Historyczna chwila w Krzeszowicach. Gmina wydała majątek Potockim

To wydarzenie bez precedensu i chyba jedno z ważniejszych w ostatnich latach. W połowie grudnia gmina postanowiła wydać majątek spadkobiercom Adama Potockiego. Do rozstrzygnięcia wciąż pozostają kwestie roszczeń odszkodowawczych wysuwanych przez rodzinę.

Do końca kwietnia ma obowiązywać umowa użyczenia, na podstawie której część wydziałów nadal może pozostawać w budynku Starego Pałacu przy Ogrodowej. Od maja niektóre wydziały zostaną przeniesione na piętro budynku przy Placu Kulczyckiego, w którym mieści się m.in. biblioteka.

Gmina wydała pałac wraz z okalającym go parkiem. Dzikie Planty, Park Bogackiego oraz działkę mieszczącą się w centrum, na której stoi kiosk Totolotka. Na poczet poniesionych nakładów zatrzymała Pałac Vauxhall, siedzibę krzeszowickiego Centrum Kultury i Sportu.

Spadkobiercy zapewnili, że Park Potockich nadal ma pozostać dostępny dla mieszkańców. Nie wiadomo za to co po 1 maja stanie się z Dzikimi Plantami i Parkiem Bogackiego. O tym już na początku stycznia z rodziną Potockich ma rozmawiać burmistrz.

Do tej pory spadkobiercom udało się odzyskać od Skarbu Państwa zamek Tenczyn w Rudnie, za 2.8 miliona sprzedali powiatowi budynek krzeszowickiego liceum. Wciąż nie wiadomo jak sprawy potoczą się z podlegającym Urzędowi Marszałkowskiemu Ośrodkiem Rehabilitacji Narządów Ruchu i państwową szkołą muzyczną podlegającą Ministerstwu Kultury. – Województwo Małopolskie pozostaje nadal właścicielem nieruchomości w Krzeszowicach. Nie zakończyły się jeszcze postępowania sądowo-administracyjne dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej, a co za tym idzie – nie są prowadzone ze spadkobiercami Rodziny Potockich żadne ustalenia – poinformowała nas Biuro Prasowe UMWM. Potoccy rozpoczęli starania o zwrot majątku w 2001 roku. Na odzyskanie dawnych dóbr czekali aż 15 lat.

Aktualizacja: 30.12.2017 18:56

Czytaj również:

35 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    I po co im ten Pałac?.Może tam zamieszkają?Lepiej niech wyremontują i udostępnia zwiedzającym to chociaż jakiś pożytek z tego będzie.

  2. ktoś napisał(a):

    chichot histori,zagrabić,zniszczyć,oddać po 72 latach PRL-u i nazwać historyczną chwilą.

  3. Gie napisał(a):

    Po cichu, po wielkiemu cichu nastąpiło to przekazanie. Żadnych uroczystości? Uścisków dłoni? Kwiatów? Przemówień? 🙂 No to teraz nowi starzy właściciele sypną groszem i raz dwa i zamek i pałac odzyskają dawną świetność 🙂

  4. Enka napisał(a):

    Hmm, jak to jest Stowarzyszenie RATUJ TENCZYN poświęciło czas na zdobycie środków na remont zamku, a teraz Potoccy to przejmują. Proszę o wytłumaczenie laikowi.

    • Anonim napisał(a):

      A czego oczekujesz ? Że skoro Stowarzyszenie zdobyło pieniądze, to co, to Potoccy już nie będą mieli prawa do swojej własności ?

      • takion napisał(a):

        Jak jesteś Taki dobry Anonim to mogłeś za swoje ten zamek wyremontować i oddać Potockim.

    • Anonim napisał(a):

      A czy pisząca te słowa może nas oświecić trochę bliżej, skąd i ile tych środków zdobyło Stowarzyszenie „Ratuj Tenczyn” na renowację ruin zamku?

      • Enka napisał(a):

        Ja laik pytam bardziej wtajemniczonych w całą sprawę, oczekuję, że ktoś przedstawi formalno – prawne aspekty tego przejęcia. Niczego więcej nie oczekuję drogi Anonimie, a w swojej wypowiedzi kładę nacisk na słowa „poświęcony czas”.

        • Anonim napisał(a):

          Aspekt prawny jest jeden – ktoś zawłaszczył dawno temu czyjąś prywatną własność. Pojawiła się możliwość odzyskania tej własności, więc prawowity właściciel z niej skorzystał. I zabiera co swoje.
          Jakieś stowarzyszenie się zajęło ruinami zamku – i chwała im za to. Ale zajmowali się ruinami prywatnej własności przejętej w sposób obecnie nielegalny (w poprzednim ustroju jak widać było to legalne) więc to już ich problem, że władowali pieniądze w coś, co nie należy do nich.
          Gmina sobie rozliczyła swoją opiekę i koszty poniesione na zajmowanie się (lub właśnie brak zajmowania się) własnościami Potockich, kiedy były we władaniu państwa, i zatrzymała sobie Vauxhall.

          Tyle. Przyszli po prostu właściciele po swoje, co im ktoś kiedyś ukradł.

          • Enka napisał(a):

            Dziękuję za odpowiedź. Czyli:
            1. stowarzyszenie miało kompetencje aby zajmować się pozyskiwaniem pieniędzy na renowację czegoś, co w tym czasie należało do …hmm gminy?
            2. warto było czekać tyle lat … ktoś w tym czasie włożył dużo wysiłku aby doprowadzić ruiny do takiego stanu aby móc udostępniać nie tylko dla turystów lecz również dla grup rekonstrukcyjnych oraz pracowników CKiS. A wiem co mówię pisząc o czasie i wysiłku włożonym w takiego typu działania.
            Fajnie byłoby poznać zdanie członków stowarzyszenia, zdanie władz samorządu zajmujących się tą sprawą i oczywiście Rodzinę Potockich.

          • Gie napisał(a):

            @Enka
            „Obecny na spotkaniu Jan Potocki nie chciał składać wielkich obietnic, ale doceniając dotychczasowe działania samorządu krzeszowickiego oraz Centrum Kultury i Sportu, które było operatorem trasy turystycznej w tym roku, zapowiedział większą aktywność spadkobierców, chęć organizacji i współorganizacji szeregu imprez w ruinach Tenczyna i przejęcie części spraw dotyczących obsługi ruchu turystycznego.”

            „Burmistrz obiecał, że w przyszłości Gmina będzie wspierać rodzinę Potockich w działaniach na rzecz Tenczyna. Pomoc ta miałaby dotyczyć w szczególności infrastruktury wokół obiektu: dróg dojazdowych, parkingów oraz doprowadzenia mediów. Zarówno Gmina Krzeszowice jak i rodzina Potockich stawiają sobie bowiem za cel kontynuację prac zabezpieczających zabytek oraz jego udostępnienia do zwiedzania. Spadkobiercy wspólnie gminą Krzeszowice będą starać się o kolejne środki na zabezpieczenie ruin.”

            http://magazynkrzeszowicki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2145:zamek-tenczyn-co-byo-co-jest-szanse-na-przyszo&catid=4:wydarzenia&Itemid=2

        • Anonim napisał(a):

          Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Zabezpieczenie historycznego obiektu (w tym przypadku ruiny zamku) wpisanego do rejestru zabytków jest obowiązkiem ustawowym właściciela tego obiektu lub zarządcy, gdy prawowity wlaściciel jest nieustalony.
          Obecnie, gdy właściciel jest już znany i przejął obiekt zabytkowy zgodnie z prawem, to na nim powinien spoczywać ten obowiązek.
          Co do podstawy formalno-prawnej, jeżeli się nie mylę, stanowi ją decyzja wojewody małopolskiego, podtrzymana przez sądy w trybie odwoławczym. Szczegóły tej zawiłej sprawy były opisywane wielokrotnie w mediach lokalnych.
          Najbardziej przystępnie i logicznie przedstawiony został aspekt prawny przez Anonima w wpisie z 30 grudnia z 11:30 😉 Natomiast jeżeli stowarzyszenie rzeczywiście zajmowało się pozyskiwaniem pieniędzy na uruchomiony przez gminę program (pytanie, w jaki sposób i w jakim zakresie), to sądzę, że zdawało sobie doskonale sprawę, że spadkobiercy dążą do przejęcia ruin zamku, a zatem zarząd stowarzyszenia działał wyłącznie na swoje prywatne ryzyko. Mimo to nie sądzę, aby ktoś podważał rzeczywisty wkład i działalność stowarzyszenia na rzecz ratowania ruin zamku Tenczyn, który jednak należy oddzielić do PR, która jest rozpowszechniana na ten temat.

  5. SAM napisał(a):

    Budynki po Urzędzie Pracy i Wydz. Komunikacji już odzyskują
    świetność!Jeszcze chwilę,i nadawać się będą do rozbiórki.

    • mieszkanka ul.Ogrodowej napisał(a):

      szkoda,ze tak pozno odzyskali.Moze juz wczesniej cieszylibysmy sie odrestaurowanym palacem.Czy ktos zdecyduje sie kupic az taka ruine- nie wiadomo,bo nie sadze aby zubozali hrabiowie mieli srodki na taka inwestycje,nie mowiac o tam bardzo zapuszczonym i zaniedbanym parku…..szkoda,sa miejsca w Polsce gdzie dawno odrestaurowane dwory,palace i zamki ciesza oko…

  6. Entropia napisał(a):

    Komuniści zabrali majątek Potockim bezprawnie, tu nie ma wątpliwości/min.brak wymaganej ilości ziemi do parcelacji/.15 lat to sporo czasu na rozwiązanie tych problemów.Historyczna chwila, zdziwienie,szok?? Niby czym?Każde wydarzenie ma przyczynę i skutek,teraźniejszość wypływa z przeszłości.A tak na marginesie nie byłoby miasteczka/prawa miejskie nabyte w dwudziestoleciu międzywojennym/ Krzeszowice bez Potockich.Zabrać pałac, parki,parę zabytkowych budynków i co zostanie? Wieś.

    • Gie napisał(a):

      Miasta i wsie tworzą ludzie a nie budynki. Te parę zabytkowych budynków to chyba bardziej kłopot dla miasta niż powód do dumy. Pałac jest raczej antyreklamą niż promocją.

      • Entropia napisał(a):

        Usuń z Krakowa Wawel i Starówkę czy UJ i co to będzie za miasto? Jeżeli miasto to tylko ludzie, to tym gorzej dla Krzeszowic.Pałac wyremontowany byłby perełką miasta,tak jak teraz zamek Tęczyn. Wystarczy zobaczyć niektóre pałace Potockich np. we Lwowie, Odessie czy Tulczynie, nie wspominając o innych mniej znanych,są one atrakcją turystyczną.

    • yes napisał(a):

      Dekret PKWN dalej obowiązuje ^ S . Potoccy mieli tyle ziemi że Dekret Ich ” obejmował”, teraz zrobili myk prawny ,że mieli jeszcze Uzdrowisko w tym areale , a ono nie podchodzi pod Reformę Rolną z 1944r. Nie popieram reformy rolnej, ale ^S nie jesteś zorientowany . Masz wiedzę zasłyszaną.

      • Entropia napisał(a):

        Pierwszy lepszy podręcznik do historii dla szkół średnich podaje,które majątki podlegały parcelacji(różne dla poszczególnych województw).Potoccy z Krzeszowic czerpali dochody nie z ziemi, tylko innej działalności gospodarczej. Nie mylić z Potockimi z innej linii.Wystarczy tylko trochę poczytać.

        • yes napisał(a):

          Delta S, ważne ,że mieli dużo więcej niż 100 ha, folwark, dużo parobków , konie , krowy , świnie. A ,że żyli z innych dochodów to już Ich sprawa.

  7. Anonim napisał(a):

    Musza sie podzielic jeszcze z rodzina ktora maja w kazdej wsi

  8. yes napisał(a):

    Mam wątpliwości, czy pałac gdzie mieszkali to też uzdrowisko?

    • Anonim napisał(a):

      Jakie to ma teraz znaczenie, czy pałac należał do uzdrowiska, jeżeli uzdrowiska już dawno nie ma? Nie ma i nie będzie, gdyż gmina pogrzebała skutecznie wszelkie szanse na odzyskanie statutu uzdrowiska dla Krzeszowic.

  9. realista napisał(a):

    Etap postępowań administracyjnych i sądowych dotyczących unieważnienia decyzji o przejęciu nieruchomości Potockich na podstawie dekretu o reformie rolnej został zakończony. Przykre jest nie tylko to, że owe nieruchomości zostały przejęte niezgodnie z ówczesnym prawem ale także fakt, iż proces unieważnienia trwał aż 15 lat (!). Przed nami etap drugi, czyli rozliczenia finansowe; pozostaje mieć nadzieję, iż etap ten będzie znacznie krótszy …. – czy tak będzie ? – czas pokaże.

  10. yes napisał(a):

    Społeczeństwo Krzeszowic od początku było za oddaniem majątku w różnej formie. Myślę ,że w Sądzie Administracyjnym jakby wynająć dobrych adwokatów to szansa na zatrzymanie nieruchomości dla Gminy była 80%. Niestety wyroki i postanowienia w Polskich sądach są nieprzewidzialne. Gmina i tak nie umiała tym majątkiem gospodarzyć to lepiej ,że już oddała.

    • realista napisał(a):

      Był czas, kiedy te nieruchomości wolne były od roszczeń spadkobierców i co ważne – miały uregulowany stan prawny pozwalający na ich zbycie. Nie podjęto jednak takiej decyzji – zwłaszcza w odniesieniu do pałacu. Zapewne nikt nie przypuszczał wówczas że możliwy będzie ich zwrot, gdyż zostały przejęte niezgodnie z prawem. Podobnie nikt w tym czasie nie miał być może koncepcji efektywnego zagospodarowania m.in. pałacu. Gmina raczej nigdy nie byłaby w stanie uczynić tego obiektu dochodowym a koszty utrzymania (nie mówiąc o nakładach remontowych) silnie przekraczałyby możliwości finansowe samorządu. Trudno przewidzieć jaki kierunek przyjmą spadkobiercy; prawdopodobnym jest sprzedaż pałacu. Mając na uwadze jednak obecny stan techniczny i skalę obiektu ewentualne zbycie nie będzie łatwe, tym bardziej, że pałac objęty jest nadzorem konserwatorskim. Sama nieruchomość gruntowa byłaby atrakcyjnym kąskiem dla jakiegoś inwestora pod warunkiem możliwości jej zabudowy, natomiast „podniesienie z gruzów” tej rezydencji chyba nie będzie ekonomicznie uzasadnione dla prywatnego inwestora.

      • Anonim napisał(a):

        Były próby sprzedaży pałacu, ale każdy inwestor chciał kupować pałac wraz z parkiem, po czym zamknąć park tak, by nie było do niego dostępu przez cały czas, a jedynie w określonych godzinach. Byli też inwestorzy, którzy chcieli zamknąć park dla wszystkich…

  11. świr napisał(a):

    Yes chyba nie jesteś w temacie. To prawdopodobnie właśnie gmina za radą pewnej prawniczki przez lata blokowała zwrot majątku Potockim. To podobno między innymi ona wymyśliła chory pomysł sprzedaży włości Potockich Potockim.

  12. rex napisał(a):

    Realisto te roszczenia były do obalenia .

    • realista napisał(a):

      Nie podzielam niestety opinii co do możliwości „obalenia roszczeń”. Jedynym rozwiązaniem – tak jak nadmieniłem – była sprzedaż; wówczas nastąpiłby tzw. wtórny obrót prawny i spadkobiercy w takiej sytuacji mieliby prawo do wystąpienia o odszkodowanie do skarbu państwa a nie o zwrot nieruchomości. Historia potoczyła się jednak inaczej. Ale obawiam się, że najgorsze dopiero przed nami; obym się mylił a strony sporu doszły do porozumienia bez długotrwałych procesów sądowych.

  13. krzeszowiceone.pl napisał(a):

    Wrzucamy aktualizację z komentarzem Urzędu Marszałkowskiego w sprawie ORNR.

  14. wasyl napisał(a):

    Olać nadzór konserwatorski i remontować pałac!Będzie się najwyżej odwoływać,ale wyremontowany pałac przecież nie może kazać rozebrać!a Jak chce położyć na tym palce, to niech da kasę na remont! Bo na niszczenie obiektu pozwala!Swoją drogą pałac w Łańcucie do kogo należy?

  15. WIKI napisał(a):

    Trudno mi ze spokojem czytać ze Ratuj Tenczyn zdobywało jakiekolwiek środki na remont zamku…przy całej mojej sympatii i szacunku do ich działalności to TYLKO I WYŁĄCZNIE PR, FAKTYCZNE DZIAŁANIA SĄ TYLKO PO STRONIE GMINY!!!

    • Anonim napisał(a):

      Czyli twierdzisz, że bez Ratuj Tenczyn sytuacja na dziś wyglądała by dokładnie tak samo ?

Pozostaw komentarz