Gospodarka

Kanalizacja nie dla wszystkich

Jesteś nowym mieszkańcem Gminy Krzeszowice? W twojej miejscowości właśnie rozpoczyna się budowa kanalizacji? Sprawdź czy twoja nieruchomość jest ujęta w projekcie.

O tym, że warto w trakcie spisywania umowy kupna domu zapytać sprzedającego także o dostęp do kanalizacji przekonały się niedawno dwie rodziny z Filipowic. W przyszłym roku w miejscowości ruszy budowa kanalizacji, obejmie ona tylko te nieruchomości, których właściciele ujęci są w projekcie.

Jeśli poprzedni właściciel nieruchomości nie deklarował chęci przystąpienia do powstałego w miejscowości komitetu kanalizacji, jego nieruchomość nie jest ujęta w planach, a zatem budowa kanalizacji zakończy się na pierwszej studzience. Za projekt doprowadzenia kanalizacji od studzienki do nieruchomości oraz materiały budowlane, nowy właściciel będzie musiał prawdopodobnie zapłacić z własnej kieszeni.

Projekt budowy kanalizacji w Filipowicach nie był uaktualniany od lat, dlatego, mimo że nowi mieszkańcu kupili dom 3 lata temu, nie są ujęci w planie. Projekt nigdy nie byłby aktualny, ponieważ zawsze dojdzie ktoś, kogo należałoby uwzględnić, a przy takim podejściu ciągle byłyby problemy z jego realizacją – twierdzi inżynier kontraktu Krzysztof Wargocki.

Nowi mieszkańcy będą musieli poczekać do końca realizacji projektu – czyli 2013 roku, wtedy uzyskają dokładne informacje na temat możliwości podłączenia się do kanalizacji.

28 komentarzy

28 Komentarzy

  1. Mieszkanka_F

    24/09/2010 o 06:50

    Jestem właśnie jednym z tych mieszkańców. Małe sprostowanie nie 3 lata ale prawie 6 lat bo od początku 2005 roku mieszkam w Filipowicach. A założenia do projektu są z końca lat 90. W 2002 roku juz było wiadomo, że Społeczne Komitety Budowy Kanalizacji po przystapieniu do Unii nie będą mogły finansować budowy, gdyż nie posiadają po pierwsze osobowiści prawnej, po drugie dyrektywy unijne jasno mówią kto jest beneficjentem i czyje to zadanie, i kto może ubiegać się o środku unijne. Od przystapienia do Unii do rozpoczęcia realizacji projektu minęło prawie 7 lat. I proszę mi nie mówić, że nie było czasu zmienić planów.Tym bardziej, że dom, który kupiliśmy został wybudowany w 1957 roku i nie stoi pod lasem tylko w ciągu innych domów.

  2. kaka

    24/09/2010 o 07:52

    Wodociągi I Kanalizacja Sp. z o.o. – TAK SIĘ ROBI PIENIĄDZE. Czy tą spółkę kontrolował NIK – jeśli nie to najwyższy czas.
    Kto to widział, żeby tyle kosztowała woda i ścieki!!! – chcą zarobić to niech idą do roboty a nie ludzi okradać!

  3. Bem

    24/09/2010 o 08:18

    Woda i ścieki będą drożały, tak jak wszystko. Taka jest kolej rzeczy. Coraz więcej zarabiamy to i ceny rosną.

  4. J...

    24/09/2010 o 08:27

    Bem – coraz więcej? Ja zauważam tendencję: mało podwyżek dla wypłat, dużo podwyżek towarów do kupienia 🙂

    • Bem

      24/09/2010 o 12:36

      Oczywiście, że więcej. Wszyscy moi znajomi w ciągu dwóch – trzech lat przynajmniej podwoili swoje dochody.

      • racja.

        24/09/2010 o 15:16

        nowe krzeszowice dały swojakom nieźle zarobić

      • J...

        24/09/2010 o 16:08

        To znajomi mieli na prawdę szczęście 🙂 znam wielu, co bardzo narzekają. A może tylko narzekają, a dochody mają wyższe? Sama nie wiem.

  5. ktoś

    24/09/2010 o 09:36

    Kanalizacja nie dla wszystkich ,tylko obecna wadza kanałami będzie spiepszać z gminy aż się zakurzy.

  6. Bem

    24/09/2010 o 16:38

    Są to głównie wysoko wykwalifikowani specjaliści zatrudnieni w dużych korporacjach.

  7. Mieszkaniec

    24/09/2010 o 17:42

    Ulica Sienkiewicza w Krzeszowicach też bez kanalizacji. Czy my też będziemy musieli płacić z własnej kieszeni? Przecież to skandaliczne! Czemu nikt nie zainteresuje się podłączeniem ul. Sienkiewicza do kanalizacji?

  8. Lolek

    24/09/2010 o 17:53

    A dla mnie jest logiczne to co jest napisane w artykule. Jeśli ktoś kiedyś nie zadeklarował chęci do przystąpienia do podłączenia się to ten co kupił dom może mieć pretensje tylko do poprzedniego właściciela. A poza tym każdy projekt musi kiedyś zostać zakończony i oddany .
    Ciekawy jestem czy po wybudowaniu kanalizacji wszyscy tak chętnie będą się podłączać jak to było jeszcze dwa lata temu gdzie musiano dawać nakazy bo ludzie stwierdziłi że wywóz szamba jednak jest dużo tańszy i najpierw ambicjonalnie krzyczeli że też chcą mieć kanalizacje a potem trzeba było niemalże nakazami ich zmuszać do podpięcia.

  9. lokalny

    25/09/2010 o 10:56

    1. taniej będzie wywozić ścieki tak długo jak straż miejska będzie sprawdzała tylko czy się wywozi, natomiast jak zaczną sprawdzać ilość zużytej wody i wywiezionych ścieków to szybko kalkulacja się zmieni.
    2. dziwić się że woda i ścieki dużo droższe niż w innych miastach (w Krakowie o połowę tańsze ścieki), w krzeszowickich wodociągach zarobki są bardzo dobre a i bez układów nie dostaniesz się tam do pracy. Poza tym jak słyszałem kilka miesięcy temu ok 60% wody ucieka przez nieszczelną starą instalacje sieci wodnej na terenie gminy. Po co remontować i uszczelniać sieć jak bez żadnych inwestycji i pracy podnosi się cenę i straty są wyrównane.
    3. Ul. Sienkiewicza? tam trzeba jeszcze wybudować przepompownię a co powiecie na jeszcze lepszy numer: kanalizacja jest tylko po prawej stronie ul. Trzebińskiej lewa też nie ma i kiedyś jak budowano kanalizację po prawej stronie i budowano przepompownię (przy skrzyżowaniu koło mostu na Filipówce) stwierdzono że nie można przepuścić kanalizacji pod ul Trzebińską bo nie wiadomo jakie media są pod jezdnią i nie da się przewiercić. Tak że lewa strona Trzebińskiej czeka na kanalizację z ul Sienkiewicza a za chwilę okaże się że pod torami kolejowymi też nie da se przepuścić kanalizacji.
    Ot i Krzeszowickie realia kasy dużo ale pracy zero

    • Bem

      25/09/2010 o 11:27

      Całkiem ciekawe plotki, masz coś więcej. Co słyszałeś wczoraj lub przynajmniej w zeszłym tygodniu.

  10. lokalny

    25/09/2010 o 11:01

    Jeszcze jedno, tak każdy projekt trzeba zamknąć ale jak realizacja się ciągnie tyle lat to powinno się jakieś zmiany nanosić a poza tym, studzienki są robione przy posesjach gdzie nawet budynku nie ma więc można zrobić aneks gdyż jeżeli jest zaprojektowana studzienka przyłączeniowa to przepustowość jest przewidziana a i po zakończeniu inwestycji robiony jest projekt po wykonawczy.

  11. filipowiczanka z dziada pradziada

    25/09/2010 o 12:25

    Gdzie Pani była przez te 6 lat? Jestem na każdym zebraniu, nie tylko tych dotyczących kanalizacji, nigdy Pani na nich nie widziałam. Nie rozumiem co to ma do rzeczy, że stoi w ciągu innych domów skoro poprzedni właściciel nie przystąpił do komitetu budowy kanalizacji. Poza tym wiedziały gały co brały. To nie jest miasto gdzie pod nos podstawia się wszystko mieszkańcom. My droga Pani wszystko co dotąd mamy (telefony, wodę, gaz) musieliśmy „wydeptać”. Pani „księżna udzielna „przychodzi na zebranie wykrzykuje swoje racje i myśli, że natychmiast, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zostanie załatwione po jej myśli nawet kosztem innych mieszkańców, bo przecież przedsięwzięcie jest już w toku. Ci co zamierzają budować domy będą płacić za każde przyłączenie mediów oni się nie wywrzaskują.
    Do lokalnego:
    studzienka w tej sytuacji na pewno jest w pobliżu, ale tej osobie chodzi o to, że sama musi zrobić plan i przyłącz do domu, a przecież innym „funduje” to UE i inne ble ble na Zebraniu. Mnie jakoś tej osoby nie żal ponieważ nie lubię egoistów. Co ta osoba dotąd zrobiła dla wsi, w jaki sposób pomaga całości?

  12. lokalny

    26/09/2010 o 09:38

    do Filipowiczanki , z tym akurat się zgadzam a poza tym zamiast

  13. lokalny

    26/09/2010 o 09:41

    zamiast wykrzykiwać na kilku zebraniach powinna troszkę pochodzić a sądzę że udało by się jej podłączyć tylko trzeba chcieć. Miałem taką sytuację gdy prowadziłem komitet kanalizacyjny właśnie w rejonie woli filipowskiej

  14. lokalny

    26/09/2010 o 11:38

    to nie plotki na temat strat wody tylko wyczytałem jakiś czas temu a napisałem że słyszałem z powodu że nie pamiętam gdzie na ten temat było pisane i nie mogę udowodnić

    • do lokalny

      26/09/2010 o 17:57

      To jak nie możesz udowodnić to znaczy że rozsiewasz niewiarygodne informacje czyli plotki.

    • co prawda

      26/09/2010 o 22:13

      nie przepadam za Tobą, ale mogę Ci pomóc.

      wg Programu ochrony środowiska dla gminy krzeszowice na lata 2004 – 2015 str. 9 , wskaźnik strat wyniósł dla naszej gminy w 2002r. 43% przy średniej ogólnopolskiej 18,6%.

      http://www.jura.eko.org.pl/doc/srodowisko/Gmina_Krzeszowice.pdf

      jak wygląda to teraz? obawiam się, że wskaźnik rośnie, bo nie prowadzono remontów, ani wymiany sieci.

      • do co prawda

        27/09/2010 o 20:52

        Ale straty dotyczą Krzeszowic a właśnie rozpoczęła się rewitalizacja która polega również na modernizacji i przebudowie kanalizacji w Krzeszowicach

        • puknij się w głowę!

          27/09/2010 o 21:18

          od kiedy to woda płynie kanałami?

          • oczywiście

            27/09/2010 o 21:19

            ta do kranu…

  15. obserwator z boku

    26/09/2010 o 22:51

    Może ktoś odpowiedzialny za sieć wodociągową w Krzeszowicach jest w stanie obalić lub potwierdzić ten kompromitujący wskaźnik strat. Bo jeśli to prawda, należałoby niezwłocznie zawiadomić NIK o tym skandalicznym marnotrawstwie! Obawiam się, że chyba obowiązek ten należy w pierwszej kolejności do zarządu spółki WiK, który przecież musi o tym dobrze wiedzieć. Dlaczego mieszkańcy gminy mają płacić z własnej kieszeni za tak ogromne straty, bo przecież spółka WiK rekompensuje sobie te straty w zawyżonych cenach wody i kanalizacji. To chyba się nazywa w polskim prawie: NIEGOSPODARNOŚĆ . No chyba, że w tym przytoczonym powyżej programie ochrony środowiska jest grubsza pomyłka. Wtedy oczywiście wszystko byłoby OK. Dobrze Zorientowani Ludzie w mieście (DZL) mówią jednak, że straty wody przez nieszczelności w sieci są rzeczywiście bardzo duże. Czekam na udokumentowane dementi.

  16. lokalny

    27/09/2010 o 07:59

    zarząd będzie milczał bo Krzeszowickie WiK to klika kilku rodzin i nikt obcy tam się nie wciśnie

  17. obserwator z boku

    27/09/2010 o 19:57

    A co na to wszystko Rada Nadzorcza WiK, w której zasiada m.in. pani wiceburmistrz? Może spróbuje zabrać głos w tej sprawie i pomoże nam wyjaśnić te wątpliwości…

  18. miś&misia

    29/09/2010 o 13:06

    Niewygodny temat marnotrawstwa bezcennej wody źródlanej więc WiK i nadzorujący go burmistrz wolą nabrać wody w usta. Na ogół WiK rozmawia z ludźmi z pozycji wyższości, tym razem milczy jak zaklęty. Może faktycznie jest coś na rzeczy z tymi stratami wody.

  19. Do Lokalnego

    04/10/2010 o 15:16

    Lokalny Masz bardzo dużo racji tak jest jak piszesz.A wiem jak tam jest w WiK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę