Chcesz by gmina kupiła pyłomierze? Podpisz się pod projektem obywatelskiej uchwały

Władze Zielonek kupiły pyłomierze, w Skale po rekordowym zanieczyszczeniu powietrze tamtejsze stowarzyszenie postawiło na Rynku trumnę upamiętniającą ofiary smogu, w Skawinie przed kościołem alarm smogowy zebrał ponad 500 podpisów pod uchwałą antysmogową dla Małopolski. A co robią Krzeszowice? Czekają.

Ulubione słowo władz – przewietrzanie. Burmistrz ciągle wierzy, że jest dużo lepsze niż w Krakowie. A co jeśli wiatr nie wieje? Wtedy mamy smog, ale burmistrz o smogu mówić nie chce.  Na grudniowym spotkaniu więcej czasu poświęcono na rozmowę o budownictwie pasywnym niż walce o czyste powietrze tu i teraz. Edukacja ekologiczna nie istnieje, a o zagrożeniu mieszkańcy dowiadują się głównie dzięki nagłaśnianiu tematu przez alarmu smogowe.

Czy jest się czego bać? Rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza, przedwcześnie umiera 44 tysiące Polek i Polaków. Kolejki do krzeszowickiej poradni pulmonologicznej nie maleją, a pomiaru zanieczyszczenia powietrza w gminie jak nie było tak nie ma. Po opisaniu sprawy na naszej stronie i licznym komentarzach mieszkańców do burmistrza trafiła interpelacja radnego Wojciecha Pogada. Wnioskuje w niej o zakup dwóch pyłomierzy, które na bieżąco monitorowałyby stan powietrza w gminie.

Na tym jednak nie koniec. Sprawy w swoje ręce postanowili też wziąć mieszkańcy. Obecnie trwa zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem uchwały dotyczącej uruchomienia na terenie gminy monitoringu stanu powietrza. Mieszkańcy chcą by wyniki można było na bieżąco śledzić na stronie internetowej. By obywatelski projekt trafił pod obrady Rady potrzebnych jest 250 podpisów mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze. Uchwała wraz z uzasadnieniem i listą na której można złożyć podpis jest wyłożona w dwóch miejscach: Kiosku Tabak w Krzeszowicach przy ul. Krakowskiej, Cukierni Sweet Stop w Krzeszowicach (wejście od ulicy Parkowej). Osoby podpisujące listę będą musiały podać także swój i PESEL (to wymaganie zawarte w statucie gminy).

Gdy lista zapełni się podpisami projekt trafi do radcy prawnego, który oceni go pod kątem zgodności z prawem oraz do komisji rady i burmistrza, którzy ocenią go pod względem merytorycznym. Jeśli analiza prawna lub finansowa wykaże niezgodność z prawem lub kompetencjami rady przewodniczący nie skieruje projektu pod obrady. Jeśli natomiast wymogi prawne i formalne zostaną spełnione projekt trafi na stół prezydialny.

Czytaj również:

67 komentarzy

  1. R napisał(a):

    Inicjatywa z wszech miar sluszna, ale 2 grosze w kwestiach technicznych:
    1. Jeśli pomiar ciagly, to w jakiej lokalizacji sprzet miał by być zamontowany? Nalezaloby przymierzyć się do wskazania tzw. lokalizacji reprezentatywnej, a nie byle gdzie (np. na górkach będzie „lepsze” powietrze, w dolinkach albo przy gestej zabudowie – gorsze).
    2. Bardziej miarodajne byłoby podawane wynikow on-line z kilku urzadzen w zróżnicowanych lokalizacjach. No ale to oczywiście koszty:-(

  2. Anonim napisał(a):

    Ciągle nie dostałem odpowiedzi na pytania, które zadałem wszystkowiedzącym na tym forum:
    Jak, mając 4 dzieci i żyjąc z jednej półetatowej pensji, gdyż konieczne jest opiekowanie się chorym dzieckiem – mam zmienić piec z węglowego na gazowy oraz całą instalację w domu, który mam ??
    Ja bardzo chętnie się pozbędę tego smogotwórczego pieca… tylko jak na razie to każdy radzi mi, żeby „te 500+ co dostajesz, to za nie weź kredyt i masz problem z głowy, bo trzeba myśleć o dzieciach” – czyli każdy radzący ma gówniane pojęcie o wychowywaniu samotnie 4 dzieci.
    Poproszę o konkrety w końcu.

    • WG napisał(a):

      Przede wszystkim sposób palenia. Można „dusić” płomień i wypuszczać na zewnątrz metry sześcienne trujących gazów, a można palić przy odpowiednim dopływie powietrza i wypuszczać przez komin (prawie) tylko parę wodną i dwutlenek węgla. To podstawa podstaw. Kolejna rzecz – jakość opału: muły, wysiewki, odpady kontra przyzwoitej jakości węgiel. Możesz również palić drewnem – znacznie taniej niż węglem, wymaga nieco więcej pracy, ale łatwiej utrzymac dobre parametry na wylocie z komina. Oczywiście chodzi o drewno opałowe, najlepiej własnoręcznie pocięte i porąbane (bo to równiez koszty), a nie płyty wiórowe, czy odpadki ze stolarni. I tak po kolei. Pozdrawiam

    • Grzesiek napisał(a):

      Witam,
      nie wymieniałem, więc na 100% nie wiem, ale montaż wkładki do palnika Wery kosztuje podobno od 500 do 1000zł. Obniża to koszty opału od 30% do nawet 60% w nowszych piecach oraz wielokrotnie obniża emisję. Generalnie dym się pali i stare piece nie potrafią tego wykorzystać. Poszukaj w necie pod hasłem „palnik wery” czy jakoś tak i z pewnością znajdziesz. Twojej sytuacji nie zazdroszczę, ale jeśli to co piszą o tym palniku to prawda, to inwestycja ci się zwróci i koniec końców powinno być ci lżej. Podkreślam, że tylko teoretyzuję, bo ja osobiście mieszkanie wynajmuję, a budowany dom będzie zasilany gazem.

    • ktoś napisał(a):

      Moja odpowiedź jest taka: wiesz co, nie wymieniaj tego pieca węglowego i dalej truj powietrze(piszesz, ze chciałbyś zmienić a nie masz za co, bo masz dzieci). Zamiast tego składaj na lekarzy specjalistów dla siebie, swoich 4 dzieci i może kiedyś ich wnuków. Leczenie np.astmy trwa do końca życia + inne choroby do tego, które np. wykluczają dobrą pracę i spełnianie marzeń lub po prostu wykluczają normalne życie. w roku ubiegłym- jak podały media- w Polsce z powodu smogu zmarło ok. 46 000 osób. nie wymieniaj tego pieca. Zdrowia dzieciom, a Tobie i pieniędzy życzę – na przyszłość.

      • Anonim napisał(a):

        do ktosia – Tobie to ja dziękuję za cokolwiek, ale nie skorzystam z tych jakże „uprzejmych” rad. Poprzednie wpisy mi wystarczą, żeby spróbować coś poprawić.
        Twoim jedynym argumentem jest trucie powietrza. Twoim jedynym argumentem jest to, że jak nie zmienię pieca to nic się nie zmieni.
        Miej w 1/3 taką sytuację jak ja, wtedy porozmawiamy o priorytetach w życiu. A do tego czasu w tym temacie może już mi nie odpowiadaj, bo nic mądrego napisać nie potrafisz. Za życzenia dziękuję, ale niestety marne szanse by się spełniły.

        • ktoś napisał(a):

          Rozumiem. Każdy ma jakieś priorytety. Twój wybór. Ja piszę o sobie – wybrałam ogrzewanie gazem i spłacać będę kredyt jeszcze jakiś czas. Nie żałuję tego absolutnie. Tak sobie myślę,że może tym sposobem dbam o inne dzieci i ludzi- mimo,że ich nie znam i są to dla mnie obce osoby. Pozdrawiam.

          • Anonim napisał(a):

            Nic nie rozumiesz. Utrzymanie 4 dzieci z połowy pensji i wychowywanie je bez matki, bo być może miała inne priorytety, a być może po prostu miała nie do końca poukładane wszystko w głowie to nie jest wybór w porównaniu z tym w stylu „brać kredyt i nie truć czy nie brać”.
            Ty kompletnie nic nie rozumiesz z moich wpisów. Ja też bardzo chętnie wymienię całą instalację. Bardzo chętnie wezmę kredyt. Pytanie tylko co raz na miesiąc wybrać – leki dla dziecka za 2 tysiące złotych czy ratę kredytu, bo ktoś stwierdza, że to przecież jest kwestia priorytetów i wyboru…
            Nie masz dzieci – faktycznie, myśl o piecu i ochronie innych. Ale nie pisz że rozumiesz coś, o czym nie masz zielonego pojęcia.

          • ktoś napisał(a):

            do Anonima 22/01/2017 o 11:52. nie piszę że nie mam dzieci czy rodziny. kontekst mojej poprzedniej wypowiedzi był taki, że spostrzegam też innych ludzi obok siebie…dla nich też nie truję, nie tylko dla moich bliskich.

    • ktoś napisał(a):

      to odpowiedź do wpisu Anonima
      17/01/2017 o 23:18. Moja odpowiedź jest taka: wiesz co, nie wymieniaj tego pieca węglowego i dalej truj powietrze(piszesz, ze chciałbyś zmienić a nie masz za co, bo masz dzieci). Zamiast tego składaj na lekarzy specjalistów dla siebie, swoich 4 dzieci i może kiedyś ich wnuków. Leczenie np.astmy trwa do końca życia + inne choroby do tego, które np. wykluczają dobrą pracę i spełnianie marzeń lub po prostu wykluczają normalne życie. w roku ubiegłym- jak podały media- w Polsce z powodu smogu zmarło ok. 46 000 osób. nie wymieniaj tego pieca. Zdrowia dzieciom, a Tobie i pieniędzy życzę – na przyszłość.

  3. Anonim napisał(a):

    Czy zbierający podpisy zgłosili do GIODO zbiór danych osobowych? Jeśli nie to narażeni są na poważne konsekwencje prawne!

  4. wasyl napisał(a):

    Najlepiej zamontować koło Galerii Centrum!

  5. Gie napisał(a):

    Zanim podpisy zostaną zebrane, zanim, sprawdzone przez prawnika, sprawdzone przez władze to będziemy mieć marzec. Wtedy będzie już cieplej. Ludzie będą mniej palić w piecach i cała Polska zapomni o smogu bo pojawią się nowe problemy czy to podtopienia i powodzie czy wielkie upały i susza. A że nie będzie smogu to i mierniki nie będą potrzebne i sprawa wróci dopiero jesienią. Już to chyba tutaj pisałem. By ludzie się zainteresowali muszą widzieć przekroczenie norm. Zrobić zrzutkę albo znaleźć sponsora na jeden miernik. Wyświetlacz z danymi wystawić gdzieś w oknie jakiegoś sklepu w centrum. Jak kogoś będzie bolała głowa, będzie miał problem z oddychaniem i przechodząc zobaczy że normy są przekroczone dwukrotnie to zrozumie dlaczego źle się czuje. I wtedy można zbierać podpisy, „atakować” gminę o działania.

  6. Michał napisał(a):

    https://map.airly.eu/ z AGH czujniki kupić, nie sa drogie i wszystko spięte w jedną bazę danych

  7. Rychoo napisał(a):

    Podpisuję się dwoma rękami . Nawet byłbym skłonny poprzeć ideę zakupu drona który latałby nad kominami i analizował dym . Jeśli chodzi o lokalizacje pylomierzy to rynek i ćmany w okolicach pawilonu . Tam w pierwszym domu po lewej za skrzyżowaniem mieszka król smogu gminy Krzeszowice .zapraszam na inhalacje rano i wieczorem
    .powietrze na ćmanach to jest dramat . Kraków się chowa

  8. FR napisał(a):

    Szanowni Państwo
    Wasze intencje są jak najbardziej słuszne, jednak myślę że osoby przygotowujące uchwałe nie dokońca są świadome kosztów jej realizacji. Podanie tak szerokiego zakresu analiz wymusza zakup jednej stacji monitoringowej za jakieś 300 tys. zł a może i więcej. Należy jeszcze do tego dodać koszty bieżącej obsługi. Czy nas na to stać? Informacje nt. tlenków azotu, siarki są ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsza jest informacja dotycząca pyłu zawieszonego. Dodatkowo jeden punkt monitoringowy prawie nic nam nie da. Lepiej mieć ich więcej, kosztem mniejszej dokładności pomiarów (rozwiązanie zastosowane przez Gminę Zielonki, czy studentów z koła naukowedo AGH na terenie Krakowa). Planując sieć punktów monitoringu po pierwsze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy „zrobić” z uzyskanymi danymi.
    Podsumowując, uważam że w projekcie uchwały monitoring powinien być ograniczony jedynie do pomiaru pyłu, natomiast sieć powinna składać z kilkunastu-kilkudziesięciu punktów. W tej postacji ma ona sens merytoryczny i finansowy.
    Cena jednego czujnika, wykorzystywanego przez Zielonki czy studentów, produkowanego przez polski starup Airly to około 1 tys. zł. Są one „wpięte” w sieć do której link podał we wcześniejszej wiadomości MIchał

    • zdun napisał(a):

      Nieprawda. Wszystkie wymienione parametry są ważne i powinne być na bieżąco mierzone. Co to jest jednorazowy wydatek 300 tys. złotych na gminę, która ma budżet 100 milionów? Jak burmistrz będzie chciał pieniądze na monitoring powietrza znaleźć, to je znajdzie. A jak nie będzie chciał, to ich nie znajdzie. Zależy, jak bardzo będzie zmotywowany.

      • FR napisał(a):

        Ale weź pod uwagę, że jest to koszt tylko jednego punktu. A nawet najdokładniejsze dane tylko z jednej lokalizacji mają niewielkie zastosowanie przy podejmowaniu konkretnych działań. Powtarzam, lepiej mieć kilkadziesiąt punktów pomiarowych na terenie gminy rozmieszczonych w miejscach o największym stopniu narażenia na zanieczyszczenia, zbierajacych mniejszą ilość informacji i zmniejszą dokładnością pomiarów, niż jeden „wypasiony”. Mając rozbudowaną sieć jest się w stanie „wyłapać” najgroźniejszych emitorów. Jeden punkt pomiarowy nic nam nie da.

        • Anonim napisał(a):

          Zdecydowanie racja.
          Smog to głównie pył zawieszony, czyli to co jest efektem marnego spalania kiepskiego węgla.
          Pozostałe zanieczyszczenia w mniejszym stopniu tworzą smog. One są również groźne, ale jeśli będziemy mieli wyniki z większej ilości punktów odnośnie PM10 i PM2.5, to można domniemywać, że pozostałe tam będą również podwyższone.
          Chyba, że ktoś np. latem spala plastiki, to pyłu z tego nie będzie, a benzopireny owszem.
          Mimo wszystko lepiej zacząć szybko od prostszego rozwiązania (kilka-kilkanaście pyłomierzy), niż kilka lat czekać na 1 bardziej zaawansowany sprzęt.

          • centurion napisał(a):

            To zrób coś sam, złóż swój projekt uchwały a nie krytykuj tych, co już działają. Ja wiem, że władzy jest na rękę pomiar tylko pyłu, bo jak wyjdą złe wyniki pomiarów parametrów wynikających ze spalin aut, to wyjdzie dzięki komu mamy w powietrzu taki syf.

  9. WG napisał(a):

    @FR – może tak, a może nie. Na razie skupmy się na tym jednym wniosku i pchajmy rzecz do przodu, bo sprawę rozmydlimy i ostatecznie – jak u Kononowicza – nie będzie nic 🙁

    • FR napisał(a):

      Optuję za zapisem w projekcie uchwały jedynie pomiaru pyłu, bo obawiam się, że zapis obligujący do szerokiego zakresu analiz, a dokładnie związane z nim bardzo duze koszty, może ubić całą sprawę. W przypadku monitorów Airly, koszt może zamknąć się w kwocie 30-40 tysięcy przy 40 punktach pomiarowych. Dodatkowo, można by zdobyć dofinansowanie z WFOŚ.

      • Gie napisał(a):

        Każdy taki punkt to 50 zł miesięcznie opłat abonamentowych. Gdzieś pod innym postem dawałem link do „cennika” Airly.

  10. lZA napisał(a):

    Od zakupu pyłomierzy jakość powietrza się nie poprawi. Trzeba się skupić na trucicielach i wyłapywać ich jeden po drugim przez odpowiednio wyposażone służby. Jeżeli wiadomo kto truje trzeba to zgłaszać i tyle. Ludzie boją się donosić na sąsiada, ale moim zdaniem nie ma w tym nic złego jeżeli ten powoli i systematycznie nas zabija.
    Ktoś ma statystyki ile było kontroli palenisk w gminie w 2016r? Zamiast kupować drogie systemy monitoringu powietrza lepiej zainwestować w sprzęt do kontroli palenisk i drony do kontroli dymu bezpośrednio przy wylocie komina – tym bardziej, że ten sprzęt będzie zarabiał na siebie.

    • Anonim napisał(a):

      Trudno sobie wyobrazić, na czym miałaby polegać kontrola palenisk? kto miałby ją przeprowadzać? obawiam się, że możliwość ukarania truciciela jest uzależniona od złapania go „na gorącym uczynku” czyli, gdy ma piec załadowany odpadami plastikowymi lub innym badziewiem. W przeciwnym razie delikwent się wybroni. Dym z komina nie musi wcale oznaczać, że ktoś spala śmieci. Np. kolor dymu ze spalania wilgotnego drewna jest bardzo podobny do koloru dymu ze spalanych odpadów plastikowych.

      • Minona napisał(a):

        A jakie uprawnienia ma Straż Miejska żeby wejść do domu i sprawdzać czym się palę w piecu?.Możecie podać jakąś podstawę prawną ?. Bo dla mnie to czysta fikcja .

        • Anonim napisał(a):

          Art. 225.
          § 1. Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska
          lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie
          czynności służbowej,
          podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          § 2. Tej samej karze podlega, kto osobie uprawnionej do kontroli w zakresie inspekcji
          pracy lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie
          czynności służbowej.
          § 3. (uchylony).
          § 4. Tej samej karze podlega, kto osobie upoważnionej do przeprowadzania czynności
          w zakresie nadzoru i kontroli w jednostkach organizacyjnych pomocy
          społecznej lub w placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym,
          przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku udaremnia
          lub utrudnia wykonanie czynności służbowych.

          Zawsze możesz nie wpuścić – wyjaśniać będziesz w sądzie.

        • Anonim napisał(a):

          i dodatkowo jeszcze uprzedzając pytanie kto jest uprawniony do kontroli w zakresie ochrony środowiska:

          Art. 379.
          1. Marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta
          sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska
          w zakresie objętym właściwością tych organów.
          2. Organy, o których mowa w ust. 1, mogą upoważnić do wykonywania funkcji
          kontrolnych pracowników podległych im urzędów marszałkowskich, powiatowych,
          miejskich lub gminnych lub funkcjonariuszy straży gminnych.
          3. Kontrolujący, wykonując kontrolę, jest uprawniony do:
          1) wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na
          teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest
          działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren;
          2) przeprowadzania badań lub wykonywania innych niezbędnych czynności
          kontrolnych;
          3) żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania
          osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego;
          4) żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających
          związek z problematyką kontroli.
          4. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta, marszałek województwa lub osoby
          przez nich upoważnione są uprawnieni do występowania w charakterze
          oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenia przeciw przepisom o
          ochronie środowiska.
          5. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta lub marszałek województwa występują
          do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o podjęcie odpowiednich
          działań będących w jego kompetencji, jeżeli w wyniku kontroli organy
          te stwierdzą naruszenie przez kontrolowany podmiot przepisów o ochronie środowiska
          lub występuje uzasadnione podejrzenie, że takie naruszenie mogło nastąpić,
          przekazując dokumentację sprawy.
          6. Kierownik kontrolowanego podmiotu oraz kontrolowana osoba fizyczna obowiązani
          są umożliwić przeprowadzanie kontroli, a w szczególności dokonanie
          czynności, o których mowa w ust. 3.

  11. Minona napisał(a):

    No fajnie. Ale od kilku czytników smogu nie będzie u nas lepsze powietrze. Potrzebny jest program wymiany pieców niskiej emisji a nie oczujnikowanie gminy.Program który nie będzie nam wmawiał że solary, fotowoltaika są naszą przyszłością.Polska stoi węglem i piece retortowe oraz dobre gatunki węgla mogą zmienić nasze powietrze. Uzależnienie się od gazu w przyszłości nie wróży nam dobrze zważywszy że Rosja chce gazem rozgrywać Europe.

  12. Anonim napisał(a):

    Straż miejska u nas to sprawdza po węchu,ponoć maja lepszy niż pies,HA,HA,HA.Kiedy wreszcie zdobędą takie urządzenie,bo jak na razie to tylko mogą pomarzyć.Pierwszej kolejności to powinny być kontrole na składach węgla jakości jego.Bo tam zaczyna się przekręt.Każdy gatunek węgla powinien mieć certyfikat.A oni za nic nie odpowiadają.

  13. WG napisał(a):

    Wczoraj wieczorem wykonaliśmy pomiary pyłomierzem – włos się jeży na głowie, a to i tak wyjątkowo dobry dzień – lekki wiatr, mróz nie tak silny, jak ostatnio. Zapraszam na
    https://www.facebook.com/krzeszowickaprzyroda/

    • lZA napisał(a):

      Dziękuję bardzo za zaproszenie, ale czy można więcej szczegółów tutaj?

    • Gie napisał(a):

      Jeśli masz jakiś miernik to może zrobiłbyś kilka pomiarów w różnych częściach miasta i o różnych porach? Rano, po południu kiedy ludzie wracają z pracy i późnym wieczorem kiedy piece są już na dobre rozpalone. Jeden z pomiarów np. gdzieś na światłach przy DK79. Może jeszcze na jakichś przystankach, przy szkołach, urzędzie.

  14. Smog napisał(a):

    To, że smog jest to już wszyscy wiemy wszelakie media trąbią o tym do znudzenia, nie potrzeba nam pyłomierzy bo tak wiemy, że jest dużo za dożo pyłu w powietrzu, tak wiemy to tak. Może zamiast mierników, które potwierdzą to co już wiemy! gmina rozpocznie program dopłaty do wymiany pieców i termomodernizacji budynków, a tak na sam początek sm ruszy dupy i zacznie naprawdę kontrolować palaczy śmieci?

    • zdun napisał(a):

      Żeby walka ze smogiem była skuteczna to trzeba zacząć od wymiany burmistrza, bo obecny chyba nie czuje powagi problemu. Przypuszczam, że jakby burmistrzem był Bartl, to szybko i skutecznie by się wziął za rozwiązanie tego śmierdzącego problemu.

      • Muminek napisał(a):

        i jeden i drugi niewiele robi/robił. Za Bartla dodatkowo gmina nie miała programu ochrony powietrza, a programów z których można było pozyskać dofinansowanie było mnóstwo, Bart poszedł w solary zamiast w wymianę pieców. To co robił, a właściwie czego nie robiła, a co robić powinien pokazał raport urzędu marszałkowskiego. Realizacja programu ochrony powietrza dla województwa w gminie na poziomie 0,3%.

        • zdun napisał(a):

          Bo za Bartla priorytetem była kanalizacja, a nie da się łapać wszystkich srok za ogon. Mimo to zafunkcjonował program z solarami. A jakie obecny burmistrz ma priorytety? Ile zrealizował lub realizuje projektów o wartości chociażby kilku milionów złotych? Tak a propos Bartla to dokonał termomodernizacji kilku szkół. Jak się chce, to się da.

          • Muminek napisał(a):

            Super, ale to nam sytuacji za bardzo nie poprawiło. Smog trzyma mocno i tak jak napisałeś, sytuacje poprawi dofinansowanie do wymiany pieców, a najwięcej programów było właśnie w czasie kadencji pana Bartla, wtedy też dofinansowanie było na wyższym poziomie.
            Jesteśmy na ostatniej prostej, okres programowania się kończy i kasy za chwile nie będzie.

  15. Anonim napisał(a):

    Nie chcę pyłomierzy! Dopłaćcie ni do pieca.

    • Galena PbS napisał(a):

      To byś chociaż konto podał(a). Niby skąd mamy wiedzieć gdzie te pieniądze wysyłać.

  16. Rychoo napisał(a):

    Tani gaz ,tylko to nas ratuje
    . Albo zamiast 500+ na dzieci dać 500 plus dopłaty do gazu .

  17. ktoś napisał(a):

    mam w domu ogrzewanie gazowe od 8 lat- na kredyt. kiedy dostanę jakąkolwiek dopłatę,bo nie truję? fajnie by ktoś pomyślał też o takich osobach, które już zainwestowały w ekologie. Doplatę do gazu – pomysł popieram.

  18. ktoś napisał(a):

    … i dodam, że każda rodzina, która pobiera 500+ powinna być odgórnie tj. ustawowo pod karą grzywny zobligowana do zmiany pieca z węglowego na gazowy.

    • Anonim napisał(a):

      Dlaczego tylko na gazowy? Może ktoś się boi gazu?

    • Myśliwy z domku napisał(a):

      Na szczęście ani nie rządzisz, ani nie zanosi się żeby wprowadzili takie pomysły.
      Osoby, które same zainwestowały w ekologię widać mają pieniądze, żeby w nią inwestować, w związku z tym dlaczego one mają dostać dopłatę, skoro już piec zmieniony, centralne działa.
      Trzeba było nie brać kredytu tylko pracę zmienić, może wtedy za gotówkę można by było piecyk zamienić.
      Nie ma takiej pracy ? To się k… trzeba było uczyć, a nie teraz biadolić i się żalić, że „kredyt mam i nikt mi nie chce do niego dopłacić”.
      Dopłata bo nie trujesz ?! Przecież tak powinno być, to powinna być norma. Dopłaty trzeba dać tym, którzy trują i im trzeba pomóc, żeby przestali truć najpierw, a potem, jak coś zostanie myśleć o tych, co wcześniej wyszli przed szereg.

      Jak przedszkole. Nagród się zachciało, za dobrze odrobione zadanie…

      • Anonim napisał(a):

        Jak to Pisowsko brzmi…

        • Myśliwy z domku napisał(a):

          Masz problem z głową. Dla Ciebie każdy tekst, który PiSu nie atakuje, słowa, które nie wpisują się w tak zwany „mainstream” liberalny to od razu „brzmi Pisowsko”.
          Nie można mieć swojego zdania, bo „brzmi Pisowsko”.
          A potem ludzie ujadają że władza ludzi dzieli. Sami się dzielimy, bo się nam wydaje, że jak ktoś myśli inaczej niż my to jest albo z KODu albo z PiSu…

      • ktoś napisał(a):

        próbuje wytłumaczyć, że osoby zainwestowały w ekologię swoje własne pieniądz a nie publiczne. Tymczasem dopłaty do wymiany pieców to z naszych podatków się robi. nie zgadzam się na to. to winno być naturalne, że likwiduje się coś co zabija ludzi. zmierzam do tego, ze w złym kierunku idzie pomoc finansowa. powinna być równa dla wszystkich. w mojej ocenie powinno doceniać się ludzi,którzy nie trują. takich też, którzy pracują. tymczasem w Polsce pomoc idzie albo na bezrobocie, albo na zasiłki i jest to robione z naszych pieniędzy a więc osób pracujących. chcę mieć też jakieś dopłaty, zniżki- po prostu zapomina się o ludiach, którzy jakby nie było finansują wszystko. nie biadolę że mam kredyt, bo go spłacam i pracują na to, tylko wkurzam się na rozdawnictwo i dziwne pomysły.

        • ktoś napisał(a):

          chodzi mi o to, że wymiana pieców powinna być obligatoryjna.

        • Myśliwy z domku napisał(a):

          ale to nie tu. Adres w Warszawie na Wiejskiej.

          Wypłaty się robi z naszych podatków, bo to jest demokracja. Większość tak zadecydowała, że tak właśnie będzie wybierając takie a nie inne rządy od 1989.

          Masz dwa wyjścia – pisać i stworzyć projekt obywatelski, który po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów przejdzie przez komisje i zostanie ustawą.
          Albo
          Zmienić obywatelstwo i kraj, skoro nie odpowiada Ci demokracja
          Albo
          Zabrać się za coś, na co masz realny wpływ, a nie na górnolotne słowa o zabijaniu przez trucie.

    • :) napisał(a):

      Na jakiej podstawie??

  19. PaKo napisał(a):

    Moi drodzy forumowicze. Każdego boli smog, bo bez względu na sympatie polityczne jesteśmy tacy sami. Kto wiąże 500+ ze smogiem faktycznie wymaga zmiany powietrza i dotlenienia. Może warto zamiast zmieniać piece zmienić obyczaje? Palenie od góry w zwykłym piecu robi swoją robotę jak należy. No ale trzeba chcieć. Pewne pokolenie ludzi niestety musi wymrzeć by było lepiej. Piszę niestety, bo proszę się przejść ulicami w dniu odbioru śmieci i zobaczycie Państwo jak po miesiącu 4- osobowe rodziny wystawiają 1 worek słownie JEDEN. Nie zważając, że i tak płacą za wywóz od głowy. Spójrzmy na siebie

    • Anonim napisał(a):

      Niestety…
      W niektórych przypadkach smieci sa traktowane po prostu jako material posiadający wartość opalowa.

  20. Gie napisał(a):

    Tak sobie przeglądam internet. I te czujniki Airly może są i fajne i tworzą dobrą mapę zanieczyszczeń ale chyba lepiej by Gmina dostała, kupiła czujnik od WIOŚ w Krakowie. http://www.krakow.pios.gov.pl/ Ich czujniki http://monitoring.krakow.pios.gov.pl/ są wpięte w światowy system http://aqicn.org/map/europe/pl/#@g/50.0193/19.706/10z

  21. Paweł napisał(a):

    Ja uważam, że czujniki są potrzebne i dopłaty do wymiany pieców też ale przede wszystkim dopłaty do instalacji gazowych i obniżka cen gazu. Niestety ale żadne tzw. „czyste” palenie węglem od góry nas nie uratuje gdy przyjdzie miesiąc mrozów. A z czujnikiem zapraszam na ul. Zwierzyniecką w Tenczynku albo tzw. rynek tenczyński po godzinie 16-tej. Zapewniam jest gorzej niż na Gwoźdźcu!!!

Pozostaw komentarz