Kultura

Jest decyzja w sprawie zamku

Gmina Krzeszowice ma dwa lata na przeprowadzenie prac remontowych i konserwatorskich umożliwiających turystom zwiedzanie ruin zamku Tenczyn w Rudnie.

Nakaz wojewódzkiego konserwatora zabytków w sprawie wykonania prac remontowych i konserwatorskich zamku, właśnie wpłynął do krzeszowickiego magistratu. Gmina ma czternaście dni na ustosunkowanie się do jego decyzji. Nakaz jest wynikiem kontroli przeprowadzonej przez służby ochrony zabytków w sierpniu bieżącego roku.

Ze względu na zakres prace, remont zamku ma przebiegać dwuetapowo. Pierwszy etap, dzięki któremu turyści będą mogli bezpiecznie zwiedzać zabytek, obejmie m.in zabezpieczenie bramy wjazdowej i murów zewnętrznych. Na wykonanie tych prac gmina ma czas do października 2010 roku. Drugi etap, który według planów ma zakończyć się w październiku 2011 roku, obejmie pozostały zakres prac „zgodnych z projektem budowlanym wykonanym na zlecenie Gminy Krzeszowice w 2008 roku (zabezpieczenie i adaptacja dla zwiedzających pozostałych baszt, zamku górnego, budynku mieszkalnego)”.

Decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków nie jest prawomocna, gminie przysługuje od niej odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Jak informuje „Dziennik Polski”, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków oraz Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków rozpoczęły starania o wpisanie zamku Tenczyn na listę Pomników Historii. Ruiny w Rudnie byłyby na niej kolejnym, po kopalniach soli w Wieliczce i Bochni czy historyczny zespole miasta Krakowa, małopolskim zabytkiem.

źródło: www.dziennik.krakow.pl, www.ratujtenczyn.org.pl

41 komentarzy

41 Komentarzy

  1. brak logiki

    17/10/2009 o 21:16

    fajnie jest być ministrem – wystarczy nakazać i żądać. A pan minister to na jakie zabytki daje kasę? A wojewódzki dewastator zabytków komu daje? Zabytek ma być ho ho – światowy, niech się wszyscy dziwują jaki to cud, ale pieniądze niech da gmina… bo dżentelemni z „Dobijmy Tenczyn” to tylko dużo pisać potrafią. Skandal.

  2. fatum

    17/10/2009 o 21:19

    fatum – każdy ma takich bliźniaków na jakich zasługuje. Kara boska. Mamy nasze gminne „O dwóch takich co pisali paszkwile” – autor – Kołtun Wichrzyciel

  3. edi

    17/10/2009 o 21:28

    jak się tak troszczą o zamek to niech przywiozą kasę sami od ministra. Mówią, że to takie łatwe, łatwiejsze niż ukraść księżyc. Do boju bliźniacy!!! Albo lepiej – weźcie się do pracy…

  4. x.

    18/10/2009 o 07:16

    gratulacje dla Ratuj Tenczyn za konsekwencję w działaniu.
    może zainteresujecie się też Pałacem w Krzeszowicach.

  5. konsekwencje w gadaniu

    18/10/2009 o 09:06

    konsekwencje w gadaniu i gdakaniu

  6. ...

    18/10/2009 o 09:32

    czyżby zagościła tu jedna z kurek pana burmistrza? i to jąkała?

  7. o jak ciekawie

    18/10/2009 o 09:44

    Okazuje się ze juz tych gdakajacych i nic nie robiacych – wg Nowych Krzeszowic jest coraz więcej, taaaak kazdy kto nie kumpel pana Burmistrza to szkodnik bo tylko gada aha , a Burmistrz owszem robi duzo robi ale gł smród wielki smrodek czuc juz coraz dalej od tego miasteczka oj czesiu! smierdzi a co dopiero bedzie gdy kolejne twoje smierdzące
    sprawy się odkryje

  8. Pawełek

    18/10/2009 o 11:28

    Dla Wieliczki, Malborka czy Biskupina ich zabytki wpisane na listę Pomników Historii to powód do dumy i żyła złota. Dla władz Krzeszowic zamek wydaje się być karą Boską.

  9. siatkarz

    18/10/2009 o 14:16

    miejmy nadzieje ze kara boska przyjdzie na nich za rok – beda nieudacznicy szukac nowej pracy

  10. panu burmistrzowi i spółce

    18/10/2009 o 17:20

  11. No tak

    18/10/2009 o 17:54

    juz chocby za powyzsze trzeba powiedziec czesiowi _spieprzaj dziadu

  12. realista

    18/10/2009 o 19:38

    – no cóż sytuacja jest klasycznie patowa: z jednej strony gmina ma obowiązek troski o zabytki (choć w chwili obecnej jest to trochę wątpliwe z uwagi na brak ostatecznego rozstrzygnięcia własności) a z drugiej strony trzeba mieć na to spore pieniądze których tak naprawdę nie ma ….
    – wojewódzki konserwator wydał decyzję i czuje zadowolenie ale tak jest najprościej: coś nakazać sfinansować ale nie wskazać źródła finansowania ….
    – gmina ma problem bo jak nie wykona decyzji to zostanie zaskarżona, wejdzie komornik itd.; z kolei jeśli wykona zalecenie i przeznaczy środki na zabezpieczenie to np. nie zrealizuje innych zobowiązań typu modernizacja dróg, infrastruktury itp., pomijając kwestię narażenia się na odrzucenie przez RIO sprawozdania finansowego gdyż zakres prac i
    kwota wydana na zabezpieczenie ruin mogą wzbudzić wątpliwości ponieważ „niezbędne prace zabezpieczające” nie są nigdzie sprecyzowane w sensie co należy przez to rozumieć ….
    – podsumowjąc: sympatycy ruin bez wątpienia osiągnęli sukces; tyle że zapewne kosztem innych wydatków ….

  13. Grizli

    19/10/2009 o 05:46

    A ja byłbym za jakimś większym wiaterkiem (150 km/h) i byłoby po problemie.
    A tak w ogóle to ruiny są skarbu państwa to może niech gmina zrezygnuje z tej wątpliwej dzierżawy i odda łaskawie skarbowi niech się sami teraz z tym śmierdzącym jajem użerają a w promocji dorzucimy im fanatyków z ratuj tenczyn

  14. Ben

    19/10/2009 o 07:25

    Realisto, gminy na takich obiektach jak Tenczyn robią całkiem niezłe interesy. Patrz przykład Ogrodzieńca.
    Według mnie problem tkwi w czymś innym. Jeśli okaże się, że Tenczyn będzie musiał być za rok czy dwa zwrócony prawowitym właścicielom, to z punktu widzenia gminy każda złotówka włożona w ruiny jest stracona.
    Gdyby gmina potrafiła się dogadać ze spadkobiercami Potockich, to być może procedura zwrotu była by już w toku i za kilka czy kilkanaście miesięcy gmina by już problemu nie miała. Po raz kolejny sprawdza się stare przysłowie, że chytry dwa razy traci. Gmina będzie musiała inwestować w obiekt, który (o czym jestem przekonany) i tak będzie musiała
    zwrócić Potockim.

  15. Do Grizli

    19/10/2009 o 07:31

    Po twoich przemyśleniach wydaje mi się, że po sobotnio-niedzielnych imprezach dalej Ci szumi ten wiaterek i wywiewa Ci to co najlepsze. Nie będę powtarzał to co napisał Ben, tylko proszę Cię polemizuj na ten temat poważnie /jeśli znasz problem/.

  16. dmx

    19/10/2009 o 07:32

    Grizli, w XIX wieku Rada Miejska w Krakowie podjęła decyzję o wyburzeniu murów obronnych. Na całe szczęści znalazł się jeden, jak to określasz, fanatyk – prof. Feliks Radwański – który swoim uporem, doprowadził do pozostawienia części tych murów (Bramy Floriańskiej, Barbakanu).
    I teraz widzisz, że gdyby nie tacy „fanatycy”, nie mógłbyś spacerować ulicą Floriańską podziwiając Bramę, nie mógłbyś podziwiać Barbakanu, a Kraków straciłby część swojej wyjątkowości.
    Nasza Władza, miała ambicję stworzyć z Krzeszowic gminę turystyczną. Czy niszczenie zabytków ma w tym pomóc?
    Zawsze można było zrezygnować z budowy przedszkola za tak duże pieniądze (ponad 5 mln zł), tylko wybudować je w systemie kontenerowym (podawałem ostatnio link do informacji na ten temat), a pozostałe pieniądze przeznaczyć na zabezpieczenie zamku…

  17. dmx

    19/10/2009 o 07:38

    P.S. Inna sprawa to kwestia własności, ale o tym już Ben napisał…

  18. Jaś

    19/10/2009 o 08:33

    Zamek stoi w Rudnie od setek lat świadcząc o historii tego terenu, niezależnie od tego czy był własnością Tenczyńskich, Potockich czy też Skarbu Państwa. Będzie stał tam gdzie stoi nawet po ewentualnym zwrocie rodzinie Potockich – nikt nie spakuje go do walizki i nie wywiezie z Rudna.

  19. i dlatego Ben

    19/10/2009 o 09:03

    nie ma racji ze w przypadku zwrotu rodzieni kazda złotówka =w niego wyłozona będzie stratą , ale cóz nawet Ben nie rozumie co to jest dbanie o wspolne dziedzictwo

  20. Ben

    19/10/2009 o 09:50

    Bardzo proszę o czytanie moich postów ze zrozumieniem i nie przytaczanie ich w postaci fragmentarycznej, która zmienia całkowicie sens mojej wypowiedzi. Nie napisałem, że każda złotówka wyłożona będzie stratą, ale że z punktu widzenia gminy każda złotówka wyłożona na ruiny będzie stratą.

    Gmina poza tym nie jest instytucją, która ma się troszczyć wyłącznie o „zabytek”, które de facto trzeba sporo dofinansować, aby zabytkiem się stał. Na razie to są rozpadające się ruiny i nie ma widoków na to, aby stan ten się w przyszłości zmienił.

    Kilka słów do „dmx-a”.
    Przykro jest mi to stwierdzić, ale piszesz nieprawdę. Otóż mury obronne wokół centrum Krakowa zostały wyburzone przede wszystkim ze względu na swój stan. Stały się one wręcz niebezpieczne dla mieszkańców. Nie były to tak naprawdę mury, ale ich ruiny. I dlatego właśnie podjęto decyzję o ich rozbiórce.

    Tak na marginesie – co do zasług profesora Radwańskiego, to byłbym ostrożny. Chciał chłop ocalić mury, ale jednocześnie wyburzyć Sukiennice. Poczytaj na ten temat na przykład tutaj:
    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,42699,3635479.html?as=1&ias=2&startsz=x

    Podsumuję swoją myśl: gdyby Krzeszowice były gminą bogatą, w której mamy kanalizację, równe drogi, chodniki, piękny rynek, dworzec kolejowy, mnóstwo zieleni i miejsc do rekreacji, to możemy się bawić w utrzymywanie i restaurację zabytków. Albo wręcz stawianie nowych zabytków (może to śmieszne, ale na świecie znane są przypadki budowy obiektów
    przypominających zabytki lub nawet „ruin”). W chwili obecnej gminy po prostu na to nie stać. Dlatego „dziedzictwo narodowe” będzie u nas dłuuuugo jeszcze przegrywać ze sprawami bieżącymi.

  21. dmx

    19/10/2009 o 12:14

    Ben, zapraszam na stronę http://www.wawel.net/wojsko_miasto-mapa-baszt.htm oraz http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje41/text15.htm (tutaj zwróć uwagę na zdjęcie Bramy Floriańskiej zrobione w XIX wieku).
    To po pierwsze.

    Po drugie, zgadzam się, profesor Radwański chciał wyburzenia Sukiennic, aby w tym miejscu postawić obiekt projektu jego syna. (takie przykład ówczesny nepotyzmu ;))

    Po trzecie, podałeś link do artukułu w którym w odpowiedzi na pytanie
    „W jakim stanie doczekały mury XIX wieku?”
    pada odpowiedź:
    „- Główny wewnętrzny mur stał prawie nienaruszony, natomiast zewnętrzny częściowo był już rozebrany, częściowo sam rozsypał się ze starości.”

    Więc te mury nie zostały rozebrane ze względu na swój stan. Zostały rozebrane ze względu na rozwój miasta (podobna sytuacja miała miejsce w Bytomiu).

    A wracając do zamku, to gdyby tylko Władze usiadły do stołu z Potockimi, napewno mogłyby dojść do porozumienia, i można by było albo mieć problem (zamek) z głowy, albo na nim zacząć zarabiać po odpowiednich inwestycjach.

  22. realista do Bena

    19/10/2009 o 12:58

    – w pełni się zgadzam że nawet na ruinach można zrobić dobry interes, dla jasności: ja osobiście jestem za ratowaniem zabytków bo to nasze wspólne dziedzictwo, historia i tradycja …. – kiedyś uczono mnie: „(…) ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choc sami winniście doskonalsze wznieść (…)”

  23. Ben

    19/10/2009 o 13:45

    „dmx”, podesłałeś linki do pięknych grafik starego Krakowa. Tak czy siak – temat murów obronnych w Krakowie jest zamknięty, w przeciwieństwie do ruin Teczyńskiego zamku.

    W swoim ostatnim akapicie zawarłeś chyba najistotniejszą kwestię. Zgadzam się z Tobą w 100%. Tylko dialog i porozumienie (i to nie tylko w tej konkretnej sprawie) daje szansę na załatwienie sprawy. Takiego podejścia mi u obecnej władzy bardzo brakuje. I odnoszę dodatkowo wrażenie, że burmistrz byłby skłonny do wielu kompromisów, ale wydaje mi się,
    że za nim stoi ktoś o charakterze nieustępliwym. Być może moje odczucie nie ma uzasadnienia w rzeczywistości, ale jednak mam nieodparte wrażenie, że tak właśnie jest.

    Realisto, czasami się sprzeczamy, czasami mamy podobne zdanie. W tym wypadku moja opinia na ten temat jest identyczna z Twoją. Dodam, iż według mnie ratowanie zabytków nakazami i decyzjami to ślepa uliczka. Trzeba mieć pomysł, inni nazywają to wizją, do zrealizowania którego należy dążyć. Bez tego będzie to tylko tzw. bicie piany, z którego nic
    nie wyniknie.

  24. Waldemar Rekść

    19/10/2009 o 18:51

    Autor bzdur o murach obronnych Krakowa nie ma o niczym pojęcia. Mury obronne rozebrano, bo według jakichś oszołomów miały one sprowadzać na miasto epidemie chorób. Są na to dokumenty.
    I tylko godny podziwu upór Radwańskiego uratował to, co dziś możemy podziwiać.
    Skoro uboga Stopnica może odbudowywać swój zamek, to mogłoby i Rudno. Tylko, ta gmina potrzebuje innego gospodarza.

  25. Ekonomista

    19/10/2009 o 21:51

    Moze nie jestem tutaj calkiem bezstronny, ale zafascynowala mnie ta dyskusja: moim zdaniem mamy tu do czynienia z idealna, zywa ilustracja definicji dziedzictwa kulturowego (ktorego elementem jest zamek Tenczyn, jako zabytek) jako czegos, co „otrzymaliśmy i chcemy zachować po naszych przodkach dla naszego własnego pożytku, oraz co jednocześnie
    chcemy przekazać w tym samym celu następnym pokoleniom”.

    Wobec zaprezentowanego pluralizmu pogladow dosc latwo dostrzec, czym rozne osoby sie kieruja w swoich opiniach na temat tego, co chcialyby chronic i zachowywac. Piekna jest dla ekonomisty ta roznorodnosc motywacji. Niektorzy chca ratowac pomnik wspolnego dziedzictwa i historii w imie wyzszych idei – co bardzo szlachetne – ale dla wiekszosci
    wazniejsze wydaja sie byc argumenty bardziej przyziemne. Nic w tym zaskakujacego, Boli mnie jednak, kiedy owi realisci i wyznawcy „niebujania w oblokach” nie widza oczywistych faktow ekonomicznych – zabytek, z ktorego mozna korzystac, oplaca sie kazdemu o wiele bardziej, niz taki, ktory do niczego nie sluzy. Im szybciej wiec Tenczyn zacznie do
    czegos sie nadawac, tym szybciej gmina bedzie miala pieniadze na chodniki… To chyba niezbyt skomplikowane powiazanie skutku z przyczyna?

  26. Ben

    20/10/2009 o 07:07

    Napisz Ekonomisto swoja propozycję, do czego wg Ciebie ma się zamek Tenczyn nadawać. To jest właśnie sedno sprawy – do czego?

  27. Kamieniarz

    20/10/2009 o 07:48

    No najlepiej zrobić z niego kamieniołom – bo to w naszej gminie najlepiej umiemy robić. Wawel pozostawmy Krakusom bo oni mają na swój zamek inne pomysły

  28. Jack

    20/10/2009 o 07:55

    Zamek ma się nadawać do jednej rzeczy: ma stać dumnie świadcząc przez kolejne stulecia o naszej wspaniałej historii. Przy okazji moze też troche na siebie zarobić ale z pewnością nie jest to dochodowa „inwestycja”. Gdybyśmy patrzyli tylko na wynik ekonomiczny to pewnie Wawel najbardziej by się opłacało rozebrać na kamień pod autostrady a jednak go
    pieczołowicie pielęgnujemy (ufff strasznie to duzo kosztuje). Na szczęście konerwator zabytków nie wdaje się w takie dyskusje i nie musi nikomu tłumaczyć na co zamek ma być potrzebny bo dla Niego ta sprawa jest oczywista. Jest nakaz i należy go zrealizować czy komuś się to podoba czy nie.

  29. Ben

    20/10/2009 o 08:43

    Zgoda. O tym, czy obiekt ma być zabytkiem czy nie nie powinna decydować ekonomia. Zgadzam się również, że zamek jest świadectwem naszej historii, dziejów Ziemi Krzeszowickiej. Dlatego posiada wartość, której zmierzyć się nie da.

    Ja jednak muszę postawić pytanie, które mi chodzi po głowie. Czy Gminę Krzeszowice stać na utrzymywanie zamku Tenczyn? Jeżeli tak – to nie ma sprawy. Jeżeli natomiast nie – to czy gmina ma pomysł na zagospodarowanie (a tym samym zminimalizowanie kosztów utrzymania) zamku Teczyn?

    Na zakończenie mojej wypowiedzi podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Wydaje mi się, że w gminie nie ma prowadzonej „polityki” turystycznej, lub prowadzona jest ona źle. Działania gminy nie są ze sobą skoordynowane. Najlepszy przykład: na stronie gminy Krzeszowice
    http://www.krzeszowice.pl/atrakcje.htm
    mamy mapkę atrakcji turystycznych, która „wisi” na stronie już długi czas. Niestety opisu doczekała się tylko Czerna. A gdzie reszta? Osobie odpowiedzialnej za turystykę w gminie należało by – delikatnie rzecz ujmując – przypomnieć, że należy uzupełnić informacje o atrakcyjnych miejscach w gminie. Tak na marginesie – czy sympatykom „Ratuj Tenczyn”
    nie zależy, aby na stronie Krzeszowic znalazła się informacja na temat zamku Tenczyn? Chyba nie, bo gdyby faktycznie zależało, to sami by mogli przygotować opis i poprosić burmistrza o zamieszczenie go na stronie.
    Kolejna kwestia – brak jakiegokolwiek przewodnika po Ziemi Krzeszowickiej wydanego lub opracowanego na zlecenie gminy. Dlaczego gmina nie współpracuje z osobami znającymi na wylot wszystkie atuty turystyczne naszej gminy (mam na myśli np. Pana Juliana Zinkowa) i nie wykorzystuje ich wiedzy do promocji gminy? Tacy ludzie są skarbnicą wiedzy,
    wystarczy zaprosić ich do współpracy. Ale najpierw trzeba chcieć to zrobić.

  30. Kicia

    20/10/2009 o 09:02

    Też się zgadzam, to przez tych z Ratuj Tenczyn informacje na stronach Gminy Krzeszowice są nie aktualne i niekompletne.

  31. Ben

    20/10/2009 o 09:35

    Droga Kiciu, to nie przez sympatyków z Ratuj Tenczyn na krzeszowickiej strona atrakcji turystycznych opisy świecą pustką. Jestem natomiast zdania, że „Ratuj Tenczyn” powinien sygnalizować (jeśli nie wymagać) od osób odpowiedzialnych za aktualizację http://www.krzeszowice.pl umieszczenia informacji o zamku.
    Czy widzisz w mojej sugestii coś nielogicznego?

  32. Już

    20/10/2009 o 10:10

    któryś raz Ben zadaje trafne pytanie czy gminę stać na utrzymanie zamku, czy stać na utrzymanie basenu, więc pytam czy tę gminę w ogóle na coś konkretnego stać, oprócz wykonywanej i od dawna zaniedbanej „kosmetyki” elewacji i chodników.

  33. Ben

    20/10/2009 o 11:12

    Ja wychodzę z założenia, że jeśli w coś się chce zainwestować lub na coś wydać pieniądze, to trzeba najpierw pomyśleć skąd je wziąć. Zaciąganie kredytów, które będą spłacane kolejnymi kredytami kiedyś może źle się skończyć, bo może się okazać, że duża część dochodów gminy pójdzie na obsługę zadłużenia.
    No ale przecież w gminie musi się coś dziać, żeby na pytanie wyborców nie „co zrobiliście przez 4 lata” nie zareagować otwarciem szeroko ust.

  34. Już

    20/10/2009 o 15:10

    ktoś wcześniej wymienił sporo nie zrealizowanych przez burmistrza przedwyborczych obietnic.
    A szkoda, gdyż były one konkretne, a to co widzimy, to typowa „kosmetyka”. W końcu za coś się bierze pieniądze.

  35. gość

    20/10/2009 o 18:40

    W kwestii ruin zamku w Rudnie: – pomijając skomplikowaną sytuację prawną, możliwości zagospodarowania są bez wątpienia nieco ograniczone z uwagi na sam fakt bycia zabytkiem, ponieważ stopień jego zniszczenia przekracza 70 % – zatem nie wchodzi w grę jego odbudowa w myśl zapisów umowy międzynarodowej (tzw. karty weneckiej – jeśli się mylę proszę o
    sprotowanie); w tym przypadku nieco więcej o możliwości zagospodarowania całości czyli ruin wraz z otoczeniem oraz ich ewentualnym kierunkiem rewitalizacji (jeśli w ogóle taka wchodziłaby w grę) należałoby zapytać wojewódzkiego konserwatora zabytków bo sam fakt istnienia ruin jako ruin bez żadnej „otoczki komercyjnej” nie przyniesie nikomu
    korzyści – przecież nie chodzi o to żeby ruiny istniały same dla siebie i ewentualnie dla zainteresowanych zabytkami ale o to aby były one również źródłem przychodów dla ich ostatecznego właściciela
    Ktoś z forumowiczów podał wcześniej jako przykład zagospodarowania zamek Ogrodzieniec; jako inny przykład można wskazać pobliski Lipowiec

  36. do Bena

    04/11/2009 o 06:24

    Przestań pisać bzdury tylko dlatego że coś ci się wydaje. Idź do gminy i przewodników wydanych przez nich jest do wyboru do koloru.
    Same do ciebie nie przyjdą!

  37. do "Już"

    04/11/2009 o 06:38

    Sam sobie przeanalizuj przedwyborcze obietnice
    http://img262.imageshack.us/img262/3857/ulotkad.jpg
    a zorientujesz sie że wszystkie zostały zrealizowane

  38. Już

    04/11/2009 o 21:30

    jest tak super, że lepiej będzie tylko w następnej kadencji.
    Osobiście życzę p. Bartlowi przeżywania w spokoju kolejnych szczęśliwych zmian.

  39. myślisz

    04/11/2009 o 21:53

    o zmianach w życiu osobistym czy zawodowym?

  40. Ben

    05/11/2009 o 11:00

    „Do Bena”, to świetnie, że w gminie jest wydanych przewodników „do wyboru do koloru”. Bardzo mnie to cieszy.

    To które pozycje polecasz mi na początek? Podaj mi proszę tytuły i autorów.

  41. do Bena

    06/11/2009 o 06:58

    Mam pod ręką ostatni który dostałem „Gmina Krzeszowice”, Krzeszowice i okolice”, „Szlakiem Gmin Jurajskich”, „Szlaki rowerowe ziemii krzeszowickiej”,Szlaki turystyczne ziemii krzeszowickiej, I postaram się znaleźć jeszcze (acha większość folderów jest dwujęzyczna).
    A zapomniałem w miejscu autora pisze Urząd Miejski w Krzeszowicach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę