Wydarzenia

Tablica interaktywna za podręczniki

Tablica interaktywna, projektor multimedialny i dwa netbooki, to prezenty, które krzeszowicka podstawówka dostał od Wydawnictwa Nowa Era i firmy Polanglo za symboliczną złotówkę z VAT. W „umowach o współpracy” szkoła zobowiązała się do rocznego lub kilkuletniego korzystanie z podręczników określonych wydawnictw.

O sprawie stało się głośno w połowie marca dzięki nowosądeckiej fundacji Polska bez Korupcji, która we wrześniu ubiegłego roku postanowiła dowiedzieć się, czym kierują się szkoły przy wyborze podręczników. Dyrektorzy nie mogli zignorować prośby fundacji ponieważ zapytanie dotyczyło informacji publicznej, której nie wolno im utajnić.

Z pisma, jakie nowosądecka fundacja otrzymała od dyrektorki krzeszowickiej podstawówki wynika, że szkoła podpisała dwie umowy. Pierwszą z Nową Erą, w której dyrekcja szkoły zobowiązała się do korzystania z zestawu podręczników do edukacji wczesnoszkolnej tego wydawnictwa w roku szkolnym 2011/2012. Firma  za 1.23 zł sprzedała szkole projektor multimedialny i dwa netbooki Asus.

Kolejna „umowa o współpracy” została zawarta w marcu 2012 roku z firmą Polanglo z siedzibą w Warszawie. Szkoła zobowiązuje się w niej do korzystania przez trzy lata z podręczników wydawnictwa UOP do nauki języka angielskiego klas I i VI. Polanglo, za 1.23 zł sprzedało szkole tablice interaktywną.

– Umowy podpisane przez dyrektora, mogą narzucać nauczycielom wybór podręcznika, co może być niezgodne z   art. 22a ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty, które jasno mówi, iż to nauczyciel dokonuje wyboru podręcznika. Również przekazywanie/przyjmowanie korzyści majątkowej przez funkcjonariusza publicznego dla siebie lub dla osoby trzeciej może naruszać przepisy art.  228 § 1,  229 §1, Kodeksu Karnego – informuje nas prezes fundacji Polska bez Korupcji Mateusz Górowski.

Co na to dyrektorka szkoły Elżbieta Chochół? – Absolutnie dla mnie to nie jest korupcja. Byłam szczęśliwa, że mogłam zakupić za promocyjną cenę pomoc dydaktyczną dla szkoły, która służy uczniom, bo szkoły z budżetu gminy niestety nie stać na to – stwierdziła w wywiadzie dla TVP Kraków.

MEN w specjalnym komunikacie podkreśliło, że oferowanie nauczycielom lub dyrektorom szkół korzyści oraz przyjmowanie ich w zamian za wybór konkretnego podręcznika jest niezgodne z prawem. Zaznaczyło również, że o każdym takim przypadku należy powiadomić odpowiedni organ kontroli.

Do tej pory postępowanie wszczęło już ponad 20 prokuratur całym kraju, w tym 7 w Małopolsce. Tylko w tym województwie, w sprawę może być zamieszanych ponad 70 szkół. Fundacja zebrała ponad 1 tysiąc umów, w których dyrektorzy szkół za określone prezenty zdecydowali się na wybór podręczników danego wydawnictwa – podaje Polskie Radio.

Na ostatniej sesji radni podjęli uchwałę w sprawie przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej w Krzeszowicach. W piątek, 5 marca, na stronach BIP-u pojawiło się ogłoszenie konkursowe. W poniedziałek o powód przeprowadzenie konkursu zapytaliśmy gminnych urzędników, czekamy na odpowiedź.

źródło: inf. wł, TVP Kraków, Gazeta Wyborcza Kraków, Polskie Radio

53 komentarze

53 Komentarzy

  1. Ja

    08/04/2013 o 22:02

    Nareszcie ktoś poważnie zajął się tym problem. Śmieszne jest mówienie pani dyrektor że to nie korupcja, jak tak uczą i wychowują nasze dzieci to tragedia.

  2. :D

    08/04/2013 o 23:15

    w Krzeszowicach nie ma Szkoły Powszechnej nr 2 😛

  3. Nu

    09/04/2013 o 06:32

    W obecnej rzeczywistości zanika zdolność odróżniania zjawisk korupcyjnych od przejrzystych. U nauczycieli, czyli tych, którzy powinni zdolność takową dzieciom pomagać nabyć, także. Smutne.

  4. Uczeń

    09/04/2013 o 08:58

    Korupcja – jest to przestępstwo, które należy udowodnić. Niczego takiego w Szkole Podstawowej w Krzeszowicach nie miało miejsca. Z podręczników tychże wydawnictw korzystamy od wielu, wielu lat. Nie są to jedyne wydawnictwa, z których podręczników korzystają uczniowie. Zakupienie sprzętu po promocyjnej cenie – należy jedynie pochwalić inicjatywę Dyrektora, który w tym momencie myślał nie o sobie lecz o społeczności uczniowskiej i nauczycielskiej. Sprzęt służy przede wszystkim uczniom i jest przydatną pomocą dydaktyczną, na którą szkoły nigdy nie byłoby stać. Żyjemy przecież w społeczeństwie informacyjnym i należy z takich pomocy korzystać.

    • max

      09/04/2013 o 10:50

      To znaczy że jeśli przekupuję urzędników ale nikt mi tego nie udowodni to nie jest przekupstwo? I to znaczyłoby że mordercą nie może nazwać się człowiek który zabił, ale mu tego nie udowodniono?

    • ja

      09/04/2013 o 10:55

      To kto powinien decydować o podręcznikach nauczyciel uczący danych przedmiotów, czy odgórnie dyrekcja? Pomyśl zanim napiszesz, ponieważ swoim wpisem ośmieszasz się. „Korupcja – jest to przestępstwo, które należy udowodnić.” może wyjaśnisz co miałeś na myśli?

  5. ktoś

    09/04/2013 o 10:13

    A uczniem to byłeś za Gomółki ,nie

  6. Uczeń

    09/04/2013 o 10:20

    Nie, trochę później. A Ty naucz się, że jeżeli o tego GOMUŁKĘ chodzi, to piszemy przez „u”

  7. Papa

    09/04/2013 o 11:13

    Myśle, że problem jest głębszy, czy takie sytuacje miały by miejsce jakby Urzad Miasta odpowiednio zadbał o nowoczesny sprzęt edukacyjny ? Wiem , że zaraz podniesie się larum skąd wziąć na to pieniądze, ale sami widzimy jak ” gospodarują ” włodarze miasta….

    • real

      09/04/2013 o 12:20

      Dopóki będzie się płacić nauczycielom za 1/3 etatu jak za cały etat dopóty nie będzie pieniędzy na sprzęt, tablice itd. W całej Polsce.
      Żeby pracować tyle ile nauczyciele w ciągu roku każdy z nas chodziłby do pracy na 8 godzin w poniedziałek i wtorek. Od środy do niedzieli wolne. plus co 7 lat rok wolnego, płatnego.
      Jak mają być pieniądze, skoro kilka osób pracuje na pensję i emeryturę jednego nauczyciela, który w tym czasie statystycznie albo już jest po pracy albo na wakacjach/feriach/przerwie świątecznej etc.? Ile tych tablic mozna kupic rocznie za jedna pensje katechety?

      Za te pieniądze wyrzucane w błoto, tylko ze względu na politykę, można by wszystkim dzieciom kupić podręczniki na 100 lat. A i nauczycieli, którzy by zostali i pracowali jak każdy inny, można by wyposażyć w tablety czy laptopy. Przy pensjach dla etatów-duchów taki niby wielki wydatek to pikuś.

      • asertywny

        09/04/2013 o 13:59

        ale kolega pojechał :). Zaraz się rozlegnie lament i zawodzenie. Ja jednak powyższą wypowiedź popieram.

        • majowy

          10/04/2013 o 18:23

          OK, w takim razie w każdej pracy powinno być liczone za wykonane zadania, a nie za 8 godzin ? Bo nie sądzę by kolega bite 8 godzin dzień w dzień od poniedziałku do piątku ciężko harował ? Przerwy przecież też są, prawda ?

      • prawda

        09/04/2013 o 14:26

        Święta prawda.

      • Puryfikator

        10/04/2013 o 18:21

        A według Ciebie jak w takim razie nauczyciele mają żyć na „średnim” poziomie, mając płacone za 1/3 etatu ? Rozumiem, że Ty nie widzisz problemu by pracowali w 3 różnych szkołach ?
        Zapominasz, że Twój czas pracy kończy się w momencie wyjścia z niej. Nauczyciel idzie do domu, nie rzuca wszystkiego w kąt, nie siada do telewizora, tylko do klasówek, sprawdzianów, przygotowuje się do następnych zajęć…

        Przynajmniej tak powinni nauczyciele robić, i w wielu miejscach i szkołach tak to jest – bo zapewne zaraz napiszesz, że do niczego się nie przygotowują, nic nie robią.

        Na szczęście szkół jest wiele, można wybierać tak, by trafić na dobre grono pedagogiczne.

        • real

          10/04/2013 o 20:40

          Nie kończy się. Niestety. Podobnie jak w pewnie z 80% innych profesji pracujemy ponad 40 godzin tygodniowo, zostajemy po pracy, przygotowujemy się w weekendy itd. Takie czasy.

          Nie chcę płacić nauczycielom 1/3 pensji. Chcę. żeby pracowali jak rodzice, dzięki którym mają pracę. A płacić całą pensję za cały etat. Musi jednak tych nauczycieli być 2-3 razy mniej.

          Siedzę w tym środowisku więc nawet mi się nie chce polemizować z przekonaniem o codziennym „przygotowywaniu się do następnych zajęć” etc. przez 20 godzin w tygodniu. Przebywanie z dziećmi na co dzień też na dłuższą metę infantylizuje towarzystwo.

          Podejrzewam, że masz dobre intencje, ale nie ma czego bronić. Spróbuj zostać wyrzucony z pracy za niską jakość nauczania, czyli słabą pracę. Nie wiem co byś musiał zrobić. To jest enklawa PRL-u, niestety my za nią płacimy nasza pracą.

          Tu potrzeba całkiem nowej wizji szkoł, nowego sposobu finansowania, kontroli i cojones władzy.

      • Ben

        11/04/2013 o 13:47

        Real,
        tak się składa, że dosyć dobrze jestem zorientowany w „systemie” pracy nauczycieli. Otóż przywileje nauczycielskie nie wynikają z zachłanności nauczycieli, lecz ze specyfiki organizacji pracy w szkolnictwie. Co ciekawe – coraz więcej nauczycieli chętnie pracowałoby na warunkach zapisanych w kodeksie pracy. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Problem jest jednak taki, że przejście z karty nauczyciela na kodeks pracy spowodowałoby znaczący wzrost kosztów utrzymania szkolnictwa, na co niestety nikt w dobie kryzysu nie może sobie pozwolić. Zaskoczony jesteś tym, co napisałem? Tak, nie pomyliłem się – praca nauczycieli na bazie kodeksu pracy spowoduje zwiększenie kosztów oświaty. Dlaczego? Proszę bardzo:
        – praca 40 h tygodniowo w szkole zobliguje pracodawcę do wyposażenia nauczycieli w stanowisko pracy „pozalekcyjnej” – biurko, komputer, dostęp do internetu, drukarka,
        – praca od 7.30 do 15.30 – wszystkie narady, rady pedagogiczne, wywiadówki poza 15.30 ekstra płatne,
        – wszystkie wycieczki kilkudniowe – płatne nadgodziny,
        – zastępstwa – chyba tylko wykonywane przez nauczycieli z zewnątrz (przecież dyrektor szkoły nie zmusi nauczyciela mającego w tym czasie poprawiać w szkole kartkówki do pójścia na zastępstwo – bo kiedy poprawi kartkówki? jeśli po godzinach pracy – nadgodziny,
        – urlop 26 dni w roku udzielany wg zatwierdzonego planu urlopowego – niekoniecznie w lipcu i sierpniu,
        – urlop na żądanie – zgodny z kodeksem pracy.

        W związku z tym nikt, kto potrafi liczyć, nie podejmie się likwidacji karty nauczyciela i zastosowania w oświacie kodeksu pracy. Pozostaje tylko wylewanie kubłów pomyj na nauczycieli, przedstawianie ich jako przyczyny kłopotów finansowych w gminach, jako nierobów i nieudaczników, którzy powinni pracować za „czapkę gruszek” i jeszcze dziękować za to kłaniając się w pas.
        Tyle w temacie.

      • mieszkaniec 1

        20/04/2013 o 16:24

        popieram real. żeby coś w tej polityce oświatowej w końcu ruszyło. chociaż trochę zrównać zarobki i czas pracy.

      • mieszkaniec 1

        20/04/2013 o 16:25

        popieram real.

    • Problem

      10/04/2013 o 18:26

      to nie pensje nauczycieli – problem to na przykład pensje takich osób jak kierownik, czy jak to się tam nazywa biblioteki miejskiej. Dostawać 10 tysięcy miesięcznie ??? Za co ???
      Już wolę by nauczyciele mieli godziwe płace i dzięki temu nauczali dzieci, bo mieliby motywację. A tak – ciężkie pieniądze wędrują do ludzi, którzy nie powinni zarabiać więcej niż rzeczeni nauczyciele…

      I faktycznie problem jest głębszy – bo nie dotyczy naszego małego krzeszowickiego parowu – to bardziej ogólnopolski problem.

      • real

        10/04/2013 o 20:48

        Nauczyciele nie zarabiają źle w porównaniu z innymi zawodami. Te czasy już minęły. Nauczyciele zarabiają troszkę więcej niż kiedyś, a reszta niestety trochę mniej. Nie wiem jak u was, ale w prywatnych firmach zarabia się mniej niż dwa-trzy lata temu.
        Chodzi wyłącznie o to, żeby pracowali również choćby porównywalną ilość godzin rocznie. To się wiąże ze zwolnieniami oczywiście, ale i z podniesieniem jakości pedagogów, czyli pośrednio poziomem nauczania naszych dzieci.

        Nie ma rozsądnych powodów wydawania pieniędzy prez samorządy na bezsensowne etaty w całym kraju. Poza tym to niesprawiedliwe wobec reszty.

        • mieszkaniec 1

          20/04/2013 o 16:30

          real ma racje.

  8. yes

    09/04/2013 o 11:27

    Nie bronić ludzi skorumpowanych dawno ludzi Parti a teraz Kościoła.

  9. aj waj

    09/04/2013 o 19:55

    Albo Pani dyrektor wzięła „pod stołem” grubo w łapę przy okazji zakupu sprzętu po „cenie” promocyjnej albo jest na tyle za przeproszeniem ciemna i naiwna, że ogromną pomyłką i szkodą dla społeczeństwa/dzieci jest jej praca jako pedagoga. Nawet jeżeli sprzęt jest za „złotówkę” + vat to z pewnością preferowane a w tej sytuacji NAKAZANE podręczniki są 20-30% albo i więcej droższe niż powinny być i płacą za do rodzice…płacą wielokrotność wartości tych „gadżetów”, z których jest taka dumna szanowna Pani dyrektor. Wstyd i hańba….

  10. Tyle zarabiają

    10/04/2013 o 21:07

    nauczyciele

    http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczne/co-z-nauczycielskimi-czternastkami/10670610

    wielu jest jeszcze nauczycieli wieloetatowców, czyli takich którzy nawet wyciagną dwie pensje w dwóch szkołach !!!! W przypadku nauczycieli dyplomowanych 2 x po 5000 = 10.000 miesięcznie !
    I pracują 183 dni w ciagu roku + maks 2 tyg. na poprawki, podziały godzin i dyżury średnio.

    Bez komentarza

    • bez komentarza

      10/04/2013 o 21:41

      pieprzysz bez sensu 😀

      • enka

        12/04/2013 o 22:51

        dokładnie, jak można wierzyć takim bzdetom, współczuję za naiwność

  11. może i bez sensu

    10/04/2013 o 22:41

    ale taka jest prawda.Nauczyciele sa jak święte krowy, ale do czasu

    • :D

      10/04/2013 o 23:13

      do emerytury. Czy Ci się to podoba czy nie, szkoła to taka instytucja, w której oprócz uczniów, potrzebni są jeszcze nauczyciele 😉

    • święta krowa

      13/04/2013 o 12:17

      jeśli napiszę, że praca moja ciężka jest, odezwie się zbieracz złomu, że ma ciężej 😉 jeśli napiszę, że odpowiadam za życie, zdrowie i wykształcenie młodego pokolenia, odezwie się Prawdziwy Polak, który wie lepiej jak pracuję. Dlatego proponuję każdemu solidnie zabrać się do swojej pracy i nie zaglądać do kieszeni bliźniemu, chyba że jest oszustem. Mnie płacą zgodnie z ustawą i proszę mi nie insynuować, że jestem złodziejem. Dziękuję. 😀

      • jesteś bezczelna

        16/04/2013 o 01:14

        płacą Ci z pieniędzy wypracowanych przez nas. Nie z kopalni pieniędzy pod sejmem.

        • ciekawe,

          16/04/2013 o 15:26

          co produkujesz 😀

  12. adam

    11/04/2013 o 11:37

    Ogłoszenie o konkursie na dyrektora szkoły podstawowej
    Ogłasza konkurs Rada Gminy a podpisuje ogłoszenie burmistrz.
    Czy to normalne i zgodne z prawem?

  13. kik

    11/04/2013 o 13:49

    Zgadzam się z realem. Niestety nie za wszystko winne jest państwo. Najczęściej dom i rodzice. Oczywiście również nauczyciele, bo kochają się tym rodzicom podlizywać.Młodzież i dzieci nie mają żadnych obowiązków, za nic nie odpowiadają, ani w domu ani w szkole. Nie ponoszą żadnych konsekwencji za swoje czyny. Wystarczy przeczytać artykuł w ostatnim „Przełomie”o zachowaniach gimnazjalistów. Problem jest, ale wielu nauczycieli milczy. Dlaczego? Dziwne wyjaśnienie – bo mogą zostać zwolnieni. Pani dyrektor chce mieć cudowną bezproblemowa szkołę, którą będzie się mogła chwalić przy naborze do szkoły. W związku z tym najlepiej wszystko zamieść pod dywan. Oczywiście są nauczyciele, którzy nie powinni pracować w szkole, bo nie mają do tej pracy predyspozycji. Nawet ci co je mają zderzają się z problemami, które wymagają czasem drastycznych metod – zgłoszenia sprawy na policję, relegowania ze szkoły itd. Czasem zastosowanie ich u
    jednych spowoduje, że wielu ze sprawiających kłopoty i ich rodzice zastanowi się czy warto. Te procedury są trzeba tylko po nie sięgać, rzecz w tym, aby w takich sytuacjach rada pedagogiczna była jednością, a przede wszystkim stojący na jej czele dyrektor wspierał nauczycieli. Jeżeli będziemy stawiali na jakość nie będzie problemów. Podobnie ma się sprawa z nauczaniem.

  14. momo

    11/04/2013 o 14:53

    Kopiecie się po kostkach, a dyskusja dryfuje w bezpiecznym dla pani dyrektor kierunku. Tak z ciekawości – projektor, dwa netbooki, tablica multimedialna… Czy któreś z dzieci korzystało na lekcjach z tych urządzeń? Jak często? Do czego można przeznaczyć zestaw projektor/netbook??? Czy sam netbook nie jest przypadkiem zbyt skromnym sprzętem do obsługi projektora? Może warto by sprawdzić twarde dyski tych netbooków – dowiedzielibyśmy się wtedy do czego rzeczywiście służyły…

  15. Falkowiczowski

    11/04/2013 o 15:25

    Proszę nie brać tego co napiszę poniżej do siebie – bo nie jest to moim zamiarem.
    Ale ciągle słychać dosłownie w każdej debacie i dyskusji „jeżeli będziemy robić to i to powinno być lepiej”, albo „tak, jest to pomysł godny rozpatrzenia” albo „zgłośmy to tu i tu – może to zadziała”.
    Ciągłe „weźmy się i zróbcie” jak widać nie skutkuje – w skali ogólnokrajowej. Powstanie gimnazjum było strzałem w kolano, jak widać skutecznym, bo to co się dzieje w szkołach na tym poziomie często woła o pomstę do nieba.
    Dalej będę się upierał że to właśnie państwo jest winne. Bo owszem – wychowanie i wartości wyniesione z domu są najważniejsze. Ale stan materialny rodzin nie polepsza się a pogarsza, rodzice często muszą zasuwać kilkanaście godzin dziennie by utrzymać jako-taki poziom dobrobytu. Młodzież widzi – bo tak jest uczona – że najważniejszym dobrem jest dobro materialne, bo bez niego jak widać niewiele można zdziałać.
    Sumując to wszystko do przysłowiowej kupy – rodzice nie mają wystarczająco czasu na to by spędzać go ze swoimi pociechami w okresie ich dojrzewania, gdyż chcąc im zapewnić dobrobyt harują. Młodzież „dzięki temu” wystawiona jest na oddziaływanie efektów zewnętrznych, które niestety opierają się głównie na wartości pieniądza. Młodzież widzi, że osoby majętne, zabyte mają poważanie i mogą więcej – dążą więc do tego by status swój materialny polepszyć jak najszybciej… ale niestety też jak najłatwiej, bo brakuje rodzica, który uświadomi, że czasami trzeba nie kombinować a cierpliwie i wytrwale dążyć do celu.
    I tak dalej, można wymieniać długo, ale koło wreszcie się zamyka – ważny jest pieniądz, bez którego nie można wiele, państwo natomiast może i nie dosłownie „aprobuje” tą postawę, ale jednak nie neguje takiego myślenia, doprowadzając młody umysł do wniosku, że skoro nikt mu nie mówi, że to jest złe, to może wcale złe nie jest…

  16. Mirek

    11/04/2013 o 21:09

    Konkurs będzie nieważny. I co z tego, gdy już wiadomo kto będzie na tym stołku siedział

    • mm

      15/04/2013 o 07:58

      a kto będzie siedział? może oświecisz tych con nie wiedza?

  17. B

    12/04/2013 o 22:02

    Czy to jest korupcja? Na 100% nie wiem. Ale głupota i naiwność to na pewno.

  18. Były działacz

    12/04/2013 o 22:04

    Kto zajumał wpis Bena – chciałem się do niego ustosunkować.

    • krzeszowiceone.pl

      12/04/2013 o 22:15

      Właśnie próbuje to ustalić. To nie jedyny wpis który zniknął ze strony.

      • no cóż,

        12/04/2013 o 22:40

        komentarz Bena był bardzo niewygodny dla wielu…

        • to prawda

          12/04/2013 o 23:53

          lecz najbardziej był niewygodny dla samego Bena i dlatego pewnie „go zniknął”

      • do adm

        13/04/2013 o 06:17

        nie tylko ten zniknął :)….

        • krzeszowiceone.pl

          13/04/2013 o 14:02

          Wasze komentarze wpadają mi na skrzynkę, więc mniej więcej wiem ile wpisów zniknęło przy okazji awarii. Zostały dodane ręcznie z zachowaniem daty i godziny, w której zostały umieszczone na stronie.

          Za zamieszanie związane z awarią przepraszamy.

  19. CBA

    13/04/2013 o 21:41

    Odpowiedz dla momo
    „Może warto by sprawdzić twarde dyski tych netbooków – dowiedzielibyśmy się wtedy do czego rzeczywiście służyły…””
    Masz na imię Antoni ? jeśli zapłacisz za sprawdzenie dysku to może wyjdzie że służyły one do przelewów trefnej kasy do cypryjskich banków . powodzenia

    • he, he, he

      13/04/2013 o 21:47

      podoba mi się dyskusja, w której dyskutantom wydaje się, że wiedzą o czym mówią, a tak naprawdę, bredzą bez sensu 😀

  20. milan

    15/04/2013 o 18:25

    to babsko jeszcze jest dyrektorka?

    • wasyl

      16/04/2013 o 19:42

      Na całe szczęście do końca tego roku szkolnego !

  21. Monika

    02/05/2013 o 21:43

    Ci wszyscy krytykanci nauczycieli, wpisujący się w trwająca od lat ,,nagonkę” na nauczycieli, niech się przez moment zastanowią ,ze w wielu krajach czas pracy nauczyciela jest krótszy niż dniówka robotnika, bo nauczyciel pracuje jeszcze w domu ii łatwiej zregenerować zmęczenie fizyczne niż psychiczne wyczerpanie.Żaden nauczyciel nie pracuje dziś 18 tylko znacznie więcej i boryka się z problemami uczniów{np. śmiercią rodzica) i biurokratyzmem z jakimi krytykantom się nie śniło.,a wolne to nie przywilej tylko konieczne warunki pracy,że by co drugi nauczyciel nie lądował w szpitalu psychiatrycznym i oddziale laryngologicznym.Dlaczego nikt się nie czepia dziennikarzy ,którzy zarabiają kilkadziesiąt tysięcy zł. miesięcznie ,a na wizji są kilkanaście minut?

    • y

      02/05/2013 o 22:24

      Trudno bronić często niedouczonych i przepłacanych dziennikarzy jednak obrońcy nauczycieli przesadzają ze swoją demagogią. W prywatnych szkołach jakoś można poświęcić uczniowi więcej czasu. Tam jednak nie ma nieuzasadnionych przywilejów związkowych.

      • czy to prawda,

        02/05/2013 o 22:36

        że w szkole w krzeszowicach rządzi nepotyzm, prywata i kumoterstwo? i czy to prawda, że ten czas dobiega końca? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę