Gospodarka

Rok po rewolucji. Ubyło mieszkańców, przybyło śmieci, rosną nasze długi

Minął rok od wprowadzenia w życie nowego systemu gospodarowania odpadami. „Śmieciowa rewolucja” rodziła się w bólach przetargowych i „okresie przejściowym” spod znaku odpadów zalegających tygodniami na posesjach. Jej efekt przeciętny Kowalskich odczuł przede wszystkim w portfelu, ale są też zmiany na lepsze.

krzeszowice_rewolucja_smieciowa

Wyższa cena za odbiór odpadów zmieszanych skłoniła większość mieszkańców gminy do segregacji. Tylko 18 % wypełniających deklaracje zdecydowało, że segregować nie chce. Nowy system sprawił także, że do kubłów ląduje więcej śmieci niż w latach ubiegłych. Z wyliczeń magistratu wynika, że w 2012 roku odebrano 5 388.5 ton odpadów, w roku 2013 było ich już o 1000 ton więcej – 6 324.7. To i tak wciąż za mało, twierdzą urzędnicy. Szacunkowa ilość wytwarzanych odpadów jest znacznie wyższa od ilości odpadów odebranych, stanowiących prawie 68 % odpadów wytwarzanych. Nawet uznając, że część odpadów jest zagospodarowywana na nieruchomościach (kompost, pasza dla zwierząt, paliwo) to i tak część odpadów jeszcze nie trafia do systemu – czytamy w opracowaniu przygotowanym przez urząd.

Kolejny problem tkwi w samych deklaracjach. O tym, ile osób zamieszkuje jedno gospodarstwo każdy właściciel nieruchomości miał poinformować urząd wypełniając druk. Szybko okazało się, że dane deklaratywne nijak mają się do rzeczywistości. Według informacji Głównego Urzędu Statystycznego Gminę Krzeszowice zamieszkuje 32 727 mieszkańców. W rok po wprowadzeniu „śmieciowej rewolucji” wyparowało ponad 3.5 tysiąca osób. Nowym systemem objętych zostało 29 130 mieszkańców.

To jednak nie koniec bolączek związanych z wprowadzeniem w życie nowego systemu gospodarowania odpadami. Zaległości z tytułu opłat pod koniec czerwca sięgnęły 200 tysięcy złotych. Tylko przez trzy pierwsze miesiące bieżącego roku urzędnicy wystosowali prawie 800 upomnień. Do magistratu wpływają także wnioski z prośbą o umorzenie zaległości. Od lipca 2013 do czerwca 2014 roku 173 z nich zostało rozpatrzonych pozytywnie, łączna kwota umorzeń wyniosła ponad 13 tysięcy złotych.

Nowy system to także wzrost administracji o 5 etatów i problemy z budową PSZOK. By obniżyć koszty wprowadzanych zmian analizowana jest możliwość zmniejszenia ilości worków na odpady z 7 do 4 i budowa kompostowni. Zmiany zasad, poza mieszkańcami, odczuła też gminna spółka. Dobrze prosperujące jeszcze w zeszłym roku Usługi Komunalne – ponad 280 tysięcy zysku – po przetargu działają już tylko jako podwykonawca firmy MIKI.

Fot. Wikimedia, Patrick

60 komentarzy

60 Komentarzy

  1. ktoś

    11/08/2014 o 08:02

    Fiki-Miki fiku miku 2 razy drożej i ręka w nocniku.

  2. znajomy

    11/08/2014 o 08:34

    Drożej, a śmieci leżą w lesie .

  3. Wojtek

    11/08/2014 o 09:31

    8zł od osoby wcale nie tak drogo porównajcie z innymi gminami i miastami

    • Ben

      11/08/2014 o 10:36

      @Wojtek,
      w Krzeszowicach opłaty za śmieci są ASTRONOMICZNIE WYSOKIE. Porównuj nie tylko ceny, ale sprawdź za co płacisz. Poniżej masz porównanie dwóch gmin sąsiadujących ze sobą: Krzeszowic i Zabierzowa.

      Opłata miesięczna od osoby przy braku segregowania śmieci:
      K – 13 zł, Z – 12 zł

      Opłata miesięczna od osoby przy segregowaniu śmieci:
      K – 8 zł, Z – 6 zł

      Ilość odbiorów w roku odpadów zmieszanych:
      K – 13, Z – 26

      Ilość odbiorów w roku odpadów segregowanych:
      K – 7, Z – 26

      Ilość odbiorów w roku odpadów zielonych:
      K – 2, Z – 12

      Gdyby śmieci w Krzeszowicach były odbierane z taką samą częstością, jak w Zabierzowie, to krzeszowickie miesięczne opłaty od osoby przy segregowaniu musiały by być na poziomie 20 zł. Albo odwrotnie – gdyby w Zabierzowie odbierano śmieci z częstością jak w Krzeszowicach, to analogiczna opłata zabierzowska wynosiłaby na poziomie 2-3 zł od osoby.

  4. tom

    11/08/2014 o 09:59

    Tu właśnie widać jak daleko jesteśmy od cywilizowanych krajów ale co tam oni zaczęli segregować odpady w latach 70 poprzedniego wieku tu widać jak musimy się dużo nauczyć tylko szkoda że jesteśmy przymuszeni do tego przez EU.

  5. a

    11/08/2014 o 10:02

    A może i dobrze że jesteśmy przymuszeni EU.

  6. znajomy

    11/08/2014 o 10:10

    Tylko jakoś Włochów przez 50 lat UE nienauczyła segregować i nie tylko Ich.To jest tylko następny podatek i drenaż naszych pieniędzy na opłacanie dodatkowych urzędników.

    • IZA

      11/08/2014 o 10:52

      „znajomy”, skąd takie dane?! Włosi segregują śmieci bardzo dokładnie, gdyż za nieposegregowane odpady kary są dotkliwe. Natomiast. Francja w niektórych departamentach odchodzi stopniowo od segragacji, gdyż funkcjonują tam supernowoczesne urządzenia do segragacji przy spalarniach i utylizatorniach.

  7. Jaber

    11/08/2014 o 10:14

    Ja muszę przyznać, że obecny system mi odpowiada. Segregowałem zawsze, lecz wywoziłem segregację do Usług Komunalnych na plac, gdyż wystawianie raz na trzy miesiące i taskanie się z worami na główną drogę mnie nie urządzało. A za dodatkowy worek śmieci komunalnych była dodatkowa opłata. Teraz biorą ode mnie w zasadzie każdą ilość śmieci spod domu.
    A śmieci leżące pod lasem nie mają wiele wspólnego z funkcjonowaniem samego systemu. Śmieci zawsze ten sam podgatunek pasożytów: nigdy za śmieci nie płacili, zawsze wywozili i wyrzucali pod krzaczki lub „na skarpę”, ewentualnie hajcowali plastikiem w piecach, a szambo mają w obiegu otwartym 😉

  8. znajomy

    11/08/2014 o 10:31

    Tak to prawda Jaber.Ale butelek , puszek nie przyjmują w marketach jak w UE i nie odliczysz od rachunku, czyli system odbiega od standardów europejskich.

    • kik

      11/08/2014 o 12:45

      Puszki możesz zawieźć na złom i dostaniesz za nie pieniądze.

    • Jaber

      11/08/2014 o 14:43

      Obecnie płacę kilka zł więcej, niż w poprzednim systemie, a odbiór mam konkretniejszy i pełniejszy. Pod tym względem mi odpowiada system jako taki, a już jednak mniej jego tutejsza, lokalna realizacja. Z metalem jeżdżę sam – za dużo za niego płacę, by czynić z niego podarunek.
      Ale oczywiście, jak to w Krzeszowicach, kilka spraw dojrzewa w zachwaszczonych malinach: wielkie gabaryty, budowlanka, także ilość wywozów…
      Dla mnie jest jasne, że Zabierzów ma korzystniejszą umowę. No ale, w Zabierzowie gminą się zarządza. Zapewne umowa z firmą wywożącą może być znacznie korzystniejsza i być powinna. Nie liczę jednak w tym względzie na obecne tzw. władze.

  9. znajomy

    11/08/2014 o 11:03

    Byłem widziałem.

    • optymista

      11/08/2014 o 12:09

      Dlaczego gmina mając tylu urzędników nie ściga osób, które nie wykazują stanu prawdziwego rodziny? Jakie umorzenia i ulgi? Już i tak jeżeli są biedni mogą korzystać z innych ulg i pomocy społecznej. Wystarczy. Pełno jest pasożytów, którzy za płacę minimalną nie będą wstawać z łózka. Inni dojeżdżają do Krakowa, żeby pracować. Może wreszcie czas obalić mit, że nie ma pracy. Jeżeli ktoś chce pracować to pracę znajdzie. Polska jest krajem stękołów i pesymistów. Może to właśnie należałoby zmienić.

  10. Brat PIT

    11/08/2014 o 12:17

    Parę dni temu zadałem pytanie jednemu radnemu, czy mają po roku jakąś ocenę „rewolucji śmieciowej”. Zrobił minę rybki i dał odpowiedź charakterystyczną dla obecnych rządzących oraz że musi się z tematem zapoznać.
    Zatem dziękuję redakcji za trafny wybór interesującego mnie tematu a wnioski na temat opłat, wywożenia śmieci i dozgonności założeń ustawy w Krzeszowicach, nasuwają się same.

    • krzeszowiceone.pl

      11/08/2014 o 12:51

      A to ciekawe co mówisz, bo materiały na podstawie których powstał tekst radni otrzymali na lipcową sesję 😉

      • Brat PIT

        11/08/2014 o 16:04

        Rozmowa miała miejsce na pikniku w Żarach, może umysł radnego już tak sprawnie nie funkcjonował 🙂 a może jeszcze nie zdążył zapoznać się z materiałami na sesję.

  11. aaa

    11/08/2014 o 15:17

    dla mnie problemem jest częstotliwość (a raczej jej brak 😛 ) wywożenia odpadów zielonych. Nie tak nas informowała pani Jolanta Celarek na zebraniach. Nie wiedziała ? 😉

    • Jaber

      11/08/2014 o 15:38

      Mają być zbierane dwa razy do roku, lecz nie można dopuścić do ich ‚zagniwania’ <— bardzo mi się to podoba 😀

      • aaa

        11/08/2014 o 16:58

        jetem ciekawa, jaką technologię niedopuszczającą do „zagniwania” stosujecie? 😛

        • Anonim

          11/08/2014 o 17:17

          kto? czytelnicy krzeszowiceone czy urzędnicy?
          jest taka definicja „zagniwanie to niekontrolowany proces rozkładu substancji organicznej w warunkach beztlenowych”.
          Urzędnicy chcą a nawet żądają, aby mieszkańcy kontrolowali zagniwanie 🙂

          • mieszkanka

            12/08/2014 o 23:19

            To może te zielone zawieziemy pod Urząd? niech tam dbają o ich „zagniwanie” bądź ni(piękne słowo to zagniwanie) Większość i tak daje do kosza na niesegregowane bo co z tym zrobić

        • Rolnik

          19/11/2014 o 13:47

          Najlepiej włożyć je do zamrażarki i poczekać pół roku na odbiór. Wtedy na pewno nie zgniją. 🙂

  12. A

    11/08/2014 o 15:30

    i „gabaryty” powinny być wywożone przynajmniej raz na kwartał.

  13. Mieszkaniec

    11/08/2014 o 17:20

    Czy znacie gminę w której rzadziej są wywożone śmieci niż u nas?

    • Jaber

      11/08/2014 o 19:56

      Niezbyt się nawet interesowałem porównaniami w tej dziedzinie. Lecz spojrzałem na okoliczne gminy – jeżeli nawet cena dla mieszkańca jest podobna lub nieco wyższa w porównaniu z Krzeszowicami, to częstotliwość wywozu jest co najmniej dwa razy większa oraz zapewniony jest najczęściej osobny wywóz odpadów biodegradowalnych – przynajmniej raz na miesiąc (co wiąże się z większymi wydatkami gminy).
      Po zajrzeniu na strony kilku gmin w Małopolsce podejrzewam, iż we wszechstronnym rankingu ‚przyjazności gospodarki odpadami dla mieszkańców’, Krzeszowice znajdują się na szarym jego końcu.
      (niewątpliwie, jak zauważył Ben powyżej, ceny nie można oderwać od częstotliwości wywozu oraz jego zakresu)

  14. Anonim

    11/08/2014 o 17:31

    rzadziej się nie da, bo kubły same by zaczęły chodzić

  15. aaa

    11/08/2014 o 17:34

    Przepraszam, ale chcę się dowiedzieć, w którym momencie śmieci przestają być moją własnością.

    • Jaber

      11/08/2014 o 19:05

      W moim przypadku, nie czuję już więzi emocjonalnej z odpadami, gdy przyjedzie wóz i wsypią je z moich pojemników do kontenera. Wtedy jeszcze odprowadzam je tęsknym wzrokiem, macham na pożegnanie, nawet łezka się zakręci w oczęciu. Podobnie z zawartością szamba – jest więź, nie ma co kryć. No, ale życie jest brutal and… A co do do więzi prawnej, własnościowej z nimi, to się nie interesowałem, hmm.

      • aaa

        11/08/2014 o 19:14

        tak pytam, bo pamiętam jak ogłaszano na zebraniach, że po wyprodukowaniu śmieci stają się własnością gminy. Jeśli tak jest, to dlaczego mam cały miesiąc przechowywać cudzą, śmierdzącą własność?

        • IZA

          11/08/2014 o 21:19

          czy za przechowywanie na swoim terenie cudzej śmierdzącej własności nie należy się mieszkańcom pobieranie opłaty za wynajem miejsca w zależności od zajmowanej powierzchni? skoro urząd pobiera opłaty za zajmowane miejsce np.na targu staroci lub na bazarze targowym, i nikomu nie przepuści, to dlaczego nie miałoby to działać także w drugą stronę? chyba nastąpiło jakieś przeoczenie! ;=)

          • aaa

            11/08/2014 o 21:43

            o to, to właśnie jest sedno mojego (tylko?) problemu 😉 Może jakaś akcja pt. pytamy pana burmistrza? 😀

          • Anonim

            11/08/2014 o 21:51

            albo odbiera swoje śmieci co tydzień, albo płaci za przechowywanie. Podoba mi się 🙂

  16. nikt

    11/08/2014 o 18:09

    Podam prosty przykład: przed rewolucją segregując śmieci płaciłem ok. 22 zł miesięcznie, a latem, to nawet 11 zł miesięcznie (1 kubeł co drugi miesiąc). Obecnie płacę 57 zł miesięcznie(7 osób). Dla mnie wzrost astronomiczny, a jakość wcale nie lepsza. Teraz miesięcznie oddaję zmieszanych ok. 240 litrów. Przyznam, że zleniwiałem i odpadki z kuchni (obierki itd) teraz wrzucam do kosza ze zmieszanymi śmieciami, a dawniej, jak musiałem zapłacić, to kompostowałem. jednak nie jest to wiele więcej – ok 100 litrów miesięcznie. Skąd się bierze ta astronomiczna ilość śmieci i jeszcze stwierdzenie, że nie oddajemy prawie 1/3 ? Czy urzędnicy są z kosmosu? Czy ktoś w ogóle kontroluje firmę Miki, czy aby nie zawyża wartości?

    • aaa

      11/08/2014 o 18:53

      obawiam się, że w tak przyziemnych sprawach nikt nie kontroluje nikogo/niczego. Cała para idzie ponoć w poszukiwanie niewidzialnego wroga, który czatuje za rogiem i chce przejąć władzę 😀

    • Jaber

      11/08/2014 o 19:18

      Wydaje się, że odpady biodegradowalne (czyli te kuchenne, z wyłączeniem tzw. zielonych) można wrzucać do pojemników na odpady zmieszane na bieżąco (lub oczywiście do kompostownika). Tak wnioskuję z informatora MIKI, a też swego czasu przy okazji drugiego przetargu – o ile pamiętam, gmina zrezygnowała z wymogu osobnej segregacji tych odpadów, aby obniżyć koszty wywozu.

  17. tak

    11/08/2014 o 20:31

    Daleko szukamy a Kraków dziki segregacji i spalarni odpadów prawdopodobnie zlikwiduje Barycz.

  18. Muminek

    11/08/2014 o 22:24

    W ustawie śmieciowej wprowadzane są zmiany. Jeśli przejdą, gminy takie jak Krzeszowice nie będą miały wyjścia i odpady będą musiały odbierać częściej, minimalna częstotliwość zostanie narzucona odgórnie. Z opracowania gminy wynika, że system na razie sam się finansuje, ale wystarczy, że większość mieszkańców przestanie uiszczać regularnie opłaty i… mamy problem. Albo gmina poszuka jakiegoś rozwiązania by obniżyć koszty jego funkcjonowania, albo pieniądze znajdzie w naszych kieszeniach. Przypominam, że zaraz po wprowadzeniu nowych opłat była już mowa o tym, że są za niskie.
    Na razie pojawił się pomysł zmniejszenia ilości worków, nie nowy, nasi sąsiedzi z gminy Trzebinia już w podobny sposób segregują odpady, kolejny to kompostownia, ale na razie to sfera dalekosiężnych planów, bo pomysłów na jej lokalizację brak.
    Brat PIT, masz dziwne poczucie czasu. Piknik w Żarach był prawie miesiąc temu. Jeśli z radnych rozmawiałeś 19 lipca, to niekoniecznie musiał już znać podsumowanie przygotowane przez urzędników (materiały dostają przed sesją a ta odbyła się 2 tygodnie po pikniku).

    • Brat PIT

      11/08/2014 o 22:54

      dziękuję Jolanto za czujność //

  19. Anonim

    11/08/2014 o 22:29

    kompostownia powiadasz…… oj, niedobrze, już chyba wiem gdzie nasz specjalistka chce go wsadzić… ja pier…

    • aaa

      11/08/2014 o 23:01

      i ja też 😀

      • IZA

        12/08/2014 o 00:17

        …..w fontannie?:-D

  20. obserwator

    13/08/2014 o 21:04

    woda i kanał drogie,ludzie to są kosmiczne ceny!skąd oni to wyliczają? absurd.

  21. Kiedyś

    18/08/2014 o 20:49

    ulica Andrzeja Stopki „straszyła”, teraz dzięki staraniom Pani Przewodniczącej wypiękniała!
    W dodatku solidnie raz w tygodniu przejeżdża czyszcząca szczotka i ulica lśni.
    Szkoda tylko, że ta machina nie ścina rosnących pokrzyw, ostów i innych chwastów rosnących po bokach na pasach zieleni, które rzekomo miały być wyłożone płytkami chodnikowymi czy nawet wysypane białym żwirkiem.
    A może to była propaganda przedwyborcza?

    • Michał z ulicy Stopki

      18/08/2014 o 21:08

      Ale pierdoły opowiadasz..
      Remontu ulicy to czyjeś osiągnięcie? To powinność samorządu.
      Podniecasz się jak pasażer na przystanku gdy nadjeżdża planowany pociąg. Trochę opamiętania życzę 🙂

  22. Anonim

    18/08/2014 o 22:04

    niedługo będziemy się cieszyć, że latarnie świecą w nocy 🙂

  23. loki

    28/08/2014 o 16:03

    czego się dziwić że śmieci nadal w lesie, kilka miesięcy były artykuły w Przełomie i magazynie że facet remontował auto i nie miał co zrobić z fotelami i zdeżakami od auta

  24. Herkules

    28/08/2014 o 21:01

    To sprawa dziupli.

    • loki

      28/08/2014 o 22:24

      o jakiej dziupli mówisz?

  25. ktoś

    31/08/2014 o 18:16

    śmieci są bardzo drogie, jednak woda i ścieki są absurdalnie drogie! W tej chwili pracujemy tylko na opłaty gminne- woda, kanalizacja, śmieci ,podatki- wszystko poszło w górę i jeszcze pewnie pójdzie! Dziękujemy samorządowi i radnym za taką politykę! czy ktoś broni naszych interesów?

  26. kto

    10/09/2014 o 15:47

    wywóz odpadów zielonych zaplanowano na marzec i koniec 26 listopada w naszej gminie. Kto to wymyślił? dlaczego nie np. na maj i sierpień jak odpadów jest najwięcej? Jak tu żyć? cały czas pod górkę… przecież płacimy za te wywozy z własnej kieszeni.

    • Jaber

      10/09/2014 o 20:28

      A propos komentarzy dotyczących składowania i wywozu naszych najbardziej smrodliwych i gnijących odpadów.

      Śmieci to nie je taka prosta i jasna bajka. W co się bawimy w ramach „rewolucji śmieciowej”? Nie wszyscy są zapewne świadomi, iż w Polsce trwa wyścig śmieciowy pod roboczą nazwą „Dopuszczalne Poziomy Recyklingu”, w skrócie DuPoR. W konkurencji tej, o miejscu na mecie w kolejnych latach świadczy osiągnięty przez zawodnika (np. gminę) poziom recyklingu w stosunku do określonego w DuPoR dla
      danego roku.
      Są trzy podkonkurencje|: 1. Ppmts czyli papier, metal. tworzywa, szkło; 2. Pbr czyli materiały budowlane i rozbiórkowe (inne niż niebezpieczne);
      3. Tr czyli odpady biodegradowalne przekazywane do składowania.

      Wszystkie podkonkurencje są ciekawe na swój sposób. Lecz DuPoR trzeci – szczególnie. Ponieważ, o ile w dwóch pierwszych poziom się przekracza (im więcej odzysku, tym lepiej), o tyle w tym trzecim unika się jak ognia jego osiągnięcia (im mniej ‚organiki’
      przeznaczonej do składowania, tym lepiej). Konkurencje są zatem urozmaicone.

      Po krótkiej ekskursji przez portale samorządowe w Polsce, mieszkaniec Krzeszowic może mieć powody do dumy, porównując osiągnięcia Krzeszowic w trzeciej podkonkurencji DuPoRu w 2013r. Przytoczę tekst ze strony zawodnika:

      „Z terenu gminy Krzeszowice przekazano do składowania 1,8% odpadów komunalnych ulegających biodegradacji, można ich było zeskładować
      nie więcej niż 75% do 16.07.2013r. i 50% po tej dacie. Gmina Krzeszowice osiągnęła poziom ograniczenia masy składowania odpadów komunalnych.”

      To bardzo skromnie powiedziane, iż „osiągnęła”. Gmina Krzeszowice ten poziom najzwyczajniej zrównała z dnem oceanu. A nawet – wskoczyła jeszcze do Rowu Mariańskiego przodownictwa w nieskładowaniu odpadów biodegradowalnych. Bo jakże inaczej nazwać to marne, lecz tak napełniające nas dumą, jeden i osiemdziesiąt setnych procenta zeskładowanych odpadów, w stosunku do zakładanych przez ministerialne jury – siedemdziesięciu pięciu, czy też pięćdziesięciu (a w roku 2020 dopiero trzydziestu pięciu!). Gmina Krzeszowice wyprzedziła te założenia o lata świetlne. To jest nokaut. Spójrzmy bowiem na taką gminę Koło – prawie 90% przekazanych do składowania (chyba zapuszkują całą gminę wraz z inwentarzem żywym).
      Władze w Markach „z satysfakcją oznajmiają”, iż osiągnięto poziom ok. 18%. No, już lepiej, niż w Kole, niemniej gdzie im do Krzeszowic!? W Skawinie podobnie, czyli cieniowane Bolki.

      Ktoś u góry podpiął zapewne swój przewód doktorski wyprowadzając wzory obliczania wskaźników do DuPoRa. W każdej z trzech konkurencji obowiązują wyrafinowane formuły obliczeń, z których po podstawieniu danych otrzymuje się wyniki uzyskane przez zawodników. W konkurencji trzeciej obliczenia są wyjątkowo sophisticated. Póki co, dodam tylko, iż TR (patrz wyżej) oblicza się w stosunku do masy
      odpadów biodegradowalnych wytworzonych w 1995r. Aby wyszło to, co wyszło w Krzeszowicach, musiano zatem składować w 2013r. ok. 1/55 masy odpadów wytworzonych w 1995r!!!

      Jak myślicie, gdzie podziały się śmierdzące śmieci z Krzeszowic (skoro większość gmin jednak te 20 – 30 proc. składuje)? Jakieś pomysły (sam mam kilka)?

      Ps.
      1. Z tym Rowem Mariańskim to jednak przesadziłem. Związek Międzygminny „Gospodarka Komunalna” Chrzanów, Libiąż, Trzebinia też nie pozostaje w tyle. Ma wskaźniki w granicach 0.96% – 3,50%. Czyżby rejon polskich rekordzistów w ekologicznej gospodarce odpadami?

      2. Warto się także przyjrzeć podkonkurencji drugiej, czyli recyklingowi materiałów budowlanych i rozbiórkowych. W polskich gminach – od Sasa do lasa. W Krzeszowicach i owym Związku Międzygminnym – 100% recyklingu (łoł, jej, Yes, Yes, Yes – znowuż region
      przodowników, gdyż jury zakłada dojście do 75% chyba dopiero w 2020r.!), a na przykład w takiej biednej gminie Ciepielów – 0% !?

      Oj, gdyby tak prześwietlić tą ‚rewolucję śmieciową’, to…

  27. Anonim

    10/09/2014 o 18:50

    Kompostuj gminne odpady 🙂

  28. ryba

    10/09/2014 o 23:07

    • Anonim

      19/11/2014 o 11:09

      dobre hahaha

    • filipowiak

      19/11/2014 o 13:17

      Fajowskie … najlepsze są 4 lata w pigułce …. ani słowa o MPZP dla miasta i gminy?
      Wszak to ważny temat….
      Widać profesjonalny dobór pigułek 😉 Oczywiście brak przeczyszczających

      • spostrzegawczy

        19/11/2014 o 13:46

        Zwróć uwagę, że to są lata 2006-2010. O kadencji 2010-2014 nic nie ma.

        • filipowiak

          19/11/2014 o 13:53

          Hm…. fakt. Czyżby pigułki się skończyły? Albo zostały tylko te na przeczyszczenie 😉

  29. aaa

    19/11/2014 o 11:03

    śmieci drogie, kanalizacja droga najdroższa gmina w okolicy 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę