ale emocje dlaczego teraz urząd kłoci sie z mieszkancami (jak sam piszesz) bartl nas kompromituje

  31. Ben

    05/10/2009 o 09:54

    „o tak”, jest dokładnie na odwrót niż piszesz. Patrzę na fakty, a w swoich wypowiedziach emocje staram się pozostawić na boku.

    Czy uważasz, że za poprzedniego burmistrza urząd się nie kłócił z mieszkańcami? A dlaczego Pan Jagiełło został – mówiąc kolokwialnie – wyautowany z listy kandydatów na burmistrza? Pamięć króciótka? Mam Ci przypomnieć? To była dopiero kompromitacja.

    To, że władze spierają się z grupą mieszkańców z krzeszowickiego rynku nie jest w żadnej mierze kompromitacją. Może się tak natomiast stać, jeśli sąd przyzna mieszkańcom rację. Między innymi dlatego uważam, że burmistrz powinien dążyć do osiągnięcia kompromisu, ponieważ akurat w tym przypadku balansuje na krawędzi. Jeśli urząd wygra sprawę,
    burmistrz zyska uznanie, natomiast przegrana chwały mu nie przyniesie.

  32. ktoś

    05/10/2009 o 11:36

    Po 15 miesiącach od nagrania ducha zamknięto na 3 kłódki.Duchem może być zbik bo chodzi po murach.

  33. gość

    05/10/2009 o 14:29

    Magia zastępczych tematów. Pojawiają się zwłaszcza przed wyborami. Już nie można mydlić mieszkańcom (no może nie wszystkim) pałacem, nie można bezpiecznie łgać, czego to się w tej wspaniałej ruinie nie urządzi, to wzięto na celownik zamek. Jest potrzebny mieszkańcom jak w dupie czyrak i tak samo wygląda. I zawsze będzie tak wyglądał, dopóki się
    pod ziemię nie zapadnie, co jest jego przeznaczeniem.

    Paradoksalnie teraz, kiedy można tam wejść, przyjechać na piknik, połazić – istnienie tego rozpadu ma jakiś sens. Zabezpiecznie będzie polegało na tym, że zabiją dziury po oknach dechami, co już zresztą zrobiono kilkanaście lat temu, stawiając obok budę ciecia, żeby mógł pić w niej jabole z lokalnymi dziwkami, co też robił. Ale wtedy nawet wejść
    tam nie będzie można.
    Chyba że po tych spotkaniach należy się spodziewać odbudowy zamku:-) Kto się spodziewa, temu życzę spokojnego powrotu na Ziemię.

  34. czy zna ktoś

    05/10/2009 o 16:11

    wyniki konkursu na dyrektora KOK+MOS?

  35. znane

    05/10/2009 o 19:43

    były przed rozpisaniem konkursu.
    Piechotą KOKSOMOSU nie dogonisz.

  36. Ben

    06/10/2009 o 09:51

    Gościu, gdyby zamek miał właściciela z prawdziwego zdarzenia, to jest szansa na zrobienie z ruin użytku. Trafny pomysł naprawdę może ożywić to miejsce.

    Ja również jak i Ty nie spodziewam się ze strony władz innych działań niż te, które są konieczne. Czyli generalnie zabezpieczenie obiektu, żeby ktoś sobie w nim przypadkowo krzywdy nie zrobił.

  37. ten konkurs to był skandal

    06/10/2009 o 15:43

    paru radnych szkodnikow zarządało konkursu od Pana Burmistrza po co ?
    aby marnowac czas i srodki gminy aby nwa jednostka nie miała dyrektyora od początku wrzesnia . Pan Burmistrz chciał pana Tomka {Piechote bo jemu ufa i jego zapewne powoła . A kogo ma powołac kogos niezaleznego ktory g nie będzie słuchał . Porzadek musi byc trzeba bedzie zlecac zadani akolegom zaprzyjaznionym i dbac o dobry wizerunek pana
    Burmistrza.
    ps
    Panie dyrektorze moja corka szuka pracy

  38. gość

    07/10/2009 o 08:17

    Czy prywatny właściciel ożywiłby to miejsce? Być może tak, ale to gdybanie. Na razie Krzeszowice – jeśli chodzi o zaplecze: bazę turystyczną, gastronomię, czyli wszystko to, czego potrzebuje turystyka – są martwe jak poleska wieś po grudnionym zmierzchu. Na zmiany się nie na zanosi. Ale to tu leży problem, nie w zamku.

    Jeśli władze gminy zamierzają zabezpieczyć zamek poprzez zabicie do dechami, to chyba oczywiste, że robią to we własnym interesie. Warto to podkreślić. Żeby sobie nikt krzywdy nie zrobił, racja Ben, a przy okazji żeby nie zrobił zdjęcia, paru jeszcze rzeczy i nie pozwał misiów do sądu, gdzie by w cuglach wygrał.

    To chyba wystarczające powody, żeby się nie ekscytować i nie zmieniać tak naprawdę istoty tego tematu: tu chodzi o pieniądze gminy, a nie o interes mieszkańców.

    Mówiąć wprost (podobnie jak posłowie PO, ja też jestem realistą:-): misie zamierzają ograniczyć lub uniemożliwić wstęp do zamku, żeby w razie ewentualnego wypadku nie musieli płacić odszkodowań. I tyle.

  39. Zobaczcie

    07/10/2009 o 08:41

    jak z tym problemem radzi sobie Zabierzów!!!
    Po prostu przygotował projekt rozwoju rekreacji i turystyki w gminie podobno na jakieś 5 milionów i na pewno dostanie i turyści bedą mieli piękne tereny rekreacji i turystyki, a my będziemy dalej o tym tylko mówić i nic. Proszę o potwierdzenie – nie jestem pewny co do kwoty.

  40. Ben

    07/10/2009 o 09:59

    „Zobaczcie”, być może chodzi o projekt „Jurajski Raj”.
    http://www.zabierzow.org.pl/Aktualnosci/Wydarzenia/Jurajski_Raj_w_Gminie_Zabierzow,1686.html

  41. Do Bena

    07/10/2009 o 20:09

    Tak , chodzi o ten projekt.
    I tym sposobem przyciągną turystów, choćby weekendowych, i tym sposobem Zabierzów stanie się centrum np. weekendowego odpoczynku, choćby na w przyszłości powstałym rynku z kawiarenkami. Czyli najpierw robimy wszystko, aby przyciągnąć turystę /trzeba mu coś konkretnego zaoferować-zainteresować-pokazać/, a potem zaprosić na rynek, aby sobie
    odpoczął, coś skonsumował i szczęśliwy i wypoczęty wrócił do domu.
    A W naszej gminie? Jak się to robi?
    Niech napiszą tu znawcy tematu, bo mi się już nie chce n-ty raz tego pisać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę