Ostre cięcie na Ogrodowej. Przetarg ruszy w maju

Miała być remontowana rok temu, będzie, najprawdopodobniej w czerwcu. W tym tygodniu na Ogrodowej rozpoczęły się prace przygotowawcze do planowanej od dawna modernizacji.

zajawka_ogrodowa_krzeszowice

Ogrodowa, to obok Krakowskiej, jedna z najbardziej zaniedbanych ulic w samym centrum miasta. Tuż obok siedziby burmistrza z chodnika wyrastają drzewa i… słupy elektryczne. Ilością dziur na Ogrodowej mogłaby konkurować już chyba tylko ze szwajcarskim serem. Zmiany miał przynieść poprzedni rok. Okazało się jednak, że ulica leży w obrębie strefy konserwatorskiej.

W tym tygodniu, po otrzymaniu pozwoleń, rozpoczęła się wycinka drzew. Przetarg ma zostać ogłoszony w maju, być może w czerwcu na ulicy ruszą prace. Szacunkowy koszt inwestycji to około 400 tysięcy złotych (po 200 tysięcy wyłoży powiat i gmina). Ulica zyska 30 miejsc parkingowych. Przy okazji gmina chce też wymienić ogrodzenie boiska.

Czytaj również:

24 komentarze

  1. Anonim napisał(a):

    Kiedyś to było boisko,teraz to klepisko,aż wstyd że nikt z władz nie doprowadził z powrotem do stanu ten teren jak kiedyś był,boisko do gry w piłkę,do kosza i gry w siatkę oraz tenisa,

    • mieszkanka ul.Ogrodowej napisał(a):

      tylko prosze POSADZCIE NOWE DRZEWA I TEZ LISCIASTE…..

      • mieszkanka napisał(a):

        to jedna z ladniejszych ulic w miescie…..i w miare spokojna

      • Hiha napisał(a):

        No tylko czekać było na taki komentarz – drzewa = święte krowy w tym głupawym miasteczku gdzie tylko drzewa i drzewa się liczą. Najlepsze to te na chodniku przy rzece – idealnie żeby się wy**** podczas spaceru po ciemku 😀 Oby tak dalejjjjj

  2. imie napisał(a):

    Dokładnie, idealne miejsce do wykorzystania w celu sportowym, jakby stanęło kilka sprzętów do ćwiczeń też by było. W innych miastach się da, a u nas nie można?

  3. ktoś napisał(a):

    może podeprzyć tymi klockami most bo remontu nie wytrzyma,a na boisku dalej grać w penisa.

  4. REX napisał(a):

    Chodnik przy boisku—zbędny!! lepiej zrobić po tej stronie miejsca parkingowe!!!A na boisku LO zrobić basen odkryty.choćby taki na 15 metrów!!!?Ludzie mają takie przed
    domami prywatnymi,a UZDROWISKO-kąpielisko nie może???ZAMIAST 2 kolejnych pomników na przykład!!!

    • Cypis napisał(a):

      Basen !??
      Pewnie – zrobić, wybudować, utrzymać. ale ZA CO ??
      Basen „choćby 15 metrowy” kosztuje trochę więcej niż 8 pomników, nie mówiąc o 2.
      Skoro ludzie takie mają to idź do nich i poproś, czy się wykąpać nie możesz.

      Jak budować basen, to nie taki, w którym zmieści się 10 osób na krzyż i będą lamenty że za mały, tylko normalny, zgodny z normami zawodniczymi, itd.

      Ogarnij się, zejdź na ziemię. Na taką inwestycję albo poczekamy jeszcze bardzo długo, albo się wcale nie doczekamy.

      • REX napisał(a):

        wszystkie wiochy mają już baseny,np. Bukowno!!
        A piszę o małym,bo lepszy rydz,jak nic!!
        oby cokolwiek zacząć,powiększyć zawsze można!!
        bo gadają o tym już 50 lat bez mała–więc niech choć taki zrobią!! Pewnie ,że 25 metrowy byłby idealny!!!ale co se bedom kłopot robić????

        • Anonim napisał(a):

          Basen!?? Najtaniej byłoby rozkopać fontannę w rynku, pogłębić i powiększyć do 15 metrów, woda już jest, odpływ też jest, w sumie prosta sprawa. I chyba nie kosztowałby więcej, niż 3 pomniki 🙂

          • Anonim napisał(a):

            racja, ale kto na to wpadnie?? musi wystarczyć kurtyna wodna koło gladiatorka!! ewentualnie -Krzeszówka!!

        • Jaber napisał(a):

          Tymczasowo jest dotacja dla gminy w ramach małopolskiego „Już pływam”. Tylko 18200 zł.
          http://malopolskie.pl/Wydarzenia/?id=15672

          • Anonim napisał(a):

            No proszę! W porównaniu z trzykrotnie mniejszą Alwernią – finansowo mamy prawie po równo (17800)!

  5. Anonim napisał(a):

    Ciekawe, że Zabierzów dał radę i basen mają (trochę większa wioska), a Krzeszowice, przecież miasto i to z jakimi ambicjami, od lat potrafią tylko mnożyć wykręty, dywagacje i problemy, że się nie da, że nie ma za co, że nie ma gdzie…. pozostało jeszcze do ustalenia, czy jest po co i czy naprawdę jest dla kogo? A może to rzeczywiście zbędny luksus, gdy od wielu lat nie ma się kto zająć dziurami na Krakowskiej i chodnikami, po których nie da się chodzić?

    • Anonim napisał(a):

      czy podważanie zasadności „po co i dla kogo oraz że to zbędny luksus” nie jest właśnie mnożeniem „wykrętów, dywagacji i problemów że się nie da… ” 😉
      powielasz schemat, który krytykujesz 😉
      a co do meritum – jest dla kogo. W Zabierzowie wybudowano basen na potrzeby JEDNEJ szkoły.
      Nie muszę pisać jaką ilość posiadamy w Krzeszowicach. Tymi kategoriami można w nieskończoność korzystać z przywilejów
      sąsiada, twierdząc że własnościowo dana rzecz jest nam zbędna.

      • Anonim napisał(a):

        Odpowiedź brzmi: nie jest! 🙂

        • Anonim napisał(a):

          Dokładnie – nie jest nam zbędna 😉

          • Anonim napisał(a):

            Może doprecyzujmy! odpowiedź brzmieć powinna: nie jest mnożeniem (najwidoczniej)…itd. 🙂
            Co do śmiało postawionej tezy – podedukujmy z odrobiną skromności; skoro władza się wymigała z budowy basenu, widocznie uznała ten „zbytek luksusu” jako rzecz najzupełniej zbędną dla obywateli. Czy teraz brzmi logicznie? 😉

  6. Anonim napisał(a):

    W niedzielę, o tej porze, tak poważne tezy? zlituj się!! To już czas przeszły dokonany… A może to była po prostu pułapka relaksacyjna, w którą niechcący wpadłeś/łaś? Sorry…

  7. Anonim napisał(a):

    coś mi sie zdaje że pod asfaltem jest kostka brukowa,ale nie jestem na 100% pewny,jeśli tak to znowu trafi na prywatne posesje,a tymi studzienkami w drodze to się rzygać chce jak sa wykonane,ale nasze władze to olewają .

  8. Ika napisał(a):

    Sapristi! Wytnijcie jeszcze więcej drzew. Nie jest to sprawa ekologii, ale gustu. Wyczucia. Niektórzy go nie mają: więc – walnijmy tam szosę, po co chodniki, w Ameryce nie ma chodników, więc zróbmy, jak w Ameryce: ani drzew, ani chodników.

    • Anonim napisał(a):

      U nas nigdy nie będzie jak w Ameryce, bo po co, to po pierwsze, a po drugie – mamy i już mieć będziemy kilometrowe chodniki, których rozrost na niespotykaną dotąd skalę bierze się chyba stąd, że zamiast cementu dodawane są drożdże, no i po trzecie – drzewa zdarzają się także w chodnikach. Ot, taki gust.

Pozostaw komentarz