Wydarzenia

W centrum miasta spłonął samochód

Fot. OSP Tenczynek

We wtorek, tuż po północy strażacy dostali wezwanie do płonącego samochody w centrum miasta. Na miejscu zjawiły się jednostki z Krzeszowic i Tenczynka.

Samochód płonął przy ulicy Armii Krajowej na osiedlu Centrum. Nadpalony został też drugi pojazd, zaparkowany tuż obok. Na razie nieznane są przyczyny zdarzenia.

 

10 komentarzy

10 Komentarzy

  1. g

    03/12/2019 o 22:05

    Swoją drogą zgaszenie palącego się samochodu osobowego ,wymaga obecności 2 straży .To śmieszne!

    • E

      04/12/2019 o 06:25

      Śmieszne jest że ludzie dalej myślą że auto można ugasić wodą i gaśnicą ręczną.

      • g

        04/12/2019 o 21:46

        Nie myślą tak. Do tego zdarzenia wystarczyła tylko straż z Krzeszowic,która szybcieł dojechała niż ta z Tenczynka. A tu liczyła się każda minuta !Nawet 5 minut robi dużą różnicę w tym przypadku.

  2. Ja

    04/12/2019 o 09:59

    Auto stało chyba 1,5 roku. Na flakach, okna otwarte. Czasem ktoś drzwi otworzył blokując przejazd. Mieszkańcy zgłaszali na straż miejska, na policje, czy do Spółdzielni. I co… I finał był nietrudny do przewidzenia. Czemu nikt z ww. nie reagował wcześniej. Auto posiadało tablice czy tak trudno namierzyć właściciela? Było ubezpieczone?? A teraz właściciel Nissana ma problem bo ma spalone auto. Dobrze, że nikomu nic się nie stało. Blok w bliskim sąsiedztwie (nowe ocieplenie tyle co założono). Pytam raz jeszcze dlaczego nikt się nie zajął tym? Było więcej niż pewne, że tak się to skończy 🙁

    • D3AM0N

      10/12/2019 o 23:18

      Auto stało ze 3 lata, sam zgłaszałem problem SM, otrzymałem informację, że podjęta byłą interwencja u właściciela pojazdu, ale „tylko dobra wola właściciela może spowodować jego usunięcie”.
      Nie zgodziłem się z tą interpretacją przepisów, poprosiłem o kolejną interwencję, ale zostało to zignorowane. SM jest organem, który może stwierdzić, że pojazd jest nieużywany i podjąć decyzję o odholowaniu, a następnie ją wyegzekwować.

      Artykuły 50a prawa o ruchu drogowym, który stanowi iż; „Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza”.

      Przy Armii Krajowej jest jeszcze jeden samochód, który stoi w miejscu od kilkunastu miesięcy to BMW o numerze rejestracyjnym KRA 7856G, prosiłem także SM o interwencję, ale milczą od kilku miesięcy.

  3. Zuza

    04/12/2019 o 19:53

    Więcej takich stoi w Krzeszowicach ..!! Straż miejska – wstyd!

    Na drodze do szkoły podstawowej stoi opuszczone i brudne auto, na drodze koło sądu chyba to jest punto, brudne, z flakami
    Brawo panowie

    • Anka

      06/12/2019 o 09:08

      O tak Zuza
      Koło sądu stoi brudne opuszczone żółtawe jakby złote kiedyś było punto – ma tablice rejestracyjne.
      Obok niego jakiś grat z urwanym zderzakiem!
      Brawo straż miejska… jakby koło was te trupy stoją!! Uważajcie jak się zapalą kiedyś

      • Anka

        08/12/2019 o 06:11

        O właśnie jak się tam ten wrak punto zapali to może panowie ze straży miejskiej wreszcie zareagują.
        Ważne, że mają nowe auto, miejsce parkingowe i chyba coś robią. Choć nie widać! A nie, przepraszam – ciężko pracują w dzień jarmarku i tyle🙃

  4. Akowiec

    05/12/2019 o 08:04

    Tak jak przedmówca napisał – samochód stał już bardzo długo, podejrzewam że spłonął właśnie z tego powodu.
    Brawo dla pierwszego pana, tak rozwinięty pożar nie da się ugasić z jednej sikawki.

    Niestety polskie prawo dopuszcza sytuację gdy samochód jest zaparkowany i nie ma ubezpieczenia / przeglądu.
    Jak ktoś się chciał pozbyć tego wraku to wystarczyło go wypchnąć na środek ulicy i zadzwonić na policję.

    Całe szczęście że remont bloku nr5 już się zakończył – mogło być piękne ognisko gdy zajęłaby się siatka osłaniająca na rusztowaniach oraz styropian.

  5. Ewik

    05/12/2019 o 17:23

    Ale kilkoma gaśnicami da się. Choć z trudem.

    Ad rem:

    „Auto stało chyba 1,5 roku. Na flakach, okna otwarte. Czasem ktoś drzwi otworzył blokując przejazd. Mieszkańcy zgłaszali na straż miejska, na policje, czy do Spółdzielni”.

    Może było warto ruszyć cztery litery, wyjść z auta i zamknąć te drzwi. Czy sąsiedzi poszli na L4, bo na drodze stało im „auto otwarte”? Nie sądzę…

    W ogóle: skąd ta skłonność to niszczenia cudzego majątku? Spalić? Noż zbuduj sobie własne auto z wody. Gaśniczej. I z bloku:-) Niepalnego. Bo wełna fasadowa jest niepalna. Powodzenia:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę