Budżet gminy przekroczy 100 milionów a wszystko przez… 500+

Dochody gminy w 2017 roku mają przekroczyć zawrotną sumę 100 milionów złotych. Jednak w krzeszowickim magistracie z tego powodu nie wystrzelą raczej korki od szampana. Dlaczego? Bo ponad 16 milionów, które dopisano do projektu przyszłorocznego budżetu, to prezent od polskiego podatnika dla polskiego podatnika doprawiony rządową propagandą sukcesu.

swinka_skarbonka_krzeszowice

Już jest. Siedzi sobie schowany w Biuletynie Informacji Publicznej i czeka na zatwierdzenie. Projekt przyszłorocznego budżetu nie powala spektakularnymi inwestycjami choć na inwestycje właśnie pieniędzy ma być więcej. W co zainwestujemy? W kostkę brukową i asfalt. Ponad 1.4 miliona złotych w drogi i chodniki przy powiatówkach i 1.2 miliona w drogi gminne. Inwestować będziemy też w grunty – 1.2 miliona złotych. Dużym zadaniem staną się dalsze prace zabezpieczające przy stawie Wrońskim w Tenczynku. Większość pieniędzy na ten cel – 913 tysięcy, ma pochodzić ze środków zewnętrznych (Regionalny Program Operacyjny Województwa Małopolskiego). W tym roku ponad 700 tysiącami złotych gmina chce wesprzeć lokalne OSP. Dołoży m.in do samochodu strażackiego – 415 tysięcy (731 tys. ma pochodzić z programu „Bezpieczna Małopolska – samochody strażackie” w ramach RPO WM) i 200 tysięcy do modernizacji budynku OSP w Woli Filipowskiej. Większą inwestycją będzie też budowa kanalizacji w miejscowości Zalas (prawie 218 tysięcy).

W co gmina nie zainwestuje? W czyste powietrze. Poza dwoma analizami po 5 100 każda, dotyczącymi poprawy jakości powietrza poprzez zakup lub wymianę źródeł ciepła, nie ma o tym mowy, choć temat jest palący, a nad gminą wisi widmo kary za bardzo oporne realizowanie Programu Ochrony Powietrza.

Wiemy już w co gmina zainwestuje, to teraz czas zadać sakramentalne pytanie, skąd na to wszystko weźmie pieniądze? Oczywiście z naszych podatków – głównie PIT, który do gminy wraca w postaci ponad 37% i robi się z tego całkiem ładna sumka – przeszło 26 milionów. Kiepsko wypada za to kwota podatku od osób prawnych (wpływy z CIT), w projekcie jest mowa o kwocie 500 tys. złotych. W tabeli budżetowej przybyła nowa pozycja – rodzina. Można się z niej dowiedzieć, że kwota wypłacanych pieniędzy w ramach rządowego programu 500+ wyniesie w przyszłym roku około 16.1 miliona złotych.

Łączna kwota zadłużenia (9 kredytów) na koniec 2017 ma wynieść ponad 32 miliony złotych. Wskaźnik zadłużenia według projektu zatrzyma się na 31%. Projekt uchwały budżetowej na 2017 rok znajdziecie tutaj.

Fot. Rafael Souza ® via Foter.com / CC BY

Czytaj również:

11 komentarzy

  1. Ananiasz napisał(a):

    To jest bardzo dobra wiadomość dla lokalnych biznesów, społeczność gminy będzie dysponowała dodatkowymi 16,1 mln zł, które wyda w sporej części na miejscu co już wpływa na wzrost wpływów z podatków.

  2. Anonim napisał(a):

    Szanowna redakcjo pieniądze na inwestycje będą pochodziły z kredytów które burmistrz zaciągnie ponieważ sztucznie zawyżony budżet podniesie wskaźniki i pozwoli na dalsze zadłużenie gminy od cała tajemnica.
    Natomiast teza o wyższych wpływach do budżetu z tytułu 500+ jest bardo rezykowna ponieważ nie mamy pewności na co ludzie sporzytkują te pieniążki.
    W mojej ocenie nie ma czym się zachwycać.
    Burmistrz pogrąży gminę w dalszych długach a my będziemy to spłacać myślę że to taki pomysł na drugą kadencję tyle że z dobrym gospodarowaniem nie ma nic wspólnego. Zastaw się a postaw się.

    • Anonim napisał(a):

      Żeby dobrze gospodarować, najpierw trzeba mieć wizję.

    • krzeszowiceone.pl napisał(a):

      Nikt nie twierdzi, że dzięki 500+ gmina się wzbogaci. Po prostu te 16 milionów zawyżyły (a w zasadzie zawyżą)dochody. Stąd budżet po raz pierwszy przekroczył 100 mln.

      • Anonim napisał(a):

        Jednocześnie wymieniane są inwestycje na które gminy nie stać więc skąd pieniądze?
        Z dotacji do której trzeba wkład własny, budżet realnie nie wzrośnie o 16 milionów ponieważ te pieniądze trzeba wypłacić ludziom więc nie pójdą na inwestycje
        Na wkład trzeba kredyt który byłby nie możliwy przy obecnych wskaźnikach.
        Dlatego uważam że to iluzja i zwykła kiełbasa wyborcza.

        • Anonim napisał(a):

          Realnych oszczędności nie ma żadnych, dlatego inwestycje mogą być realizowane tylko z kredytów. 500 + pozwala na dalsze 8 mln zadłużenia.

          • Anonim napisał(a):

            Zdolność kredytowa wzrosła lecz środków na spłatę brak i znowu będzie trzeba podnieść podatki

  3. rychoo napisał(a):

    70 % pincet+ zasili lokalną bidre ☺

  4. ktoś napisał(a):

    Zwykłe rozdawanie pieniędzy! z naszych podatków niestety… Wolałabym, by zainwestowano w służbę zdrowia i zlikwidowano te olbrzymie kolejki do specjalistów albo opiekę dentystyczną z prawdziwego zdarzenia. albo np. by zainwestowano w żłobki,przedszkola. albo w cokolwiek co służyłoby WSZYSTKIM podatnikom, a nie tylko nielicznym. Zwykłe rozdawnictwo pieniędzy i to bez jakiejkolwiek kontroli na dodatek.

    • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

      Przecież opiekę dentystyczną mamy z prawdziwego zdarzenia. Do tego stopnia, że mnóstwo ludzi, którzy wyjechali za granicę zarabiać pieniądze przyjeżdżają leczyć zęby do Polski.
      Nielicznym podatnikom powiadasz ? Ile masz dzieci ? 1 ? 2? Wcale ?
      Pewnie, że lepiej by było rozdać na służbę zdrowia. Tylko teraz nam tu wszystkim napisz co w tej służbie ma być priorytetem ? Która jej część ? Od czego zacząć ? Bo nie sądzisz chyba, że kilkoma miliardami złotych da się uzdrowić coś, za co nie zabrała się ŻADNA partia rządząca od 1989 roku.
      Służba zdrowia powinna być płatna dla wszystkich, bez wyjątków. Z tym że, oczywiście, składka zdrowotna odprowadzana z naszych pensji powinna być do naszej dyspozycji.
      Ja tam wolę zapłacić 380 miesięcznie za prywatną opiekę medyczną w jednej z wiodących firm medycznych w Polsce – i w tej opiece mieć zabezpieczoną całą rodzinę. 380 to śmieszne pieniądze rozbijając to na 4 osobową rodzinę.

      Napisz mi tylko jakim cudem chcesz pieniędzmi zlikwidować kolejki do specjalistów ? Dać im podwyżki na państwowych posadach w szpitalach ? Ile tej podwyżki ? A może chcesz za te pieniądze wykształcić nowe pokolenie specjalistów ?
      Problem kolejek jest też taki, że większość specjalistów jest zawalona pracą i państwową i prywatną. I nie wiem, czy 500 złotych miesięcznie dla specjalisty – podwyżki – by tu coś zmieniło…

      Myśl dalej, bo akurat argument że jest to „zwykłe rozdawanie pieniędzy” jest potocznym stwierdzeniem, używanym przez tych, co nie mają prawdziwych argumentów.

  5. Dyżurny satyryk napisał(a):

    Cieszmy się, że u nas nie ma imigrantów, bo przy takiej aurze – budżet na pewno by nie wytrzymał.

Pozostaw komentarz