Czas zacząć walkę o czyste powietrze… na poważnie

Gdy inni realizują cele wojewódzkiego Programu Ochrony Powietrza, w gminie Krzeszowice ze smogiem walczy się na razie tylko na papierze. Brak działań może skutkować karą. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi wystąpiła właśnie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o ukaranie gmin, które ociągają się z realizacją programu.

dymiacy_komin

W sytuacji nie wykonania zobowiązań wynikających z Planów Ochrony Powietrza gminom grozi kara grzywny w wysokości od 10 do nawet 500 tys złotych – informuje fundacja. Pieniądze to jednak nie wszystko, za brak działań płacimy zdrowiem. W 2014 roku poradnia pulmonologiczna przy Krzeszowickim Centrum Zdrowia udzieliła 2 299 porad, w 2015 o 130 więcej. Średni czas oczekiwania na wizytę to 23 dni w KCZ i 44 dni w prywatnej poradni przy Krakowskiej. Zanieczyszczenie powietrza ma też wpływ na nasz układ krążenia. By umówić się na wizytę u kardiologa, w KCZ trzeba średnio odczekać 124 dni, bo w kolejce jest już 137 chętnych. Trochę lepiej jest w Ośrodku Rehabilitacji Narządów Ruchu, tam na wizytę u kardiologa czeka się „zaledwie” 86 dni.

Trujemy się sami, na potęgę. Po rewolucji śmieciowej w piecach nadal ląduje plastik i porąbane odpady wielkogabarytowe. Gmina co prawda wysyła w teren strażników miejskich by sprawdzili czym palę mieszkańcy, ale ich skuteczność jest znikoma. W większości przypadków kończy się na pouczeniach, rzadziej na mandatach, których górna granica może wynieść 500 złotych. W 2015 straż przeprowadziła 52 kontrole, z których 19 skończyło się pouczeniami, a w 7 przypadkach nałożono mandat. W tym roku na 31 kontroli, w 4 przypadkach nałożono mandaty a w 25 skończyło się na pouczeniach. Te liczby na pewno ulegną zmianie, bo rok się jeszcze nie skończył, a strażnicy nadal prowadzą kontrole.

Ten kto nadal twierdzi, że zanieczyszczenie powietrza to wymysł lewaków i ekologów powinien koniecznie pospacerować po gminie między 17:00 a 20:00. O tym co wisi w powietrzu boleśnie przekonują się mieszkańcy „krakowskiego obwarzanka”. W tej chwili w Mogilanach, Zabierzowie i Wieliczce trwa wspólna akcja Radia Kraków i Polskiego Alarmu Smogowego. Na budynkach zawisły certyfikowane pyłomierze, dzięki którym mieszkańcy online mogą sprawdzić czym w danym momencie oddychają. W pobliskim Zabierzowie 24 listopada około godziny 22:00 stężenie pyłu PM10 przekroczyło normę 10-krotnie. W godzinach 17:00 – 22:00 podobna sytuacja jest w każdej z badanych miejscowości. W Mogilanach od 23 do 25 listopada norma była przekroczona cały czas. Stan powietrza badają też Zielonki. Tamtejsze stowarzyszenie przy wsparciu Samorządu Województwa Małopolskiego, Powiatu Krakowskiego oraz Fundacji dla AGH zakupiło 40 małych pyłomierzy. W ramach projektu „Powietrze na wagę złota” powstała interaktywna mapa dzięki której stan powietrza można sprawdzać na bieżąco.

Krzeszowice dopiero się budzą. Na początku czerwca radni przyjęli Plan Gospodarki Niskoemisyjnej na lata 2016-2023. Z obszernego, liczącego 168 stron dokumentu, wynika, że do 2020 roku gmina chce podjąć działania zmierzające do 20% redukcji emisji tlenku węgla i 20% wzrostu zużycia energii ze źródeł odnawialnych. Do podejmowanych działań musi przekonać przede wszystkim przedsiębiorców (57,56% udziału całkowitej emisji rakotwórczego benzo(a)pirenu na terenie gminy) i mieszkańców (41,81% udziału całkowitej emisji rakotwórczego benzo(a)pirenu na terenie gminy). Łatwo nie będzie. Większość z trzystu osób, które przed kilkoma miesiącami zdecydowały się wziąć udział w ankiecie, zainteresowanych jest bowiem bardziej instalacją ogniw fotowoltaicznych i kolektorów słonecznych niż wymianą kotła na biomasę czy gaz ziemny. Wyzwaniem będzie też zmiana nawyków związanych z docieraniem do pracy. Większość mieszkańców, którzy wzięli udział w badaniach wsiada we własny samochód (69%), tylko 21% wybiera transport publiczny lub do pracy dociera rowerem czy pieszo (10%).

Zmiany są nieuniknione. W Małopolsce trwają konsultacje w sprawie aktualizacji Programu Ochrony Powietrza. Nowe zapisy w dokumencie wymuszą na właścicielach zmianą kotłów na nowoczesne, spełniające wymogi piątej klasy. Jeśli radni Sejmiku przegłosują uchwałę, zmiany weszłyby w życie już w lipcu 2017 roku. Mieszkańców obejmowałby sześcioletni okres przejściowy na wymianę pieca. O dotacje na ten cel w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego wystąpiła Gmina Krzeszowice. Jej dwa projekty znalazły się na liście zakwalifikowanych do etapu konkursowego – Ograniczenie niskiej emisji na terenie gminy Krzeszowice poprzez wymianę źródeł ciepła na kotły wykorzystujące paliwa gazowe lub spalające biomasę (1 240 000) i Budowa parkingu przesiadkowego w formule „Parkuj i jedź” przy linii kolejowej E30 w miejscowości Krzeszowice (2 418 698).

Czytaj również:

110 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Ludzie sami się trują (i drugich) paląc papierosy.

    • Anonim napisał(a):

      Trują się jedząc też syf sprzedawany po marketach. Trują się pijąc gazowany, słodzony, kolorowy syf. Trują się jedząc fast-foodową kichę z „Mac różnych syfów”

      Jest wiele codziennych form trucia.

      • Anonim napisał(a):

        Najbardziej świadomie trucie innych dymem papierosowym.

      • Anonim napisał(a):

        Palenie papierosów (wywołując choroby nowotworowe) zabija co roku w Unii Europejskiej około miliona osób. Na całym świecie z tego samego powodu, według przybliżonych szacunków, umiera przeszło 4 miliony ludzi rocznie

        • Anonim napisał(a):

          Nie zrobili jeszcze badań ile osób umiera od jedzenia żywności GMO, i innych „bardzo zdrowych i bez konserwantów” produktów.
          „przybliżone szacunki” ciekawe przez kogo są przybliżone. Może przez producentów Nicorette i innych podobnych ?

          • Anonim napisał(a):

            Przez WHO.

          • Anonim napisał(a):

            A to ma być rekomendacja rzetelności, to WHO ?

          • Anonim napisał(a):

            A jakie inne źródła uważasz za rzetelne?

          • Anonim napisał(a):

            Tytoń główny zabójca Polaków. Tylko w 2010 r. palenie tytoniu przyczyniło się do śmierci ok. 67 tys. Polaków (51 tys. mężczyzn i 16 tys. kobiet), w tym 38 tys. stanowiły zgony przedwczesne (między 35 a 69 r.ż.). Liczba Polaków umierających na choroby od tytoniu jest 14 razy wyższa od liczby ginących w wypadkach drogowych. Szacuje się, że od początku lat 50-tych z powodu palenia umarło w Polsce co najmniej 2,5 mln osób!

          • Anonim napisał(a):

            Się uczepiłeś tych papierosów. A niechże sobie ludzie palą. W miejscach publicznych już nie palą, w restauracjach można spokojnie jeść, nie wdychając dymu.
            Ktoś przeprowadził badania jaka jest liczba osób umierających na nowotwory, które powstały z powodu długoletniego jedzenia syfu, który się nam sprzedaje ? Papierosy można rzucić, gorzej z tym drugim, bo jeść trzeba, a zdrowej – takiej prawdziwie zdrowej – żywności jest coraz mniej.
            Nie chcesz być truta dymem innych palących – to nie łaź tam, gdzie są oni.

            Zmień pracę, weź kredyt – parafrazując naszego byłego Prezydenta. Miał chłop rację 🙂

            Zmień towarzystwo, zmień miejsca do których chodzisz, gdzie palą – i będzie spokój.

            Ty się nie przejmuj tymi 2,5 milionami ludzi, przejmuj się sobą, bo ludzie Ci nie pomogą. Liczyć można tylko na siebie w tych czasach.

          • Anonim napisał(a):

            Całe szczęście, że obracam się w towarzystwie osób niepalących. Ale w miejscach publicznych jeszcze kopcą (chodniki, parki,….).

          • Anonim napisał(a):

            Chodniki i parki… no i ? Idąc chodnikiem wdychasz znacznie więcej toksyn produkowanych przez samochody, niż z dymu papierosowego, który ulatnia się szybciej do góry.
            Parki ? Park jest na tyle duży, że można przejść koło palących na tyle daleko, żeby nie wdychać. Dajże ludziom popalić czasami 😉

    • krzeszowiczanin napisał(a):

      Dopiero sie budza ? Wystarczy pod wieczor udac sie na os Cmany jest ciemno ,nie ma czym oddychac.Smog sciele sie gesto.Na nic interwencje w Strazy Miejskiej i Policji,wlasnie konczy sie upomnieniach i niczym wiecej ,jesli juz…A piekarnia ? interwencje u p.Prezesa sa bezowocne….

  2. Gie napisał(a):

    Tak sobie myślę jak to jest. Z ćwierć wieku temu ludzie na wsiach, a i w Krzeszowicach, nie mieli centralnego ogrzewania. Często w domu były po 2-3 piece kaflowe. Gazu nie było więc obiady czy ciepłą wodę trzeba było „robić” piecem. Zimy były bardziej srogie czyli więcej trzeba było palić. Wszelkie kotłownie czy zakłady pracy raczej nie trzymały żadnych norm przy emisji. Podobnie węgiel. Jeśli dobrze pamiętam to ten z Trzebini był mocno zasiarczony. Nawet chyba wybudowano jakąś instalację do odsiarczania. W Krzeszowicach było więcej zakładów które kopciły. Samochodów było może mniej ale raczej nie trzymały żadnych norm. A mimo to jakoś nie było smogu. No chyba że nie zwracało się na to uwagi bo nikt takiego określenia nie używał. 🙂

    • Anonim napisał(a):

      Wtedy nie miałeś eurokołchozowej normy czystości powietrza 🙂

      • skrzydłokwiat napisał(a):

        Anonimie uważasz, że lepiej nie wiedzieć tylko spokojnie dusić się z powodu astmy lub umierać na choroby układu krążenia? Mnie bardzo interesują te eurokołchozowe normy, bo moje dzieci są uczulone na to co wylatuje z kominów. Dodatkowo podtruwa mnie sąsiad, który pali pociętymi meblami i panelami z odzysku.

        • Anonim napisał(a):

          Ależ zinterpretowałeś pięknie jedno zdanie. ja tylko napisałem o normach UE, a Ty już do tego doczepiłeś całą ideologię…

    • Kazoo napisał(a):

      Bo domów było mniej. Zauważ jak dużo jak dużo osób wybudowało się na obrzeżach naszego miasta.

      • zdun napisał(a):

        Na pewno mniej się wybudowało niż w sąsiednich gminach, gdzie nie funkcjonowały i nie funkcjonują dziwne i niezrozumiałe dla nikogo oprócz wydających zasady wystawiania wuzetek.

      • edek napisał(a):

        Nie było tylu zbędnych ,plastikowych opakowań jak obecnie,dlatego teraz częstą praktyką jest palenie śmieci.

    • sowa napisał(a):

      Ćwierć wieku temu ludzie rozpalali piece kaflowe późnym popołudniem i po odczekaniu aż się przepali zakręcali i to był koniec palenia. Mieściło się w nich może po dwa kilogramy węgla. Nie spalano w nich opakowań plastikowych czy mebli bo tych pierwszych nie było, a te drugie kupowało się raz na całe życie. Żywność pakowano w szary papier, a czasem w gazety, na mleko trzeba było mieć naczynie. Samochodów praktycznie nie było. Co więc miało zatruwać na wsiach powietrze? Wystarczyło jednak pojechać w stylonkach do Trzebini a wracało się prawie w rozpuszczonych tak „odświeżały” tam powietrze istniejące zakłady pracy (zwłaszcza huta).

      • Ben napisał(a):

        Sowa, została poruszona przez Ciebie bardzo ważna kwestia, która sprowadza się do pytania: czy problem czystością powietrza jest wynikiem spalania paliw stałych (w szczególności węgla), czy też spalania tego, czego spalać się nie powinno?

        • Anonim napisał(a):

          Dziwne pytanie… wiadomo, że i jedno i drugie zatruwa powietrze. Czy jest jakaś różnica w szkodliwości dla organizmów żywych? Teoretycznie TAK, a w praktyce ŻADNA.

    • krzysio napisał(a):

      Ludzie w piecach nie palili wtedy plastikiem i gumą. Tylko węglem, drzewem i papierem.

  3. tdi napisał(a):

    Czy z newsa należy wnioskować , że strażnicy wiejscy wlepiali mandaty nieznajomym , a swoich znajomych tylko pouczali ? Bo niby na jakiej podstawie raz upominali , a raz wlepiali mandat , skoro nie badał nikt popiołu z palenisk ? Czy w przypadku z youtuba właściciel zapłacił mandat , został pouczony czy w ogóle nie było kontroli ? https://www.youtube.com/watch?v=asFppQ3e5xg

    • paprotka napisał(a):

      Wszystkiemu jest winna niefrasobliwość ludzi i myślenie w stylu jak wrzucę do pieca co popadnie po zmroku to przecież nikt nie zauważy i będzie dobrze. Pociesza tylko fakt, że najwięcej toksyn spada właśnie na dom i ogród takiego delikwenta. Ciężko pracuje na raka płuc, skóry, wszelkie alergie i zawały i w końcu to się na nim i jego domownikach zemści. Fatalne położenie gminy też ma wielkie znaczenie. Słabe przewietrzanie w Rowie Krzeszowickim potęguje utrzymywanie się smogu. Cierpimy na brak edukacji obywatelskie. Szkoły zajmują się ciągłymi reformami, czyli same sobą, politycy pierdołami. Z problemem pozostają samorządowcy, którzy jak widać też nie wiedzą jak się za to zabrać. Potrzebna od zaraz praca u podstaw.

    • Gie napisał(a):

      A propos mandatów i SM. Czy aby na pewno SM ma uprawnienia do wlepiania takich mandatów? Pamiętam że czytałem o podobnej akcji w Krakowie. SM chodziła i pobierała próbki z palenisk. Po jakimś czasie okazało się, jeśli dobrze pamiętam, że SM nie miała odpowiednich uprawnień by prawidłowo pobierać takie próbki i nawet jeśli wykryto że w popiele był „plastik” to nic nie mogli zrobić.

      • Muminek napisał(a):

        Nasi strażnicy wlepiają mandat tylko w sytuacjach ewidentnych kiedy przyłapią mieszkańca na tzw. gorącym uczynku.

    • Gie napisał(a):

      Hej, ale wiesz że jeśli z komina się kopci to niekoniecznie jest tam spalany plastik. Wystarczy rozpalać w piecu lekko wilgotnym drewnem czy igliwiem i mamy oto taki widok. Ostatnio w necie pojawiło się sporo informacji że smog bierze się nie tylko ze spalania plastików i tym podobnych rzeczy ale i z nieudolnego palenia w piecu. Kopci się jeśli w palenisku nie ma odpowiedniej temperatury. A nie ma odpowiedniej temperatury jeśli piec jest źle dobrany. A jest źle dobrany bo Janusze ogrzewania zawsze biorą na zapas. Producent pisze na jaką powierzchnię jest dany model ale Janusz wie swoje i bierze ciut większy. I takiego za dużego pieca nie może rozpalić na full bo mu zagotuje wodę więc pali na pół gwizdka i wszelki syf zamiast się wypalić w palenisku ulatuje kominem.

  4. Mieszkaniec Ekolog napisał(a):

    A ja mam dwa przykłady skuteczności organów:
    1. Jakieś 2-3 lata temu wezwałem Policję z prośbą o interwencję. Na specjalnie przygotowanym ruszcie spalano na podwórku wszystkie plastikowe śmieci Policja oczywiście przyjechała. Porozmawiali z gospodarzem po czym pouczyli mnie że wtargnąłem na teren prywatny co jest wykroczeniem i grozi mi za to kara finansowa. Nie dużo brakowało a byłbym został ukarany. Ruszt do spalania śmieci nadal stoi na podwórku.
    2. Rok temu wezwałem Straż Miejską z prośbą o interwencję. Sąsiad zwiózł stare meble (z płyt paździerzowych pokrytych warstwą PCV) i na moich oczach ćwiartował je przygotowując do spalenia. Pierwszym działaniem strażników była próba przekonania mnie że trzeba być wyrozumiałym bo nie wszystkich stać na węgiel. Gdy ten argument mnie jednak nie przekonał strażnicy poszli porozmawiać z sąsiadem zastrzegając że chcą to zrobić bez mojej obecności. Rezultat ? Sąsiad dalej pali starymi meblami ale ćwiartowanymi w komórce a nie na podwórku bo strażnicy pouczyli go że na podwórku ćwiartować nie można.

    WITAM W KRZESZOWICKIM BAGIENKU
    Onkologia już na nas czeka.

    • Anonim napisał(a):

      Jakie to krzeszowickie bagienko, coś ty nie był nigdzie? Sąsiad Ci pali parę kilo syfu, a Ty robisz aferę jak stąd do Szczecina.

      No właśnie – w drodze do Szczecina, jak już będziesz jechał swoim super-nowoczesnym-zupełnie-bezpiecznym-dla-środowiska samochodem to popatrz na wioski co poniektóre. Wtedy zrozumiesz prawdziwe znaczenie słowa bagienko. Globtroterze.

      • kaśka napisał(a):

        i uważasz, że palenie tego „kilograma syfu” jest ok? że to jest w porządku, że tak powinno się postępować? Nie po to przyjmuje się ustawy śmieciowe i robi się rewolucje, nie po to płacimy 8 zeta od osoby za śmieci, żeby jakiś facet palił w piecu coś co ‚za darmo’ może oddać na gabaryty.
        Z historii ekologa płynie smutny morał, najpierw powinno się uświadomić policjantów i strażników miejskich o szkodliwości spalania śmieci a dopiero później mieszkańców.

        Ten kto nie choruje na astmę nie wie jak to jest z trudem łapać oddech i budzić się co rano z ostrym kaszlem. Więcej empatii.

        • Anonim napisał(a):

          Więcej uwagi w czytaniu tekstu i rozumieniu.
          GDZIE jest napisane, że palenie kilograma syfu jest OK ?
          Jest do du.., jest obrzydliwe, jest tragiczne. I co z tego ? Widać ów sąsiad na węgiel nie ma, nie stać go też na wymianę pieca, tym bardziej na opłacenie gazu, bo dom być może nie jest ocieplony.

          Jest napisane, że o bagienku poprzedni „wpisowy” chyba niewiele wie, skoro męczy go jeden sąsiad. Sugeruję udać się na wycieczkę po naszym kraju, wtedy oczom wszystkich ukaże się bagienko.

          SKĄD wiesz, że nie choruję na astmę ?

          P.S. ekolog chyba adwokata nie potrzebuje ?

          • kaśka napisał(a):

            a skąd wiesz, że sąsiada ekologa nie stać na węgiel? Może „nie stać” go tak jak mojego sąsiada. W domu mieszka 8 osób, z tych ośmiu osób swoich pieniędzy nie ma tylko dziecko. Sąsiad ma emeryturę górniczą a i tak przywozi panele i meble które właśnie porąbał na podwórku i pali nimi w piecu.
            Gdybyś chorował na astmę nie pisałbyś taki głupot.
            Jeśli chodzi o tych biednych ludzi – polecam wpis Wadima Tyszkiewicza, prezydenta Nowej Soli o tej polskiej biedzie.

            https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1864715013747617&id=1451037161782073

    • Anonim napisał(a):

      No to „braciszkowie” dają dobry przykład. Żenada.

  5. Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

    „Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień”.
    Znajdzie się jakiś aniołek ?
    Czekam.

    • Anonim napisał(a):

      ” Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?” – ci „braciszkowie nie są nienaganni. Obłuda. Pozór pobożności.

      • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

        No to jeszcze raz, bo chyba nie zrozumiałeś, albo faktycznie jesteś aniołkiem bez winy:

        „Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień”.

        Rozumiem, że się wypowiedziałeś – kamień rzucony.

        Nigdzie nie napisałem, że są nienaganni. Tak jak żaden z nas nie jest. Jeden próbuje wycyckać urząd skarbowy, drugi kombinuje jak koń pod górę, mając 2 prace jest w stanie jeszcze wziąć zasiłek i 500+ na pierwsze dziecko. Jeszcze inny używa samochodu służbowego do prywatnych spraw. Ktoś leje żonę i potem idzie do kościoła. A braciszkowie palą syf w piecu.
        Nikt nie jest bez winy. Ty też nie.
        Pomyśl o swoich uczynkach.

        • Anonim napisał(a):

          Na „hierarchach kościoła” spoczywa – z racji nauczania – wzór postępowania, Ale cóż, jak uważają swoją posługę jako zawód, odrzucając wymagania stawiane dla nich w Piśmie Świętym.

          • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

            Wymagania wobec Ciebie zawarte są we wszelkich kodeskach prawnych. A tymczasem nigdy nie jeździsz przepisowo 50km/h w terenie zabudowanym, nie płacisz abonamentu rtv, i bez znaczenia czy jest to reżimowa TVPiS czy poprzednia wolna telewizja, kombinujesz jak koń pod górę żeby urząd skarbowy dostał od Ciebie jak najmniej biorąc na firme rzeczy używane w domu.
            Jeżeli Ty nie przestrzegasz wzoru postępowania w miejscu, w którym jesteś obywatelem kraju, mieszkańcem, czy nawet chwilowym gościem, to dlaczego wymagasz aby ktokolwiek inny przyjmował wymagania stawiane przez swój kodeks ?

            Naprawę zacznij od siebie samego. Potem możesz pouczać innych. Nie na odwrót.

          • Anonim napisał(a):

            A znasz mnie, że z góry zakładasz, że tak robię? Jako wierzący kieruje się zasadę wyraża nauczanie Jezusa, który w Kazaniu na górze (Złota regułą): „Co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy” (Mt 7, 12). Nawet papież Franciszek zwrócił uwagę, że oczekuje od duchownych obowiązkowego dobrego przykładu dla wiernych, dzięki temu Kościół będzie autentyczny w oczach wiernych.

          • Anonim napisał(a):

            Bądź sobie zatem wierzącym, ale nie potępiaj innych.
            Żeby wierzyć na prawdę nie jest Ci potrzebny ani ten mur kościoła ani cała jego hierarchia.

            „Królestwo Boże jest w was i wokół was… nie w pałacu z drewna i kamienia. Królestwo Boże jest w was i wokół was… nie w budynkach z drewna i z kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam” (Ewangelia św. Tomasza – uznana przez Watykan za herezję. Pomyśl dlaczego).

          • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

            Znam znam 🙂
            Tak czynisz, powiadasz ?
            Cóż, zatem pogratulować mi tylko pozostaje, i życzyć samych sukcesów w życiu.
            Szczęść Boże.

          • Anonim napisał(a):

            „Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką” (Pismo Święte, Dzieje Apostolskie 17,24).

          • Anonim napisał(a):

            No, i dlatego drogi Anonimie wara tobie od krytykowania innych, a raczej miłosierdzie innym okazuj, skoro jesteś wierzący i módl się za braciszków by grzeszyć przestali. Ale ich nie potępiaj – bo to grzech ciężki Twojej wiary jest.

          • Anonim napisał(a):

            Ich zachowanie krytykuje samo Pismo Święte.

          • Anonim napisał(a):

            Ale pismo święte zakazuje potępiania, bo religia chrześcijańska oparta jest na miłosierdziu i wybaczaniu.
            Nie zasłaniaj się tym, że w piśmie świętym jest krytyka takiego zachowania – przeczytaj całą Świętą księgę, wtedy porozmawiamy o tym kto kogo i za co krytykuje a kto nakazuje wybaczać i wskazywać właściwą drogę.
            Bo skoro tak bardzo tychże braciszków potępiasz i krytykujesz ich działanie, i skoro jesteś żarliwym katolikiem, to rozumiem, że zająłeś się już kwestią pomocy braciszkom, aby nie szkodzili więcej, prawda ?

          • Anonim napisał(a):

            Pismo Święte potępia ludzi, którzy świadomie popełniają złe czynny i nie chcą się zmienić, świadomie trwają w grzechu: ”Jezus przemówił tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.”. Wymagania stawiane duchownym przez Pana Jezusa, świadomie nie spełnia żaden z nich, a jeżeli nie spełnia „jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?”.

          • Anonim napisał(a):

            Czyli jesteś d..a nie katolik, jeżeli nadal zasłaniasz się książką, a nie chcesz pomóc braciszkom, nie mówiąc już o zaprzestaniu potępiania ich.
            D..a nie katolik z Ciebie, bo zamiast typowo ludzkiego odruchu cytujesz wyrwane z kontekstu kawałki pisma, którego nie pojąłeś do końca.
            D..a nie katolik z Ciebie, bo zasłaniasz się kawałkiem papieru, a sam nie masz za grosz honoru wypowiedzieć się w dobrej wierze o chęci pomocy. Komukolwiek, kto grzeszy.
            Takich dopiero wiara nasza potępia.
            Na szczęście na sądzie ostatecznym rozprawią się z Tobą adekwatnie do tego, coś uczynił lub też czegoś nie uczynił za życia.

            Idź cytować Pismo Święte gdzie indziej.
            I poczytaj trochę apokryf – tam się znacznie więcej prawdy o naszej wierze można doszukać. Nie przez przypadek tylko 4 Ewangelie nasz kościół dopuścił…

          • Anonim napisał(a):

            Chrześcijanie uważają Pismo Święte za natchnione przez Boga i jako główny fundament wiary, nakazów i rad. Jeżeli cały rozdział piszę o wymaganiach stawianych np. przewodnikom religijnym, więc nie jest to wyrywanie z kontekstu.

            Duchowni dawno odstąpili od nauk pierwszych chrześcijan, wprowadzając pogańskie zwyczaje zastępując nauki Pana Jezusa. Pismo Święte przetrwało działanie czasu, sprzeciw wielu przywódców politycznych i religijnych, którzy starali się uniemożliwić ludziom posiadanie, publikowanie lub tłumaczenie (np. palenie na stosie). Żadnemu się nie powiodło. Pismo Święte przetrwała próby ingerowania w jej treść.

            Kanon hebrajski został zamknięty w V w. p.n.e. Utwory apokryficzne nigdy nie były i po dziś dzień nie są włączone do kanonu (dużo wcześniej niż powstała religia katolicka). W utworach tych w ogóle nie ma proroctw. Ich treść i nauki bywają wewnętrznie sprzeczne i nieraz zaprzeczają księgom kanonicznym. Obfitują w nieścisłości i anachronizmy historyczne oraz geograficzne. Niektórzy autorzy nieuczciwie przedstawiają swe utwory jako dzieła wcześniejszych, natchnionych pisarzy. Pozostają pod wyraźnym wpływem pogańskich Greków, a czasami posługują się osobliwym językiem i stylem, zupełnie obcym natchnionym Pismom.
            Obowiązkiem chrześcijan jest pomoc wszystkim, jednak jeśli ktoś świadomie odrzuca, to na nic na ta pomoc.

          • Anonim napisał(a):

            Ale przecież nie pomogłeś braciszkom w newralgicznej kwestii, więc skąd wiesz, że pomoc będzie odrzucona ?

            Tyle tego pisma nacytowałeś tutaj, a grzechy swoje powielasz niejednokrotnie te mniejsze i te większe, a śmiesz tutaj pouczać i braciszkom pomóc nie chcesz. Wstyd i hańba.

            Ludzi na ulicy nie poznajesz, człowiek dzień dobry mówi a tu żadnej odpowiedzi…

            Zakończmy ten temat, bo Ty z cytowania jak widać nie zrezygnujesz, braciszkom nie pomożesz, a życia swojego nie zmienisz. Dobranoc.

          • Anonim napisał(a):

            Nie ja pouczam tylko Pismo Święte, Słowo Boże, które czytają co niedzielę. Pomaga się im pokazując i mówiąc im to co tutaj napisałem. Jeśli, ktoś mówi „dzień dobry” to odpowiadam. „Śmiem” bo jeśli, ktoś coś źle robi, to należy wykazać te błędy i mu pomóc je dostrzec – dla jego dobra. „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” (2 List do Tymoteusza 3,16). Miłego wieczoru.

          • Anonim napisał(a):

            Sam robisz błędy a pouczasz innych…
            Nie odpowiadasz, ludzi nie rozpoznajesz na ulicy.
            Nie decyduj za innych co jest dla nich dobre. Nie jesteś panem, a ci ludzie nie są Twoją własnością, żeby decydować „dla ich dobra” za nich.
            Cały problem polega na tym, że Ty błędy innych wykazujesz, ale NIC nie robisz, żeby innym pomóc. Samo wykazanie błędu nie równa się pomocy.
            Pomagasz mówiąc co napisałeś ? Po pierwsze nie Ty napisałeś, a jakiś człowiek 2 tysiące lat temu, po drugie pisząc w tym tonie w którym piszesz nie pomagasz, a jedynie strofujesz. I nad tym polecam Ci się zastanowić przez noc, oczywiście po wieczornej modlitwie.

            P.S. Mam nadzieję, że ostatnio jak zakupy robiłeś, to to mięso nie było zjedzone w piątek…

          • Anonim napisał(a):

            Zastanów się co piszesz… insynuacja typu „nie odpowiadasz, ludzi nie rozpoznajesz na ulicy”. Napisałem i zacytowałem słowa zapisane w Piśmie Świętym (w kontekście osób wierzących). Samo wykazanie błędu to pierwszy krok pomocy.”jakiś człowiek 2 tysiące lat temu” – dla wierzących Pan Jezus to wzór postępowania, głowa kościoła chrześcijańskiego.

            Pokazuje obłudę, zwierzchników (duszpasterzy). Strofuje je sama Pismo Święte, które uważają za Słowo Boże.

            Modlę się nie tylko wieczór.

            Mięso było jedzone w piątek „Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym”.

          • Anonim napisał(a):

            Oczywiście, musiałeś odpowiedzieć. Twoje słowo musi być, ostatnie, prawda ?
            W Wielki Post oraz w Wigilię też mięsko wcinasz ? No bo skoro cytujesz o wychodzeniu pewnych spraw z ust, to rozumiem, że Ciebie post nie dotyczy ?

            Tak, tak wiem. Post ścisły a wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych to różnica. Pewnie na to też masz jakiś cytat.
            Szkoda, że w Twoich wpisach więcej jest cytatów niż własnych słów. No ale na to już nic nie poradzimy.

            Żadna insynuacja. Zastanowiłem się co piszę.
            Fakt – nie poznajesz swoich dawnych znajomych na ulicy.

            Pan Jezus nic nie napisał, napisali to Apostołowie. Tylko 4 zostało ujętych w Piśmie Świętym. Nota bene Księga ta została zatwierdzona przez ludzi, nie przez Boga. 400 lat trzeba było czekać, żeby ów Kanon został zatwierdzony.

            Po raz kolejny kończę rozmowę, ale pewnie Ty zaraz coś napiszesz znowu, jako że Twoje słowo ostatnim tutaj być musi… więc tak sobie będziemy tutaj „gaworzyć” jeszcze…

            Chociaż nie. Ja pasuję. Czasami lepiej ustąpić. Bywaj na wieki.

          • Anonim napisał(a):

            To ja powiedziałem „miłego wieczoru”. A ty odpisałeś. Nawet mnie nie znasz Anonimie, to skąd wiesz, że nie poznaje swoich dawnych znajomych? Jakich znajomych? Skąd ci znajomych? W jakiej miejscowości na ulicy?
            Zgadza się, post nie dotyczy – zgodnie z tym co zacytowałem (i wiele innych). Jako chrześcijanin uważam Pismo Święte (Biblię) za podstawę swoich wierzeń, dlatego z niego cytuje. Wczesne katalogi kanonu biblijnego sporządzonych już w okresie od napisania Fragmentu Muratoriańskiego w roku 170 n.e.

          • Anonim napisał(a):

            Mnie nie poznajesz na ulicy.
            Znam Cię. Ty też mnie znasz. Stąd mówię, że nie poznajesz ludzi na ulicy.
            Zaraz zapytasz niby skąd mogę Cię znać, skoro tutaj piszemy jako Anonimy ?
            Proste – ten styl pisania (lub „mówienia”), znajomość Pisma Św., sposób dobierania zdań.
            Jak się kogoś zna, to takich rzeczy nie trudno nie zauważyć.

            To, że coś zostało sporządzone, nie oznacza, że zostało zaakceptowane. A na to trzeba było czekać 400 lat od narodzin Chrystusa.

          • Anonim napisał(a):

            Jak byś mnie znał to nie zadawał byś mi pytań, bo wiedział byś o oczywistym moim życiu i wierze? Dlatego jestem pewny, że mnie nie znasz, więc nie ściemniaj. Może podasz moje inicjały to uwierzę.

          • Anonim napisał(a):

            „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli”.

            I z tym Cię zostawię.

          • Anonim napisał(a):

            Tak myślałem, nie umiesz odpowiedzieć na proste pytanie, podając moje inicjały, bo mnie nie znasz. Cytowany werset z Ewangelii Jana odnosi się do wiary w zmartwychwstanie Pana Jezusa.

          • Anonim napisał(a):

            Gratuluję kojarzenia, że „nie chcę” równa się dla Ciebie „nie umiem”.

            Ja nie muszę się starać, żebyś Ty uwierzył że Cię znam.
            Ja wiem, że Cię znam, wiem że Ty mnie znasz, ale ostatnio słabo z pamięcią do ludzi – i nie pisałem tego mając Ci to za złe, jako katolik wybaczam – zdarzyć się może każdemu nie rozpoznać kogoś na ulicy 🙂

            Czekam na Twój kolejny wpis, bo tyle już się nauczyłem, że musisz mieć zawsze ostatnie zdanie 🙂

          • mieszkaniec napisał(a):

            I Ciebie i tamtego i jeszcze kolejnego Anonima też znam. 😉

          • Anonim napisał(a):

            No niestety nie. Ciężko znać wszystkich 😛

          • Jezus napisał(a):

            Co wyg wdacie, wcale mnie ńie ukrzyżowali tępaki !!!

          • Anonim napisał(a):

            Tee, dżizus, Tobie się aramejski z polskim miesza we wpisach trochę, bo ciężko Cię zrozumieć.

  6. Anonim napisał(a):

    Najwięcej do gadania teraz maja ci co dawniej wszystko wsadzali do pieca i syfili środowisko,a teraz zmienili piec i są wielkimi ekologami.

  7. ANDRZEJKI!! napisał(a):

  8. Anonim napisał(a):

    W końcu coś na temat ANDRZEJKOW!! Gagu gadu, a tradycja zanika!!! Dawniej młodzież bawiła się w kilku dyskotekach,
    remizach KOK-ACH itp. A teraz smuty!nic się nie dzieje!!
    no tylko w laptopach i komórkach??

    • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

      Z zachodu przyszło, to czego się spodziewałeś ?
      Homointernetus.

      • GUTEK napisał(a):

        no tak,smutna rzeczywistość!

        • Anonim napisał(a):

          A Andrzejki pogański zwyczaj też przybył z Zachodu

          • Anonim napisał(a):

            dobrze ,że Walentynki mamy swoje!!

          • Anonim napisał(a):

            Walentynki to też pogański zwyczaj. nawiązują do pogańskiego święta rzymskiego, zwanego Luperkaliami. Do Polski trafiły z Bawarii i Tyrolu. Popularność uzyskały jednak dopiero w latach 90.

          • grzyb napisał(a):

            Najwięcej pogańskich zwyczajów jest w kościele katolickim. Bałwochwalstwo w postaci czczenia obrazów, liturgia ognia, wody, egzorcyzmy, okadzanie itd.

          • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

            Teraz będzie licytacja, która wiara jest bardziej pogańska ?
            Weźmy taki islam, gdzie kobiety się gwałci za karę – to jest pogańskie, ludzkie, zwierzęce, czy co to ?

          • Anonim napisał(a):

            Islam wiadomo,że nie jest chrześcijański. Ale kościół mieniącym się chrześcijańskim, a praktyki pogańskie, to już obłuda, nie mającym z prawdziwym chrystianizmem nauczanym przez Pana Jezusa.

          • Krogulec napisał(a):

            islam chrześcijański nie jest, ale jest równie zakłamany i praktyki ma również niezgdodne ze swoją świętą księgą.
            Pamiętaj zatem, żeby kościół nasz omijać z daleka – nie wpłacać tam żadnych pieniędzy, księdza nie przyjmować po kolędzie.
            I co za tym idzie – dzieci do komunii nie wysyłać, tym bardziej unieważnić swój ślub kościelny, a kiedy przyjdzie do bierzmowania dzieci – uciekać gdzie pieprz rośnie.

          • Anonim napisał(a):

            Zgadza się. Nie popierał zakłamania.

          • Anonim napisał(a):

            I i II wojna wybuchła w łonie chrześcijaństwa, pod „sztandarami” chrześcijaństwa i z „błogosławieństwem” kleru. 99% SS-manów i członków szwadronów śmierci, strażników i katów obozowych było ochrzczonymi członkami jednego z dwóch wielkich kościołów chrześcijańskich. katolik zabijał katolika, protestant protestanta, a katolik Hitler nigdy nie został ekskomunikowany. A Watykan i kler katolicki, szczególnie franciszkanie, przemycali po wojnie zbrodniarzy nazistowskich do Ameryki Południowej, dlatego trasę tę nazwano Drogą klasztorów – ODESSA. W Watykanie uciekinierzy otrzymywali paszporty do krajów takich jak Argentyna czy Chile, po czym drogą morską wyjeżdżali do kraju, którego paszport posiadali. Nie mówiąc o krwawej rzezi w Rwandzie (1994 r), akceptowanej i popierane przez duchowieństwo katolickie.

  9. EMANUELLA napisał(a):

    Ameryka ,Chiny ,Brazylia-ogólnie większość kuli ziemskiej emituje zanieczyszczenia na MAXA i mają gdzieś normy-przemysł i pieniądz się liczy! A biedne polaczki mają ograniczać palenia w kominkach !!!Może i niedługo grilla sobie nie zrobimy na powietrzu,tylko w komorach??Absurd!

  10. Hefajstos napisał(a):

    Niech „państwo” obniży ceny gazu to ludzie sami przejdą na piece gazowe, nie chcę dofinansowania na piec sam se kupie ale nie stać mnie na rachunki jak większość polaków. Poza tym np. w moim przypadku to nie tylko wymiana pieca ale całej instalacji c.o. ze stalowej (duże przekroje, palcze wiedzą o co chodzi) na miedź, i przebudowa komina w środku domu ew. budowa nowego na zewnątrz, to też mi dofinansują? Węgiel mimo wszystko wychodzi taniej. Po pierwsze niech się gmina weźmie na poważnie (buhaha) za spalaczy śmieci!

    Proszę admina żeby „zareklamował” te te strony: http://czysteogrzewanie.pl/ , https://www.youtube.com/watch?v=ZWSvvpwKP-0

  11. wasyl napisał(a):

    Zacząć trzeba od ukarania RSZiZ za kopcenie w samym centrum miasta przez Galerię Centrum!

    • Anonim napisał(a):

      Popieram w 100%!

    • Gie napisał(a):

      Jak będą kopcić, zgodnie z wytycznymi dzwonisz po Straż Miejską. 🙂

      „Jeśli nasz sąsiad zanieczyszcza powietrze, którym oddychamy, porozmawiaj z nim i poproś go aby tego nie robił.

      Jeśli to nie pomoże, zawiadom o tym Straż Miejską, Policję, Wydział Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Krzeszowicach lub właściwy Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie.”

      http://magazynkrzeszowicki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2140:kontrole-palenisk&catid=35:informacje&Itemid=27

    • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

      Musisz zacząć więcej zakupów tam robić, żeby mogli podnieść czynsze za wynajem, żeby z kolei te pieniądze przeznaczyć na zmianę kotłów grzewczych C.O. Inaczej nie da rady i kopcić będą.

      • Anonim napisał(a):

        Już tak mają wysoką marże (nie mówiąc o czynszach), że mają z czego wymienić.

        • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

          Mieli. Poszło w remont „Kółka” 🙂

          • Anonim napisał(a):

            „Kółko”, biura w Buzdyganówce, biura przy Legionów, to budynki pożydowskie, otrzymane dekretem Bieruta. Niech zmniejszą marże i całą tą biurokracje. Kilka lat temu mieli udziały w giełdzie na Rybitwach. Tyle wydali na „kółko”?

        • rysia napisał(a):

          Nie zarabiają, bo ich sprzedawczynie zwłaszcza w niektórych wiejskich sklepach mają głęboko w poważaniu klientów. Siedzą i przewalają wielkimi tyłami, a ludzie około 10 rano nie mogą kupić chleba, bo go już nie ma. W XXI wieku. Ewentualne zwroty to przecież kłopot. Takim ekspedientkom w innym sklepie dawno by podziękowano, a tu siedzą i mają się dobrze. Gdzie osoby odpowiedzialne za nadzór i politykę kadrową? Nic dziwnego, że nie mają zysków. W porównaniu ze sklepami prywatnymi i marketami to głęboki PRL.

  12. budynki pożydowskie... napisał(a):

    bzdura. Kółko – budynek kółek rolniczych, stąd nazwa, Buzdygan – w grobie się się przewrócił dowiedziawszy się, że jest żydem… itd.
    idze, idze bajoku 😀

    • Anonim napisał(a):

      Anonim ma trochę racji. Sprawdź, kto przed wojną miał kamienice przy ulicy Legionów Polskich. Kółko nie całe należało do kółka rolniczego (w latach 90. był spór o połowę budynku). Buzdygan to lekarz z Krakowa z ul. Brackiej 8, w latach 20. sprzedał go (prawdopodobnie jakiemuś Żydowi).

  13. Anonim napisał(a):

    Co ciekawe przenośne pyłomierze mierzyły jakość powietrza w gminach powiatu krakowskiego oprócz Krzeszowic.

  14. Gie napisał(a):

    Portal o Skawinie robi ankietę czy gmina powinna kupić pyłomierze.
    https://www.facebook.com/InfoSkawina/posts/1007610316033152
    Chyba chodzi o te https://www.facebook.com/airlyeu/
    Ewentualnie może jakiś elektronik z Krzeszowic, chyba są tu tacy? 🙂 Zrobi coś takiego.
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3000903.html
    http://dustinsensor.com/budowa-miernika-zanieczyszczenia-powietrza-dustin-pm10-pm25/
    Przypuszczam że te mierniki nie będą tak precyzyjne jak profesjonalne ale jakieś tam pojęcie o pyle mogą dać.
    No chyba że ktoś się szarpnie i kupi na Allegro gotowe 🙂 Koszt ~500 zł.

  15. mieszkaniec napisał(a):

    Uważam że żadne dopłaty do wymiany kotłów na nowe nic nie pomoże.
    Jedynym słusznym i racjonalnym sposobem jest sięgnięcie po zachęty finansowe polegające na dopłatach do rachunków za gaz. Tylko w ten sposób przyzwyczai się mieszkańców do wygodnego i ekologicznego sposobu ogrzewania.
    Sam ogrzewam cały dom gazem (180m2 wraz z garażem) i roczny koszt wraz z ogrzewaniem CWU do ok 3200 zł.

  16. ktoś napisał(a):

    popieram „mieszkańca”- dopłaty do gazu na pewno rozwiązałyby problem. też ogrzewam gazem dom i grzeję wodę gazem. sama kupiłam piec, zrobiłam ogrzewanie centralne i nikt mi nie dopłacił do tego.Trochę to kosztowało. Nie truję. Uważam, że takie osoby należy docenić? optuję za : dopłaty do gazu dla osób , które zainwestowały w piece gazowe.

  17. Anonim napisał(a):

    Bardzo chcę zainwestować w piec gazowy. Ale mnie nie stać, wiąże się to nie tylko ze zmianą pieca, ale także kaloryferów.
    Co mam w takim razie zrobić ? Dzieci mają przestać jeść ? A potem się takich wytyka, że palą węglem. To czym, do cholery mam palić ?
    Wymiana całej instalacji + nowy piec to jakieś 15 – 20 tysięcy…

    • ktoś napisał(a):

      Dodam, że wiem ile kosztuje instalacja centralnego ogrzewania, bo sama zainwestowałam. kredyt też wzięłam i spłacam. Nie żałuje, bo nie truję. Więc nikt nie zarzuci mi, że truję osoby wokół, w tym dzieci, np.Twoje. Czy to samo możesz powiedzieć o sobie? Co powiesz o sobie? że nie zatruwasz powietrza i tym samym własnych i innych dzieci? z Twojego wpisu wynika ze tak nie jest.

  18. ktoś napisał(a):

    Hmm no właśnie… Dzieci nie mają przestać jeść – o tym nikt nie mówi. wskazujesz, że dzieci są ważne dla Ciebie- to dobrze.zadbaj o środowisko, byś nie musiał dzieci leczyć np. na choroby układu oddechowego ( np. astmę lub inne gorsze)bo to jest niestety i kosztowne i długotrwałe. Leki często przyjmuje się całe życie, a jakość życia spada. Więc kalkulując co bardziej się opłaca to napisze krótko: inwestycja w piec, czyste powietrze i przez to poniekąd w zdrowie własnych dzieci.

Pozostaw komentarz