Malownicze skałki w okolicach Czernej zdewastowane przez wandali

Wulgaryzmy i obsceniczne rysunki pomazane niebieskim sprejem na blokach skalnych. Tak dziś wygląda malownicza dolina w okolicach Czernej. Niedawno, na tym terenie, miały się odbywać Mistrzostwa Polski „Geotyda 2015”, organizatorzy postanowili jednak zmienić przebieg trasy.

Czerna to idealne miejsce na piesze i rowerowe wycieczki. Porozrzucane w okolicy wsi skałki doskonale nadają się do nauki wspinaczki pod okiem instruktora. Na tym pełnym sielanki obrazku pojawiła się jednak nieoczekiwane rysy. To, że niektórzy mieszkańcy gminy mają niezdrowe zapędy wiedzieliśmy już od dawna – wystarczy zerknąć na budynek poczekalni przy stacji PKP w Woli Filipowskiej, by przekonać się do czego zdolni są młodzi ludzie.

Dwa lata temu głośna stała się sprawa 22-latka z Krzeszowic, który przyznał się do dewastacji szlaku do Morskiego Oka. Teraz ofiarą padła miejscowa przyroda nieożywiona. Ktoś oszpecił skałki w okolicy Czernej. Na kamieniach, niebieskim sprejem wymazane są obsceniczne bazgroły, wulgaryzmy czy kibolskie rysunki. Zdewastowana skałka miała znaleźć się na trasie tegorocznej Geotydy, zawodów biegowych, w których uczestniczy młodzież z kilku województw. Z powodu bazgrołów organizatorzy zdecydowali się na zmianę trasy.

Akt wandalizmu potępili instruktorzy z obozów szkoleniowych, którzy na co dzień uczą adeptów szkół mundurowych sztuki przetrwania w terenie i organizują wyjazdy survivalowe. Na swoim facebookowym profilu obiecują 500 złotych osobie, która wskaże sprawcę dewastacji.

Fot. Obozy Szkoleniowe

Czytaj również:

27 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Skandal, to za mało! A czy to nie swoje inicjały i nazwę miejscowości Lgota wandale wypisali na skale? Mam nadzieję, że policja sprawdzi ten trop i szybko dopadnie sprawców.

  2. Sąsiad napisał(a):

    Myślę że policja Krzeszowicka szybko odnajdzie wandala. Tylko może to nie będzie takie medialne???

  3. tom napisał(a):

    A straż leśna od czego jest ona chyba zna lepiej teren.

    • ola napisał(a):

      Po złapaniu należałoby zaserwować im porządny survival, może wtedy głupota wyparowała by z zakutych łbów. Najpierw jednak mycie „jęzorem” skałek. Oczywiście w kamizelkach z napisem „jestem wandalem”. Uważam, że za takie czyny powinni jeszcze odpracować wiele godzin społecznie na rzecz gminy. Niech mi nikt nie mówi, że praca nie może być karą, bo w tym wypadku praca powinna być nauką i uszlachetnić tych ludzi. Brak obowiązków powoduje, że wielu nie docenia niczego. Podawanie im wszystkiego na tacy skutkuje takimi zachowaniami. Są domowymi tyranami, szantażystami i rodzice skaczą koło nich jak tresowane piski. Dotyczy to nie tylko chłopców tak samo wychowuje się w wielu domach dziewczęta. Skutki obserwujemy na każdym kroku.

      • Anonim napisał(a):

        Dom, rodzice, to dla wielu młodych rozwydrzonych ludzi żaden autorytet i do tego szkoła, która przeważnie toleruje chamstwo, wulgaryzm i brak jakichkolwiek zasad. No i mamy tego efekty.

        • Anonim napisał(a):

          Mylisz się – dom to dla młodych ludzi podstawowy autorytet. Młodzi ludzie mimowolnie i nieswiadomie przenoszą na zewnątrz wzorce zaczerpnięte w domu. Należy raczej pochylić się nad postawa wychowawcza w 4 ścianach, bo to o niej świadczy właśnie to, co taki młody człowiek reprezentuje sobą poza domem.

          • Anonim napisał(a):

            Być może. Znam jednak przypadki i to nie takie znów odosobnione, gdy rodzice, ludzie na poziomie, są kompletnie bezradni, bo synalek lub córeczka wdali się w towarzystwo zdegenerowane i wykolejone, które całkowicie przejęło nad nimi władzę i stanowi podstawowy autorytet jako jedyny wzór postępowania. Wówczas dom jako autorytet w ogóle przestaje się liczyć.

          • Anonim napisał(a):

            Ale już samo to, że środowisku zewnętrznego udało się przejąć kontrolę nad dzieckiem świadczy o tym, ze rodzice popełnili błąd wychowawczy, nie wyksztalcajac w odpowiednim czasie w dziecku autorytetu w ich osobie i nie wpajajac odpowiedniego systemu wartosci, tak by samo potrafiło odróżnić co jest wlasciwe i wartosciowe. Tu nie chodzi tylko o to czy rodzice są na poziomie, ale przede wszystkim o ich podejście i odpowiednio wyczuty kontakt z dzieckiem. Tez znam wiele osób na poziomie, które nie sprawdziły się w roli rodziców potrafiących umiejętnie przekazać system wartości i potem takie efekty..

          • Anonim napisał(a):

            Owszem, podałam taki przykład, co wcale nie znaczy, że się z Tobą nie zgadzam. Poziom intelektualny, czy kulturalny rodziców, a z drugiej strony błędy wychowawcze, czy brak dobrego kontaktu z dzieckiem, to zupełnie różne sprawy i nie koniecznie jedno musi wynikać z drugiego.

          • lol napisał(a):

            Pozostaje jeszcze problem tzw. dulszczyzny – nigdy nie wiemy co naprawdę dzieje się w czterech ścianach domu. Czasem ludzie pozują na zewnątrz – robią dobre wrażenie, a rzeczywistość jest całkiem inna. To zachowania dzieci jak soczewka pokazują prawdziwy poziom i stan rodziny.

        • gig napisał(a):

          Szkoła i nauczyciele popełniają jeszcze jeden błąd, nie dość , że słabo lub w ogóle nie reagują na chamstwo uczniów to jeszcze podlizują się uczniom i rodzicom grając brata łatę. Bo przecież świetnie jest mieć rodzica po swojej stronie niezależnie od jego wartości. Dyrektorzy też „kochają” nauczycieli, którzy nie przysparzają im kłopotów i koło się zamyka. Dlatego mamy tyle ” bubli” na ulicach. Każde ogniwo wychowawcze od domu rodzinnego zaczynając chce mieć święty spokój.

          • mrofqa napisał(a):

            Zgadzam się z Tobą Gig ale z punktu widzenia pracownika oświatowego mogę stwierdzić, że pojawia się tutaj szerszy problem. Szkoła rzeczywiście w pewnym sensie chce mieć „święty spokój”, bo rodzice nie lubią szkół, które się że tak powiem czepiają ich dzieci, grożąc przy tym zabraniem dziecka ze szkoły. A niestety małe szkoły nie mogą sobie pozwolić na utratę dzieci. Absolutnie nie popieram tutaj wandalizmu ale po prostu w takich sytuacjach „góra” wymaga od nauczycieli kompromisu z rodzicami. Druga sprawa to właśnie pozory, o których ktoś wyżej napisał. Rodzice często deklarują, że porozmawiają i ukarzą dziecko, byleby szkoła nie wyciągała powazniejszych konsekwencji, a kończy się tak, jak przyznała mi się raz mimowolnie uczennica: mama powiedziała, żebym się nie przejmowała, bo nic takiego się nie stało.

    • ja napisał(a):

      popieram,tak wlasnie jest obecnie.kara,kara.kara niszczyc jeszcze krajobrazy ? po prostu skandal.nie wiem tez co maja w tych zakutych lbach…..

  4. jadwiga napisał(a):

    Proponuję,gdy uda się odnalezc winowajców to koniecznie kazać im zlikwidować szkodę i dodatkowo inne n.p przystanki oczyścić z wulgarnych napisów,czy ściany w ten sposób zeszpecone

  5. ktosik napisał(a):

    wyznaczcie nagrodę pieniężną- to znajdą wandali.

  6. tom napisał(a):

    Wcześniej w tym miejscu jeżdzili ludzie na motorach crossowych a znając ich zamiłowanie do przyrody to wszystko jest możliwe.

  7. opel napisał(a):

    co z tego wystarczy metoda piaskowa i takie graffiti ze skal mozna latwo usunac niedawno podobne napisy usuwano ze skaly okiennik wielki na jurze

  8. rychoo napisał(a):

    Tom ,ci na motorach to jednak nie ten typ . Ja nawet złodzieja z bólem zrozumiem ale beztalentne smarowanie sprajem to już jest czysty debilizm .to sie chyba leczy

  9. leokrk napisał(a):

    Jaka kara spotkała tego 22 letniego gówniarza niepełnosprawnego umysłowo (sądząc po czynach)z Krzeszowic?

  10. Anonim napisał(a):

    Trochę o innych idiotach. Dziś dwóch crossowców zjechało z jezdni na ul. ks. Mądrzyka w Tenczynku i przecinając chodnik po trawie wjechało na górę koło ośrodka zdrowia zaświniając ziemią i trawą chodnik. Motory bez rejestracji, ale jeden „mistrz świata” pod hełmem miał” hipsterskie okularki. Może by tak ich dołapać i nie dawać mandatu tylko niech to sprzątną szczoteczką do zębów.

  11. max napisał(a):

    Gdzie znajdują się te skałki? Jestem z Czernej ale nie mam pojęcia gdzie one są. Okolice klasztoru ?

    • aa napisał(a):

      jeśli dobrze myślę to te przy granicy z Nową Górą/Ostrężnicą. Bardzo często młodzież robi tam ogniska o czym świadczą porozrzucane dookoła butelki po alkoholu czy „urąbane” kawałki drzew..

  12. Boss napisał(a):

    ZA COŚ TAKIEGO POWINNA BYĆ JEDNA KARA – KARA ŚMIERCI !!!

Pozostaw komentarz