Wydarzenia

Frekwencja wyższa niż pięć lat temu

„Wygrała normalność!” – tak brzmiał jeden z pierwszych komentarzy na naszym forum, po podaniu przez największe telewizje wyników exit pool przeprowadzanych w lokalach wyborczych.

Euforii zwycięstwa kandydata Platformy towarzyszyły również sceptyczne komentarze – „o normalności porozmawiamy za rok, przy wyborach parlamentarnych, OK ? (…) Jak sobie PO poradzi teraz z tym „sukcesem” przejęcia pełni władzy w kraju ? Dowiemy się w 2011”.

„Będzie rozdawać kasę, stanowiska swoim „chłopczykom” z górnej półeczki. Teraz już nie ma kto nawet „veto” powiedzieć” – dodawali inni.

Nie zabrakło również komentarzy ośmieszających kandydata Prawa i Sprawiedliwości: „zrobiliśmy wszystko by 5 lipca pierwsza dama nie robiła do kuwety!”.

Jak głosowali mieszkańcy gminy Krzeszowice w trakcie „dogrywki”?  Wyniki wyborów pokazały, że jesteśmy dość stali w „politycznych uczuciach”. Kandydaci szli „łeb w łeb” z minimalną przewagą na korzyść Jarosława Kaczyńskiego 50.66% do 49.34% dla Bronisława Komorowskiego (pierwsze głosowanie: 38.99% do 39.23% dla Kaczyńskiego). Tak jak po pierwszej turze Komorowski wygrał w Tenczynku (prawie 60%) i Krzeszowicach (około 56%). Zdobył również głosy mieszkańców Nawojowej Góry (58.68%). Kaczyński nokautował kontrkandydata w Paczółtowicach – 70.44%, Filipowicach 67.55% i Czernej – około 65% głosów.

Czy zdaliśmy egzamin z demokracji?  Zdecydowanie tak. 4 lipca do urn poszło prawie 7% więcej mieszkańców naszej gminy (58.12%) niż przed pięcioma laty (51.25%) i prawie 3% więcej niż w trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych (55.59%). Najwyższą frekwencję zanotowała komisja przy ulicy Ogrodowej w Krzeszowicach – 64.13%, najniższą 48.28% obwodowa komisja wyborcza w Ostrężnicy.

Pozostaje mieć nadzieje, że wyborcza mobilizacja nie ostygnie i utrzyma się aż do nadchodzących wyborów samorządowych.

Rozpocznij dyskusję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę