Gospodarka

Tenczynek znika z lokalnego rynku

Po ponad trzech wiekach z lokalnego rynku znika marka Tenczynek.  Firma Gardenau, ostatni właściciel marki, pod koniec lutego sprzedała tenczyńskie przedsiębiorstwo spółce giełdowej Makarony Polskie.

3.1 mln zł – tyle otrzymała firma Gardenau za sprzedaż zorganizowanej części Tenczynka. Spółka  może otrzymać dodatkowo kwotę 1 mln zł uzależnioną od realizacji sprzedaży produktów pod marką Tenczynka w okresie od zawarcia przedmiotowej umowy do końca 2011 roku w wysokości co najmniej 9.3 mln zł.

Makarony Polskie zostały właścicielem umów handlowych i dystrybucyjnych z dotychczasowymi odbiorcami spółki Gardenau, wartości niematerialnych i prawnych tej spółki tj. znaków towarowych, wzorów przemysłowych oraz receptur wyrobów, wybranych środków trwałych, w tym linii do produkcji syropów owocowych, linii do produkcji sałatek, linii do produkcji dżemów, wyselekcjonowanych zapasów oraz wybranych pracowników – informuje Portal Spożywczy.

Przejęcie Tenczynka ma pozwolić Makaronom na wejście w nowy segment rynku – soków, przetworów warzywnych i marynat co w opinii spółki pozwoli na zwiększenie przychodów Grupy o 10 mln zł w pierwszym roku po przejęciu (2011r.), a w perspektywie trzech lat, w miarę wykorzystania mocy produkcyjnych, umożliwi zwiększenie przychodów Grupy o 25 mln zł.

Marka Tenczynek nie zniknie wprawdzie z krajowego rynku, ale produkcja jej wyrobów zostanie przeniesiona do Stoczka Łukowskiego, gdzie siedzibę ma należąca do grupy Makarony Polskie spółka Stoczek, w której od tego roku będą produkowane przetwory Tenczynka.

Majątek Tenczynka – nieruchomości gruntowe zabudowane o łącznej powierzchni 4,9958 ha (budynki o kubaturze 46749 m3, place składowe o powierzchni 1630 m2, parkingi i drogi 6750 m2) zostały wystawione na sprzedaż, cena wywoławcza to 4 mln zł.

Zakład w Tenczynku powstał w 1655 roku. W XIX wieku został rozbudowany przez Adama Potockiego. W 1945 roku wycofujący się z Polski Niemcy wysadzili część linii browarniczej. Po II wojnie światowej, nowe władze znacjonalizowały i przebranżowiły browar na  zakład przetwórstwa warzywno – owocowego. W 2008 roku przedsiębiorstwo przejęła firma Gardenau. – Marka Tenczynek ma duży potencjał marketingowy, który będziemy starali się wykorzystać – mówiła w rok po przejęciu Ewa Kawałkowska, dyrektor generalny Gardenau.

Przeniesienie zakładu produkcyjnego z Tenczynka do Stoczka Łukowskiego wiąże się z likwidacją kolejnych miejsc pracy w Gminie Krzeszowice, także tych sezonowych.

źródło: Portal Spożywczy, Gratka.pl;  fot. Wikipedia

133 komentarze

1 Komentarz

  1. aaa

    06/03/2011 o 21:08

    coraz lepsze wiadomości. 🙁

  2. lokalny

    06/03/2011 o 21:34

    to było wiadome że tenczynek kupił gardenau tylko po to aby zlikwidować konkurencję

    • a pan

      06/03/2011 o 22:10

      burmistrz obiecywał że będą marchewkę kupować i rolnictwo w gminie stanie na nogi…..

    • Ad vocem

      07/03/2011 o 13:47

      Tutaj wspomnieć należy, ze kiedy zarząd ZPOW Tenczynek się likwidował i sprzedawał firmie Gardenau , to zostawił na lodzie wierzycieli, którzy dostarczali do Tenczynka. Nikt ich do dzis nie spłacil i nie spłaci( mówi się o ok. 60. dostawcach)bo tak postanowił syndyk, podobno zeby ratować miejsca pracy. Po kilku latach ani miejsc pracy ani spłacenia długow wierzycielom!

  3. MM

    06/03/2011 o 23:46

    Bardzo szkoda,że GINIE KAWAŁ HISTORII Tenczynka i naszej Gminy. Szkoda, ze Włodarze pozwolili na to tym bardziej jeśli dotyczy to MARKI TENCZYNEK. Teraz po sprzedaży tej marki pod tą nazwą można produkować co się chce. ( Nawet przysłowiowy papier toaletowy!!!)

    Zamiast świetnych przetworów z obiecywanych rodzimych zbiorów, (znanych szeroko w Polsce i nie tylko) niedługo będziemy mieć makarony – albo przysłowiowe ściernisko. Szkoda tych sezonowych miejsc pracy dla mieszkańców, bo zawsze to było coś.

    No ale cóż w odpowiednim czasie nikt nie zadbał o zatrzymanie firmy . Bardzo szkoda. Zresztą u nas nic nowego. Nowych inwestorów i przedsiębiorców brak a starzy się wykruszają. Dokąd zmierza nasza Gmina??????!!!!!!!!!!!!!!

    • nie będzie makaronów

      07/03/2011 o 09:07

      tylko przetwory z innego miejsca w kraju, dalej pod nazwą tenczynek. Sami chcieliśmy wolnego rynku, to teraz mamy.

  4. ktoś

    07/03/2011 o 08:28

    Gmina się stoczka

  5. Może

    07/03/2011 o 09:32

    Może w Tenczynku będzie się coś działo. W końcu kupili budynek i całą linie produkcyjną więc chyba nie zostawią tego by stało i niszczyło się!!

  6. wredny

    07/03/2011 o 11:04

    Zastanawiam się czemu pan poseł Adamczyk nie zareagował wraz z grupą rynek. Przecież ta grupa to biznesmeni, powinni pokazać jak bardzo zależy im na miejscach pracy dla krajan. Wykupić browar i dać pracę ludziom. Nie zareagował też nasz lokalny dobroczyńca radny powiatowy Pałka. Za to w Przełomie napisano o interwencji pana posła w sprawie likwidacji jednego zespołu z karetek – tyle że nikt go nie miał zamiaru likwidować. Kto wprowadził posła w błąd? 🙂

  7. Do Wredny

    07/03/2011 o 11:14

    Uważam,że najbardziej zainteresowana jest społeczność lokalna – czyli mieszkańcy Tenczynka, lokalni radni – p. Jamiński wielki biznesmen i obrońca i ulubieniec społeczności Tenczynka, p. radny Jagiełlo – doskonale zna sprawy Tenczynka, p. radna Maciejowska, Były sołtys i były kandydat na radnego wojewódzkiego p. Gregorczyk – który za pare miesiecy może mieć mandat radnego wojewódzkiego, wielki społecznik były radny p. Wnęk. A przede wszystkim P. burmistrz jako administrator gminy. To są persony mające ogromny wpływ na polityke w gminie. Gdzie Oni byli?
    Zwracajcie sie do Nich, Rynek Wam nie pomoże – pilnuja tylko rynku!!!

  8. Ben

    07/03/2011 o 11:28

    „Może”, obawiam się, że jednak nic się nie będzie działo. Według mnie największą wartość ma marka, receptury, znaki towarowe, sieć dystrybucji. Zapewne zakup linii produkcyjnych to dla kupującego pewność, że nikt nie jest w stanie szybko „o(d)tworzyć” podobnej produkcji na istniejących maszynach – pod inną marką, na przykład „Tenczyn”. 😉

    Rzeczywiście szkoda tego zakładu. Nie pierwszy to taki przypadek na terenie naszej gminy, kiedy zakład z dużymi tradycjami przestaje funkcjonować. Że wspomnę Tartak, Krakowskie Zakłady Kamienia Budowlanego, czy dużo wcześniej kamieniołom w Miękini.

    I na koniec – tak sobie myślę, że gdyby nowy właściciel widział interes w utrzymaniu, a nawet zwiększeniu produkcji w Tenczynku, to pewnie by rozważył taką możliwość. Co najmniej rozważył. Czy jednak ktoś próbował go do tego przekonać? Czy jest w gminie ktoś, kto znając specyfikę tego typu przedsiębiorstwa byłby w stanie podjąć z nowym właścicielem rozmowy na temat utrzymania produkcji w Tenczynku? Chyba pytania te należy zaliczyć do rodzaju retorycznych.

  9. Może

    07/03/2011 o 12:20

    Pod tym linkiem oferta sprzedaży na budynki i grunt http://dom.gratka.pl/tresc/417-2719981-malopolskie-tenczynek.html#28d4b2d142b2c496,1 , czyli jednak Makarony nie planują nic tu produkować. Nadzieje że tylko ktoś mądry i z pomysłem to kupi i że przedstawiciele naszej władzy nie będą przeszkadzać, bo o pomocy i ułatwieniach dla potencjalnego inwestora nie ma mowy.

  10. Ben

    07/03/2011 o 12:50

    4.000.000 zł za prawie 5 ha z budynkami daje kwotę około 8.000 zł za ar. Myślę, że operatywny developer może zrobić na tym gruncie niezły interes. Zapewne felerem tego gruntu są zabudowania, ale koszt ich wyburzenia zawsze można przerzucić na potencjalnych nabywców mieszkań, apartamentów czy domów. Okolica ładna, zielona, cisza i spokój, bardzo dobry dojazd – z chętnymi na własne lokum w tym miejscu nie powinno być problemu.
    Tak oto widzę przyszłość „Tenczynka”.

    • Tylko

      07/03/2011 o 13:08

      pytanie czy można wyburzyć zabytkowe obiekty, czy browar skończy jak pałac Potockich? Nie będzie można zburzyć bo zabytek, zagospodarować też nie bardzo bo zniszczony i za duże koszta remontu.

    • wredny

      07/03/2011 o 13:44

      Niekoniecznie, modne są ostatnio mieszkania w halach pofabrycznych, może ktoś łebski coś wymyśli 😉

      • Albo

        07/03/2011 o 13:46

        w kadziach po jabolach hotel zrobić

        • Anonim

          15/03/2011 o 11:06

          Nie ma już kadzi po jabolach czy jak kto woli tanków. Zostały pocięte na kawałki i wywiezione na złom a częściowo sprzedane. A hotel to dobra myśl. Miejsce urokliwe, zakład ma swój park ze starymi drzewami, widok na zamek, centrum wsi. Jakby ktoś miał sporo pieniędzy to mógłby urządzić to w taki sposób jak Ziyad Raoof w Tomaszowicach: stare chlewnie są pięknymi salami gdzie robi się bankiety, wesela itp.

      • kazik

        31/03/2011 o 22:11

        ja myślę, że śiwetnym rozwiązaniem dla tego miejsca- aby wykorzysać jego potencjał, a jednocześnie dać pracę okolicznym mieszkańcom- centrum konferencyjne. Browar spełnia wszystkie warunki- dobry dojazd, piękne miejsce i park, a pozatym niepowatarzalny klimat. To mogałaby byc chyba trafiona inwestycja… ale potrzebny jest inwestor. Najlepiej miejscowy?

  11. lokalny

    07/03/2011 o 13:19

    zastanawiam się czy z tego złego wieś Tenczynek nie byłaby w stanie przynajmniej jakąś kasę wyegzekwować za używanie nazwy ‚Tenczynek” z browarem byli związani mieszkańcy więc było ok ale jeśli nazwa ma być wykorzystywana w obcym miejscu, gdzieś daleko. Już takie sytuacje były że zabroniono używania nazwy.

    • Ben

      07/03/2011 o 13:30

      Lokalny,
      pewnie że można spróbować, tylko po co? I kto by się tym mógł zająć? Takie sprawy są dla bardzo dobrych prawników, a usługi bardzo dobrych prawników są bardzo drogie. I same sprawy ciągną się bardzo długo.
      Swoją drogą byłoby ciekawie, gdyby na przykład spadkobiercy Potockich byli w stanie wykazać, że prawo do nazwy „Tenczynek” w odniesieniu do zakładów przetwórstwa owocowego należy do nich.

  12. No

    07/03/2011 o 13:55

    Przeglądając link Bena o zabytkach, skojarzyłem sobie informację o dzisiejszym pożarze klasztoru bernardynów w Alwerni.

  13. lokalny

    07/03/2011 o 14:27

    sam ZPOW Tenczynek to już przeszłość ale właśnie nazwa sądzę że to powinna być Potockich lub sołectwa walka troszkę by trwała ale byłby to jakiś stały zastrzyk gotówki dla wsi

    • Ben

      07/03/2011 o 14:42

      Lokalny,
      generalnie to nie podoba mi się Twój pomysł. Jeśli komuś zależy na tym, aby na terenie byłych ZPOW coś się zaczęło dziać, to powinien myśleć o znalezieniu inwestora, który wykorzysta istniejącą infrastrukturę i rozpocznie działalność produkcyjną.
      To, co Ty proponujesz jest o tyle ryzykowne, że przewidywany zysk dla gminy czy wsi jest bardzo wątpliwy i nieokreślony w czasie. Szarpanie się z nowym właścicielem o prawo do używania marki „Tenczynek” nie wydaje mi się sensowne. No – chyba, że ktoś ma ku temu mocne podstawy, tzn. jest w stanie udowodnić, że marka „Tenczynek” była kiedyś (lub jest) jego własnością oraz że pozbawienie go prawa do używania tej marki odbyło się niezgodnie z prawem. Wtedy jak najbardziej – niech próbuje odzyskać swoja „własność”.

  14. czort

    07/03/2011 o 15:45

    A pamiętacie inwestora który chciał założyć winnice może zechce kontynuować dobre winne tradycje? A może filia jakiegoś browaru? podobno zachowały się do tej pory etykietki czy bytelki z piwa warzonego w Tenczynku ma ktoś takie wieści?

  15. lokalny

    07/03/2011 o 16:48

    nie jestem za szarpaniem się z kimś kto chce rozwijać działalność tutaj pod tą nazwą. Moja propozycja była skierowana w sytuacji wykorzystania nazwy „Tenczynek” do produkcji w innym terenie. Co do piwa to jeszcze trochę etykiet zabytkowych jest, no ale inne są powody braku możliwości wznowienia produkcji piwa. Między innymi jakość wody, słodownia itp. choćby jedna uwaga, woda miejska w Krzeszowicach nie jest za dobra do produkcji piwa natomiast źródła browaru których resztki jeszcze można znaleźć w lesie niedaleko ruin zamku zaniedbał były prezes który doprowadził do pierwszej upadłości (nie ma co się dziwić to był nauczyciel muzyki ze szkoły w Filipowicach) poza tym gdy była produkcja piwa aby woda z źródeł nie zmieniała smaku to rurociąg był wykonany z drewna, To bardzo ciekawa historia ale nie do opisywania na tym forum a dokładniej nie w tym temacie

  16. Do Bena

    07/03/2011 o 17:08

    Do wypowiedzi z 12:50.
    Wszystko sie zgadza pod warunkiem, że da się ten teren przekwalifikować z przemysłu na mieszkaniówkę u nas w urzędzie lub u ministra. Po za tym „operatywny developer” na dzisiaj kupuje grunty pod zabudowę wielomieszkaniową średnio po od 2000zł do 4000zł za ar. i po wybudowaniu mieszkań sprzedaje je po od 3000zł do 5000zł za m kwadr. . Takie są teaz realia ekonomiczne. Inne wyście – to tak jak z gruntami za torami kolejowymi przy stacji . Miały byc zabudowane , a nie są – bo developerowi sie nie opłaca teraz i czeka.

  17. Wladko

    07/03/2011 o 18:12

    zostały tylko puste mury..

  18. lokalny

    07/03/2011 o 18:29

    jeśli można było w Polsce odrolnić jezioro w ministerstwie to nie można zmienić sposobu zagospodarowania kilku hektarów w takim grajdołku?

  19. ktoś

    07/03/2011 o 21:11

    A szczury z browaru już uciekają bo nie mają co jeść,jednego auto rozjechało miał 20 lat.

  20. babajaga

    07/03/2011 o 22:10

    jest podobno jedna pani w magistracie, która potrafi wszystko przekwalifikować, jak się tylko da, a jak się nie da – to nie przekwalifikuje i koniec !!!

  21. y

    08/03/2011 o 09:01

    Ben, zastanawiałeś się, kto ewentualnie mógłby rozmawiać z nowym nabywcą Tenczynka o kontynuowaniu przynajmniej części produkcji. Podpowiadam. Pani Vice Burmistrz przez pewien czas Tenczynkiem kierowała.

    • kazik

      14/03/2011 o 20:36

      Moi Drodzy, Tenczynkiem „kierowała”warszawka, to co piszecie o niejakiej pani Vice Burmistrz, to dawna dawna historia i ta kobieta zupełnie nie ma juz od dawna nic współnego z firmą Garenau…

  22. miś&misia

    08/03/2011 o 09:20

    y – chyba nie masz o niczym pojęcia, skoro tę panią podpowiadasz, zapytaj może najpierw ludzi z Tenczynka, którzy znają sprawę

  23. Prawda

    08/03/2011 o 09:35

    jest taka ze ta Pani -obecna vice Burmistrz zostawiła po sobie bardzo złe wspomnienia w Tenczynku. Całkowicie się nie sprawdziła a teraz tez jest zagubiona w Urzędzie

  24. tuniu

    08/03/2011 o 11:18

    No chyba rzeczywiście się nie sprawdziła. Gdy ona była panią prezes, to Tenczynek przynajmniej realizował swoje zobowiązania względem kontrahentów. W przeciwieństwie do pana top-menadżera Pogrzebacza, który mówił tylko, że zapłacą później, aby przywieźć jeszcze trochę towarów…
    Prawdo, a napisz jeszcze u kogo zostawiła tak złe wspomnienia…

  25. W Plebiscycie

    08/03/2011 o 14:11

    Gazety Krakowskiej na Najbardziej Wpływową Kobietę Małopolski zwyciężyła Pani Renata Godyń-Swędzioł. Serdecznie gratulacje!

  26. A

    08/03/2011 o 14:17

    co ma to z Tenczynkiem wspólnego, taki wpis ni z peechy ni z sobieskiej armii…

  27. realista

    09/03/2011 o 07:48

    – tak dla przypomnienia: na jednym ze spotkań w Sali Herbowej – w ramach warsztatów nt „strategii rozwoju gminy na lata …..” (chyba tak się to nazywało), przedstawiciel Firmy Gardenau kreśliła świetlaną przyszłośc przed zakładem w Tenczynku oraz jego pracownikami i potencjalnymi dostawcami warzyw i owoców …… – problem jednak w tym że za kilkaset złotych miesięcznie nikt nie chciał tam pracowac a stawki oferowane dostawcom okazały się nieprzyzwoitym żartem ….. – takim pseudopracodawcom najlepiej byłoby podziękowac …..
    – bez wątpienia wielką szkodą dla gminy jest utrata tradycyjnej marki ale w tej materii nie bardzo chyba da sie cokolwoiek zrobic, gdyż o tego typu rzeczach decyduje po prostu rynek ….. (może to przykre ale taka jest niestety prawda), jeśli jednak nie da się utrzymac dotychczasowej produkcji to niech przynajmniej rozpocznie się tam inna działalnośc ale taka która przyniesie korzyśc gminie w postaci podatków jak tez społeczeństwu w postaci miejsc pracy (tu uwaga: oczywiście nie za kilkaset zlotych miesięcznie bo wowczas nie jest to miejsce pracy tylko obóz pracy); tak a propos: ważne aby udało się zachęcic inwestora do zarejestrowania działalności gospodarczej na terenie gminy – zawsze to dodatkowy wpływ do budżetu …..
    – co do obiektów budowlanych to sprawa jest trochę dziwna bo jako kompleks ewidentnie stanowią wspaniały – choc nie formalny – zabytek, ciekawe dlaczego nie zajmie się tym wojewodzki konserwator ? – a może i grupa „RatujTenczyn” ?

    • Ben

      09/03/2011 o 11:59

      Co było przyczyną sprzedaży lub przejęcia przez Gardenau? Czy tak źle „przędli”, że nie byli w stanie utrzymać się sami?

      • Odp.

        09/03/2011 o 13:22

        Wtedy kiedy, Gardebnau kupowało „Tenczynek” (2006) wogóle juz nie „przędli” bo ZPOW Tenczynek zbankrutował i upadł. Spółka Gardenau kupiła zakład od syndyka.

        • kazik

          15/03/2011 o 10:01

          Firma Gardenau kupiła zakład od Syndyka i sama także doprowadziła zakład do upadłości… Band przekrętów i naciągaczy! super fury itp. a dostawcy prosili sie o kasę! Z tego co wiem, to poprzedni zarządzający trochę dłuże doprowadzali firme do upadku – Ci obecni tylko dwa lata!

        • Konkluzja

          17/03/2011 o 01:16

          Gardenau kupiła zakład w końcu 2007 roku a nie w 2006. w 2006 spółka powstała. I kupili od ZPOW Tenczynek sp z o.o. a potem podali się do likwidacji.

  28. lokalny

    09/03/2011 o 09:23

    Gardenau to według KRS firma działająca na rynku od 11, 2006 roku i zarejestrowana w Warszawie. Wydaje mi się że to żaden staż na rynku a i majątku za wiele nie ma. Zakup Tenczynka to sądzę że wyrywanie resztek pieniędzy z upadających przedsiębiorstw lub likwidacja konkurencji. Jak można było pracować skoro sprowadzani pracownicy z Ukrainy narzekali na zarobki mimo że dawali im zakwaterowanie i transport mieszkanie -firma-mieszkanie. Ile można było zarobić dziennie skoro maksymalna stawka (w akordzie gdyż tylko tak płacono na produkcji) to do 0,2 złotego za nałożenie słoika , (zgodnie z wagą zawartości i odpowiednio ułożony wsad0. taka stawka obowiązywała jeszcze w zeszłym roku. Rozmawiałem z wieloma kobietami pracującymi sezonowo na produkcji i opowiadały że wprawiona potrafiła zarobić za 9 godzin ok 45 do 50 złotych. Zabytkowe piwnice bez żadnych urządzeń wspomagających utrzymują temperaturę ok +5 do +10 st przez cały rok. piwnice wykute w skale ze ścianami wapiennymi o grubości od 1,2 do 2,5 metra , no ale zamiast wykorzystać to jako magazyny ze stałą temperaturą bez kosztów schładzania to zostaną pewnie zasypane.
    W ogłoszeniu gdzieś wyczytałem że posiadają studni,ę głębinową???? tak tylko że zaślepiona jest głowica gdyż jeszcze w końcu lat 80 lub sam początek 90 wykonano odwiert na głębokość ok 100 metrów i trafiono na bardzo wydajne źródło ale wody siarczanej, więc nie ma możliwości eksploatacji

    • Studnia

      09/03/2011 o 11:01

      na terenia zakładu jest i brano z niej wode technologiczną do przetworów jest czynna cały czas, jest też druga studnia zabytkowa zaraz koło budynku widać ją z drogi (i na zdjęciach w ogło. o sprzedaży) zabezrpieczona ale nie zasypana i jest w niej woda. O studni wód siarczanych nie wiem gdzie wyczytałes bo nigdy takiej na terenie tego zakładu nie było. Może wód siarczanych chodziło ci win siarczanych z których w latach 80 i 90 słynął tenczynek. 😀

  29. lokalny

    09/03/2011 o 14:37

    Do „studnia” bardzo mało wiesz na temat tego zakładu jak widzę, nie tylko wyposażenia nie tylko tzw środków trwałych ale i produkcji. Studnia którą nazywasz zabytkową była jeszcze za czasów prezesa Ożóga eksploatowana puki działał hydrofor. Gdy padła pompa już zrezygnował. Ta studnia o której mówisz że jest na terenie firmy i brano z niej wodę to tylko studzienka z zaworami gdzie się przełącza zasilanie zakładu w wodę miejską lub z ujęcia właśnie w lesie nieopodal zamku w Rudnie. Co do wody siarczanej to nigdzie nie wyczytałem tylko byłem przy odwiercie . Na głębokości 70 metrów trafiono na czystą wodę ale nadzór geologiczny stwierdził że na tej właśnie głębokości jest za mała wydajność i nakazał wiercenie dalsze zgodnie z projektem czyli do 100 metrów, właśnie na 100 metrach natrafiono na duże złoże wody siarczanej która potrafiła wybijać samoistnie mimo że odwiert był robiony w górnej części działki. Na temat napojów pod nazwą wino (bo to nie było winem w większości w latach80 i 90) to nie mam zamiaru się rozpisywać tutaj bo to nie ten temat.

    • Ale

      09/03/2011 o 14:45

      jak sam przyznajesz jest na terenie firmy studnia, ta „zabytkow” czyli w ogłoszeniu jest napisana prawda.

  30. Może

    09/03/2011 o 14:42

    Prawda jest taka że kolejne miejsca pracy szlak trafił i jak tak dalej pójdzie to gminie nie będzie miejsc pracy. Bo jak na razie to ich ubywa a nie przybywa! Nie wiem co z tymi Krzeszowicami jest nie tak, bo wszędzie się da a u nas nie! To jednak wina naszych lokalnych „władców”. Wniosek jest jeden: skoro burmistrz nie umie przewodzić swojej rodzinie to jak ma umieć rządzić gminą!!!

  31. lokalny

    09/03/2011 o 14:49

    jedyne miejsca pracy które nie znikną to w urzędzie, no pod warunkiem że nie wejdzie do niego syndyk. Powracając do poprzedniego wpisu dodam dla „Studnia” że tak jak to mówisz zabytkowa studnia którą widzisz to jest ob murówka z kamienia kilka lat temu wykonana poprzednia zabudowa z lat 60 lub wcześniejszych była wykonana z cegły, miała wysokość ok 5 metrów i kryta była dachówką

  32. lokalny

    09/03/2011 o 16:17

    jeszcze jedno – n ie rozumiem o co chodzi z tym „zabytkowa” fakt że dawno kopana gdyż teraz się wierci a nie kopie kolejna sprawa jest obetonowana wewnątrz i wstawione kręgi betonowe gdyż sanepid inaczej nie zgadał się na czerpanie z niej wody do produkcji więc nic z zabytku nie ma poza tym wydajność jest bardzo mała jak na potrzeby jakiejkolwiek produkcji, no może wystarczy jako woda socjalna dla biurowca?! Ale po co biurowiec jeśli nie będzie firmy

  33. Pracowałeś

    09/03/2011 o 16:20

    tam, że tak dużo o tym wiesz?

  34. lokalny

    09/03/2011 o 16:25

    tak pracowałem wiele lat jeszcze jak to było państwowe później prywatne aż wreszcie przyszedł czas renty i wreszcie się uwolniłem z tej firmy. Gdy przeszedłem na rentę to się przekonałem że za długo się męczyłem w tej firmie gdy zi\ostała sprywatyzowana

  35. Zawsze

    09/03/2011 o 16:29

    mogłeś iść do innej pracy, renty się na tej firmie dorobiłeś to nie narzekaj. 🙂

  36. lokalny

    09/03/2011 o 16:33

    Renty się dorobiłem to dobrze? gdybym się dorobi emerytury to by było dobrze. Wydaje Ci się że stracić zdrowie i nie mieć możliwości pracy gdyż stan zdrowia nie pozwala to dobrze? gdybyś zobaczył wysokość tej renciny to byś tak nie pisał. Samemu z tej kwoty nie jesteś w stanie się utrzymać

    • A to

      09/03/2011 o 16:45

      przepraszam, wszyscy Ci współczujemy. Renta rentą, studnia studnią a konkluzja jest jedna – szkoda tego zakładu i przede wszystkim tych miejsc pracy, miejmy nadzieję, że ktoś to kupi i znowu coś się tam „rozkręci”.

  37. lokalny

    09/03/2011 o 16:53

    tym razem zgadzam się z tym, poza wieloma miejscami pracy ( w państwowym ok 100- 120 osób cały rok a w sezonie do 180 pracowników) po wielu latach pracy sentyment do firmy pozostaje, nawet gdy przechodząc po sklepie etykietki z napisem Tenczynek powodują szybsze bicie serca

  38. realista

    09/03/2011 o 18:53

    – tytułem sprostowania: z chwilą zaprzestania działaności ZPOW w Tenczynku (nie wiem czy była to likwidacja przedsiębiorstwa państwowego poprzez prywatyzację czy też upadłośc) w jego miejsce pojawiła się pewna spółka która jakiś czas prowadziła działalnośc nie tylko w Tenczynku ale i chyba w Czechach lub na Słowacji …… – W pewnym momencie pojawiły się dziwne problemy finansowe (mówiono że kapitał ze Spółki został wyprowadzony w majestacie prawa – trudno powiedziec czy to prawda czy też nie ….. – może ktoś z Forumowiczów dysponuje szczegółową wiedzą w tej materii, to bardzo prosze o sprecyzowanie i wyjaśnienie tej kwestii, aczkolwiek w każdej plotce może byc nieco prawdy) w efekcie których – z tego co pamiętam – wkroczył do Spółki syndyk. Dopiero wówczas pojawiła się firma Gardenau a nie bezpośrednio po zaprzestaniu działalności ZPOW.

    • do Realisty

      09/03/2011 o 22:48

      Mówilo się,że wł.ZPOW Sp.zoo wyprawadza majątek ze spółki, sprzedaje w ostatnim czasie towar poniżej kosztów produkcji, czyli na żywca prowadzi do upadłości( upadłość to prawnie nie to samo co bankructwo), nie płaci ZUS-u pracowników ani pensji, zamawia od kontrahentów ale im nie płaci za dostawy. Gardenau przejmuje majątek spółki ale zgodnie z decyzją sądu nie ma obowiazku spłaty wierzycieli, bo ZPOW likwiduje się bez mozliwości układu z wierzycielami , taka decyzja sądu(syndyka)
      (bo podobno już na to środków nie wystarczyło) Tak się to w Polsce robi!!!!!!!!

      • realista

        10/03/2011 o 07:38

        – „i tak to właśnie lecialo” …… – uważam że w takich przypadkach pole do popisu powinny miec służby specjalne – taka ich rola: sięgac tam gdzie prawo nie sięga …..

    • Konkluzja

      17/03/2011 o 00:38

      Trochę więcej informacji o firmie w Czechach lub na Słowacji?

      Jedno jest pewne Gardenau nigdy nie chciała rozwinąć firmy tutaj w gminie . Zakup za czapkę gruszek ZPOW Tenczynek w likwidacji to był niezły kąsek. W rzeczywistości zawsze chodziło o know-how, receptury (których fizycznie przecież też nie mają na papierze, bo to nic innego jak lata doświadczeń pracowników i ich ciężka praca) a o dystrybucji nie piszcie bo w 2007 roku to było dno. Eksport został przejęty- jak ktoś napisał.
      Pisząc krótko prezes z Filipowic to w porównaniu z warszawką to był geniusz zarządzania (w pozytywnym i negatywnym tego słowa znaczeniu).

      Receptury orginalne….. ha..ha… mogę jedną zamieścić na forum. Jaką na nadwiślańską?

  39. lokalny

    09/03/2011 o 19:44

    zgadza się to co mówisz czy piszesz. Gdy ZPOW Tenczynek było jeszcze ZPOW Tenczynek PP czyli przedsiębiorstwo państwowe a były czasy z usilną nagonką na prywatyzacje co się da pewna pani wice dyrektor zaczęła blokować sprzedaż aby wykazywać trudną sytuację finansową, a załodze tłumaczono że jedyną dobrą drogą prywatyzacji jest utworzenie spółki pracowniczej z inwestorem strategicznym. Inwestor znalazł się bardzo szybko, jak się później okazało ten pan już jakiś czas współpracował z panią dyrektor i handlował w swojej hurtowni towarem z Tenczynka a przy okazji miał ciocię która kierowała go jak można zostać właścicielem firmy państwowej bez ryzyka i gotówki. a była w te klocki dobra bo w czasach prywatyzacji Tenczynka była doradcą pana Balcerowicza..
    produkcja ruszyła pełną parą zbyt był, kontenery hulały do USA nawet chwalono się przed załogą że po prywatyzacji bardzo jak na ten czas wzrosły zarobki w firmie (tak mówiła była pani dyrektor a wówczas już pani prezes0 gdy ktoś z sali na spotkaniu zapytał czy ten wzrost zarobków jest liczony wraz z zarządem odpowiedź brzmiała TAK. niestety pracownikom produkcyjnym w tym czasie zarobki spadły.
    później nauczyciel muzyki z Filipowic czytaj pan prezes zaczął modernizować receptury, sposoby produkcji oraz zatrudniać ludzi z ulicy za kilka złotych gdyż pracownicy którzy od lat pracowali i receptury mieli w tzw małym palcu byli za drodzy.
    pewnego razu gdy trzeba było zapłacić za transport kontenerów do USA oraz za utylizację wyrobów które nie nadawały się do spożycia gdyż zawalono sprawę podczas produkcji, zaczęły się negocjancie oraz straszenie sądami aby odwlec wniesienia horrendalnych opłat a między czasie kasa zaczęła znikać z kont firmy pod nazwą ZPOW Tenczynek sp, z o.o.
    na koniec syndyk a reszta już znana

  40. ALIBABA

    09/03/2011 o 22:32

    Hej Obywatelu No,
    Cieniutka prowokacja. Z tego wojny gminno-gminnej nie będzie, ale „plus ujemny” za oryginalność.
    Al.

  41. realista

    10/03/2011 o 07:34

    – wpisy „no” to już chyba podpadają pod paragraf ?! – gdzie jest administrator ?

  42. lokalny

    10/03/2011 o 08:16

    widzę że ruszyłem delikatny temat, no ale ja nie podałem żadnego nazwiska a nawet inicjałów. Ktoś kto jest w temacie i tak się domyśli o kogo chodzi. Dodam tylko że wystarczyło pięć lat być wiceprezesem z skromną pensyjką kilku tysięcy oraz przy prywatyzacji 2 tysiące w udziałach spółki aby stać było na otwarcie dużej firmy eksportującej produkty spożywcze jakie kiedyś eksportował Tenczynek

  43. ktoś

    10/03/2011 o 09:05

    No i w ten sposób sprzedano Polskę byle mieć swoje 10 %.

  44. lokalny

    10/03/2011 o 10:10

    każde kolejne rządy tłumaczą że „unia wymaga, unijna dyrektywa itp” pod warunkiem że trzeba przykręcić śrubę człowiekowi, natomiast gdy trzeba ludziom coś dać to się milczy. Wszystko jest niszczone, likwidowane. Najwięcej to chodzi aby zlikwidować konkurencję dla produktów z unii. Tak się stało między innymi z cukrem, polikwidowano cukrownie bo unia wymagała a dzisiaj już głośno mówią w RMF FM że polacy nagminnie jeżdżą do niemiec po cukier gdyż jest dużo tańszy. Dziwi mnie że unia nie wymaga aby mieszkańcy unii (czytaj Polski) mieli godne zarobki czy równe z krajami unijnymi do których równa się ceny

  45. realista do "lokalny"

    10/03/2011 o 11:47

    – unia wcześniej czy później się rozpadnie bo jest to okropny dziwoląg zarówno gospodarczy jak i formalno-prawny ….. – wszystkim nam wyjdzie ona bokiem bo póki co to są fundusze ale one się skończą i pozostanie tylko i wyłącznie wpłacanie do budżetu i nic w zamian …..
    – co do nakazów to prawda że wszystkie bez wyjatku musimy spełniac albo jak kto woli ślepo wykonywac, natomiast co do praw to już niestety nie jesteśmy równoprawnymi obywatelami unii – tak jak to się nam wmawia na każdy kroku ….. – przede wszystkim z winy tych którzy podpisywali traktat z wyłączeniem tzw. karty praw podstawowych …. – właśnie tam były zagwarantowane prawa obywateli do równych z unijnymi zarobków i całego zaplecza socjalnego ….. ale o tym jakoś nikt nic nie mówi …..
    – poza tym unia to nic innego jak tylko zrównanie kultur i tradycji a szkoda bo różnorodnośc jest o wiele ciekawsza ….

    • Ben

      10/03/2011 o 12:19

      Moim zdaniem po to, żeby istniała unia wystarczy spełnienie trzech warunków:
      1. Swobodny przepływ ludzi na obszarze unii.
      2. Swobodny przepływ towarów i usług (czyli handel bez ograniczeń).
      3. Swobodny przepływ kapitału.

      Pozostałe regulacje nic nie wnoszą do funkcjonowania wspólnoty, poza tym, że czasami rozśmieszą do łez, a czasami wprawiają w osłupienie.

      Realisto, myślałem że jestem odosobniony w sądzie, że unia prędzej czy później skończy swój żywot. A tutaj taka niespodzianka. 🙂

  46. lokalny

    10/03/2011 o 12:51

    w takim razie są już trzy osoby które są podobnego zdania oj oj to jest niesłychane TRZY osoby w Krzeszowicach z tym samym zdaniem i zgadzające się to chyba jakiś cud
    p. s. do tych punktów Bena jeszcze potrzebne jest takie samo traktowane mieszkańców wszystkich krajów.

    • Ben

      10/03/2011 o 13:19

      Lokalny,
      równe traktowanie mieszkańców wszystkich państw członkowskich jedynie w rozumieniu, że na terenie danego państwa (nie wspólnoty!) wszyscy – to znaczy tak „autochtoni” jak i „napływowi” są równi wobec prawa. Jeśli porównamy traktowanie mieszkańca kraju A do traktowania mieszkańca w kraju B, to wcale nie musi być tutaj znaku równości. „Równość” wewnątrz całej wspólnoty jest nierealna chociażby na różnice kulturowe, gospodarcze, geograficzne, mentalne, etniczne i wiele, wiele innych.

  47. lokalny

    10/03/2011 o 14:18

    mówiąc o równości chodzi mi o prawo karne, pracy oraz o zarobki.

    • Ben

      10/03/2011 o 14:48

      Wbrew pozorom to o czym piszesz właśnie wcale nie jest potrzebne, żeby dobrze funkcjonowała wspólnota. System ma być taki, aby motywował ludzi do działania, a nie do oczekiwania aż ktoś za nas to załatwi. Po jakimś czasie wszystko samo się wyreguluje. Grunt to nie przeszkadzać. Zwłaszcza niemądrym prawodawstwem.

  48. realista do Bena

    10/03/2011 o 15:31

    – z tym „samo się wyreguluje” to chyba nie za bardzo ….. – w Polsce się już reguluje ponad 20 lat i jeszcze się nic nie wyregulowało …., niestety prawda jest okrutna: socjalizm był utopią ale kapitalizm także a historia po prostu kołem się toczy ….

    • Ben

      10/03/2011 o 16:01

      Wyreguluje się. Jeśli tylko nikt w „samoregulacji” przeszkadzał nie będzie. I jeśli wszyscy mieszkańcy traktowani będą identycznie i wszystkie podmioty gospodarcze będą traktowane identycznie – to się „samo wyreguluje”.
      Odnośnie socjalizmu zgadzam się z Tobą w 100%. Co się tyczy kapitalizmu – już nie. Uważam kapitalizm za ustrój najlepszy z możliwych. Czysty kapitalizm. Nie kapitalizm pomieszany z socjalizmem, liberalizmem a nawet z libertynizmem.

      • realista do Bena

        10/03/2011 o 16:25

        Benie – wskaż proszę państwo, w którym funkcjonuje „czysty” kapitalizm i przynosi wymierne efekty dla jego obywateli ? – ja niestety nie potrafię takowego wskazac ….

        • Ben

          10/03/2011 o 16:49

          Ja też niestety nie potrafię wskazać. 😉

    • gruszek okruszek

      11/03/2011 o 10:48

      Napędem kapitalizmu jest żądza zysku. Gdzie tu miejsce dla poszanowania jednostki. Ludzie to tylko towar, który się kupuje i wyrzuca gdy przestają być potrzebni. Krzywe ciągle muszą piąć się w górę aby prezesi byli zadowoleni. Niestety żyjemy na planecie o ograniczonych zasobach, ale jakoś kapitaliści nie przejmują się tym zanadto produkując coraz więcej towarów z wbudowanym terminem użytkowania, zmuszając miliardy ludzi do kupowania coraz większej sterty niepotrzebnych rzeczy, które później i tak zasilają coraz większe hałdy śmieci. Nikt tym się nie przejmuje, karuzela musi kręcić się coraz szybciej napędzana drukowanymi pieniędzmi nie mającymi pokrycia. Kapitalizm to ślepa uliczka, mam tylko nadzieję, że to etap, przez który ludzkość po prosu musi przejść aby wyłoniła się z tego jakaś nowa jakość.

      • realista

        11/03/2011 o 16:23

        – coś w tym jest ….. – niektórzy twierdzą że kapitalizm (ktorego tak naprawdę w Polsce nie ma, bo póki co to jest niewolnictwo) doszedł już do bariery rozwoju i nikt nie wie co z tym dalej zrobic; wystarczy zadac proste pytanie: a mianowicie w czym powinien miec pokrycie dług ? – czy w towarze i usługach czy też w pieniądzach ?! – ani w jednym ani w drugim w każdym razie miec nie powinien bo jeśli w pieniądzach tzn. że jest ich za mało w obiegu, z kolei jeśli w towarze i usługach tzn. że trzeba coś wyprodukowac lub wyświadczyc za darmo a to zmierza do absurdu …..

  49. lokalny

    10/03/2011 o 16:51

    jedno jest pewne że gdy ktoś dorobił się majątku przez pokolenia będzie dobrym menadżerem najczęściej gdyż to najczęściej się dziedziczy. Taki właściciel firmy będzie dbał o dobrych pracowników. Natomiast tacy biznesmeni jak wielu w Polsce którzy dorobili się w kilka lat (najczęściej na przekrętach) nie wiedzą co to ciężka praca i swoją załogę w firmie traktują jak niewolników a gdy któryś się odezwie to jest odpowiedź ” na twoje miejsce jest dziesięciu więc jak ci się nie podoba to wyp……j” ot taka polska tradycja

  50. o Boże!

    10/03/2011 o 21:43

    czy to naprawdę Czesio? 😀

    • Miło

      11/03/2011 o 06:42

      popatrzeć jak ludzie się bawią, kolejny zakład pracy zamknięty ale ich płace nie są zagrożone miło wiedzieć, że życie z podatków to fajna zabawa. 🙂

      • czyli według

        11/03/2011 o 09:22

        Ciebie teraz mają wszyscy przestać się bawić, i w żałobnym kondukcie się przejść, bo zakład pracy upadł ??

        • Ben

          11/03/2011 o 09:35

          Ani tak, ani tak. Powinni udawać, że nie ma żadnego problemu.

  51. No

    10/03/2011 o 23:25

    to się Sabała we grobie obyrtął ze trzy rozy a Tytus Chałubiński ino roz… doBrawa dla Czesława! Krzeszowice tys płodhale!

    • co tam

      13/03/2011 o 14:24

      Podhale czy nie podhale ale jak się pokoże to moze dziewke ….zw… abie

  52. ło Jezusicku!

    10/03/2011 o 23:57

    łosalały chłopy. a do roboty by się zabroł jedyn s drugim a nie wywijoł psed dziouchami.

  53. miś&misia

    11/03/2011 o 00:45

    jakie barany – taki baca

  54. eee tam,

    11/03/2011 o 06:09

    barany. tu owieczki bardziej poszukiwane 😉

  55. Ben

    11/03/2011 o 09:30

    A tutaj ciekawostka z innej beczki:
    http://www.przelom.pl/przelom-online/6235/TRZEBINIA-Prawie-18-milionow-dotacji-na-strefe-gospodarcza/
    My będziemy mieć zrewitalizowane centrum, a Trzebinia strefę gospodarczą.

    • oraz

      11/03/2011 o 10:11

      „zrewitalizowane” centrum, basen, zjazd z A4 i pewnie mniejszy deficyt finanasowy z perspektywami spłaty nie koniecznie kosztem wariackich podaków,

  56. edzio

    12/03/2011 o 22:31

    niech zyje nasza kochana wladza gminy ! jak tak dalej burmistrz bedzie rzadzil na koniec kadencji juz w gminie nic nie zostanie ! to SKANDAL

    • hm

      13/03/2011 o 14:19

      romanse i dzieci zostaną

  57. tynłotty

    13/03/2011 o 01:58

    czytac sie tego nie chce. czy nad nasza gmina jest jakies fatum? a moze przez to ze nasza spolecznosc wychowana na siarskich winach z tenczynka? stad tyle u nas muzgojebow

    • a masz

      13/03/2011 o 07:53

      jakąś wiedzę o ewentualnych młodych latach nasze władzy? używali? odpowiedź faktycznie wiele wyjaśni. 😀

      • tynłotty

        13/03/2011 o 16:06

        co jestes taki zlosliwy ..tas. ‚nasza wladza’ czy ona jest z mazur czy rejonow rowu krzeszowickiego? a kto nie pil z czar tenczynskich czarow ten pewnie w ogole nigdzie i nigdy wybrany nie zostal.
        wedle zasady – swoj swojego wyczuje, swoj do swojego ciagnie – kazdy z nas krzeszowiczan wyglada podobnie przez ta siarke od pokolen w winach, ‚mamy wsiowe mordy o tonacji siarczanej’

  58. Do tynlotty

    13/03/2011 o 20:52

    Tak, fatum. Dopóki nie oddamy majątków Potockim tak się będzie działo w Miescie załozonym właśnie przez rodzine Potockich. amen. Niestety.

  59. lokalny

    14/03/2011 o 08:38

    Witam po kilku dniach nieobecności i znowu zastanawia mnie kilka spraw dotyczących produkcji Tenczynka. a w szczególności wypowiedzi tymlotty. Zanim kolego/koleżanko zaczniesz się wypowiadania na temat siarki i napojów o nazwie wino z Tenczynka poczytaj najpierw na ten temat aby bzdur nie pisać. W czasach produkcji w Tenczynku polskie przepisy wymagały podawania na etykiecie maksymalnej zawartości „siarki ” (SO2). PN mówiły o maksymalnej zawartości do 200 mg/l. Bardzo rzadko do tej ilości dochodziło a wręcz bardzo często nie było jej wcale. Głownie w nastawach robionych na początku sezonu skupu owoców a to ze względu że przy dużej zawartości SO2 nie mogły drożdże prawidłowo a wręcz wcale fermentować. Natomiast w europie dopuszczalna zawartość była do 300 mg/l z tym tylko że nie wymagano podawania tego na etykietach. Specyficzny smak i zapach w tych Tenczyńskich winach pochodził z braku tzw pielęgnacji oraz leżakowania. Wina te po 3 miesiącach od nastawienia do fermentacji były kupażowane i rozlewane. W sokach wysoko słodzonych (syropach) jest a raczej było o wiele więcej siarki ale normy nie wymagały podawania tego.

  60. tynłotty do lokalny

    14/03/2011 o 22:49

    wiesz, wszystko co piszesz to prawda, zreszta zawsze jest ciekawie dowiedziec sie czegos konkretnego.
    tylko sam rozumiesz, ze okreslenie ‚siara’ przyjelo sie lata lata temu i juz tak zostalo do konca.

  61. lokalny

    15/03/2011 o 18:21

    Zgadzam się że wiele lat temu tak właśnie nazwano wina owocowe krajowej produkcji (nieb tylko z Tenczynka) ale z tego też powodu opisałem wstępnie technologię win krajowych gdyż wina te często miały tzw „charowaty” smak i nie za bardzo przyzwoity zapach , nieznający tematu i czytający o SO2 na etykiecie tak właśnie nazwali.

  62. migvet

    18/03/2011 o 11:52

    Gardenau to złodziejska firma, skupowano ode mnie surowiec do produkcji przetworów w Tenczynku, lecz pieniędzy nie zapłacono. Po licznych interwencjach u Pani prezes obiecywano że napewno zaplacą. Gardenau zwodzi mnie już rok a pieniędzy jak nie było, tak nie ma. BANDYCKA firma z siedzibą w vWarszawie. Pan Sipiera rolnika traktuje jak woła roboczego, wstyd i hańba .Myśle że chociaż sąd RP jako obywatelowi płacącemu podatki pomoże.

    • Konkluzja

      20/03/2011 o 00:42

      teraz musztarda po obiedzie. Ewka pożegnała się z Gardenau (co miała zrobić, perfekcyjnie zrobiła) pozostało jej tylko……………. białe autko- jako prezent. Proponuję sprawdzić bagażnik, może tam jest ta………… flora bakteryjna, tradycyjne receptury czy te stare odmiany warzyw i owoców, dostarczone przez kolegę.
      Proszę popatrzeć już drugi raz jak piszą na ich stronie „a to udaje się w Tenczynku”.

  63. lokalny

    18/03/2011 o 13:00

    jedyne co to pozostał sąd gdyż za chwilę z „Browaru” nic nie pozostanie, rozkradanie browaru rozpoczął wielki muzyk i prezes Tomasz O a resztę dokończy Gardenau ot i polska rzeczywistość. tyle lat produkcja się opłaciła a i rolnikom sumiennie płacono no ale państwowe to twierdzono że było niedobre.

    Na przekrętach sprywatyzowano, później rozkradziono resztę i to co budowano przez 300 lat i było znane w całym kraju i nie tylko okazuje się niedobre i nieopłacalne.

    Jak może być opłacalne jak rolników się naciągnęło, wydoiło się co się dało, kasę wyprowadziło więc teraz likwidacja i szukanie nowej firmy której majątek jeszcze jest.
    Ot tak się robią milionerzy polscy w kilka lat

    • Konkluzja

      20/03/2011 o 00:33

      z powyższego tekstów wynika, że był Pan pracownikiem. Reagował Pan jakoś na te działania, czy tylko lokalnie na forum się Pan wypowiada?

      Nie rozumiecie zakup od syndyka za 3,5 mln a jak uda im się sprzedać nieruchomości za 4 mln to są 3,5 mln do przodu za sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa.
      Tylko co tam było zorganizowane?

      • kazik

        31/03/2011 o 22:00

        Konkluzja- termin Zorganizowana Część Przedsiębiorstwa jest terminem księgowym, ale nie zmienia to faktu , że firma Gardenau nie była zbyt dobrze ułożoną spółką.Ktoś doprowadził ją perfekcyjnie do upadku… a szkoda. Ateraz nawet „białe audi” nie stoi na prakingu…Ciekawe dlaczego?

  64. Poszkodowany

    18/03/2011 o 14:24

    Drodzy Państwo!

    Zwracam się z prośbą do wszystkich, którzy byli i są poszkodowani przez firmę Gardenau Sp. z o.o. (Zakład w Tenczynku). Sprawa dotyczy niekompetencji i braku rzetelności w słowności i dotrzymywaniu umów przez tę firmę. Bardzo proszę o kontakt mailowy w celu podjęcia niezbędnych działań dotyczących bezwzględnego wyegzekwowania pieniędzy. Dotyczy to zarówno rolników, pracowników jak i firm współpracujących z Tenczynkiem. Mail: poszkodowani_przez_gardenau@onet.eu

    • Konkluzja

      20/03/2011 o 00:49

      Propozycja- przekierunkować wszystkie wiadomości na uwaga@tvn.pl. Po takiej reklamie to trzy zmiany w Stoczku jak nic.

      • Wszyscy

        20/03/2011 o 08:15

        dużo szczekacie a na komentarzach na pipidowej stronie się skończy.

  65. lokalny

    21/03/2011 o 21:13

    do wszyscy , sądzę że albo się czegoś nachlałeś albo mało wiesz i postanowiłeś cokolwiek napisać

  66. Wladko

    21/03/2011 o 21:52

    Z ta uwagą był by niezly pomysl. dzis juz Tenczynek w niej wystapil, pt. Pies-widmo

  67. Wladko

    21/03/2011 o 21:57

    Z tą uwagą to niezły pomysł. Tenczynek już w niej wystąpił dziś tylko w innej sprawie Pies- Widmo

  68. lokalny

    05/04/2011 o 18:25

    Postanowiłem pospacerować w lesie Tenczyńskim gdzie znajduje się ujęcie wody dla ZPOW i stwierdziłem że to ujecie nie jest eksploatowane od wielu lat więc to że jest własne ujęcie wody to już bzdura gdyż sączki są pozamulane porozbijane studzienki zbiorcze a i zarośnięte wszystko ogromnymi już drzewami. Sądzę że koszt odbudowy tego ujęcia przekroczy znacznie wartość ujmowanej wody, poza tym nie ma pewności w jakim stanie jest rurociąg a jest go kilka kilometrów i w dodatku część terenami leśnymi. W Polsce wszystko się dewastuje byle by tylko kilka złotych wydoić z byłego majątku państwowego

    • Konkluzja

      09/04/2011 o 23:53

      z tym ujęciem w lesie to racja, przestano go eksploatować w 2000 roku. Własną studnię uruchomiono w 2001/2002 (inż Łatak) ze względów oszczędnościowych. Studnia znajduje się u podnóża Buczyny i działała do końca agonii tj luty 2011.
      Szkoda zakładu- piękna tradycja i wspomnienia, teraz Nadwiślańska będzie zmieniać nazwę na Mazowiecka.

  69. rita

    07/04/2011 o 23:13

    o czym tu gadać prawie 5ha ile to działek a ile kasy CENTRUM ktoś to dobrze zaplanował

  70. lokalny

    12/04/2011 o 10:44

    inż Łatak ? kto mu ten tytuł dał w technikum takiego tytułu się nie zdobywa

  71. lokalny

    12/04/2011 o 10:47

    studnia u podnóża Buczyny???? w którym miejscu ? tam był tylko odwiert studni głębinowej który był zaplombowany gdyż dowiercono się do wód siarczanych (opisałem to wcześniej) . Konkluzja opisz jaśniej w którym miejscu miała by być ta studnia a wyjaśnię to dokładnie. Cały teren ZPOW znam bardzo dokładnie łącznie z historią

    • konkluzja

      20/04/2011 o 23:26

      studnia jest na terenie ZPOW na tyłach działki OSP (która kiedyś należała także do Browaru). Studnia zasilała produkcję zarówno w wodę technologiczną do produkcji, jak i chłodzenia. Woda magazynowana była w silosach winiarskich. Oprócz tego w czasie kampanii ogórkowej Zakład wspomagał się wodą miejską (Czatkowice). Lokalny, pracowałeś w Browarze? Ja miałem tą przyjemność przez 7 lat, więc wiem skąd czerpaliśmy wodę.
      Wodociąg drewniany został zamknięty w 2000/2001 z powodu złego stanu (przepuszczał i zalewał prywatne działki) odcinka kościół- browar. Sam pamiętam jak przechodziliśmy na wodę miejską a potem na własną studnię.
      Co do budowli sączków, kolektorów to w 2006 roku Zakład oddał je nadleśnictwu, nie mając pieniędzy na remont i zabezpieczenie.

      • lokalny

        21/04/2011 o 12:30

        kolego, pracowałem ponad 20 lat i właśnie w dziale technicznym, jak można by było czerpać wodę z działki która była własnością OSP? w tamtym miejscu było ujecie wody ale miejskiej, drugie ujęcie miejskiej wody było z innego odcinka w górnej cześć „browaru” to ujęcie wewnętrznie było nazywane w modrzewiach. więc woda jak nazwałeś magazynowana w silosach winiarskich to mogla być magazynowana ze studni tej przy myjce samochodowej bo ona miała stosunkowo małą wydajność a zbiorniku do magazynowania które były nad laboratorium były za małe. Niestety pożegnałem się z browaru po kolejnej sprzeczce z ówczesnym prezesem O….m.
        Co do studni za OSP według Ciebie za OSP czyżby pod estradą?

      • lokalny

        21/04/2011 o 13:41

        jeszcze jedno rurociąg drewniany został zlikwidowany jak to nazwałeś w końcu lat 50 a początku 60 gdyż właśnie zaczęły przeciekać i wówczas zmieniono rury drewniane na stalowe i żeliwne więc wymieniono a nie zlikwidowane. Pan prezes Ożóg patrzył tylko jak wyciągnąć kasę z browaru więc nie modernizował tego rurociągu. Powodem nie tyle przecieki były winne bo woda była z tego ujęcia stosunkowo tania tylko nie stać było go na pozwolenie wodno prawne na korzystanie z tego ujęcia więc zakręcono zawory i teraz w tamtym miejscu lasu są bardzo duże bagna, przynajmniej staw wroński ma więcej czystej wody

  72. Zainteresowany

    12/04/2011 o 13:49

    Witaj Lokalny. Czy mowa tutaj o budynku w środku lasu idąc od Stawu Wrońskiego w kierunku zamku? Natrafiłem na to kiedyś przypadkowo i nikt nie potrafił mi do tej pory udzielić jasnej odpowiedzi co to za budowla.

  73. lokalny

    12/04/2011 o 17:11

    Tak jeśli ten budynek jest przysypany ziemią i wystają z niego wentylatory a wejście jest od strony stawu (metalowe kute drzwi) to jest to zbiornik zbiorczy tych właśnie źródeł a same tzw sączki i studzienki zbiorcze to są takie usytuowane w górze terenu i rozrzucone aż bo ulicę tzw Krakowską od góry . Sączki to niewielkie studzienki betonowe okrągłe przykryte stalowymi wiekami jak pamiętam koloru zielonego groszkowego a studzienki zbiorcze to trochę większe betonowe i kwadratowe budowle ok 2/2 metra . Zbiornik zbiorczy jest wykonany głęboko w ziemi (głębokość ok 3 lub 4 metry i jest podzielony na dwa niezależne układy i gdyby były puste to wchodząc do nich przekonałbyś się że są w układzie jak s pojemność obydwóch zbiorników to ok 300 m3 pojemności.

  74. lokalny

    12/04/2011 o 17:23

    Jeszcze jedno dodam : rurociąg idzie koło stawu Wrońskiego za czasów gdy ZPOW było jeszcze browarem tenże rurociąg wykonany był z drewna, drugie ujęcie wody było wykonane ze stawu i korzystano z wody ze stawu do mycia beczek i słodowni natomiast do produkcji używano wody z źródeł. przełączanie wody było w okolicy posesji państwa Najner. W czasie produkcji piwa staw Wroński używano również do pozyskiwania lodu w zimie i składowano go w tzw „lodni” która po wojnie została rozebrana a usytuowana była w miejscu gdzie od strony bramy za czasów ZPOW był widoczne duże beczki stalowe. Zmagazynowanego lodu wystarczało na okładanie transportowanych beczek z piwem furmankami przez całe lato

  75. SKANDAL

    17/05/2011 o 21:41

    To skandal, ze nazwa wlasna zostaje „uprowadzona” w inne rejony Polski. Kto podpisal taka umowe i dopuscil do tego?????? Gmina ma chyba prawnikow i powinna bronic interesow lokalnych. Czy ktos poniesie konsekwencje personalne za swoja glupote i brak umiejetnosci przewidywania??? Nazwa wlasna „Krakow” nie posluguja sie we Wroclawiu wiec „Tenczynek” ma zostac w Tenczynku!!!

  76. prawników?

    18/05/2011 o 06:10

    gdzie?

    • unikat

      05/07/2011 o 16:32

      Tenczynek jest znakiem towarowym zarejstrowanym w Urzędzie Patentowym- taj jak Pudliszki, Winiary , Kwidzyń – mo zna go sobie kupić i używać i produkować nawet na Madagaskarze bez pytania kogokolwiek …. jak w Tenczynku było żle to jakoś nikt sie nie interesował i nie kwapił do pomocy…. teraz larum wielkie!!! Mamy kapitalizm i wolny rynek. Trudno. mnie też jest szkoda, ale móiw si e treudno.

  77. krooooolik

    23/02/2012 o 12:31

    Kupiłem wczoraj sok malinowy „nowego” Tenczynka. Ale syf! Nic im marka nie pomoże jeśli z jakością zjechali kilka półek niżej….

    • konkluzja

      29/03/2012 o 23:36

      Prawda, że pyszny? „Na gorąco” ktoś sklecił recepturę. Mają nowy smak – malina z imbirem i goździkami. A który sok malinowy jest najlepszy? Ja kupuję w Almie taki Sekret Babuni- dobra cena i jakość

  78. bocek

    13/03/2014 o 19:55

    Lokalny-jesteś może jeszcze tutaj? Chciałbym się z Tobą skontaktowac jeśli to możliwe.Pozdr

  79. MIESZKANIEC

    14/03/2014 o 08:25

    Szanowni zainteresowani, jedynym organem , który może rozstrzygnąć wszystkie nieprawidłowości w UMiG Krzeszowice jest Prokuratura- zebrać kolektyw , wypełnić druki do Prokuratury- resztą zajmie się sama Prokuratura, bo innego sposobu na tą władzę nie ma, Prokuratury boją się panicznie, ale po co się stresować samemu , niech to w końcu rozwiąże właściwa instytucja, bo za dużo w tym urzędzie błędów, za dużo osobistych zysków, za dużo małych zadań za duże pieniądze, musi być bezwzględna kontrola !

  80. Anonim

    29/03/2014 o 22:35

    Czy może ktoś wie co z leżakowniami browaru się stało ?

  81. Indiana Jones

    06/04/2014 o 11:18

    A czy ktoś wie jak można uzyskać zgode na wejscie na teren ZPOW?

  82. Info_lokalne

    06/04/2014 o 16:18

    A co nasza Jolanta Tryczyńska ma wspólnego z zakładem w Tenczynku?

  83. Ignacy

    06/04/2014 o 18:47

    Jak to co, przeciez byla tam przez wiele lat prawnikiem za czasów Ożoga a potem rada nadzorcza z Oźogiem na czele wybrala ją prezesem a kobite Ozoga wiceprezesem aby Ozog mogl dalej dokonczyc dziela i wyniesc reszte kasy z zakladu zeby miec za co splacic dlugi.

  84. Ptasiek

    21/04/2014 o 20:42

    Przygladam sie Waszym wypocinom ale nie macie sie juz czym martwic. Browar w Tenczynku ma bowiem nabywce i jest to duzy ogolnopolski browar :))))))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę