Wydarzenia

Żbik w drugiej lidze, Baranowski na wylocie

To może być transfer roku. Prawy napastnik Czesława Bartla postanowił zrezygnować ze stanowiska wiceburmistrza i wrócić na ulicą Grunwaldzką. Od kwietnia w urzędzie będzie obowiązywało nowe rozdanie. Kto okaże się najsłabszym ogniwem i odpadnie z gry?

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz postanowił odkryć karty. Z urzędem od kwietnia żegna się kierownik Referatu ds. Działalności Gospodarczej i Wspierania Przedsiębiorczości Artur Baranowski. Od pierwszego obejmie stanowisko zastępcy dyrektora Ośrodka Rehabilitacji Narządów Ruchu. Panowie Baranowski i Osiniak (dyrektor ORNR) na pewno znajdą wspólny język, wszak obaj należą do krzeszowickiego koła Platformy Obywatelskiej.

Od kwietnia naczelnikiem wydziału inwestycji przestaje być Łukasz Wróblewski – ilość skarg na pracę kierowanej przez niego jednostki zaważyła na decyzji o zmianie kierownictwa. Wróblewski zasili szeregi swojej brygady … w Referacie Strategii i Planowania.

Po ponad czterech latach na ulicę Grunwaldzką powraca „szara eminencja” krzeszowickiego magistratu. Andrzej Żbik będzie musiał pożegnać się z 99 tysiącami złotych rocznie. Jak przyznaje w wywiadzie dla Dziennika Polskiego burmistrz Bartl, Żbik sam zaproponował zmianę stanowiska. Na spotkaniu z mieszkańcami Tenczynka wiceburmistrz  podkreślił, że na prestiżu mu nie zależy. Od kwietnia będzie pełnił funkcję naczelnika Wydziału Inwestycji, Remontów i Infrastruktury Technicznej.

60 komentarzy

60 Komentarzy

  1. ????????????????

    28/03/2011 o 21:15

    a ja jestem cikeawy,
    kto jest przegranym a kto wygrany….
    …wiem, co powiesz
    wsadź sobie nos do kawy.

    I jak zawsze można liczyć na krzeszowice…
    nigdy nie pozwolą się nudzić – tego to się chyba nikt ;nie spodziewal…
    a czy tak na prawdę Pan … – to stanowisko zastępcy dyrektora to na otarcie łez ???

  2. społecznica

    28/03/2011 o 21:35

    Błąd muminku, Baranowski sam napisał o rozwiązanie stosunku pracy i tym zaskoczył chyba wszystkich a najwięcej swojego szefa.

  3. wyrrrr

    28/03/2011 o 22:16

    No tak, sam się zwolnił jak już dostał cieplutką posadkę w ORNR … mniej się narobi, a więcej zarobi 🙂

  4. to

    29/03/2011 o 01:39

    Dwóch vice i sektretarz to była niczym nie poparta ekstrwagancja władzy. Pytanie teraz czy po przetasowaniach coś wreszcie się ruszy z inwestorami, terenami pod inwestycje czy strefą..? Czekamy.

    Czy zastępca ORNR to nie jest stanowisko, na które powinien byc rozpisany konkurs? Chłopcy dzielą się krzesełkami jak w prywatnym folwarku

    • to akurat

      29/03/2011 o 02:07

      jest domeną tego kraju – kto by nie rządził wszędzie wsadza swoich ludzi, byle tylko koledzy mieli się dobrze. Nie ma znaczenia ich wiedza, doświadczenie. Grunt to się ustawić, chociaż na te kilka latek…
      Tyle tylko że żadna władza tego nie zmieni, bo przecież tak jest dobrze, bo społeczeństwo daje na to ciche przyzwolenie nie robiąc nic poza szeptaniem w cieniu internetowych zakamarków. No to mamy co sobie wybraliśmy. Ale żeby nie było – jak wybierzemy co innego (czytaj – inną partię) będzie tak samo, co do tego nie ma złudzeń…

    • akurat

      29/03/2011 o 08:27

      sekretarz – nierób został.

      • jak to

        29/03/2011 o 11:25

        nierób? A kto wymyślił kuriera samorządowego? Się zmęczył po robocie 😉

    • akurat

      29/03/2011 o 23:15

      ruszy ze strefą 😉 chyba, że szarą 😉

  5. No

    29/03/2011 o 15:38

    Niektórzy mówią, że zmiany w urzędzie spowodowane są wyrokami sądowymi, które już burmistrz czuje na swoich plecach.
    Znalazł sobie kozłów ofiarnych, więc w sądzie na swoje usprawiedliwienie powie, że wyciągnął konsekwencje w stosunku do winnych nieprzestrzegania prawa.
    A co do pana Żbika, to mu się nie dziwię, że przystał na propozycję naczelnika Inwestycji, robotę zna a i do emeryturu już nie daleko, bo kto przyjmie do pracy starego dziadka.
    Pan Baranowski natomiast jest za sprytny, aby pozostać w urzędowym bagienku.

    • Ben

      29/03/2011 o 16:06

      „No”, 3 lata temu przytoczyłem w wątku http://krzeszowiceone.pl/archive/2008/01/02/osi-gniecia-burmistrza-nagrodzone.html pewną anegdotę. Pozwolę sobie na jej przypomnienie.

      Również dzisiaj zastrzegam, że wszelkie ewentualne podobieństwo do jakichkolwiek osób lub sytuacji jest przypadkowe i niezamierzone.

      Otóż w pewnej firmie zmieniał się prezes zarządu. Doszło do spotkania prezesa ustępującego z nowym. Ustępujący wręczył nowemu trzy koperty ponumerowane od 1 do 3 i powiedział tak: jeśli będziesz w firmie miał problemy, to otwórz kopertę z numerem 1 i zastosuj się do tego, co tam napisane. Jeśli po jakimś czasie problemy znów się pojawią, to otwórz kopertę z numerem 2. Jeśli rada zapisana w kopercie nr 2 nie przyniesie rozwiązania problemu, to otwórz kopertę nr 3 i zrób to, co przeczytasz.
      Nowy prezes urzęduje, po jakimś czasie sprzedaż i produkcja spada związki zawodowe zaczęły domagać się podwyżek i osłon socjalnych. Prezes otwiera kopertę nr 1 i czyta: “zwal wszystko na poprzednika”. Tak oczywiście zrobił, zwołał zebranie załogi i wyjaśnił, że miał zbyt mało czasu, aby naprawić to wszystko, co zepsuł poprzedni prezes. Poprosił o więcej czasu … i tym samym zażegnał problem.
      Jak to w życiu po kilku miesiącach sytuacja się powtarza: niska sprzedaż, mała produkcja, związki zawodowe. Prezes pomyślał: muszę otworzyć druga kopertę. Jak pomyślał, tak zrobił. A była w niej kartka z radą: “znajdź kozła ofiarnego”. Podziękował w duchu poprzedniemu prezesowi za cenną radę, zwołał zebranie załogi na którym wylał kubły pomyj na jednego z dyrektorów oraz oskarżył go o ukrywanie wiedzy o stanie firmy oraz o brak jakichkolwiek działań naprawczych. Po oracji skierowanej do załogi wylał dyrektora dyscyplinarnie. Znów zyskał na czasie.
      Po kilku miesiącach sytuacja się powtarza: związki chcą strajkować, banki wstrzymały kredyty dla firmy. Prezes myśli – nie ma co, otwieram trzecia kopertę. Wyciąga kartkę, a na niej napisana rada: “przygotuj trzy koperty dla swojego następcy”.

    • Tak

      30/03/2011 o 13:15

      Podobno toczą się sprawy karne!!! wiecie co s o tym???

  6. leonsio

    29/03/2011 o 15:47

    czy mogę o coś zapytać?

    z poważaniem, Leonsio mąż Izaury

  7. realista

    29/03/2011 o 17:37

    – po burzliwym, minionym okresie ORNR, jak wiadomo – placówka ta działała bez dyrekcji i działała bardzo sprawnie …. i bez konfliktów, powołano nowego dyrektora i było też bez zarzutu ….. – pytanie zatem po co drugi dyrektor ? – pomijając wątek konkursu na takie stanowisko ….

    • Jak PO co ?

      29/03/2011 o 17:46

      bo to właśnie to co sobie wybraliśmy – Pospolita Republika Kolesi.

  8. Ania

    29/03/2011 o 20:03

    Coś intuicyjne czuję że zmiany mają podwójne dno. Przy ulicy grunwaldzkiej dziś mówią że teraz będzie jak Jagiełły tylko bez Jagiełły, czyli wielkie rozczarowanie

  9. W

    29/03/2011 o 20:05

    urzędzie też są zatrudnienione osoby bez konkursów i na umowy zleceń i nikt nie robi z tego afery, czy to jest zgodnie z prawem?

  10. mam

    30/03/2011 o 00:31

    przeczucie, że to nie jest przebłysk czyjegoś racjonalnego myślenia, a raczej przejaw czyjejś paniki. Tacy „mocni goście” jak pan Ż. nie poddają się tak łatwo bez powodu.

    • duży

      30/03/2011 o 07:29

      nie zawsze jest mocny 😉 a baca nie wie chyba co robi.:D

  11. a

    30/03/2011 o 09:43

    którzy to urzędnicy są zatrudniani bez konkursów? Chetnie się dowiem.

  12. a!

    30/03/2011 o 11:49

    a chociażby zatrudniony na ul. ogrodowej pociotek burmistrza a o szczegółach pewnie powie dział kadr.

    • do a

      30/03/2011 o 17:24

      Pudło – pociotek jest na stażu do maja!

  13. Pociotek

    30/03/2011 o 12:14

    nie pracuje na stanowisku urzędniczym więc nie musiał być zatrudniony z konkursu, nie wszystkie stanowiska są urzędnicze a na te które nie są (konserwator, kierowca, sprzataczka itp.) nie ma konkursów. Dowiedz sie najpierw jakie ma stanowisko (od działu kadr) a potem pisz głupoty. A jeśli ma urzędnicze to jest nadużycie ale od badania i ścigania tego są odpowiednie organy.

    • foch

      30/03/2011 o 15:35

      ale i tak trochę brzydko pachnie to nepotyzmem…

  14. a!

    30/03/2011 o 16:31

    to ten pociotek kieruje myszką komputerową, konserwuje biurowy fotel i sprząta filiżanki po kawie. Nie bądź śmieszny!

    • Może

      30/03/2011 o 20:46

      sprawdź co robi, ja nie wiem, ale jesli nie piastuje stanowiska urzędniczego nie musiał startować w konkursie to jest pewne…

      • ech,

        30/03/2011 o 22:14

        piastują ci oni, piastują . szkoda, że nie pracują.

        • odezwał się

          31/03/2011 o 15:04

          ten co niby mu się wydaje, że ciężko pracuje..

  15. ktoś

    01/04/2011 o 17:50

    No i co się porobiło na prima aprilis,żbik zszedł a baran wylizł

  16. asertywny

    01/04/2011 o 20:27

    się nam drogi Muminek z prawdą w stosunku do Pana Baranowskiego rozminął. żądnego „wylotu” nie było. była to zwykła decyzja o zmianie pracodawcy co wielu nas w życiu czyniło. moim skromnym zdaniem „Balneologia” na tym zyska a gmina ( niestety ) straci. do ORNR trafiła osoba młoda i konkretna która swoim profesjonalizmem może tylko poprawić wyniki i tak już dobrze prosperującej instytucji.

    • :D

      01/04/2011 o 20:55

      buhahaha! ależ pan ma wysoką samoocenę panie Arturze 😉

      • wiki

        02/04/2011 o 01:41

        Myślę że to nie Pan Artur ale szczerze powiedziawszy jako fachowca docenia go mnóstwo osób więc faktycznie to źle dla gminy 🙂

        • a w jakiej

          02/04/2011 o 12:31

          branży fachowca? rozdawania uśmiechów, czy całowania po rączkach? 😀

      • asertywny

        02/04/2011 o 20:51

        to nie był wpis Pana Baranowskiego wiec nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za to porównanie gdyż uważam że to naprawdę fajny gość i dobry fachowiec

        • ej

          02/04/2011 o 20:52

          bajoku 😀

          • asertywny

            03/04/2011 o 15:20

            mądrej głowie dość po słowie ……….. ale widzę że niektórym nawet wielotomowe tłumaczenie nie pomoże więc trudno.

          • a co mi

            03/04/2011 o 18:43

            możesz wytłumaczyć, jak znam gościa z jego działalności wśród przedsiębiorców i w lgd zdrój chociażby 😀

        • Tak

          04/04/2011 o 08:42

          znam przedsiębiorce ktory przyszedłł do p Artura i chciał pomocy a pan Artur chciał tylko powyciągac jakie ów przedsiebiorca ma pomysły ale w zaden sposob nie umiał nic pomoc bo i co pozmoe ja jest niemy

          • a ja

            04/04/2011 o 08:51

            znam takich do których jeździł z burmistrzem tylko po to, żeby tego pana poparli. podobno i jego obecność w platf nie była tak całkiem ideowa 😉 ale to wie tylko on sam . my możemy snuć domysły i nic z tego nie wyniknie. po owocach go poznamy. w urzędzie nie zaowocował, może będzie mu to dane na nowym stanowisku.

    • momo

      02/04/2011 o 05:40

      Zwłaszcza ci ktorzy mieli przyjemność go poznać. To bardzo miły człowiek, ale za dużo srok połapał za ogon i dzięki temu kiepsko wykonuje swe obowiązki. Jego działania jako fachowca oceniam bardzo nisko.

  17. realista

    02/04/2011 o 09:01

    – no cóż, zbliżają się wybory parlamentarne, notowania ugrupowania rządzącego spadają a więc …… – i tak to właśnie działa …

  18. Ba

    02/04/2011 o 09:07

    Baranowski fachowiec, ale w jakiej dziedzinie? Może byłby, w administracji i aż dziwne, że długo tutaj nie zabawił.

  19. Ania

    02/04/2011 o 10:10

    Pan Artur w listopadzie może wrócić powrotnie do magistaru, gdy dyrektor osiniak poleci z krzesła. Pozostawił sobie otwarte w tym celu drzwi, bo jedna z jego podopiecznych piastuje fotel p.o. kierownika.
    Junior Żbik – nowo mianowany naczelnik, z naruszeniem prawa, czyli bez konkursu został naczelnikiem – sick !!!!
    Jak dobrze sobie przypominam, to za panowania Szanownego Burmistrza Jagiełły był on kierownikiem referatu inwestycji, a to stanowisko zostało później zlikwidowane. Zrobiono reorganizację i utworzono wydział inwestycji włączając do niego referat drogowy. Czyli coś nowego niż momencie powołania.
    Dlaczego zatem, nieprzemyślana decyzji i znowu naruszenie prawa. Czy nie powinien być ogłoszony konkurs, albo ewentualne krzesło p.o. Naczelnika Wydziału.
    Jeden z radnych, z dużą dozą prawdopodobieństwa zapyta o naruszenie tych procedur na najbliższej sesji.

    • asertywny

      02/04/2011 o 20:58

      tak dla Twojej wiadomości droga Aniu nazwiska piszemy z dużej litery chyba że zazdrość tak bardzo ściska Ci pewną część ciała iż Ci to przez klawiaturę nie przechodzi. nie wiem skąd Twój bzdurny wymysł jako Pan Andrzej Osiniak miałby „wylecieć” ze stanowiska. jeśli ma to być zmiana układu politycznego to pragnę przypomnieć jaśnie ociemniałej iż wybory lokalne mamy już za sobą a parlamentarne w tym temacie raczej nic nie zmienią

      pozdrawiam Cie droga aNIU

      • widzę

        03/04/2011 o 21:38

        że asertywny jednak nie jest panem AB, bo ten ostatni wiedziałby chyba jak się stołeczki w takich firmach jak ORNR rozdaje. Oj gościu, a innym od ociemniałych wymyślasz…..

        • asertywny

          06/04/2011 o 20:02

          skoro jesteś tak świetnie poinformowany to wyjaśnij mi proszę czy wybory parlamentarne były w zeszłym roku. bo z tego co mi się wydaje to chyba nie a zmiana na stanowisku dyrektora nastąpiła kilka miesięcy temu. więc jeśli chcesz napisać cokolwiek byle tylko zaistnieć to proszę Cię odpuść sobie.

          zresztą PISzcie sobie co chcecie to i tak nic nie zmieni

        • asertywny

          06/04/2011 o 20:11

          a jeszcze jeden fakcik z życia Balneologii. Pani Katarzyna Siata posadę dyrektora objęła bodajże w październiku 2002 roku czyli ponad rok po wyborach parlamentarnych. jak widać znowu niektórzy wykazują brak podstawowej wiedzy a przedstawiają się jako znawcy zagadnień bardziej skomplikowanych. tak więc proszę Was wróćcie do piaskownicy i tam spełniajcie swoje ambicje.

          • mieszkaniec

            06/04/2011 o 20:30

            pół roku maks wytrzyma obecny układ w balneologii

          • a jaką wiedzę

            06/04/2011 o 22:30

            większą niż pani Siata posiada pan Baranowski z zakresu działania i rozwoju ZOZ-ów ? Bo o ile dla pana Osiniaka nie jest to pierwszy ZOZ w jakim zarządza, to nie bardzo rozumiem jak się ma do tego wybór Baranowskiego ? Proszę panie asertywny wymienić mi w jakich to przedsiębiorstwach zarządzał bądź też miał sukcesy pan Arturek ? Tylko fakty, suche fakty, a nie teksty i piaskownicach, zabawkach i o PISaniu, bo jak narazie to widzę że broni pan Baranowskiego lepiej niż niejeden z przybocznej gwardii prezesa wspomnianej wyżej partii.

  20. realista

    02/04/2011 o 11:08

    – tak to już niestety jest, że zaraz po wyborach wygrana partia obsadza wszelkie publiczne stanowiska swoimi członkami (niejednokrotnie biernymi ale wiernymi) ….. – cel takiego działania wydaje się oczywisty i zarazem trochę zrozumiały w aspekcie logiki: chodzi oczywiście o finanse pratii …., nikt przy zrowych zmysłach nie dałby ani złotówki na jakąkolwiek partię polityczną !!!!, a tak to beneficjenci wyborów mają zapewniony dochód z części sowitych wynagrodzeń …..

  21. mieszkaniec

    02/04/2011 o 11:31

    Duży problem jest wtedy gdy wiele się obiecało przed wyborami, a teraz ludzie przychodzą i chcą realizacji obietnic, a tu nie doś że ma pomysłu to jeszcze nie ma za co.
    Planowanie i przewidywanie wzięło w łeb. Taki stan mamy dziś w gminie.

  22. Ba

    02/04/2011 o 13:07

    Baranowski uśmiechy rozdaje, bo taki ma wyraz twarzy a całuje po rączkach tylko te panie, zapewniam, od których coś potrzebuje. Nie wiem natomiast, jak jest z panami.

    • krysia

      02/04/2011 o 21:10

      wielu mówi ze niektórych panów też całuje choć inni twierdzą że wchodzi im w to co niby innym całuje ale ja mysle że to wszystko w cudzysłowiu , bo arturek jest po prostu milutki lizodup . A tak na marginesie jakie są efekty 4 letniej pracy arturka jakies inwestycje, rozwoj przedsiębiorczosci nie nie o to chodziło . a co odpowiedzcie sobie sami

  23. Jerzy

    02/04/2011 o 13:18

    Ja w innej sprawie. W sprawie recept, których od paru dni w naszej Przychodni, lekarz już nie może wypisywać „na telefon”
    Teraz po receptę trzeba przyjść osobiście. Panie rejestratorki mówią, że to zarządzenie Ministerstwa Zdrowia. Nota bene dotychczasowa procedura była sprzyjająca dla pacjenta.

    • a konkretniej ?

      02/04/2011 o 14:41

      W sensie o co chodzi z wypisywaniem „na telefon” ? Że dzwonię do ZOZu do rejestracji i proszę panią która rejestruje aby pan doktor wypisał mi depomedrol bo mnie znowu stawy bolą ? Bo jeżeli tak to może by jednak wypadało, aby lekarz najpierw zobaczył czy na pewno mnie bolą ?

  24. Jerzy

    02/04/2011 o 16:26

    Ja rejestruję się co jakiś czas u lekarza, który sprawdza efekty leczenia, ale nie zawsze jest taka konieczność. Przez telefon, często korzystałem z pomocy pań rejestratorek, które z moją kartoteką szły do lekarza, a on wypisywał mi receptę na kontynuacje leków. Lekarz mnie zna i od lat mnie leczy i chyba w takim postępowaniu nie było żadnej nieprawidłowości. Teraz nie ma takiego usprawnienia i tworzą się kolejki.

  25. asertywny

    08/04/2011 o 21:28

    jeśli chodzi o ilość przedsiębiorstw w których zarządzał Pan Baranowski to oczywiście trudno tu mówić o jakimś wyniku. jednakże od zarządzania Balneologiom jest Pan Osiniak i dopiero on wyszukuje sobie osoby na odpowiednie stanowiska i rozdziela im zadania. tak też pewnie będzie i w tym przypadku. Rządził będzie Pan Andrzej a Pan Baranowski realizował jego politykę prowadzenia ośrodka. tak działa większość przedsiębiorstw w których władze ma prezes ( zarząd ) a poniżej znajdują się „tematyczni” dyrektorzy ( personalny, handlowy itd ) realizujący politykę firmy.

    PS wynik wyborów i nominacja Pani Katarzyny to był „suchy fakt” więc nie wiem skąd zarzut o piaskownicach i zabawach ( no chyba że ktoś właśnie z tej piskownicy wyszedł i mu się dwa światy nałożyły. świat obłędu na świat ogólego sPISku.

    • o

      08/04/2011 o 22:12

      piaskownicach pisał Pan, nie ja 🙂
      A co do zarządzania, wykonywania poleceń i innych wicedyrektorskich obowiązków – tu chodzi tylko o to, że tworzy się stanowisko specjalnie dla kogoś, a nie specjalnie z potrzeby. Niestety nie jest to jedyny przypadek, gdzie tworzy się coś co nie jest do końca potrzebne (nie twierdzę że wogóle nie jest, ale jakoś balneologia dobrze sobie radziła z samym dyrektorem Osiniakiem).
      Chodzi tu bardziej o fakt, że tworzy się stanowisko, zapewnie bardzo dobrze płatne, podczas gdy pracownicy najniższego i średniego szczebla zapewne za premie, którą by otrzymali, a którą właśnie „skonsusmowano” na comiesięczną pencję wicedyrektora pracowali by wydajniej. Bo tak naprawdę to balneologia istnieje nie dzięki temu, że dwóch dyrektorów ma pomysł, a dzięki temu że podrzędnemu pracownikowi chce się pracować, i wykonuje swoja pracę dobrze, bo to on generuje przychód dla przedsiębiorstwa, nie dyrektor. Dyrektor ma tylko tym przychodem dobrze zarządzać.

      • asertywny

        09/04/2011 o 08:04

        a może poczekajmy aż czas wszystko oceni. wszystkim krytykującym pragnę tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz. ciężko się zaczyna jeśli już na początku słyszy się same słowa krytyki. chyba każdemu z nas byłoby średnio przyjemnie gdyby naszą pracę oceniono negatywnie już na samym starcie.

        czas pokaże czy ruch Pana Osiniaka był dobry czy nie ( ja wieżę że tak 🙂 )

        co do ” podrzędnych pracowników ” Balneologi to pełen szacunek bo są grupą naprawdę fajnych ludzi świetnie wykonujących swe obowiązki

        pozdrowienia dla wszystkich 🙂

  26. Jurek

    09/04/2011 o 12:02

    Co Osiniak miał do gadania. Ustalili co i jak i tyle. Ej asertywny, nie wierz nigdy kobiecie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę